Login lub e-mail Hasło   

Mućka

Krowa? - A co to?...
Wyświetlenia: 1.978 Zamieszczono 04/10/2012

 ...

Mućka

Oto materiał o… krowach. Widział ktoś z was na żywo kiedyś krowę? Mam nadzieję, że jeszcze nie jest tak źle i większość z was, drodzy czytelnicy tego kiepskiego tekstu, widziała kiedyś krowę, mam nadzieję, ponieważ w niedalekiej przyszłości taki o to obrazek może odejść w zapomnienie i stanie się tylko „legendą”.

 

 A oto podejście Wedyjskie do zagadnienia pt. "Krowa".

Osobiście nigdy nie słyszałem, żeby ktoś śpiewał krowom mantry, ale koncepcja jest bardzo ciekawa.

 

- I.A. Głoba - Odpowiedzi na pytania.

- "Czy można pić mleko domowej krowy? Czy pogarszamy swoją karmę zabierając mleko cielakowi?".

- Jeśli zabieralibyśmy mleko dzikiej krowie...

- pozbawiając cielaczka jedynego sposobu karmienia...

- to faktycznie pogarszalibyśmy swoją karmę.

- Ale w naturze obecnie nikt nie zabiera mleka dzikim krowom.

- Wszyscy biorą mleko od krów domowych.

- W takim wypadku trudno powiedzieć, że pogarszamy swoją karmę.

- Jeśli ludzie właściwie traktują swoją domową krowę...

- to oznacza, że następuje między nimi "umowa", że...

- zapewnią jej karmienie w zimie, że...

- zapewnią ochronę w formie obórki.

- Ochronią ją przed chorobami i przed pasożytami...

- a tym samym stworzą jej określone, sprzyjające warunki... 

- przynoszące jej same dobrodziejstwa.

- W rewanżu krowa, część mleka...

- produkuje specjalnie dla gospodarzy...

- ponad to, co potrzeba cielakowi dla normalnego wzrostu.

- Na tym polega "umowa" między człowiekiem, a domową krową.

- Oczywiście trzeba być świadomym tej współpracy...

- istnieją w Kulturze Wedyjskiej mantry ukierunkowane na...

- uwielbienie dla krowy jako przejaw Bogini Matki Ziemi.

- Przejaw jej wcielonej energii w formie materialnej...

- jako konkretnego zwierzęcia, a w tym wypadku krowy.

- Mantra ta brzmi: - "OUM GOVINDA NAMAH"...

- czyli: - "Pra-Matko przejawiająca się w postaci krowy, przyjmij mój pokłon pełen czci".

- W taki sposób zwracamy się do Matki Ziemi jako do Bogini...

- przy czym świętym zwierzęciem jest krowa.

- W istocie jest ona przejawem Bogini poprzez swoje święte zwierzę.

- Obdaruje nas dostateczną ilością mleka i dla cielaczka i dla człowieka.

- W takim wypadku jest wprost przeciwnie - polepszamy swoją karmę.

- Bowiem świadomie zwracamy się do sił wyższych, do Bogini Matki Ziemi...

- której to świętym zwierzęciem jest krowa.

- Krowie zapewniamy "dobrą egzystencję"...

- ochronę przed chorobami, pasożytami, chłodem i głodem.

- Jest to uczciwa umowa, nie niesie za sobą...

- takie spożywanie mleka pogorszenia swojej karmy.

- Jeśli człowiek to czyni z radością i miłością...

- i ma świadomość, że służy Bogini Matce Ziemi...

- i przynosi jej w ten sposób radość przyspieszając w ten sposób swoją ewolucję...

- to tylko polepsza swoją karmę, wszystko zależy od stopnia świadomości.

- Do tego co powiedziałem można dodać, że zgodnie z zapisami Wedyjskimi...

- Wszechmocny Prarodzic zalecał, że żywicielami człowieka

- poza roślinami są również krowy i pszczoły.

- Jest to ich rola "nadana im z góry".

- Dlatego też jeśli ustanowimy z nimi pełne miłości dobre relacje...

- to i one poprzez to przyspieszają swoją ewolucję.

- A i my tym samym otrzymujemy wszystko co niezbędne dla naszego duchowego rozwoju...

- i do zdrowia fizycznego - wszelki niezbędny budulec...

- i energię dla rozkwitu i rozwoju...

- aby dążyć do Wszechmocnego Prarodzica.

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 83 | wyświetlenia: 2210
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1223
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1071
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1126
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 556
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 800
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 647
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 683
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 494
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 987
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 625
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Elba,  04/10/2012

Ostatnio, będąc na farmie mlecznej, zapytałam gospodarza, dlaczego jego krowy stoją w czarnym błocku, zamiast na łące, która jest tuż obok. Odpowiedział, że po pierwsze one nie potrafią skubać trawy, bo w swoim życiu tego nigdy nie robiły, a po drugie - to komputer decyduje, co mają jeść, by mleczność była maksymalna. Na podwórko wypuszcza się krowy tylko na spacer i przewietrzenie ...
Kurd ...  wyświetl więcej

  W Jach  (www),  04/10/2012

No właśnie chyba nie za bardzo takie to zdrowe jak w reklamach w telewizorni. Ja na szczęście mam dostęp do mleka od krów "ze wsi" (rzadki widok: pasą się na łące) i serki z mleka takiej krowy zajadam codziennie. Ale jak kupię taki serek czy jogurt w markecie od takiej krowy-niewolnicy to mi kiszki skręca.
Ale niestety niedługo krowy na łące mogą być tylko w skansenach - oby nie tak prędko...

Siemargl, moją zaprzyjaźnioną mućkę masz tutaj:
http://eiba.pl/3
I tak jak Wojciech, wcinam serek i śmietankę od niej...

  nse,  04/10/2012

... w swoim dzieciństwie 8 takich przed pójściem do szkoły odprowadzałem na pastwiska .. ;)

Ja to nawet doiłam - tylko mleko jakoś na mnie leciało, miast do wiadra trafiać:)))

  ,  06/10/2012

Myślałem, że krowy są fioletowe jak w reklamach milki ;)

Mleka nie pijam, ale plusa dam, żeby inni pijali.

A kiedyś widziałem krowy nie tylko fioletowe, ale także pijane. Jak Boga kocham!

Mleko dobre o ile nie za wiele, a krówki bardzo sympatyczne.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska