Login lub e-mail Hasło   

Niewolnicy stereotypów

Artykuł zrozumiały dla pokolenia Dire Straits i Classix Nouveaux.
Wyświetlenia: 1.272 Zamieszczono 05/10/2012

Artykuł zrozumiały dla pokolenia Dire Straits i Classix Nouveaux.

W piątek rybka (w obecnych czasach dla wielu szprot w pomidorach, bliżej prawdy pulpa pomidorowa z odrobiną szprotki w konserwie), w niedziele rosół. To repertuar kulinarny bardzo wielu Polaków. Są tacy, którzy zapytają co w tym złego ?  Nie karta dań jest tu ciekawa, ale powód, dla którego się tak zachowujemy. Przykład opisany poniżej nie jest anegdotą, wydarzył się rzeczywiście i zainspirował mnie do zadania pytania, dlaczego tak mocno wielu z nas tkwi w stereotypach wyniesionych z dzieciństwa. Rosół, to jedno z dań, które bardzo lubię, więc postanowiłem sobie ugotować. Zdziwicie się... w środę. Niechybnie na drugi dzień pochwaliłem się w pracy, że wczoraj zjadłem smaczny rosół, który sam przyrządziłem. Reakcja była natychmiastowa, zostałem wdeptany w ziemie.

Komentarzy nie będę cytował, bo większość była niecenzuralna. Święte oburzenie, poczułem się jak odmieniec, niepasujący do tego towarzystwa, ani jednego głosu poparcia, że środa w niczym nie przeszkadza w konsumpcji rosołu i tak samo smakuje jak w niedziele. Pokazało się światełko w tunelu, do naszego grona facetów nie jedzących rosołu w inne dni niż niedziela ( po za mną) doszedł mój kolega, bardziej otwarty na nowe wyzwania. Przynajmniej tak przypuszczałem. Zapytałem z nadzieją w głosie, Andrzej czy można jeść rosół w środę? Po chwili zastanowienia, widząc moją błagalną minę zlinczowanego dziwaka odpowiedział, cytuję dosłownie „można, jak został z niedzieli”.

 

Usual40

Podobne artykuły


17
komentarze: 107 | wyświetlenia: 2250
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1134
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1074
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 582
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 804
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 502
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 690
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 629
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 652
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 995
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 512
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Areva,  07/10/2012

Jednostka żyjąca w takim stereotypowym środowisku-tylko jej współczuć.

Kapitalne. Zaczyna się od przyzwyczajenia, potem jest już nawyk i charakter... To jeszcze nie ten "najgorszy" koniec .. bo ortodoksja TO JEST TO. Pozdrawiam Serdecznie. Rozsądnie jest "tak trzymać" ... koledzy odejdą i pojawią się moze mniej "zabalsowani" zwyczajami. I to nie tylko w kulinarnej dziedzinie. Kto to wie czy to dobrze czy źle?

  Elba,  07/10/2012

Dodajmy do tego jeszcze zniewolonych Biblią. Tych, którzy utrzymują, że zostali ulepieni z gliny jakieś 6.000 lat temu... i wygnani z raju. Dają się też nazywać owcami i baranami, które bez pasterza ani rusz...
Nawet rozumem nie chce im się ruszyć, tylko ślepo idą ścieżkami jahwistycznych bajań. Ściśle też przestrzegają, co wolno im i kiedy jadać.

Kochana - uśmiałem się z takiego pojęcia "zniewolenia". Od 4 lat jestem prawdami zawartymi w tej księdze "zniewolony" i jakoś nie narzekam. Mało tego: dzięki niej zacząłem tropić rzeczywistość i teraz mam wgląd w naszą przeszłość oraz jasny cel na przyszłość. Ale to fakt: mało kto życzy sobie być "owcą", mieć Autorytet i się do niego otwarcie przyznawać. Zdecydowanie wolimy mówić o sobie: "bóg swe ...  wyświetl więcej

  grazaa,  08/10/2012

A ja robię rosołek wtedy, gdy mam na niego ochotę. Prawie nigdy w niedzielę :) Ale chyba nie powinnam się tym chwalić...

  Amicus,  08/10/2012

A ja w środę jadłem rybę, chociaż tylko w piątek wolno ;)

  grazaa,  08/10/2012

To też się tym nie chwal, bo jakiś stos, czy co tam jeszcze???

  berni*,  05/02/2013

grazaa: To się nie chwal! Chyba, że chcesz mieć gościa, co rosół! :-)))

Ja też jadam rosołek w środku tygodnia, bo żeby wyszedł smaczny to trzeba się trochę nad nim nastać, a w niedzielę coś na szybko, żeby jak najmniej czasu spędzić w kuchni, a wyrwać się gdzieś z bliskimi, by rodzinnie spędzić czas:)
Ludzie są strasznymi niewolnikami.... stereotypów i samych siebie.

  grazaa,  08/10/2012

Ja lubię łamać takie stereotypy, chyba zawsze uciekałam od nich... :)))

Ja też lubię je łamać:)

  grazaa,  08/10/2012

Tak sobie myślę... chyba jest nas więcej :) Mam taką nadzieję.

  hussair  (www),  08/10/2012

Powiadam wam: kołki osinowe i w drogę.

  berni*,  05/02/2013

hussair: Ty mnie nie strasz! Bo zacznę w piątki mięso na plebanie nosić!

A u mnie rosołu nie ma ani w niedzielę, ani w środę. Czy mam się z tego wyspowiadać? ;-)
Zwyczaje, przyzwyczajenia i nawyki nie muszą być złe same w sobie – to tylko my robimy sobie z nich bożków, zapominając w co tak naprawdę wierzymy i czemu hołdujemy.
Głos jak dzwon! :-)

  Tomasz Het  (www),  05/02/2013

Stereotypy to zło i plaga w tych czasach. Ale każdy z nas ma takie czy inne na pewno także.

Tak jest, Tomku. Grunt to umieć patrzeć w lustro. :-)
Pozdrawiam.

  berni*,  05/02/2013

Jacek Wąsowicz: Oj tam! Nie patrz w lustro, patrz w oczy innych ludzi! :-)))

Innym to patrzę głównie na ręce. ;-)

  berni*,  05/02/2013

Jacek Wąsowicz: Jeśli chcesz o nich coś wiedzieć patrz na ręce! Jeśli o sobie patrz w oczy! :-)))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska