Login lub e-mail Hasło   

Rachunek z młodości...

Na korytarzu szpitalnym Grażyna nerwowo spogląda na drzwi sali reanimacyjnej. Tysiące myśli kłębi się głowie i żadnej logiki w tym, co teraz się dzieje. Jak mogło do tego dojść?...
Wyświetlenia: 651 Zamieszczono 10/10/2012

Na korytarzu szpitalnym Grażyna nerwowo spogląda na drzwi sali reanimacyjnej. Tysiące myśli kłębi się głowie i żadnej logiki w tym, co teraz się dzieje. Jak mogło do tego dojść? Przecież zawsze był taki ostrożny, jeździł zachowując przepisy, wszystkie jego decyzje były wyważone i przemyślane. Ułamek nieuwagi i teraz potrzebuje krwi, pomocy, a ona nic nie może zrobić tylko czekać na to co zrobią i zdecydują lekarze.

Słychać kroki, wstaje szybko z krzesła i lekarz z dziwną mina informuje ją, że niestety krew męża nie może być podana synowi, gdyż....(tutaj lekarz szuka odpowiednich słów) mąż nie jest jego biologicznym ojcem!

Grażyna nie zrozumiała sensu wypowiedzi lekarza w pierwszej chwili i nawet głupio zapytała - A kto jest? Lekarz wymownie popatrzył i wzruszył ramionami. Nie chciała dopuścić do siebie myśli, które zaczęły się kłębić w jej głowie i nagle wszystka krew odpłynęła do stóp.

Lekarz zapytał, czy jest w takiej sytuacji gotowa oddać krew? Bezwiednie skinęła głową i podreptała za lekarzem. Leżała podłączona do aparatury i nie mogła poradzić sobie z przesuwającymi się obrazami sprzed 25 lat.

Była cztery lata po ślubie z Grzegorzem, nie mieli dzieci, on robił interesy ona pracowała w dużej korporacji. Pewnego dnia przyszedł nowy pracownik i jakoś trafił do jej pokoju. Szybko nawiązała się nic porozumienia, Janek był bardzo komunikatywny i szarmancki. Był wolny, ale miał dziewczynę, która sporadycznie przychodziła do ich biura. Stosunki koleżeńskie bardzo szybko przeszły w status kochanków i romans kwitł w najlepsze. Po kilku miesiącach Janka oddelegowano do innego kraju i nastąpiło wylewne pożegnanie a... po niedługim czasie Grażyna zorientowała się, że jest w ciąży. Bardzo ją  i męża ta wiadomość ucieszyła. Już straciła wszelką nadzieję, a tutaj taka miła niespodzianka. Tym samym bardzo szybko zapomniała o Janku i wróciła szczęśliwa do pożycia z mężem. Wyremontowali dom i czekali na rozwiązanie.

Urodziła zdrowego syna i był ich oczkiem w głowie. Kiedy miał pól roczku, spacerując po parku napotkała Janka. Powitanie było poprawne, jak starych znajomych, ale Janek bardzo uważnie przyglądał się jej synkowi i z dziwnym wyrazem twarzy zapytał - Kiedy się urodził? Ucięła krótko temat, chwilę pogadali i każde poszło w swoją stronę. Janek ożenił się z tamtą dziewczyną, mieli córeczkę i zamieszkali w innym mieście. Przyjechał odwiedzić znajomych i rodziców.

Fakt, syn nie był podobny do męża, ale nigdy nie dopuszczała myśli, że może być synem Janka. Nie mogła tego wszystkiego ogarnąć i cały dotychczasowy porządek legł w gruzach. Grzesiek bardzo kochał syna, mieli bardzo dobre relacje i syn chwalił się każdą nową poznaną dziewczyną przed ojcem.

Teraz po podaniu krwi powoli wracał do świadomości. Wychodzili zmęczeni z mężem ze szpitala. Grzesiek wziął ją pod rękę i powiedział, jak mu przykro,że nie mógł oddać krwi bo, lekarz stwierdził zbyt wysoki poziom cukru. Grażyna wypuściła powoli powietrze i już normalnym głosem powiedziała: Wszystko będzie dobrze. Wszytko musi być dobrze...

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1585
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 906
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1174
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1191
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 757
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 727
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 454
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1024
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 572
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 726
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 501
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 716
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 985
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Życie w kłamstwie oj nie.... i to tyle lat. Nie wyobrażam sobie tak żyć...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska