Login lub e-mail Hasło   

Zbłąkane dusze

W wielu opisach proces śmierci przedstawiany jest jako wzniesienie się świadomości i przesuwanie jej ponad pozbawionym życia ciałem.
Wyświetlenia: 2.113 Zamieszczono 10/10/2012

Następuje błyskawiczny przegląd ważnych wydarzeń z życia człowieka i przemieszczenie przez tunel w kierunku przyzywającego światła, pełnego nieopisanej miłości i ciepła. Pojawiają się również ludzie, których darzyliśmy miłością, sympatią, a którzy odeszli wcześniej na Drugą Stronę, jak również zwierzęta.

Czym dalej zajmuje się dana dusza, jak wygląda dalszy proces nauki - również możemy odnaleźć w dostępnej literaturze. Są ludzie, którzy podróżują poza ciałem, zwiedzają Drugą Stronę. Ich relacje różnią się jednak od siebie, jakby wiedza ta była zastrzeżona, a ludzka ciekawość karmiona 'bajkami".

Jak jest po Drugiej Stronie? - nie wiem i już nie jestem tego ciekawa. Żyję tu i teraz. Moja dusza sama wybrała sobie dane wcielenie i lekcje do przerobienia. Owszem, lubię czytać relacje innych, ale z uwagi na tak wielką rozbieżność, traktuję je z przymróżeniem oka. Poszukując odpowiedzi na nurtujące mnie pytania poznałam parę osób, które zafascynowane takimi eksploracjami, zatraciły kontakt z rzeczywistością, dostały się pod władzę czegoś. Co ciekawe, inni ludzie, którzy przystępowali do takiego mistrza podróżowali do tych samych miejsc, jakby uczestniczyli w jakiejś zbiorowej halucynacji. Do czasu, aż ktoś lub coś ich z niej wytrącił. Wówczas z przerażeniem dostrzegali, że żyli w świecie iluzji i to iluzji kogoś innego. Bardzo często ludzie ci stawali się również niewolnikami swoich "opiekunów", tracąc prawo kierowania się własną wolą. W te podróże wybieramy się zupełnie nieprzygotowani. Nie znamy języka, zwyczajów tam panujących i mieszkańców. Jak takie podróże kończą się na ziemi - mamy tego świadomość, a jak kończą się po Tamtej Stronie? W tamtym wymiarze na zgubne skutki ego nie trzeba długo czekać, a myśl nie ograniczona materią automatycznie się materializuje.

Na ziemi odkryliśmy już prawie wszystko. Każdy ląd jest naniesiony na mapę. Nie poznaliśmy jednak do końca samych siebie, tego co nas wciąż ogranicza, systemu przekonań w jakim żyjemy. Ten system determinuje nasze życie po Drugiej Stronie. Żyjemy w swoim Matrixie, w swoim mikroświecie tutaj i na podstawie moich doświadczeń wnioskuję, że i Tam.

Mam zdolność widzenia dusz fizycznymi oczyma - tych, którzy wciąż są przywiązani do ziemskiego życia, pozostających w miejscach, które znali, przy członkach rodzin. To, że doświadczam tego za pomocą moich zmysłów, na jawie, trochę mnie uspokaja, dodaje pewności, że to co widzę jest prawdą. Nie kontaktuję się z nimi, ale dzięki tej umiejętności widzę jak ważne jest to w co wierzymy za życia. Nie stajemy się święci tylko dlatego, że dusza odłączyła się od ciała. Cały nasz system przekonań, świadomość przechodzi razem z nami i potrafi nas zatrzymać pomiędzy wymiarami. Błądzimy za życia i po śmierci.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1585
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 906
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1174
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1191
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 757
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 727
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 454
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1024
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 572
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 726
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 501
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 716
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 985
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  10/10/2012

Nasze relacje ze zmarłymi dobrze opisuje Anna Dąmbska http://www.objawienia.pl/anna/(...)na.html

Aniu, ten nasz Matrix jest niezłą szkołą życia, wielu jednak nie rozumie, że to poznanie siebie w tym fizycznym i dualnym świecie jest najważniejszą, wielowcieleniową lekcją... Od pilności ucznia zależy przeniesienie się w inną gęstość...
Zapraszam cię tutaj, gdzie mówię troszkę o podróży do własnego wnętrza :)
http://eiba.pl/3

Anię zapraszasz - okej, panimaju. A co ze Świstakiem? :)

  Elba,  10/10/2012

Powiedziano, że jako na górze, tak i na dole... jest to dla nas pewna wskazówka, czego spodziewać się tam, gdzie jeszcze nas nie ma... Z przekazów tych, co mają jakieś rozeznanie w tym temacie słyszałam, że odchodzące dusze lądując na niższym poziomie astralnym dopiero odkrywają brak ciał fizycznych i są oszołomione przez nieomal całkowitą ciemność, która je otacza. Niektóre bywają przyciągane prz ...  wyświetl więcej

Uważam, że z opętaniem jest tak samo jak z ludźmi, których przyciągamy w realu - musi istnieć wspólny mianownik;)

  Mirka  (www),  14/10/2012

Też nie jestem na razie ciekawa jak jest po tamtej stronie. owszem, słucham nieraz relacji osób, które były TAM np. w czasie śmierci klinicznej. te relacje są różne. W książce "Rozmowy z Bogiem" znalazłam, że po śmierci mamy to co sobie o tym myślimy, więc ja jestem przekonana o kwiecistych łąkach, pełnych aniołów a tu, na ziemi staram się żyć tu i teraz i nie myślę o tej chwili. Ciekawy artykuł :)

Za wizję w momencie śmierci odpowiedzialna jest szyszynka i substancję którą ona produkuje, czyli melatoninę - hormon snu. Podobne efekty można uzyskać dzięki DMT - niektórzy nazywają to cząstka duszy.
http://www.youtube.com/watch?v(...)related

  ewfor  (www),  19/10/2012

Z racji swojego wykonywanego zawodu (opiekunki osób starszych) często zdarza mi się być bezpośrednią towarzyszką w tej drodze ostatniej. Oczywiście jestem z osobą tylko do tej granicy, od której ona już potem "idzie sama". Nie wiem czy to jest tylko moja wyobraźnia, czy te osoby potem mnie odwiedzają we śnie, ale po jakimś czasie od odejścia, przychodzi do mnie taka osoba i rozmawia ze mną taj jak ...  wyświetl więcej

Dowiemy się wszystkiego ewfor po śmierci;) Przytulam:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska