Login lub e-mail Hasło   

Nieznośny absurd "pojednania".

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://fakty.interia.pl/felietony/ziemki(...)08,7688
Nie można pojednać się z kimś, z kim się wcale nie jest skłóconym.
Wyświetlenia: 1.719 Zamieszczono 26/10/2012


Nieznośny absurd  "pojednania".

Idiotyczne sformułowanie "pojednanie narodów polskiego i rosyjskiego" wciskane jest nam równie nachalnie, jak najbardziej natrętne slogany reklamowe - a może i jeszcze bardziej. Ostatnio przy okazji wizyty w Warszawie patriarchy Cyryla. Ci, którzy tę absurdalną zbitkę promują, nie robią tego oczywiście bezinteresownie. "Pojednanie narodów" jest bowiem propagandową pałką, do okładania każdego, kto publicznie dostrzega oczywiste kłamstwa raportu MAK albo niestosowność zachowywania w Warszawie pomnika "wdzięczności" Stalinowi. Bo jak śmie być przeciwko pojednaniu narodów?!

W tle oczywiście mamy wielką politykę, w której pełnimy rolę owczarka niemieckiego. A jedno z istotnych niemieckich oczekiwań jest takie, żeby Polacy mieli ułożone stosunki z Kremlem, na jakichkolwiek warunkach, bo polsko-rosyjskie zadry to kłopot dla mocarstwa sprawującego nad nami protektorat. Więc każdego, kto smuci naszą dobrą panią kanclerz rozdrapywaniem polsko-moskiewskich zaszłości, lokalna władza i jej salony w łeb tą pałą - jak śmie być przeciwko, jak śmie wątpić, gdy tu wreszcie narody zbliżają się do tak potrzebnego pojednania!

A ja krzyczę to samo, co Nikodem Dyzma wykrzyczał do sędziów w cyrku. Żadne pojednanie narodów  polskiego i rosyjskiego nie jest nam potrzebne! Ba, żadne pojednanie nie jest nawet możliwe! Ani trochę.

A wiecie dlaczego?

Bo nie można się pojednać z kimś, z kim się wcale nie jest skłóconym.

Jednać to my się mogliśmy z Niemcami. Bo w Palmirach nie ma obok grobów polskich grobów Niemców, którzy się przeciwstawiali Hitlerowi. W ogóle nie ma takich grobów, poza może dosłownie kilkudziesięcioma. Ot, trafił się jeden Otto Schimek, ale takich jak on nie było nawet promila, Niemcy stali za nazizmem murem. Niemcy mordowali Polaków jako Niemcy, w imię Wielkich Niemiec, dlatego, że im ich narodowy fuhrer kazał wyplenić cały naród polski, by zająć jego "lebensraum".

A w Katyniu na każdy dół z ciałami pomordowanych Polaków przypada bodaj sześć czy siedem dołów wypełnionych ciałami Rosjan i przedstawicieli innych, mniej lub bardziej Rosjanom bliższych narodów. A po całej Rosji takich dołów, do dziś często nie uczczonych, są dziesiątki tysięcy.

Ci Polacy, których zamordowano w Katyniu i w innych miejscach na nieludzkiej ziemi, zginęli nie tyle dlatego, że byli Polakami, co dlatego, że chcieli być Polakami wolnymi (a co najmniej, podejrzewano ich, że mogą tak zechcieć). I dokładnie z tego samego powodu mordowali ci sami oprawcy Rosjan - za to, że chcieli być Rosjanami wolnymi, albo że mogłoby im się kiedyś zachcieć wolności. Oprawcy zaś, czekiści, nie zamierzali wymordować wszystkich Polaków - tylko tych, którzy nie pasowali do planu opanowania całego świata przez komunizm. Dokładnie tak samo, jak to zamierzali zrobić, w wielu wpadkach zrobili, z elitami innych narodów, także tych, z których sami komuniści się wyrodzili.

Dla czekistów-komunistów narodowość się nie liczyła. Oni sami narodowości nie mieli. Ani założyciel tej zbrodniczej bandy nie czuł się Polakiem, choć nim z metryki był, ani służący pod nim Rosjanie, Łotysze, Żydzi, Chińczycy nawet, nie poczuwali się do swych korzeni. Narodowość tego, kogo mordowali, czy to był Polak, Rosjanin, Łotysz, Żyd czy Chińczyk, też im była za ganc. I sami siebie też mordowali na potęgę, jak im kazano. Tak się spełniała istota tego wyśnionego przez postępowych filozofów ruchu, którą wiele lat wcześniej z genialną trafnością ujął nasz Aleksander Fredro, przewidując, że "socjalizm wszystkim równo nosa utrze / szlachtę powiesi jutro, nieszlachtę pojutrze".

Mordowali nie w imię Rosji, tylko w imię państwa, które Rosji w nazwie nie miało, nie używało rosyjskiej symboliki - w swym herbie miało kulę ziemską, którą całą zamierzało ogarnąć. Owszem, w chwili kryzysu, na krawędzi upadku, to państwo zaczęło się odwoływać do ojczyźnianej wrażliwości, bo okazało się, że za internacjonalny komunizm rosyjski żołnierz walczyć nie chciał, nawet z przystawioną do potylicy lufą czekisty, a za mat' rodinę - tak. Ale to było tylko, do ostatniego tchnienia sowieckiego sojuza, instrumentalnym posługiwaniem się patriotyczną retoryką, równie szczerą, jak u nas szczery był patriotyzm Moczara czy Jaruzelskiego.

Porównywanie wspólnej deklaracji patriarchy Cyryla i polskiego arcybiskupa ze sławnym listem episkopatu polskiego do niemieckiego, to cyniczny propagandowy kit. Cerkiew prawosławna była jedną z pierwszych ofiar czekistów, i nie wdając się w ocenę jej obecnych władz - więcej wydała męczenników niż kolaborantów.

Z męczennikami się pojednać nie możemy, bo ich męczeństwo już ich z nami, z naszymi męczennikami, pojednało tak, że się bardziej nie da.

A z kolaborantami się jednać - po co? To jakby się jednać z czekistami, którym kolaboranci służyli.

A z czekistami się jednać?!

To może od razu i z Hitlerem? Odkupmy z moskiewskiego archiwum te kawałki jego czerepu, co się ostały, i niech im Bronek wywali jakieś mauzoleum. Na pierwszego września, ma się rozumieć. A nasi intelektualiści niech przeproszą Niemców za tych polskich nacjonalistów i szowinistów, co kiedy niesiono nam europejską cywilizację, stawiali temu na Westerplatte czy pod Wizną bezmyślny opór.

Nie z narodem rosyjskim nas chcą tą całą hucpą pojednać, nie z "braćmi Moskalami", jak się do nich jasno i prosto zwracał nasz narodowy poeta, tylko z rosyjskim państwem. I tu jest cały szkopuł - bo czy to państwo jest państwem narodu rosyjskiego? Nie, to jest nadal państwo czekistów. Przebranych w garnitury, z nowymi pagonami, gadających narodowo-cerkiewną frazą, ale wciąż tych samych czekistów, wciąż realizujących te same bandyckie przedsięwzięcia, tyle, że już nie na szczot internacjonalnego komunizmu, tylko na swój własny.

Pojednać się z czekistami? Ani jest po co, ani nie ma jak. Jak się pojednać z bandytą, który przychodzi cię obrabować? Nijak nie można. Bandycie można tylko ulec.

I o to tu właśnie chodzi. Jak w tym starym ruskim kawale o Radiu Erewań i rozdawaniu samochodów. Nie z narodem rosyjskim, tylko z "czeką", i nie pojednanie, tylko podporządkowanie. A poza tym wszystko się zgadza. I tylko plusk się niesie wody robionej Polakom z mózgów.

Rafał Ziemkiewicz

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1445
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1622
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1052
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 999
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 882
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 914
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 964
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 802
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 594
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 935
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 793
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 806
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  27/10/2012

Po uwięzieniu Chodorkowkiego, co zablokowało uwłaszczanie żydów, jest polityczne zamówienie na skłócenie Polaków I Rosjan. Ma temu służyć Smoleńsk. To pierwsze izraelskie media trąbiły o zamachu. Ziemkiewicz i Maciarewicz i może JKM, to koszerni publicyści i celebryci. Przygrywaja Polakom jak chochoł w Weselu do tańca.

Zbyslawie , dzieki za przedruk. Nadszedl czas aby przedefiniowac stosunki miedzy naszymi narodami...

Autorze, bardzo dobry felieton.
Ale czy my Polacy po 1989 roku nie mamy podobnych problem z bylymi pracownikami sluzb bezpieczenstwa?
Z tym komunizmem to sprawa jest bardziej skomplikowana niz nam sie wszystkim wydaje... zwlaszcza w obecnym klimacie globalnego (jak byly herb Z

...  wyświetl więcej

W pełni zgadzam si.e z twoja opinia,a w tym przedrukowanym artykule,ani mru mru o Dzierżyńskim i jemu podobnym,Marszałek od Kasztanki,sympatyzował z socjalizmem,,jego brat z Leninem siedział w kiciu zdaje się...pozdrawiam,a co do reszty w artykule jest ok, Polaków wschodem straszyli i straszą skurwiele rodem z kosciola,sanacji,przydupasy zachodu i Watykanu,pozdrawiam serdecznie

  pirx,  31/10/2012

Język miłości w wykonaniu miłego i sympatycznego staruszka. Do rany przyłóż;)

Youngcontrarian
Znam oba teksty - bodaj nawet skomentowałem.

Świstak, a tobie coś chyba się popieprzyło. Ale nie przejmuj się, każdemu się zdarza.

  swistak  (www),  27/10/2012

Zbysławie ! Pora ciepło pomysleć o Bogu, bo to nie wymaga logiki, tylko duchowego instynktu samozachowawczego, bo to jest sensem pojednania, obu chrześcijańskich narodów

  bozonik,  28/10/2012

Może chęć ludzi do pojednania, tam gdzie nie ma konfliktu, jest taka sama jak chęć do walki, tak gdzie nie ma o co.
Odnośnie komentarza swistaka. Czy świstaki zapadają w sen zimowy? Mam nadzieję że tak.

@Bozonik
Mnie tez rece opadaja....
Aforyzm - perelka Swistaka godna jest XXI wieku i to w kraju polozonym w srodkowej Europie :
"Pora ciepło pomysleć o Bogu, bo to nie wymaga logiki"

ozoniku, dlatego Polska jest cywilizacyjnie tam gdzie jest... mimo pewnych sukcesow opisanych w ponizszym artykule, ktory Ci polecam:

POLSKA RELIGIJNYM MOCARSTWEM
"Szatan je

...  wyświetl więcej

  bozonik,  28/10/2012

Jeśli szatan istnieje, to jego królestwem jest obecnie Watykan. Przecież ponoć jest on szalenie inteligentny i jest w stanie wszystkich oszukać, a to byłoby jego najlepsze oszustwo. : )

  Amicus,  28/10/2012

"jest w stanie wszystkich oszukać"
Wszystkich oprócz Świstaka ;)

  ulmed,  28/10/2012

Czasami dobrze rozpoznać twarz Paradowskiej pani.
Robi się jaśniej http://www.youtube.com/watch?f(...)72djh2M



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska