Login lub e-mail Hasło   

Ucieczka przed ciszą

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.pch24.pl/ucieczka-przed-cisza(...),i.html
Nie lubimy ciszy. Zaraz po przyjściu do domu włączamy radio lub telewizor. Byle coś się działo. Grało lub mówiło.
Wyświetlenia: 1.935 Zamieszczono 12/11/2012

 

Boimy się usłyszeć to, co słychać tylko w ciszy…

Dzień jak co dzień. Praca, dom. Autobus, tramwaj, samochód. Docierają do nas setki, jeśli nie tysiące dźwięków. Czasem deklarujemy, że nam od tego pęka głowa. Szum, pisk, syk, strzępy rozmów. Chciałoby się odpocząć, wyciszyć…

Fot. GM

Wracamy do domu – naszej oazy spokoju i ciszy – i natychmiast musimy to zmienić. Włączamy radio, częściej telewizor, a najczęściej komputer. I już ktoś coś do nas mówi. Cisza zagłuszona, a przecież wiemy, że hałas nas wykańcza.

Jednak w ciszy słychać naszą pustkę, naszą samotność, nasze lęki. Problemy dnia codziennego wracają do nas, chyba że je zagłuszymy. A mamy jak. Na przykład odtwarzacz MP3, który w każdej chwili prosto w nasze uszy wleje kolejną dawkę ulubionej muzyki. Muzyka stała się ona nieodłączną towarzyszką naszego życia. Tłem, które wypełnia prawie każdą sytuację. Jak w filmie, w którym każda scena jest zilustrowana muzyką w odpowiednim nastroju. Może przyjść spore zdziwienie, że tak w życiu nie jest. Że wielkie rzeczy dzieją się w ciszy. Przykrości i dramaty też nie spotykają nas w rytm muzyki, wtedy brzmi co najwyżej rozdzierająca cisza.

Cisza to namysł, zastanowienie. Choć już wielu uczniów deklaruje: “Ja się nie potrafię uczyć bez muzyki, wtedy mi nic nie wchodzi do głowy”. Lektura książki bez podlania jej sosem muzycznym staje się nie do pomyślenia. Coraz więcej bodźców, ciągła pogoń za następnymi.

Cisza zadaje pytania. Co robisz? O czym myślisz? Czy dobrze robisz? Wtedy ma szanse dojść do głosu sumienie, które zagłuszamy na setki sposobów. Refleksja i zadanie sobie pytania nie pojawi się przypuszczalnie, gdy otoczymy się murem decybeli. Mogą dojść do głosu najbardziej pierwotne instynkty. Wiedzą o tym właściciele sklepów. Posłuchajmy, co słychać z głośników w supermarketach. Z jednej strony kojące dźwięki tworzące atmosferę familiarną, z drugiej – podkręcone tempo i miarowe uderzenia wprowadzające w trans, w szał zakupów! Kupisz wszystko, co potrzebujesz, ale i to, czego nie chciałeś. Potem dopiero przychodzi refleksja, co mnie podkusiło do zakupienia tego?

W ciszy przemawia Bóg. „Jeśli chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki…”. Jeśli nie ma ciszy w modlitwie, to jest ona monologiem. Naszym, o nas, na nasz temat. Bóg nie ma szans odpowiedzieć. Nieraz można spotkać się z porównaniem adoracji Najświętszego Sakramentu ze spotkaniem zakochanych. Są takie sytuacje, że nie potrzebują oni słów – wystarczy sama kochająca obecność.

„Mów, bo sługa Twój słucha”… Tak na wezwanie Boga zareagował Samuel. Słuchał, choć wiedział, jak to trudne i wymagające. Podobnie jak zwiedzanie katedry gotyckiej, gdzie cisza ma najpiękniejszą z możliwych opraw. Jakże blado i dramatycznie wyglądają współczesne „świątynie” hałasu – galerie handlowe, dyskoteki.

Nie ma powodów, by się okłamywać. Szatan lubi hałas, bezmyślną paplaninę. To jego naturalne środowisko. Im więcej ciszy w naszym życiu, tym jego zadanie jest trudniejsze. Zatem warto się zapytać, czy muszę coś włączyć, podgłośnić, założyć słuchawki…

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1773
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 1038
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1318
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1006
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1175
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 691
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 548
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 937
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1221
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1100
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 572
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 800
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1048
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 882
 
Autor
Dodał do zasobów: swistak
Artykuł

Powiązane tematy





Ja uwielbiam ciszę i spokój, wtedy można dokonać wielu przemyśleń. Moje przemyślenia po ostatniej ciszy są następujące ; "Życie jest za krótkie, by codziennie rano budzić się z pretensjami do całego świata wiec kochaj tych którzy dobrze Cię traktują, przebacz pozostalym i uwierz że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu''.

  swistak  (www),  12/11/2012

Ja też, więc załóżmy partie, albo chór, tych co kochają ciszę

Lepszy będzie chór:) muzyka leczy, partia kojarzy mi się z polityką, a polityki nie lubię:)

  pirx,  12/11/2012

Jeden świstak i dwie dziewczyny. Długiego żywota ciszy, w tak zacnym towarzystwie nie widzę. Chyba od chóru, jeśli idzie o celebrowanie ciszy, lepsze kółko kontemplacyjne.

  swistak  (www),  12/11/2012

może orkiestra, z instrumentami bez strun i stroików, odgrywająca pantonimę. Widzowie, mogliby zgadywać, jaki to utwór.

  golesz,  12/11/2012

Najlepszy byłby chór. Z niesłyszalnym przebojem "Silence Cantatis - c-mol" na 4 milczące głosy mieszane. Mogę basować. Też milczkiem.

  bozonik,  12/11/2012

To ja by nie zaburzać waszych refleksji nad ciszą, przemilczę to w skupieniu. : )

Albo nie. : ) Podobno niektórzy bardzo źle znoszą stagnację, ale to zależ od tego, co wcześniej od ludzi usłyszeli. Więc by przyjemniej wam było w tej ciszy, powiem wam, że jesteście wszyscy wspaniali .

I ja kocham cicho ciszę do szaleństwa ;)
Lecz czy można szaleć cicho?
A co na to zawór bezpieczeństwa?
KtoŚ nas wpuszcza w kanał...znaaam to Licho;)

  ewfor  (www),  12/11/2012

Cisza pozwala na refleksję i na odpoczynek od zgiełku życia, ale dlaczego "szatan lubi hałas, bezmyślną paplaninę"? Tego akurat nie mogę zrozumieć, bo gdyby tak było, to w kościołach nie zakładano by zespołów, scholi, chórów i dzwony kościelne nie grzmiałyby tak donoście często przerywając ciszę tym, którzy jej potrzebują. A czy ksiądz w czasie kazania zawsze mówi ładnie i składnie? Spotkałam się ...  wyświetl więcej

Och gdybym miał ci wiarę w intencje Świstaka,
zamknąłbym swą gębę, by nastała cisza taka
że Szatan usłyszałby swe myśli na każdej fali,
że łeb rogaty by mu roz...albo diabli go porwali:)))

  bozonik,  12/11/2012

Jedni wyciszają swój umysł w ciszy, inni poprzez słuchanie Mozarta, lub odgłosy natury. Wyciszenie umysłu to piękna sprawa, bo nie straszny jest nam wtedy natłok niechcianych myśli.

  grazaa,  12/11/2012

Cisza jest mi potrzebna, szukam jej... Czasami odnajduję ją w lesie, wręcz "słyszałam" ją na pustyni, jednak w podwodnych głębinach jest najprzyjemniejsza... :)

Nie ma powodów, by się okłamywać. Szatan lubi hałas, bezmyślną paplaninę. To jego naturalne środowisko. Im więcej ciszy w naszym życiu, tym jego zadanie jest trudniejsze. Zatem warto się zapytać, czy muszę coś włączyć, podgłośnić, założyć słuchawki…

A Radio Maria,a ble ble kaznodziejki ,funkcjonariuszy w czarnych sutannach każą słuchać w pobożnym skupieniu,namaszczeniu co waść Pan na to?A artykuł godny uwagi,postawiłem plusik!

  Tomasz Het  (www),  13/11/2012

Fajny artykuł na poranek do czytania. Dzieki

Kiedy studiuję Biblię, potrzebuję ciszy, absolutnej. Stąd najlepsza na coś takiego jest noc lub bardzo wczesny ranek. Nawet najpiękniejsza muzyka gospel przeszkadzałaby mi wtedy. Potrzebuję też ciszy, kiedy wymyślam kolejny artykuł czy wystąpienie. Lubię też samotne samochodowe podróże. Kilka godzin we względnej ciszy, nawet bez radia. Czas na przemyślenia. Dobry art. Potrzebny.

  hussair  (www),  13/11/2012

Między ciszą, a ciszą drzewa się kołyszą, a jak jeszcze rozłożyć między nimi hamak, to już w ogóle jest byczo. :)

  hussair  (www),  13/11/2012

Otóż to, otóż to...

Dla mnie szatan i Bóg nie istnieją. Możemy wiele czasu spędzić na przekonywaniu się nawzajem, ale tak naprawdę bezcelowy to trud, bo istnienia istoty nadprzyrodzonej udowodnić się nie da. Po prostu w nią wierzysz albo nie. Możesz też iść za tłumem i udawać, że naprawdę wierzysz, a tak naprawdę to czysty konformizm. Tak więc pomijając kwestię Boga chciałbym wymienić 2 rodzaje ciszy. Ciszę na łonie ...  wyświetl więcej

  fotom  (www),  14/11/2012

Ja zaraz po pracy przychodzę do domu i leżę przed TV do wieczora:)

  hussair  (www),  14/11/2012

I tego sié trzymamy. ;))

"Szatan lubi hałas, bezmyślną paplaninę."

Bezmyślna paplanina, oddaje permanentny stan nierównowagi, któremu podlega umysł człowieka. Bezmyślna paplanina dzieje się pomiędzy skrajnościami euforii i rozgoryczenia. Jakże trudno, choć przez chwilę pozostać w stanie "nic" - nic nie potrzebuję, nic nie pragnę, nic nie chcę. Taki kompletny stan wewnętrznej ciszy, wyłączenia, daje możliwość usłys

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska