Login lub e-mail Hasło   

Więźniowie gier komputerowych

Współczesne gry komputerowe stają się coraz atrakcyjniejsze i z niezwykłą wręcz skutecznością wciągają kolejnych odbiorców w misternie skonstruowane wirtualne światy.
Wyświetlenia: 921 Zamieszczono 18/11/2012

Większość osób postrzega je jako niewinną rozrywkę, która może pomóc nam oderwać się od codzienności, a nawet rozwinąć wyobraźnię. Warto jednak uświadomić sobie, że gry komputerowe mają niezwykle silny wpływ na ludzką psychikę, a ich nadużywanie bardzo szybko może doprowadzić nas na skraj uzależnienia.

Brak koncentracji, nadpobudliwość i zaburzenia lękowe to tylko niektóre z możliwych skutków nadużywania wirtualnej rozrywki. Angażowanie się w powszechnie dostępne na rynku brutalne gry bardzo często zwiększa u gracza tolerancję na agresywne i społecznie nieakceptowane zachowania, a kolejne wycieczki do wirtualnej głębi coraz skuteczniej odciągają go od prawdziwego życia.

Już kilka lat temu tradycyjne gry komputerowe napotkały na swojej drodze potężnego konkurenta w postaci gier sieciowych, które są dużo bardziej niebezpieczne dla potencjalnego gracza. Wymagają one dostępu do internetu i angażują jednocześnie tysiące graczy z całego świata. Gry sieciowe bardzo często prowadzą do zatarcia się granicy pomiędzy tym co realne a tym co wirtualne. Wirtualne zdarzenia występują tu bowiem tak samo jak w świecie realnym – w sposób ciągły i nieprzerwany.

Uzależnienie od gier komputerowym jest rodzajem uzależnienia psychicznego, które można pokonać dzięki współpracy z psychoterapeutą i wsparciu najbliższych osób. Pierwszym i najważniejszym krokiem w walce z nałogiem jest jednak samodzielne uświadomienie sobie, że problem naprawdę istnieje. Sam proces uzależniania się od gier można zaś zamknąć w trzech fazach. Pierwsza z nich cechuje się dużą racjonalnością w wykorzystywaniu komputera – gracz doskonale potrafi zapanować nad czasem, który spędza przed monitorem. Następnie następuje proces stopniowego uzależniania, kiedy to gracz spędza w wirtualnym świecie coraz to więcej czasu, tracąc jednocześnie inne zainteresowania. Ostatnia faza – określana często jako faza destrukcji – stanowi moment kulminacyjny uzależnienia. Osoba uzależniona staje się wręcz więźniem gry komputerowej, spędzając wiele godzin przed komputerem i ograniczając do minimum czas przeznaczony na sen, naukę, pracę i inne obowiązki. Robi to, mimo że na tym etapie bardzo często dostrzega, wynikające z jego uzależnienia, problemy, takie jak zaburzenia koncentracji czy spowodowana narastającą nadpobudliwością bezsenność.

Bartłomiej Żukowski, psychoterapeuta ośrodka Sensica, podkreśla, że „do gabinetu coraz częściej zgłaszają się osoby, które mają problem z uzależnieniem od internetu bądź sieciowych gier komputerowych. Bardzo często jako pierwsi zgłaszają się rodzice albo partnerzy tych osób, ponieważ nie potrafią znaleźć sposobu porozumienia z osobą pochłoniętą światem wirtualnym. Niestety często wiąże się to z bardzo przykrymi konsekwencjami takimi jak utrata pracy, porzucenie nauki, zanik relacji rodzinnych bądź rozpad związków”.

Bardzo trudno określić podatność bądź odporność jednostki na potencjalne uzależnienie od gier komputerowych. Nie każdy, kto spędza ponad dwie godziny dziennie grając w ulubioną grę, musi złapać się w sieć nałogu. Warto jednak zapalić ostrzegawczą lampkę, kiedy ktoś z naszych bliskich zacznie ograniczać swoje dotychczasowe zajęcia kosztem wirtualnej rozrywki.

Podobne artykuły


17
komentarze: 107 | wyświetlenia: 2239
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1129
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1074
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 802
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 564
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 628
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 685
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 991
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 650
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 497
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 512
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  bozonik,  19/11/2012

Ja wyrwałem się z tego nałogu, grałem naprawę wiele lat i rzeczywiście potrafiłem zrezygnować ze snu i towarzystwa, nawet posiłki jadałem szybko, lub nawet wcale nie jadłem kolacji. Wyrosłem z tego, bez żadnej terapii. Czasami sobie w coś zagram ale problemu z tym nie mam, bo po prostu gry mnie już nie wciągają jak kiedyś, chyba z tego się wyrasta. Gorzej z internetem, nie wiem czy z tego kiedyś w ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  19/11/2012

Internet to jeszcze przestrzeń wolności. Niedługo stanie się trójwymiarowy i będzie angażował wszystkie zmysły.

  bozonik,  19/11/2012

Zgadzam się świstaku. Może będziemy sobie wtykać kabelek do mózgu, by wejść w globalną sieć.

  ewfor  (www),  19/11/2012

Szczera prawda, najgorsze jednak jest to, że często rodzice sami wpychają dziecko w ten świat gier. Po powrocie z pracy, chcąc mieć chwilę spokoju wysyłają dziecko przed TV albo komputer nie myśląc o dalszych konsekwencjach. I tak ten mały człowiek uzależnia się bo to przecież jest fajnie. Znam pięciolatka, który tak serwuje w sieci jak stary, a w grach komputerowych nie pokona go nawet jego ojciec (już nałogowiec gier).



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska