Login lub e-mail Hasło   

Religia na maturze

Starania o wprowadzenie egzaminu maturalnego z religii zaczęły się w roku 2006. „Znaki Czasu” opublikowały wtedy artykuł, który ciągle pozostaje aktualny.
Wyświetlenia: 4.933 Zamieszczono 23/11/2012

Przy okazji studniówek w mediach pojawiła się informacja o pomyśle wprowadzenia nowego przedmiotu maturalnego. Biskup Stanisław Wielgus, przewodniczący Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski, zaproponował wprowadzenie egzaminu maturalnego z religii. Miałby to być oczywiście przedmiot nieobowiązkowy. Pomysł budzi wiele kontrowersji, zwłaszcza że MEN właśnie odchudziło zestaw przedmiotów maturalnych. Oto najczęściej pojawiające się argumenty zwolenników i przeciwników tego projektu.

Za

  • Skoro można było zdawać egzamin maturalny z wiedzy o tańcu, to dlaczego nie z religii? Brak tego przedmiotu jest niedowartościowaniem, spychaniem na margines określonej wiedzy.
  • Ludzie, którzy  nie uczyli się religii, nie rozumieją właściwie kultury europejskiej. ­ Kto nie zna Biblii, nie rozumie malarstwa i literatury, która jest pełna odniesień biblijnych. Biblia i religia uczą wrażliwości.
  • Skoro nie miałby to być przedmiot obowiązkowy, to w czym problem? Kto czuje się dobry z religii jako określonej dziedziny wiedzy, powinien mieć możliwość zdawania egzaminu z tego przedmiotu — tak jak ci, którzy czują się dobrzy np. z geografii.
  • Nawet jeśli uczelnie wyższe nie będą zainteresowane oceną maturalną z religii, to nadal pozostawać to będzie wyborem ucznia, czy — mimo to — chce zdawać taki przedmiot na maturze, czy nie. Poza tym nie wszyscy muszą czy chcą kontynuować naukę.
  • Matura z religii jako wiedzy biblijnej to nawet dobry pomysł. Jest tylko jeden warunek — powinien to być egzamin oceniający tę wiedzę z szerszej niż tylko rzymskokatolickiej perspektywy. Na Biblię jako źródło objawienia Boga powołują się również prawosławni, protestanci i żydzi. Biblia to największy skarb ludzkości, dlatego żaden Kościół nie może rościć sobie pretensji do jedynej nieomylnej interpretacji.

Przeciw

  • Egzamin maturalny z religii trudno sobie nawet wyobrazić w praktyce. Kto miałby egzaminować z tego przedmiotu? Katecheci? Katecheci jednego wyznania czy wszystkich nauczanych w danej szkole? Czy członkowie komisji egzaminacyjnej, którzy nie są katechetami, mieliby prawo zadawać pytania lub oceniać odpowiedzi? A jeśli byłyby to testy, to kto miałby je opracować? MEN, Kościół rzymskokatolicki czy wszystkie Kościoły i związki wyznaniowe zarejestrowane w Polsce? A gdyby taki egzamin chciał zdać na przykład świadek Jehowy lub wyznawca Kryszny?
  • Wprowadzanie religii jako przedmiotu maturalnego po to, by upowszechniać wiedzę biblijną jest niepotrzebne, gdyż Biblia i tak jest już szeroko, w porównaniu do przeszłości, uwzględniana w programach nauczania w szkołach. Uczniowie zajmują się nią nie tylko na religii, ale również na zajęciach z języka polskiego.
  • Zgodnie z „Zasadami oceniania uczniów na katechezie”, opracowanymi przez Komisję Episkopatu ds. Wychowania, poza wiedzą i wiadomościami na temat religii oceniana jest również postawa ucznia oraz jego aktywność w życiu Kościoła (np. udział w oazowych spotkaniach, rekolekcjach itp.). Ciekawe, czy miałoby to zastosowanie również na maturze?
  • Tu nie chodzi o maturę, tylko o władzę nad społeczeństwem. Matura z religii to tylko kolejny etap zwiększania kontroli i poszerzania obszarów wpływu jednego tylko Kościoła nad całym społeczeństwem. Można sobie wyobrazić, że taki egzamin będzie wymagał przeprowadzenia odpowiednich szkoleń dla członków komisji egzaminacyjnych, którzy nie są katechetami — a przecież nie wszyscy są ludźmi wierzącymi. Mimo to i oni będą musieli dokształcić się z religii, skoro będą z niej egzaminowali. Nie trzeba być prorokiem, by przewidzieć, jakiej religii będą uczeni i przez kogo. Kolejne etapy to zamknięcie w niedzielę supermarketów, obowiązkowe niedzielne msze, a może nawet podatek kościelny.
  • Niech nas nie zwiedzie planowana nieobowiązkowość tego przedmiotu. To może być tylko zasłona dymna. Kiedyś lekcje religii były prowadzone tylko w salach przykościelnych. Potem religia weszła do szkół. Na początku katecheci mieli być na garnuszku Kościołów, z czasem jednak przeszli na utrzymanie państwa (samorządów). Zajęcia z religii miały rozpoczynać lub kończyć plan lekcji, by osoby niebiorące w nich udziału nie traciły czasu i mogły albo później przyjść do szkoły, albo wcześniej wyjść. Teraz nikt na to nie zwraca uwagi, a przedmiot ten z reguły jest umieszczany w środku planu lekcyjnego na dany dzień. Ocena z religii nie miała być uwzględniana przy obliczaniu średniej ocen uczniów, tymczasem dziś wiele szkół to stosuje, a są plany, by uczynić z tego zasadę dla wszystkich placówek. Tak samo będzie z religią jako dowolnym przedmiotem na maturze — ani się spostrzeżemy, jak zacznie obowiązywać!
  • Jak to możliwe, by w państwie deklarującym w konstytucji swoją bezstronność w sprawach religijnych i światopoglądowych, organizować państwowy egzamin z religii?

Olgierd Danielewicz


[Artykuł pochodzi ze „Znaków Czasu” 3/2006].

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1588
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1211
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1011
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 842
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 952
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 883
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 927
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 545
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 879
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 761
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 764
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zapraszam do dodawania w komentarzach zarówno argumentów ZA, jak i PRZECIW.
Moje pierwsze "przeciw" wynika nie tyle z niedopuszczalności myśli to takim egzaminie, ale z momentu ponownego postawienia przez KRK tego problemu - patu w dyskusjach z rządem w sprawie wysokości odpisu podatkowego na Kościoły mającego zastąpić anachroniczny Fundusz Kościelny. Rząd nie chce ustąpić z propozycji o 0, ...  wyświetl więcej

3 X NIE!
Dlaczego akurat z "tej" ,a nie z innej religii? Czy będą wykwalifikowani egzaminatorzy z innych dostępnych na rynku religii? Kiedyś był tu gdzieś fajny artykuł...gdzie jedni wierzyli w Boga na 3+ a inni trochę lepiej. Pomysł absurdalny. Idąc dalej, kolejne możliwe przedmioty to Tupolewologia- bo znawców wciąż przybywa!

@badmanners:
dlaczego ta religia ? Przecież mamy demokrację...a w demokracji głos ma większość. W Polsce większość stanowią Katolicy

  bardek,  20/08/2013

@matimef: KK jest instytucją najbardziej demokratyczną... A ci inni nie mają prawa do życia, gdyż stanowią mniejszość? Po prostu nie rozumiesz sensu pojęcia "Demokracja".

  Robert M.,  23/11/2012

„Gdy Bóg chce kogoś ukarać, to najpierw mu odbiera rozum” - Chyba coś w tym jest, przynajmniej jeśli chodzi o biskupów KRK. Byłoby to zgodne z innym porzekadłem: „Ryba psuje się od głowy”.

  roszpunek,  23/11/2012

Religia nie opiera się na wiedzy, sami wierzący podkreślają wagę wiary. To wiara pozwala funkcjonować dogmatom. Kościół powoli podcina gałąź na której siedzi, bo jak zaczniemy traktować religię jako dział wiedzy to zaczną się pytania i nie będzie ich można zbyć "wolą bożą" albo dogmatem i nieomylnością papieża.

  swistak  (www),  23/11/2012

Też jak autor tej wklejiki, ponoć praktykujący Katolik, głosuje za !

Jedno NIE - religia jest prywatną sprawą każdego, i w konglomeracie szkolnym, gdzie mogą spotkać się mniejszości tak religijne jak kulturowe, ze względu na emigrantów/pracowników z zagranicy, których dzieci uczęszczają tu do szkół, nie powinno być obowiązkowości chodzenia na religię, ani szykanowania z powodu nieuczęszczania na te lekcje. Szkoły nie powinny mieć religii jako przedmiotu w ogóle, ty ...  wyświetl więcej

Matura z religioznawstwa – TAK
Matura z religii (polskiej) – NIE

Poruszasz dwie kwestie - nie tylko egzaminu maturalnego, ale i nauczania religii w szkole. Jak dotąd, a to już sporo czasu od wprowadzenia religii do szkół z szykanowaniem z tytułu uczęszczania, czy nie uczęszczania na tę, czy inną religię się nie spotkałem (co nie musi znaczyć, że tu i ówdzie do tego nie dochodzi). A dodam, że byłem i katechetą, i przewodniczącym rady rodziców, i obecnie zajmuję ...  wyświetl więcej

Podtrzymuję stanowisko, że religia w ogóle nie powinna była zostać wprowadzona do szkół. Co do szykanowania, to nie twierdzę, że szkoła lub nauczyciele to robią - samo środowisko dziecięce i młodzieżowe jest nietolerancyjne dla odmienności i ze względu na nieuczęszczanie z większością na lekcje religii może to różnie odbić się na psychice tych, co odstają od grupy. Wszyscy wiemy jak fanatyzm relig ...  wyświetl więcej

I jeszcze parę pytań, Andrzeju. Czy uważasz, że religia w szkole państwowej zdaje egzamin założeń jej wprowadzenia do systemu oświaty? Czy nie lepiej by było powrócić z nią do sal katechetycznych przy kościołach różnych wyznań? I czy nie byłoby mniej oburzenia w społeczeństwie na fakt wypłacania przez oświatę pensji za nauczanie religii, które tak naprawdę jest opłacane z pieniędzy podatników?Czy ...  wyświetl więcej

Nie mam zamiaru bronić nauczania religii w ramach systemu oświaty. Osobiście nie podoba mi się to rozwiązanie. A już fatalny był sposób jego wprowadzenia. Ale skoro KRK postawił na swoim, to mniejszości wyznaniowe były nie jako zmuszone same też z tego skorzystać. I choć nie spotkałem się również z szykanowaniem dzieci z mojego wyznania przez inne dzieci, to samo traktowanie systemowe umiejscowien ...  wyświetl więcej

To rozumiem, że niejako mniejszości wyznaniowe poszły za ciosem. Mój starszy brat należał do kościoła Ewangelicko- Augsburskiego, jakaś ciotka jest świadkiem Jehowy, część mojej rodziny katolikami, paru gnostyków, więc mam ogląd na sprawę. Zastanawiam się jednak, dlaczego KK jest w stanie przeforsowywać swoje widzimisię w naszym kraju tolerancji wyznaniowej tak po prostu.

Pytasz dlaczego jest w stanie?
A może dlatego, że wielu z nich patrzy na sprawy wyższe poprzez pryzmat "koszuli bliższej ciału". A co będzie z ich ślubem lub chrztem/komunią ich potomka? Polak-Katolik nie głupi – Polak-Katolik myśli o sobie...

@Skalny Kwiat: Zgadzam się całkowicie, że szkoła, czy inna placówka publiczna nie jest miejscem nauczania religii. Warto przypomnieć, że to za rządów SLD wprowadzono religię do szkół. Moje dzieci nie uczęszczały na lekcje religii i nie miały z tego powodu nieprzyjemności. Jak się okazuje, dzieci są czasem mądrzejsze od dorosłych i inne poglądy budzą w nich raczej ciekawość, niż agresję. Proszę się ...  wyświetl więcej

@Andrzej Siciński: Trudno się spotkać z racji wykonywanego zawodu. To nawet trochę podobne do rozmowy z niewidomym od urodzenia o kolorach.

@Anna Dziedzik: To zależy jaka szkoła, jakie dzieci, jakie otoczenie. A ja znam przypadki nieco inne. W jednym z nich dzieciak próbował targnąć się na życie. Osobiste doświadczenie, to jeszcze nie dowód, to nawet nie argument.

Jedyna dopuszczalna odpowiedź: NIE!

To już, po prostu, z tysiąca powodów przejść nie ma prawa.

  eugen,  23/11/2012

"Decydenci bujają w obłokach" zadufani w swoje wykazy parafialne i tym szachują władzę wybraną przez naród.. Prosta sprawa - wprowadzic podatek religijny dla wiernych na cele kultu. Wtenczas dopiero się doliczą ilu tak naprawdę jest wyznawców danej religii.
Szukamy pieniędzy, oszczędności ? cmentarze powinny byc wielowyznaniowe podlegające gminie a zyski z kramów przy cmentarnych, obsługi, ...  wyświetl więcej

  eugen,  23/11/2012

Opanujcie swoje emocje, to tylko był sondaż. Żaden zdrowo myślący człowiek nie przeoczy takich państw - ostoi religijnych katolicyzmu jakim była Hiszpania (piękne mają muzeum uczące szacunku do wiary, Św Inkwizycja) oraz Włoch z wydzielonym państwem Watykan. Popatrzcie, co się dzieje z ostojami wiary - może tylko zostanie świątynia "pamiątka" w Barcelonie.. jest już naprawdę piękna i mam nadzieję, ...  wyświetl więcej

@eugen: WYMORDOWAĆ!!!

  Marcin P,  23/11/2012

Wśród argumentów "za" szczególnie rzuciło mi się w oczy stwierdzenie: "Nawet jeśli uczelnie wyższe nie będą zainteresowane oceną maturalną z religii, to nadal pozostawać to będzie wyborem ucznia, czy — mimo to — chce zdawać taki przedmiot na maturze, czy nie. Poza tym nie wszyscy muszą czy chcą kontynuować naukę."

I to jest to o czym Kościół marzy: nie wszyscy muszą czy chcą kontynuować na

...  wyświetl więcej

Kościół Katolicki rości sobie prawa do jedynej i nieomylnej interpretacji Biblii, tak Starego jak i Nowego Testamentu.
Podaje wyjaśnienia wydarzeń Biblijnych, proroctw oraz słów Jezusa według "własnego widzimisię". Odrzuca jednocześnie inne możliwe interpretacje tworzone przez niezależnych badaczy Biblii, historyków czy archeologów.

Mnie zaintrygowały kiedyś słowa Jezusa o wierze: „

...  wyświetl więcej

@Marcin P:
"Kościół Katolicki rości sobie prawa do jedynej i nieomylnej interpretacji Biblii, tak Starego jak i Nowego Testamentu."
A kto z Katolików Polaków czytał Biblię (choćby tylko Nowy Testament)? Dla maluczkich to rzecz wprost zakazana.
To chyba by wszyscy oblali tę maturę...

A nuż ktoś zechce interpretować trochę inaczej? Był nawet proboszcz.

  Elba,  23/11/2012

Kiedy polityka i religia jadą na tym samym wozie, a powożą fanatycy, to dopiero jest jazda…

  Amicus,  26/11/2012

...bez trzymanki ;)

  Marcin P,  23/11/2012

Kiedyś już podawałem ten link na eioba ale jeszcze raz, dla tego jak być Człowiekiem, jak zrozumieć zycie,,,
http://www.youtube.com/watch?v(...)z2bvbRQ

  ykes,  23/11/2012

W zasadzie jest mi to obojętne, ale wyobraźmy sobie - abiturient dostaje tekst źródłowy z biblii, do niego zamknięte pytania. Przy mnogości interpretacji biblii ciężko będzie stworzyć klucz odpowiedzi (vide przypadek Wisławy Szymborskiej analizującej własną twórczość w arkuszu maturalnym).

Jestem przeciw. Jako ateista z reguły jestem przeciw ingerencji Kościoła w politykę i życie publiczne. Rola Kościoła powinna ograniczać się do kontaktu z wiernymi. Niech oni sami, jako obywatele i wyborcy, podejmują decyzje. Uważam, że religii w szkole być nie powinno. W jej miejsce, również jako przedmiot nadobowiązkowy, powinno pojawić się religioznawstwo. Uważam, że ludzie powinni nabyć element ...  wyświetl więcej

Z relacją katecheta-dyrektor nie jest tak do końca, jak to Pasjonacie napisałeś. Ale dziś już za późno na dokładniejsze wyjaśnienia. Więcej jutro.

Zachęcony do zabrania głosu w dyskusji zabrałem go: http://eiba.pl/16

I chroń mnie Boże od religii

  bozonik,  24/11/2012

Skoro religia to może i Scjentologia, wróżbiarstwo, tarot, itp?
Teoretycznie można być za egzaminem z religioznawstwa, tylko po co?
Może lepiej teorie ewolucji wprowadzić. A najlepiej techniki radzenia sobie ze stresem, inteligencje emocjonalną, rozwiązywanie konfliktów w rodzinie, rozwijanie zdolności interpersonalnych. Jest wiele - moim zdaniem, potrzebniejszej wiedzy niż religia na maturze.

O tak, postawa religijna najważniejsza... Wystarczy, że ktoś będzie przez rok co niedziele [i inne ważniejsze święta] zbierał podpisy od proboszcza, że uczęszcza na msze, już będzie miał 100 % z rozszerzonej... Coś a la Olimpiada z religii...

  antyk,  26/11/2012

dobrze że nie z wiary, bo wszyscy by oblali.

:-)))))
No, ale zapewne zdecydowana większość... ;-)

  antyk,  28/11/2012

ja tam bym oblał, ale jak juz z dwóch lub trzech :-) tylko ze nie pozwolą :-/
a tak na serio, to matura z jednej religii nie podpada czasem pod działania monopolistyczne?

  eugen,  28/11/2012

Jacku, Twoje zdanie u mnie ma poparcie. Religioznawstwo jak najbardziej ale jako "Zarys religioznawstwa - wierzenia, rytuały, religie świata w charakterze poznawczym". Powinno to byc przedmiotem zamiast religii katolickiej od pierwszych klas.
Niech w końcu chociaż jeden naród na świecie będzie miał ugruntowany szacunek i zrozumienie dla różnych wierzeń ludzi a nie do omotanych nienawiścią f ...  wyświetl więcej

Tak jest - religioznawstwo dałoby dzieciakom pewien start (zamiast startu od kulturowego zera) w takich miejscach jak chociażby mój Londyn - multi-kulti to standart, gdzie wypada wiedzieć kto i dlaczego chodzi w zasłónach na twarzy, kto nie je wieprza, a kto wołu.
A co do zabijających faktów, zabiłyby one większość autorytetów, jednak wierzę, iż tylko autorytetów katolickich. :-)

  wiesio,  29/11/2012

Ciekawi mnie jakie byłyby pytania maturalne :-)

  Amicus,  29/11/2012

Np. czy Adam i Ewa mieli pępki?
;)

  Amicus,  29/11/2012

Jako szóstoklasista chyba, zadałem to pytanie księdzu na lekcji religii. Nie pałaliśmy do siebie wzajemną sympatią, więc kolejne moje "głupie pytanie" wyprowadziło go z równowagi. Zamiast odpowiedzieć, cisnął w moją stronę jakąś książkę, pewnie katechizm. Zdążyłem się uchylić i oberwał siedzący za mną gruby Zenek. Prosto w nos.
We wsi gminnej R. afera z tego powodu była niewąska, ponieważ Zenek był nie tylko grzecznym uczniem, ale też ministrantem.
;)

Niech zgadnę: dzisiaj Zenek należy do Ruchu Palikota...? ;-)

  markus44,  17/02/2013

@Amicus: Ja zadalem mojej katechetce pytanie - z kim dzieci Adama i Ewy mialy potomstwo ?
Chyba tez kwalifikowaloby sie na mature z religii.

@markus44:
Świetne pytanie, Marcusie!
W tamtych czasach nie było jeszcze konfliktów serologicznych, zresztą wszystko było inne, nawet ciśnienie atmosferyczne, więc jak najbardziej: ze swoimi siostrami i braćmi. :-)

@Jacek Wąsowicz:
To może z innej beczki:)
"Skoro mnie teraz wypędzasz z tej roli, i mam się ukrywać przed tobą, i być tułaczem i zbiegiem na ziemi, każdy, kto mnie spotka, będzie mógł mnie zabić!"
- Kto miałby go spotkać skoro w tym czasie na Ziemi były tylko 3 osoby? :)

@Robert Molnar:
Haha!
Widzę, żeś zapalony biblista, Roberc ie - do tego stopnia zapalony, że nie wierzysz w nic co NIE ZOSTAŁO w Piśmie wspomniane. ;-)
Czy myślisz, że Adam i Ewa w swym wielowiecznym (!) życiu nie mieli na siebie ochoty więcej niż dwa razy? :->

@Jacek Wąsowicz: Oj, czepiasz Jacku :) Jakże tylko dwa? Mieli jeszcze jednego syna Seta: ) To już jest trzy razy! :D

A poważnie: Dlaczego wszyscy wierzący dopuszczają możliwości interpretacji wszędzie tam – gdzie jest to dla nich wygodne, a innych miejscach nakazują brać wszystko dosłownie? :/

@Robert Molnar: Tu nie trzeba nic interpretować: "Gdy Adam miał sto trzydzieści lat, urodził mu się syn, podobny do niego jako jego obraz, i dał mu na imię Set. A po urodzeniu się Seta żył Adam osiemset lat i miał synów oraz córki" (Rdz 5,3-4).

@Robert Molnar:
Robercie - jak sam wiesz, kto ma oczy, niech czyta. To, co podaje Pismo jest jasne i klarowne, tak jak sam jego Pisarz jest klarowny. Natomiast co i kto nakazuje nam jak czytać... Obaj dobrze wiemy, że zawsze znajdą się uzurpatorzy do "jedynie słusznej interpretacji". Ale i oni odbiorą należną sobie nagrodę, nie bój. :-)

@Andrzej Siciński:
Rdz 5; 25
25 Adam raz jeszcze zbliżył się do swej żony i ta urodziła mu syna, któremu dała imię Set, "gdyż - jak mówiła - dał mi Bóg potomka innego w zamian za Abla, którego zabił Kain".

Set urodził się po wygnaniu Kaina. Więc, niby kto miałby spotkać? :/

@Robert Molnar: Przepraszam, cytat pochodzi z rozdziału nr 4. (zwykła literówka)

  eugen,  29/11/2012

Wstęp do zarysu religioznawstwa. - pytania na maturze...
Drogie dzieci - symbolem religii katolickiej jak większośc z was zauważyła jest krzyż z ukrzyżowanym w męczeńskiej śmierci Panem Jezusem (Synem Boga ? czy Pana?)
Pan i Bóg to w wierzeniach dwie różne Postacie w pewnym sensie przeciwstawne ale o wspólnym celu - dobro do rodzaju ludzkiego. " Połączenie", PanBóg jest uznawane jako ...  wyświetl więcej

  elwojt,  06/06/2013

Jestem jak najbardziej za religią na maturze, pod warunkiem, że będzie można również zdawać z przedmiotu: "Historia życia Sierotki Marysi i Krasnoludków".

@elwojt: Dorzuciłbym jeszcze "Wpływ Księżyca na rozwój dorożkarstwa na Saharze po Rewolucji Październikowej"
;)

Religia na maturze w Polsce nie będzie przedmiotem obowiązkowym! Więc o co chodzi?

  Amicus,  19/06/2013

@lechu20: Zacznijmy od tego, że religia w ogóle nie jest przedmiotem szkolnym. Natomiast takim przedmiotem mogłoby być (a nawet powinno być!) religioznawstwo.

@Amicus: Katolik będzie zdawał ze swojej religii, prawosławny ze swojej, muzułmanin ze swojej. Tak jest nawet w ateistycznych Czechach! Religioznawstwo? Co to ma być? W Kanadzie jest religioznawstwo i zamiast o religiach uczy się dzieci na tym przedmiocie o tym, że można zmieniać płeć, a także wychwala buddyzm jako najlepsza religię.

Kowalskiemu to plaży,dziewica wieczna,cuda JP2i RM.chleba,wódki i rozrywki pod krzyżem mnóstwo,a pospólstwo to kocha,kocha machać kryzami i wrzeszczeć na ulicach... "my chcemy wolnej Polski od komuchów,żydów, ona tylko dla nas

@Szymon Bachir: Właśnie to jest powód, aby młodzież zainteresowała się religią, gdyż to co ona dzisiaj reprezentuje , nie jest tym do czego została powołana... moim zdaniem to niewiedza przyczynia się do odgrywania teatrzyku w jakim uczestniczy moja ojczyzna... naśmiewać się , wyszydzać - daje to tylko pożywkę tym , którzy wykorzystują to do własnej walki , aby odnosić własne korzyści... trzeba na ten problem spojrzeć ze strony wiedzy , a nad nią należy się pochylić ..... ;)

Oczywiście, że nie bo niby dlaczego egzamin maturalny mz religii miałby być postawiony na rowni z wiedzą ogólną.
Komu przeszkadzało, że lata temu na religię chodziłąm do sali katechetycznej w obrebie koscielnym i tam ksiądz/księża czy nawet zakonnice prowadziły lekcje. Nawet samo miejsce sprzyja bardziej i prowadzeniu lekcji i zachowaniu uczniów. Teren kościola jakby nie było.
Maturę ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska