Login lub e-mail Hasło   

Mistrz świata, okolic i dalekich rubieży

O tym, dlaczego intronizacja Jezusa nie byłaby wskazana.
Wyświetlenia: 844 Zamieszczono 27/11/2012

Leci panie Bogusiu nam ten czas, przesunięty zresztą ostatnio. „Były wakacje i ciepłe wieczory, jest błoto, deszcze i ciepłe majtory” – jak mawiał pewien chcący zachować anonimowość słynny poeta. Pogoda nie skłania do podziwiania jej uroków podczas siedzenia pod gołym niebem, dlatego sadowiąc zad w wygodnym fotelu zajrzałem do edytora tekstowego, wracając z krótkiej przerwy w pisaniu.

Wielkiego formatu należy być gwiazdą, aby czerpać zyski (nie tylko materialne) ze swojej kariery nawet po śmierci. Podobnie jak Elvis Presley czy Włodzimierz Lenin, Jezus z Nazaretu jest wciąż żywy i czy chce tego czy nie, coś się w jego temacie kręci. Dzisiejsza historia rozpoczyna się w 2006 roku, kiedy to znudzony codziennością poseł PiS-u wpada na genialny pomysł, by Chrystusa mianować „królem Polski”. Do inicjatywy podpięło się jeszcze kilkunastu parlamentarzystów i miast głowić się nad gospodarką, zajmowali się problemami znikomego kalibru. Coś trzeba z tym nadmiarem czasu robić.

Jak donoszą źródła, wspomniana grupa organizuje sobie w sejmowej kaplicy nabożeństwa, adoracje i niezbyt melodyjne śpiewy, dodatkowo przepraszając pana Bogusia za złe ustawy (te o in vitro i aborcji choćby). Oczywiście zajęcie uznajemy za bardzo twórcze, w dobie kryzysu gospodarczego wielce potrzebne.

Wracamy do Jezusa i pomyślmy chwilę. Spędził facet 40 dni na pustyni, odrzucając dość intratną propozycję objęcia królestwa, podróżował na osiołku i zajmował się rybołówstwem. Doskonały przykład człowieka skromnego i wiedzącego, co tak naprawdę ważne jest w życiu. Nagle, nie wiadomo skąd, przychodzi jakiś poseł i chce go intronizować. To przecież wbrew Chrystusowej naturze.

Drugim problemem jest psychologia (ta człowiecza). Literatura podpowiada, że człowiek wystawiony na bodziec przyzwyczaja się do niego. Motocykliści muszą jeździć coraz szybciej aby otrzymywać tyle samo adrenaliny, narkomani muszą brać coraz więcej by narkotyk zadziałał itp. Z czasem tytuł „Król Wszechświata” również nie będzie niczym szczególnym i co wtedy? Trudno będzie zrobić go władcą czegoś szerszego niż nasze Uniwersum, dlatego wielcy tego świata znów będą musieli wykazać się swoją kreatywnością. Jezus zostanie więc honorowym obywatelem Nowego Sącza, dostanie paszport Polityki i odbierze symboliczny klucz do bram Gdyni.

Może wreszcie któremuś posłowi wpadnie w ręce Biblia, w Nowym Testamencie przeczyta historię tego wiodącego prosty żywot człowieka i uzmysłowi sobie, że palma w jego głowie była bardzo szybka i odbiła zanim odezwał się rozsądek. Sam tytuł, nieważne jak dostojnie by brzmiał, majestatu nie daje.

Do zobaczenia.

Podobne artykuły


12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1391
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 915
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 972
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 1114
10
komentarze: 154 | wyświetlenia: 668
9
komentarze: 617 | wyświetlenia: 622
9
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1345
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 157
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 929
9
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1478
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 448
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1443
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1111
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 579
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 494
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





No, po dłuższej przerwie doczekałam się wreszcie:))) A propos kreatywności wielkich tego świata, apetyt będą zaspokajać chyba już w "outer space and perhaps, past the last frontier". :)))

  ykes,  27/11/2012

Zawsze znajdą się nowi Kwiatku. ;) Pozdrawiam.

  swistak  (www),  27/11/2012

Detronizacja Jezusa, dokonana została przez ustanawianie świeckiego prawa, niezgodnego z prawem naturalnym i godnoscia nadana złowiekowi przez Boga, jako zgoda na zabijanie dzieci i starców. Może być naprawiona przez jego intronizację. Niestety przekracza to twoje pojęcie o episkopacie nie wspominając. http://vimeo.com/54134126#t=1498

  ykes,  27/11/2012

I to właśnie intronizacja powstrzymałaby zabijanie dzieci i starców. Sprytne!

  swistak  (www),  27/11/2012

ykes ! za walke z Bogiem dostaniesz od niego medal za odwagę, pewnie " order śmiesznosci ", jak zwykle pośmiertnie

  ykes,  27/11/2012

Pamiętaj tylko, że to On zastrzegł sobie prawo do osądzania i raczej niechętnie będzie sugerował się opinią ludzi, którzy lubią czasami zwyzywać innych od żydów i masonów. Każdy dostanie to, w co wierzy, ja jestem przekonany że pan B porzuci starotestamentowe przyzwyczajenia i doceni asertywność.

  antyk,  28/11/2012

"Sam tytuł, nieważne jak dostojnie by brzmiał, majestatu nie daje." sugerujesz że posłowi chodziło o Jezusa. trochę to naiwne.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska