Login lub e-mail Hasło   

Nikodem, cz.2.

A skojarzenia te były dla Nikodema tak niewiarygodne, że z jednej strony pociągały go niezmiernie a, z drugiej chyba się ich bał.
Wyświetlenia: 1.543 Zamieszczono 30/11/2012

Uczony powrócił do domu. Był poirytowany. Nie tak wyobrażał sobie rozmowę z Jezusem. Nie dość, że niczego się nie dowiedział to jeszcze niezrozumiałe słowa, które usłyszał drażniły go. Ale i nie dawały spokoju. A może jednak czegoś się dowiedział? Trudno wszak było założyć, że Jezus mówił bez sensu...

“ Kto się nie narodził z wody i z Ducha...”  Co się narodziło z ciała, ciałem jest a co z Ducha, duchem...”A cóż to, u licha, może znaczyć?

Musiał się dowiedzieć. Musiał, bo ów nauczyciel intrygował go niezmiernie. Wiedział co mówił, słyszał o rzekomych znakach i cudach... Tak. Cokolwiek by powiedzieć to faktem jest, myślał, że jest kimś niezwykłym i doskonale zna Pisma...

Zapewne zaczął wertować Torę, tę zawsze miał na podorędziu. Zapewne kazał sobie przynieść i inne papirusy... Czytał, szukał i myślał...

Nie było łatwo. Wszak dysponował jedynie Torą i Księgami Proroków. To, co mówił i czynił Jezus nie było jeszcze spisane. Ale bardziej czuł niż wiedział, że działalność syna cieśli jest mu skądś znana. Intrygowało go to i niepokoiło. Przecież przyszedł do tego Nauczyciela nie tylko za sprawą ciekawości. Bo to, co o nim dotychczas usłyszał z czymś mu się kojarzyło...

A skojarzenia te były dla Nikodema tak niewiarygodne, że z jednej strony pociągały go niezmiernie a, z drugiej chyba się ich bał. Bo jeśli jednak myśli, które kłębiły się w głowie rabina były właściwe, to, jako człowiek racjonalny i świadomy, rozumiał, że musiały, wcześniej czy później doprowadzić go do jednego wniosku....

Nie wiemy czy Nikodem dzielił się z innymi członkami Sanhedrynu swoimi myślami. Możemy jednak przypuszczać, że miał choć kilku przyjaciół w tym gronie. Takich, którym mógł zaufać. Wszak sam na początku spotkania z Jezusem zadeklarował, że przychodzi nie tylko we własnym imieniu.

I, kiedy czytał Pisma, kiedy wynotowywał sobie cytaty, kiedy je ze sobą zestawiał, zastanawiał się nad nimi, rozważał i przyrównywał je do tego, co już wiedział o Jezusie to, zwolna, dzień za dniem nabierał przekonania, że się nie myli. Że to, co było jeszcze niedawno jedynie przeczuciem, myślą, która wprawiała go w niepokój, intrygowała i nie dawała spokoju, przemieniało się w pewność. Pewność tyle niezwykłą, ile groźną.

Prawdopodobnie Nikodem uświadomił sobie, w pełni, kim był Jezus dopiero po jego ukrzyżowaniu. Ale przez prawie trzy lata obserwował Nauczyciela. I im więcej wiedział, im więcej rozumiał tym mniej mógł mówić. Wydaje się, że koniec końców, został ze swoją wiedzą, ze swoją pewnością sam. Był nadal członkiem Sanhendrynu. Ale już wiedział, że to nie jest jego miejsce. Znał swoich kolegów i przyjaciół, wiedział co się stanie kiedy powiedziałby to, co już wie. Znał reakcję uczonych w Piśmie kiedy zrozumieją, że ich rola już jest skończona. Że ich czas przeminął. Wiedział, i jak wiemy nie mylił się, jak rabini potraktują Mesjasza. I jak potraktowaliby  jego. Sorry Winnetou, ale biznes jest biznes...

Sądzę, że nadal nie wiedział co znaczą słowa, które usłyszał od Jezusa na początku jego działalności. Na to musiał przyjść czas. Bo to czym jest narodzenie z wody i z Ducha dało się zrozumieć dopiero później. Ale już wówczas Nikodem wiedział, że słowa Jezusa miały bardzo głęboki sens i z wolna, sens ten, stawał się coraz jaśniejszy.

Nam, w pewnym sensie, jest dużo łatwiej niż Nikodemowi. Wiemy więcej i mamy perspektywę. Łatwiej jest zrozumieć przeszłość niż rozumieć teraźniejszość. Ale  wciąż, mimo tej wiedzy, doświadczeń naszych przodków, nie rozumiemy słów Chrystusa. A może nie chcemy ich zrozumieć?

Bo zrozumienie to musi zburzyć nasz poukładany świat i, w wielu przypadkach, postawić go na głowie...

c.d.n.

Podobne artykuły


11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 644
11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 622
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 721
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 637
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 865
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 598
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 564
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 430
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 402
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 491
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 672
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 452
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 466
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 769
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 413
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Mała poprawka. Nikodem dysponował Torą, Księgami Proroków i Psalmami. Te 3 zbiory wymienił Jezus po zmartwychwstaniu (zob Ewangelia Łukasza 24:44). No i może jeszcze ze 2 albo 3 drobne poprawki by się znalazły, ale co tam... W sumie fajny tekst. Oby więcej takich. Pozdrawiam. :)

Twoje uwagi, jak zawsze, przyjmuję z pokorą. Ale nie jestem, jak już wiesz, biblistą i czasem coś mi się pomiesza... Ale, w tym miniserialu, którego dalszy ciąg jeszcze nastąpi, Nikodem, jest jedynie pretekstem. Czy zamiar mój się powiedzie? Kto wie? Rzecz jeszcze nie skończona... A najciekawsze, najbardziej kontrowersyjne, dopiero przed nami...

Pozdrawiam serdecznie:-)

Już czekam na to, co przed nami:-)

Będzie "ostra jazda bez trzymanki"... Jak spadać to z wysokiego konia:-)

Pozdrawiam, Andrzeju, serdecznie.

A czy ja jestem biblistą? Czytam Biblię, ale do biblisty to mi daleko.

Byle by nie stać się nigdy "Uczonym w Piśmie"... Tylu już było tych "uczonych", którzy byli tyleż uczeni ileż ślepi...
Pozdrawiam:-)

Apostoł Paweł też był uczonym w Piśmie. Nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Chrystus nie deprecjonował urzędu nauczyciela (religii), a jedynie ostrzegał ich, żeby mieli świadomość większej odpowiedzialności.

  antyk,  04/12/2012

Jezus mówił o uczonych w pismach słuchajcie ich lecz nie czyńcie jak oni. lub coś podobnie. Ostatnio zaczyna się spotykać także ateistów którzy lepiej znają biblię od niektórych wierzących. Bardzo lubie braci mających dużą wiedze biblijną, są jak część tego samego ciała Chrystusowego.

Jan 3:8 Wiatr(gr.πνευμα) wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha(gr. του πνευματος)".
2Ko 3:17 Pan zaś jest Duchem(gr. το πνευμα ),a gdzie jest Duch Pański (gr. το πνευμα κυριου) - tam wolność.
Działanie człowieka narodzonego z ducha przyrównane jest do wiatru-(niewidzialność,moc,wolność).



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska