Login lub e-mail Hasło   

Nikodem, cz.3.

To samo musi przeżyć każdy, kto podąży drogą Nikodema...
Wyświetlenia: 1.598 Zamieszczono 01/12/2012

Faryzeusz czuł niepokój. Nie wiedział wciąż, co miał na myśli Jezus, który powiedział, że nikt kto się nie narodzi na nowo nie ujrzy Królestwa Bożego. Przecież od zawsze służył Bogu. Znał Go, nauczał o nim, odpowiadał na pytania, rozsądzał spory. Jego życie było życiem z Bogiem i dla Boga.

Przestrzegał przepisów Zakonu i dwadzieścia pięć razy dziennie mył ręce. Zachowywał posty i dnie święte święcił...

Ale ten Człowiek, syn Marii i Józefa intrygował go coraz bardziej. Nie dawał mu spokoju. W pewnym sensie fascynował Nikodema, który pilnie obserwował jego poczynania. Obserwował Jezusa, studiował święte księgi. Odnotowywał słowa Nauczyciela: “Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. “Moje królestwo nie jest z tego świata”. “Błogosławiony który...” I nie mógł zapomnieć i tych słów, które usłyszał bezpośrednio w czasie ich nocnego spotkania: “Co się narodziło z Ducha, duchem jest a co z ciała, ciałem”... “Kto się nie narodzi z wody i z Ducha”...

Nie wiemy dokładnie kiedy. Ale przyszedł moment, że Nikodem, Żyd, rabin, uczony w piśmie rozpoznał w Nim zapowiadanego, przez wieki, przez proroków Mesjasza. I kiedy uświadomił sobie, że ten nie jest takim jakiego się Żydzi spodziewali.

Czy stało się to już kiedy bronił Jezusa przed Sanhendrynem czy dopiero wówczas gdy przyniósł wonności by namaścić nimi ciało Ukrzyżowanego, czy, być może jeszcze później, kiedy był świadkiem Pięćdziesiątnicy. Kto wie? Może słuchał kazania Piotra. Pierwszego kazania po zesłaniu Ducha Świętego?

Nikodem musiał pojąc, że Jezus wymyka się naszej, ziemskiej rzeczywistości, że jest materializacją zupełnie innych wymiarów i przestrzeni. Że nie jest, istotnie, z tego świata... Że przynosi wolność i proponuje wyzwolenie w zupełnie nowym znaczeniu.

Cały świat Nikodema runął. Wszystko co do tej pory czynił a także sposób w jakim myślał, rozumiał i postrzegał świat, legł w gruzy. “Oto wszystko stało się nowe”. 

To samo musi przeżyć każdy, kto podąży drogą Nikodema...

I był już gotowy by pojąć czym jest nowonarodzenie z wody i z Ducha. Bo w końcu zrozumiał kim jest. A zrozumienie tego, tak wówczas, ponad dwa tysiące lat temu jak i dzisiaj nie jest proste. Nikodem był niewolnikiem rabinizmu i całej, żydowskiej tradycji.

Dzisiejsi “chrześcijanie” są niewolnikami innej tradycji. Takiej, która przez tyle już wieków zakłamywała przesłanie Chrystusa i sprawiała by ludzie nigdy, faktycznie się nie wyzwolili. By weszli z jarzma pod drugie... Bo człowiek wolny był, jest i będzie zawsze groźny dla tych, którzy uważają, że nadal ma służyć.

Zwłaszcza tym, którzy i dzisiaj mienią się być pośrednikami między Niebem a Ziemią...

c.d.n.

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 629
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 652
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 731
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 616
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 643
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 870
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 418
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 409
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 682
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 571
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 664
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 585
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 457
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 496
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 435
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  01/12/2012

Istotą tej drogi jest uwolnienie od lęku, a więc wyzwolenie, żeby nikt nie miał władzy nad nami. Tylko On.

Wiesz, moje prawie już trzydziestoletnie poszukiwania odpowiedzi na pytanie czym jest narodzenie z wody i z Ducha doprowadziły mnie, na dziś, do wcale zaskakujących konkluzji. I są nieco inne niż te, dość powszechnie znane, o których można sobie, bez trudu, poczytać.... Są tak zaskakujące, że sam jestem zaskoczony. I gdyby ktoś, jakis czas temu jeszcze powiedział mi, to do czego sam doszedłem, uzn ...  wyświetl więcej

  greenway,  01/12/2012

Czekam zatem na ciąg dalszy i przyznam szczerze, że już trochę czasu minęło od równie ożywczej lektury. Budzisz z letargu. Pozdrawiam gorąco.

  Elba,  01/12/2012

"Dzisiejsi “chrześcijanie” są niewolnikami innej tradycji. Takiej, która przez tyle już wieków zakłamywała przesłanie Chrystusa i sprawiała by ludzie nigdy, faktycznie się nie wyzwolili. By weszli z jarzma pod drugie... Bo człowiek wolny był, jest i będzie zawsze groźny dla tych, którzy uważają, że nadal ma służyć."
Mądrość przez Ciebie Grzesiu przemawia!

Pozdrawiam serdecznie. Elbo, sama wiesz jak to bywa z mądrościami...

  antyk,  01/12/2012

" ...By weszli z jarzma pod drugie... Bo człowiek wolny był, jest i będzie zawsze groźny dla tych, którzy uważają, że nadal ma służyć." a może to tylko strach przed konkurencją (lub między innymi)

Fakt. Strach bywa bardzo silną dominantą...
Pozdrawiam.

Chciałem coś napisać, ale dostrzegłem, że już o tym napisałeś:-)

Kurcze. Robi się coraz trudniej... Bo jak opisać rzeczywistości, które są wciąż nienazwane w żadnym, ludzkim języku?
Ukłony Andrzeju:-)

Jeden jest Święty. JEDEN i tylko JEDEN! Albo nie ma Boga, mojro.

Jak ja lubię takie teksty.Nie mogę już się doczekać następnego.

Prawdopodobnie będzie jutro.
Ukłony Adamie:-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska