Login lub e-mail Hasło   

Obcy - o co tu chodzi?

Czy mamy szansę na zrozumienie?
Wyświetlenia: 2.277 Zamieszczono 04/12/2012

Lekko poprawiony, autorski tekst sprzed prawie 3 lat, umieszczony onegdaj na WM.

Próba definicji.

Obcy – tajemniczy, Inteligentny, fizykalny byt (byty) zewnętrzny, tzn. pozaziemski, lub przybyły spoza rzeczywistości, w której egzystuje ludzkość (z tzw. „innego wymiaru”, jakkolwiek nie brzmiałoby to infantylnie). Jeżeli traktować znane od wieków (tysiącleci!) przekazy, legendy, mity, rysunki i malowidła, budowle, itp. poszlaki, oraz masowe relacje współczesne tylko troszkę poważniej, to TRZEBA dojść do wniosku, że ludzkość od bardzo dawna jest nieustannie, do dziś, kontrolowana, lub przynajmniej tylko obserwowana przez Obcych. W takim razie kilka naiwnych pytań i zapewne równie naiwnych odpowiedzi. Z nadzieją na życzliwe doprecyzowanie czy rozwinięcie przez czytających i komentujących.

Jakie są Ich możliwości technologiczne?

Krótko mówiąc niesłychane. Do tego stopnia, że większość (wszystkie?) zdarzeń z Ich takim, czy innym udziałem, traktujemy jako zjawiska religijne, Boskie akty nadprzyrodzone, cuda. Choćby tzw. Objawienie Fatimskie w obecności ok. 70 tysięcy świadków, Biblia, Wedy, itd.. A ponieważ nam, ludzkości, brakuje możliwości porównania natury takich zjawisk z jakąkolwiek, choćby tylko ledwie wyobrażalną technologią, musimy przyjąć wyjaśnienia nadzwyczajne. Inaczej byśmy oszaleli. Jeszcze bardziej.

Jesteśmy w sytuacji kolonii mrówek obok której, zupełnie przypadkowo, rozłożono kocyki, włączono radyjka, rozpakowano różne przysmaki, rozpalono ognisko, itp.. Jednym słowem, urządzono biwak (vide: - „Piknik na skraju drogi” – A. B. Strugaccy). Część biwakowiczów (hałaśliwe dzieci) bada okolicę, w tym rzeczoną, mrówczą kolonię, jednak bez nadmiernego wgłębiania się w istotę rzeczy. Ważniejsza jest piłka i zrywanie kwiatków leśnych. Zresztą i tak za chwilę mama zawoła je na smaczne kanapki, a pod wieczór wszyscy wsiądą do samochodu i odjadą. Pozostawiając okruszynki, papierki, śmieci.

Czy Oni nas tylko obserwują (naukowo)?

Że obserwują, to raczej pewne, ale czy naukowo? Może tylko turystycznie, lub tak, jak obserwuje się zwierzątka w ZOO? Zwykła, pusta ciekawość. Taka konstatacja bierze się stąd, iż nie zakładam bynajmniej, że jesteśmy w całym Wszechświecie czymś wyjątkowym, szczególnie pod względem poziomu rozwojowego – raczej stanowimy powszechność cywilizacyjną, ogólny, prozaiczny standard, z naszą agresją gatunkową, „zwierzęcością” zachowań, infantylnością płaskich zainteresowań, nieprzewidywalnością emocjonalną. Nic w nas szczególnego – raczej ostrożnie z kontaktami - przynajmniej na razie.

Czy Oni nas kontrolują, i dlaczego?

Kontrola, w sensie ciągłego nadzoru, musi mieć z definicji jakiś cel utylitarny, musi dawać Nadzorcy jakąś korzyść. W obliczu tak długo, od setek, a nawet tysięcy lat trwającej obecności, można się zastanawiać co Oni z tego mają? Może to, iż mimo naszego niewątpliwego rozwoju technologicznego, a nawet cywilizacyjno – organizacyjnego, nie zmieniamy się wcale mentalnie? I ta właściwość (nieokiełznana emocjonalność, drapieżna w istocie natura) z jakichś powodów interesuje Ich najbardziej?

Jak byliśmy wojującym z sobą bydłem, tak jesteśmy, jak buzowały w nas zawsze negatywne emocje z wszechagresją na czele, tak buzują nadal. I może o to właśnie idzie, może interesują Ich właśnie te wredne cechy? I robią wszystko (kontrola, subtelne, selektywne, farmerskie oddziaływanie), by ten stan utrzymać? Dla szeroko pojętych korzyści, powiedzmy… konsumpcyjnych (zwykłe żarcie)? Lub rozrywkowych? 

Tak, jak my, lubią może oglądać, uczestniczyć wirtualnie, w krwawych historyjkach czy horrorach? My też, na co dzień, nie jesteśmy przecież w swej masie mordercami, a jednak lubimy takie obrazki. Odreagowujemy w ten sposób przaśną, nijaką rzeczywistość i podświadome instynkta. Wszak jak na górze, tak i na dole. 

I jeżeli już mówić o Stworzeniu (Adam i Ewa), to raczej w tym właśnie kontekście – jak o Farmerze Siewcy (Siewcach), który decydując się na rodzaj uprawy i stosując ziarno odpowiedniej jakości oczekuje, i faktycznie otrzymuje, spodziewany plon. Co nas, ludzi, usprawiedliwia tylko trochę.

Jakie mamy szanse na zrozumienie i zmianę?

Jeżeli właśnie taka kontrola jest faktem, to żadnych. Ewolucja, jak sądzę, dotyczy całego Wszechświata, a więc i Ich, czyli, ten ogromny, niewyobrażalny wręcz rozziew rozwojowy między Nimi a nami, będzie istniał zawsze. Co najwyżej, gdy Oni wreszcie „odstąpią” od nas i zainteresują się czymś innym, możemy „przejąć pałeczkę” i w podobny sposób podporządkować sobie inne, bardziej od nas prymitywne i bezbronne światy. Logika i porządek Świata.

Koniec.

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 685
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 728
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 470
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 910
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 765
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 685
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 754
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 457
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 720
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 620
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 473
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 424
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 508
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 516
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 463
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  05/12/2012

Swoista kolejka do "bycia bogiem".

  golesz,  05/12/2012

Tak jest. Polecam w tym momencie znakomitą, klasyczną już powieść s-f: - "Trudno być Bogiem" - A. B. Strugaccy. Spodoba Ci się. Świetny, oryginalny pomysł, akcja, wątek romansowy, suspens. Zresztą bracia Strugaccy (jeden niestety zmarł niedawno), to wspaniali Autorzy.

  greenway,  05/12/2012

Goleszu, czytałam tę powieść jak miałam naście lat. :) Ale tak znakomitą literaturę zawsze warto odświeżyć.

Zgadza sie i... podziwiam. Z tego powodu, że kobiety raczej nie przepadają za s-f. Ale ta książeczka rzeczywiście jest bardzo dobra.

  Remter,  05/12/2012

Ewolucja jest trudna do zrozumienia przez człowieka uzależnionego od światopoglądu mu wpojonego.. lecz kiedy mówimy o wzroście życia, oraz mądrości jaką on w nas wlewa .. wówczas czujemy zmianę swojego własnego postrzegania różnych rzeczy i zjawisk.. do tego prowadzi poznanie Tego, który nas podnosi na wyższy stopień, z którego widzimy więcej.. lecz nie książki a dobra samoobserwacja cuda czyni.. powodzenia życzę;)

Jest dobrze. Jak mi doniósł uprzejmie mój prywatny kumpel, dobry znajomy Plejadian, niedawno pogonili oni z naszej umęczonej Ziemi wstretnych Repatalianów. A po niedługim czasie Plejadianie wraz z Lirianami zaczną znów przywracać nasze pierwotne DNA aż do postaci dwunasu łańcuchów... Wówczas przeskoczymy, kic, kic z poziomu drugiego świadomości na, co najmniej czwarty...
Poszukiwane są piln ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  08/12/2012

Przenikliwa, złotą nicią ironii obszyta analiza. Kapitalne. :)

No cóż, to odniesienie do Biblii zapewne ma inklinować iż gdy dwoje ludzi zobaczy źródło światła to jeden powie że to Bóg a drugi że UFO...O ile mi wiadomo to :"jak na górze tak i na dole, jak na dole tak i na górze" oznacza stałe połączenie i wpływ duchowego na cielesne i na odwrót oraz wpływ "elit" wysokości na społeczeństwo itd. Ciekawa dyskusja mogła by wyniknąć ale czy smerfy też w niej wezmą ...  wyświetl więcej

  golesz,  09/12/2012

Biblia ma tu znaczenie o tyle, że opisuje mnóstwo wydarzeń niemożliwych wtedy do wyjaśnienia inaczej, niż fakty religijne, cudowne w swej naturze, mistyczne. Współcześnie, gdy kilku ludzi zobaczy "dziwne światło", jeden uzna, iż to pojazd obcych, drugi, że widzi jakiś atrybut boski, trzeci wyjaśni to zjawiskiem naturalnym, czwarty powie, iż nie wie co to jest, piaty wreszcie zignoruje, a szósty wy ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska