Login lub e-mail Hasło   

Staszek

Gibas na Gibasówce
Wyświetlenia: 1.641 Zamieszczono 04/12/2012

Jest jeszcze w Polsce kilka takich miejsc jak przysiółek Gibasy, położony w Beskidzie Małym. Akurat w tym przypadku położenie geograficzne nie jest najistotniejsze, o wiele ważniejsze jest umiejscowienie w czasie, a w Gibasach czas się w pewnym momencie jakby się zatrzymał, może zresztą zawsze upływał tam bardzo wolno. W przysiółku stoją trzy chałupy, dwie z nich to nie zamieszkane na stałe domki letniskowe. Trzeci to Gibasówka, chatka dla turystów prowadzona przez opiekuńczego pana Staszka, który w tym właśnie domu się wychował. Jak opowiada, przez całe dzieciństwo, żeby się uczyć musiał schodzić do szkoły w dolinę, co latem nie stwarzało problemów ale zimą bywało różnie.

Byliśmy gośćmi pana Staszka od niedzielnego popołudnia, a pożegnaliśmy się z nim serdecznie wczoraj, czyli w poniedziałkowy poranek. Chatka wyposażona jest w elektryczność ale  wodę pan Staszek nosi ze studni do plastikowej beczki, z której mogą ją czerpać turyści, żeby na przykład umyć się w miednicy. Pójście do ubikacji, która stoi w niejakim oddaleniu jest dość dużym wyzwaniem, zwłaszcza podczas mroźnej nocy, gdy wyje wiatr i sypie śnieg. Wcale nie ułatwiają tego wyliczenia gospodarza, że gdzieś tam w okolicy chodzi mała wataha wilków (tak około 30 sztuk), jeden basior (samotny, stary wilk) i jeszcze jakiś niedźwiedź. Potrzeby fizjologiczne potrafią być jednak bardzo stanowcze i wtedy nie ma rady, iść trzeba.

Pan Staszek jest zapalonym miłośnikiem CB-radia. Późno w nocy, zasypiając już w ciepłej izbie rozświetlonej blaskiem ognia z kominka słyszałem jak za ścianą prowadzi rozmowy ze znajomymi Słowakami. Nie przeszkadzało mu to dokładać co jakiś czas drew do kominka, bo dba o wszystkich swoich gości. Rankiem śnieg przestał padać i góry pokazały swe zimowe oblicze. Po konsumpcji śniadania, które trzeba ze sobą przynieść i gorącej, słodkiej herbaty, którą serwuje (bezpłatnie)  pan Staszek, pożegnaliśmy gościnnego gospodarza i ruszyliśmy w drogę.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1693
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 984
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1257
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 926
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1108
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 500
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 834
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 633
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 934
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1164
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 761
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1042
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 801
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Noemi*,  04/12/2012

Cudne zimowe widoki, uwielbiam góry niezależnie od pory roku:-)

Barkarzu, przypomniał mi się gospodarz chatki na Otrycie w Bieszczadach - takąż gościnę tam też otrzymaliśmy:)

  barkarz  (www),  05/12/2012

Już po pierwszych minutach rozmowy okazało się, że Staszek jest bardzo przyjaznym i miłym człowiekiem, bywałym w świecie. Opowiadał, że kiedyś pracował w Norwegii. Poza tym jest bardzo gościnny i opiekuńczy.

  greenway,  05/12/2012

Niezwykły człowiek. :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska