Login lub e-mail Hasło   

Na skraju świadomości

Odizolowani od świata własnych odczuć, samotni wśród masek nieistnienia... Czy można odnaleźć drogę powrotu?
Wyświetlenia: 1.825 Zamieszczono 07/12/2012


Świat zewnętrzny jest jakby obok... Bardzo blisko, jednak nieznany i obcy, chociaż widywany tak często. Przyzwyczajamy się do jego widoku i obecności. Utożsamiamy się z nim... Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że każdego dnia coraz bardziej oddalamy się od siebie. Im bliżej świata zewnętrznego, tym dalej do samego siebie. Zapominamy, że istniejemy, że dane jest nam żyć, a nie tylko być. Stajemy się marionetkami zewnętrznych mechanizmów, stereotypów uznanych przez cywilizację, a gdzie jesteśmy my? Ukryci głęboko, istniejemy w zapomnieniu, w tęsknocie, która czasami powraca w snach. Niekiedy wewnętrzny niepokój przypomina nam o maskaradzie ludzkich istnień, obawiamy się takich odczuć, zamykamy na nie, nie dowierzamy samym sobie... A wystarczy otworzyć oczy i spojrzeć, i dostrzec, i poczuć...
...dotknij swoich uczuć, a powróci świadomość istnienia... zrób to, nie obawiaj się, a odzyskasz wolność... zrozumiesz... przestaniesz się bać... zaczniesz naprawdę żyć...
To jak muśnięcie, odrobina dotyku... snu, w którym istniejemy naprawdę, a nasza codzienność to mgła zdarzeń, bodźców, myśli, które nas otaczają. Czas na przebudzenie, niech marzenia odnajdą jawę...

Odizolowani od świata własnych odczuć, samotni wśród masek nieistnienia... Czy można odnaleźć drogę powrotu? Czy bliskość natury pozwala na przypomnienie czym jest odczuwanie samego siebie? Coś zasłania nasze spojrzenie... Patrzymy, ale nie dostrzegamy. Natura uczy nas nowych spojrzeń, dając swoje ciepło, pobudza do głębszego odczuwania. Zaczynamy słyszeć wewnętrzny głos, który próbuje przebić się między kratami codzienności.
...przytul stare drzewo... poczuj jego moc... przebij się wzrokiem między konarami jego pamięci... dotknij siebie...

Tam, w podwodnym świecie, zaczynamy inaczej postrzegać otoczenie, odczuwać głębię naszych uczuć, rozpoznawać sygnały płynące z wewnątrz. To inny wymiar, inny świat... Podwodne głębiny to prawdziwe odczuwanie rzeczywistości. Inaczej słyszysz, inaczej widzisz, inaczej czujesz... Zaczynasz rozpoznawać swój głos płynący z wnętrza twojego istnienia. Rozumiesz słowa, które do ciebie docierają. Odcinasz się od świata zewnętrznego, który zasłania świadomość twojej osoby.
Odczuwanie siebie w podwodnych głębinach, w ciemności i ciszy otoczenia, jest bliższe nam samym. Nic już nie przeszkadza, nic nie rozkojarza, ani dźwięk, ani bodźce zewnętrzne... Obawy znikają, odczuwamy swoje istnienie jak coś właściwego naszej naturze, przypominamy sobie, rozpoznajemy siebie, jest nam naprawdę dobrze w tym stanie bliskości z samym sobą.
...nie obawiaj się siebie...

Na skraju świadomości dotykasz marzeń, tych prawdziwych pragnień, tych, które są naprawdę twoje. Tam na skraju świadomości zaczynasz rozpoznawać wszystkie maski świata. Już nie zmylą cię obietnice i obce nadzieje, już nie pójdziesz drogą nieznanych ci marzeń, nie pomylisz swojego prawdziwego ja z obcym zewnętrznym światem ludzkich masek. Rozpoznasz każdy fałsz, każdą fikcję... zwabiającą ludzi do nieistniejącej rzeczywistości, tam gdzie nie ma nikogo, tam gdzie są tylko złudzenia.
...otwórz oczy...

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1506
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1143
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 853
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1112
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 711
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 404
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 560
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1175
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 519
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 935
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 676
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 688
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1532
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 739
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  07/12/2012

Drogowskazy nosimy w sobie, a jeśli ktoś nam o tym przypomni i to tak pięknie... To tylko żyć i nie tracić ani chwili. :)

  grazaa,  07/12/2012

To podpowiedź dla mnie, a może i dla kogoś jeszcze... Warto przypominać, bo może ktoś odnajdzie swoja drogę? Dziękuję, Green, za tak miłe słowa :)

  greenway,  07/12/2012

Grazaa to jest tak bardzo istotne, żeby odnaleźć siebie i żyć wedle własnych drogowskazów... Po to tu przyszliśmy. Inaczej cierpimy okropną niewolę i rzeczami lub nałogami próbujemy zapełnić w sobie pustkę. Prawdziwa wolność to bycie sobą. :) I masz rację. że często potrzeba ekstremalnych warunków, żeby odpadły maski...

  grazaa,  07/12/2012

Też tak myślę, właśnie o tym piszę. Jeśli odnajdziemy siebie, zyskamy wolność i szczęście :)

  antyk,  07/12/2012

"Rozpoznasz każdy fałsz, każdą fikcję... zwabiającą ludzi do nieistniejącej rzeczywistości, tam gdzie nie ma nikogo, tam gdzie są tylko złudzenia.
...otwórz oczy..."
Tylko aby to zrobić nalezy zostać, na wiarę, śliwką wpadającą w kompot. A ze złudzeń i marzeń sennych, cięzko się już obudzić. Choć gdy tak patrże w te piekne oczy... uuuuff... a kysz ty siło nie czysta. :)))

  golesz,  08/12/2012

Na zewnątrz nas ruchoma mgła, o stopniu kondensacji zależnym od nas i od okoliczności na które reagujemy. Bądź nie. A nasza - Twoja, moja, istota trwa w swej powolnej ewolucji, spokojnym rozwoju. Jak latami obrastający mchem kamień. I tak jest dobrze. Mądrze.

  grazaa,  08/12/2012

Piszemy o tym samym, a tak różnymi słowami... Właśnie o to mi chodzi. Obawiam się tylko, że czasami zatracamy świadomość swojego istnienia, dostrzegając tylko to co na zewnątrz.

  hussair  (www),  08/12/2012

Przytulanie drzew popieram. Zawsze przytulam brzozę po biegach, oficjalna wersja brzmi: wpadam na nią, słaniając się ze zmęczenia. ;)

  grazaa,  08/12/2012

W moim otoczeniu, tym które dopiero tworzę, będę spotykać sosny, dęby i brzozy. Dęby są bardzo stare i ogromne, można się w nie wtulić, gdzieś w głębi poczuć ich ciepło, ich dotyk... To uspokaja i naprowadza :)

Mmm... drzewa są wspaniałymi nośnikami dobroczynnej energii - każde daje to, co ma najlepszego - dęby siłę, brzozy energię do działania, lipy ukojenie, buki moc przetrwania, sosny i jodły wspomagają siły witalne... Mmm... przytulajmy się do drzew z wdzięcznością za ich dary... In Lak'ech:)

  grazaa,  09/12/2012

Przytulamy się do nich, bo pomagają nam otworzyć oczy... dostrzec siebie... dotknąć szczęścia... Młode sosenki i jeden niewielki dąb są w moim przyszłym ogrodzie. Kawałek dalej prawdziwy niezwykły las. Piękne dęby... smukłe sosny... Już niedługo będę patrzeć na nie każdego dnia :)

  Areva,  08/12/2012

Piękny tekst i wartościowy ale naszemu obecnemu społeczeństwu i pseudowładcom jest to bardzo nie na rękę.
Nie na rękę że kobieta będzie sobą kobiecą mająca dzieci rodzinę(te które chcą) a zarazem będzie sobą mająca pasje, hobby i zainteresowania. Społeczeństwie nie na rękę że może będzie czulszy, empatyczny opiekuńczy i nie traktuje nikogo przedmiotowo. Nie na rękę że wyłamuje się z roli egzekutora pilnowania stereotypowego porządku nie mający swoich pasji.

  grazaa,  08/12/2012

Pewnie nie na rękę, ale jednak warto odnaleźć siebie i pomimo wszystko podążać własną świadomą drogą. Drogą, na której jest szczęście, miłość... przecież to jest w nas, trzeba to tylko dostrzec. Dziękuję :)

  Fraktal  (www),  09/12/2012

Późna jesień, za oknem praktycznie zima... przyroda zasypia a ty budzisz świadomość ludzi. Za to jak pięknie :)

  grazaa,  09/12/2012

Przyroda zasypia, a ja dzisiaj w moim lesie byłam... Chyba jeszcze nie śpi. Dziękuję :)

  ewfor  (www),  10/12/2012

Przyroda i otaczające nas JEJ życie zawsze wyzwala w człowieku coś, czego sam nie dostrzega. Mieszkam nad morzem, i kiedy nie potrafię odnaleźć "siebie" idę na spacer. Wśród szumu bałtyckich fal i szumu drzew, które sąsiadują z nadmorskim deptakiem czuję się inną osobą. Zaczynam rozumieć wiele spraw, których nie potrafiłam zrozumieć w czterech ścianach mojego mieszkania. Dziękuję za ten artykuł :)

  grazaa,  10/12/2012

Kocham szum fal, ciszę podwodnych głębin, spokój drzew... Bliskość natury budzi nas do życia, dlatego czujemy się inni. W rzeczywistości to właśnie wtedy jesteśmy sobą. Dziękuję za miłe słowa :)

Piękne to "odbicie" Twojego Serduszka. Ale co z muzyką... Dołącz, proszę, tu muzykę swojego synka. To będzie pełnia tego co w nas wszystkich tylko się tli. Marzymy przecież o harmonii...Może zapłonie w nas troszkę "szaleństwa" dzwięku? Pozdrawiam Serdecznie

  grazaa,  11/12/2012

Parę dni temu trafiła do moich rąk pierwsza płyta Sebastiana, niepowtarzalne doznanie... A Svantetic Komedy w jego wykonaniu, brak słów :)
Masz rację, trzeba oddziaływać na różne zmysły, dopiero dźwięk, obraz i słowa dadzą pełnię, a może to jeszcze zbyt mało? Trzeba poszukiwać różnych sposobów wyrażania własnego wnętrza...
Dziękuję, Marcinie :)

Od przytulania drzew preferuję przytulanie żywej osoby. Najlepiej jakby była to osoba bliska. Ale tu się spotykamy w naszych metodach szukania Wnętrza, bowiem ta osoba to też Natura – czyż nie? ;-)
Głos jak dzwon, Grażynko! :-)

  grazaa,  11/12/2012

Każde przytulenie to ciepło... czyjaś energia... coś co dociera do naszego wnętrza. Przytulenie żywej osoby to niezwykły kontakt, to dotyk dwóch istot, jakże potrzebny. Lecz nie zawsze nam dany. Dziękuję... za ten dzwon ;)

No tak... Tak samo jest z przyrodą, nie daną człowiekowi w pewnych dzielnicach mego miasta... :-/

  seta1212,  14/12/2012

przytulam się do w/w argumentacji...:)

  grazaa,  14/12/2012

@seta1212: Ależ ciepło się zrobiło ;) A ja siedzę w takim okropnie wyziębionym pokoju i za jakimś ogrzewaniem się rozglądam... Dziękuję i pozdrawiam gorąco :)))

  hussair  (www),  05/02/2013

@grazaa: ,,przytulam się do w/w argumentacji'' - a nie powinno do Autora? ;-)

  Tomasz Het  (www),  05/02/2013

Drogowskazy się czuje. ładny tekst i ładne zdjęcia.

  grazaa,  05/02/2013

@Tomasz Het: Dziękuję :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska