Login lub e-mail Hasło   

Dziennikarstwo Obywatelskie – nowa przestrzeń mediów.

Ludzie robią wynalazki. Niektóre z nich są upowszechniane. Wchodzą w skład naszej przestrzeni życiowej. Komputer jest kolejnym narzędziem stworzonym przez człowieka. Wyna...
Wyświetlenia: 1.164 Zamieszczono 13/12/2012
Ludzie robią wynalazki. Niektóre z nich są upowszechniane. Wchodzą w skład naszej przestrzeni życiowej. Komputer jest kolejnym narzędziem stworzonym przez człowieka. Wynalazcy nie przewidzieli wszystkich jego zastosowań.

To jest norma. Upowszechniony wynalazek tworzy nową przestrzeń, w której powstawać mogą następne wynalazki.

Efektem połączenia milionów komputerów jest globalna sieć. Internet to także nowe narzędzie. Dzięki niemu powstają następne wynalazki i stare pomysły uzyskują szansę upowszechnienia (zainfekowania naszego świata).

Czy wynalazki czynią świat lepszym?

Zależy dla kogo. Ludzie są podmiotami oceniającymi. Każdy ocenia ze swojego punktu widzenia albo z punktu widzenia grupy, do której należy. Można to również oceniać z punktu widzenia całej ludzkości, choć jest to już pewnego rodzaju uzurpacja.

Ten wstęp był mi potrzebny do wykazania, że powstanie (a raczej rozpowszechnienie) dziennikarstwa obywatelskiego podlega takim samym prawom jak powstanie i rozpowszechnianie każdej innowacji, jaka by ona nie była.

Blogerstwo i dziennikarstwo obywatelskie nie powstało dzięki Internetowi.

Ludzie pisali pamiętniki i tworzyli amatorskie media. Dzięki Internetowi powstała możliwość tworzenia pamiętników, które na bieżąco będą czytane przez tysiące, a w niektórych przypadkach nawet miliony odbiorców. Podobnie zaistniała możliwość tworzenia dziennikarstwa obywatelskiego.

Nawet to, co dla zdecydowanej większości jest korzystne lub bardzo korzystne, szkodzi niektórym. Powstanie Internetu spowodowało trudności w branży fonograficznej. Zaszkodziło wydawcom książek i pisarzom. Gazety zmuszone są do przenoszenia się do Internetu. Cała branża papiernicza popada w kłopoty. Mało się o tym mówi, żeby nie wywołać panicznego spadku cen niektórych akcji. To nic nowego. Każda innowacja wprowadzana w życie wywołuje  zawirowania w różnych dziedzinach.

Ze Średniowiecza znana jest następująca anegdota:

Do cesarza rzymskiego zgłosił się wynalazca i zaprezentował mu nietłukące się szkło. Cesarz, po zapoznaniu się z wynalazkiem, kazał wynalazcę powiesić.

Dlaczego?    

Wprowadzenie do produkcji nietłukącego szkła spowodowałoby bezrobocie wśród szklarzy, producentów szkła okiennego, butelek, naczyń szklanych... Jeżeli w społeczeństwie był wysoki poziom agresji wywołany przez jakiekolwiek przyczyny, to wprowadzenie innowacji technologicznej mogło stać się zarzewiem buntu. A w konsekwencji tego buntu doprowadzić do utraty władzy przez cesarza. Cesarz postąpił „mądrze”. Ze swojego punktu widzenia.

Nie wiemy, czy ta relacja jest prawdziwa. Gdyby była prawdziwa, to nie wiemy, jakiego rodzaju był to wynalazek. Czy wynalazca pokazał zahartowane szkło? Czy może jakiś rodzaj przezroczystej żywicy (plastiku)? Ale to zupełnie inna sprawa.

Jesteśmy DO i powinniśmy propagować korzyści, jakie społeczeństwo uzyskuje w efekcie rozpowszechnienia dziennikarstwa obywatelskiego i blogerstwa.

Nie możemy jednak  zapominać o tych, którym szkodzi nasza działalność. Jest ich wielu. Dla zawodowych dziennikarzy jesteśmy konkurencją, która dostarcza towar po super-dumpingowych cenach (za darmo).

Szkodzimy władzy politycznej docierając do wielkiej ilości odbiorców z niekontrolowaną przez nikogo informacją.

Szkodzimy  „wolnym”, zawodowym mediom, zabierając kasę.

Szkodzimy władzy pieniądza, ujawniając manipulacje mające na celu wyłudzenie pieniędzy od konsumentów.

Pionierski okres skończy się niedługo

Nie można się co do tego łudzić. Nie należy również z tego powodu załamywać rąk. To naturalna kolej rzeczy. Wolnoamerykanka nie może trwać wiecznie. Chaos musi zostać uporządkowany wcześniej czy później. TO JEST FUNDAMENTALNE PRAWO FIZYKI. Policjanci i sędziowie są potrzebni, bo inaczej gra zniszczy graczy biorących w niej udział. A od praw fizyki nie ma odwołania.

Staliśmy się silni, gdy zaczęliśmy wspólnie pracować

Na początku każdy mógł mieć swoją własną stronę internetową. Mógł na niej zamieszczać to, co chciał. Mógł pisać ogólnodostępny pamiętnik (bloga) i zapraszać chętnych do czytania go na bieżąco. Zbyt wielu chętnych nie znajdował.

Gdy blogerzy połączyli siły, tzn. gdy powstały portale blogerskie, ilość czytelników gwałtownie wzrosła. Podobnie było z DO.

Są poważni przeciwnicy. Mimo tego uważam, że dziennikarstwo obywatelskie na stałe zajmie znaczącą pozycję w przestrzeni medialnej.

Tutaj prawdziwi fachowcy mogą zabierać głos. Bez pośrednictwa niedouczonego dziennikarza. Również osoby pokrzywdzone mogą przemówić własnym głosem i dotrzeć do tysięcy internautów. Tu można zgłaszać propozycje oryginalnych programów politycznych i społecznych.

Są też wady systemowe.

O tych wadach piszą i mówią namiętnie zawodowi dziennikarze w mediach starego typu. O zaletach nawet się nie zająkną. Walczą z konkurencją. Jasna sprawa.

Jest tak niestety, że wielu DO nie rozumie sytuacji i postępuje w sposób, który szkodzi sprawie. 

Chamstwa w Internecie nie brakuje. Co z tego wynika? Należy kontrolować, cenzurować, likwidować anonimowość? Wcale nie trzeba tego napisać. Każdy sam na to wpadnie a władza chętnie podchwyci.

Ograniczenie chamstwa jest w interesie DO

W obecnym pionierskim okresie ustalają się pewne zwyczaje, zasady organizacyjne, sposoby działania. Gdy władza przystąpi do narzucenia DO ram prawnych, a kiedyś na pewno przystąpi, nawet już by chciała to zrobić, będzie musiała liczyć się z faktami dokonanymi. To również niepodważalne PRAWO NATURY.

Dla każdej władzy najwygodniejszym będzie zalegalizować to, co jest. O ile to możliwe.

Praktycznie każdy może publikowaćszczególnie jeżeli publikacja jest w formie komentarza

Chamskie komentarze niekoniecznie zawierają wulgaryzmy. Są komentarze wysyłające autora do szpitala psychiatrycznego, albo sugerujące, że autorka jest dziwką. Pojawiają się komentarze nie związane zupełnie z treścią artykułu. Komentarze atakujące anonimowo osoby znane z imienia i nazwiska.

Również wiele artykułów zawiera treści, które w wypadku złożenia doniesienia do prokuratury wywołałyby wszczęcie śledztwa i najprawdopodobniej proces sądowy. Zgłoszeń nie ma. Bo to jak w Polsce. Obywatel nie ma zaufania do władzy (w tym wypadku sądowniczej), a władza nie ma zaufania do obywatela.

Mit anonimowości

Prawda jest taka, że nikt nie jest anonimowy w Internecie. Każdego można namierzyć. Trzeba tylko umieć to zrobić. Nic nie pomoże korzystanie z cudzego komputera, bo każdy ma indywidualny rytm pisania na maszynie, każdy głośnik może być równocześnie mikrofonem itd. itp. Mit o anonimowości w Internecie podtrzymywały służby specjalne, które zajmują się identyfikacją wichrzycieli przy pomocy Internetu. W ostatniej kampanii reklamującej walkę z pedofilią mówi się wyraźnie o braku anonimowości.

Dobrze, żeby dotarło do tych, którzy systematycznie wypisują antysemickie obelgi, że MOSSAD ma w swoich zbiorach wszystkie ich dane osobowe. Dobrze byłoby, żeby dotarło do tych, którzy obrażają Ukraińców, Rosjan, Muzułmanów, Arabów itp., że odpowiednie służby gromadzą dane. To, że sąsiad z bloku nie wie o wyczynach sąsiada w Internecie, nie znaczy, że nikt o tym nie wie.

Wśród DO są tacy, którzy niezwykle intensywnie pracują na złą opinię dziennikarstwa obywatelskiego.

Są wśród DO agitatorzy polityczni specjalizujący się w atakowaniu konkurencji zza węgła.

Trollowanie, klonowanie (podszywanie się pod kogoś) to metody stosowane przez niektórych DO w walce, której najważniejszym efektem jest zła opinia o dziennikarstwie obywatelskim.

W wojnach wewnętrznych stosowana jest zasada odwetu:
Ktoś mnie sklonował - Ja sklonuję jego.
Największy sukces jednego z DO – tak sklonował, że rzucił skutecznie podejrzenie o klonowanie na konkurenta do stanowiska wirtualnego samca alfa.

Ci, którzy z naturalnych powodów są przeciwnikami, korzystają na tym. Zawodowi dziennikarze, wielkie firmy zagrożone ujawnieniem ich tajemnic, wszelka władza zazdrosna o swoje uprawnienia i przywileje, są potężni.

Nich nikt nie myśli, że będzie można uniknąć ustawowych regulacji dla DO.

Jeżeli sami nie wypracujemy sposobów cywilizowania panującej w necie anarchii, to podczas tych regulacji nikt nie będzie się liczył z naszym zdaniem.

Podobne artykuły


13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 3127
74
komentarze: 26 | wyświetlenia: 9348
35
komentarze: 87 | wyświetlenia: 4403
32
komentarze: 11 | wyświetlenia: 9439
43
komentarze: 22 | wyświetlenia: 23157
29
komentarze: 7 | wyświetlenia: 6661
25
komentarze: 4 | wyświetlenia: 26545
24
komentarze: 8 | wyświetlenia: 9563
25
komentarze: 15 | wyświetlenia: 11807
26
komentarze: 32 | wyświetlenia: 18200
19
komentarze: 9 | wyświetlenia: 13142
18
komentarze: 8 | wyświetlenia: 17730
16
komentarze: 13 | wyświetlenia: 6416
15
komentarze: 1 | wyświetlenia: 17650
 
Autor
Artykuł



  swistak  (www),  13/12/2012

Zapominamy, że waadza, która nie służy jest na celowniku Boga.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska