Login lub e-mail Hasło   

Tragedia na planie “Macica Narodowa Show”

SZANOWNI PAŃSTWO! PRZERYWAMY GŁÓWNE WYDANIE “WIADOMOŚCI”, BY PRZEKAZAĆ ŁAMIĄCĄ WIADOMOŚĆ!
Wyświetlenia: 1.344 Zamieszczono 16/12/2012

SZANOWNI PAŃSTWO!
PRZERYWAMY GŁÓWNE WYDANIE “WIADOMOŚCI”, BY PRZEKAZAĆ ŁAMIĄCĄ WIADOMOŚĆ: KSIĘŻNA CAMBRIDGE, ŻONA KSIĘCIA WILLIAMA, NASTĘPCY TRONU BRYTYJSKIEJ MONARCHII – JEST W BŁOGOSŁAWIONYM STANIE!

Pierwsze podejrzenia pojawiły się, gdy księżna nieoczekiwanie poczuła się słabo i trafiła do szpitala. Jak dotąd, Pałac Buckingham nie potwierdza ani nie zaprzecza informacjom o tak długo wyczekiwanej królewskiej ciąży. A teraz łączymy się z naszym reporterem, który - specjalnie dla państwa - już dwie doby koczuje pod królewskim szpitalem. Halo? – Tak, proszę Państwa, możemy to wreszcie potwierdzić: Księżna JEST w ciąży! Na ulicy jest tłum, wokół mnie panuje radosna atmosfera. Jest tu ze mną Mary Lou – kasjerka z Tesco i matka dwójki dzieci. Pytam Mary – czym ta ciąża jest dla Ciebie?
– ‘Wszyscy jesteśmy bardzo podekscytowani tą nowiną; przecież to nasze Jaśniepaństwo i to nasza nowa Królowa Serc! Martwiliśmy się o nią gdy miała bóle głowy i wymioty, ale nasza Kate jest bardzo dzielna!
– Mary, co trzymasz w dłoniach?
– ‘Ach, to prezent dla Księżnej: dwie pary śpioszków, jedne z własnoręcznie wyhaftowanymi wszystkimi imionami męskimi, drugie z żeńskimi’.
Dziękuję, Mary – i oddaję głos do studia.

Halo!? Jak nam właśnie doniesiono, w tej chwili trwają ostateczne negocjacje w kwestii transmisji live z USG Księżnej, a londyńscy bukmacherzy zaczęli już przyjmować zakłady kiedy i w jakiej pozycji dokonano aktu królewskiej prokreacji.

Proszę Państwa, zostańcie z nami, wracamy po reklamach.

[Reklamy:  okazjonalne długopisy ze zdjęciem szpitalnego okna Księżnej; pieluchy w barwach flagi brytyjskiej; testy ciążowe z podświetlanymi wizerunkami Księżnej: Księżna wymiotująca - w ciąży, Księżna uśmiechnięta - nie].

Witamy po przerwie!
Proszę Państwa, dosłownie przed chwilą, wywiadu na wyłączność udzieliła nam sąsiadka szpitalnej praczki!
Przeprowadziliśmy także telefoniczną rozmowę z synową właściciela firmy produkującej szpitalne łóżka - dokładnie te, na jednym z których leży w tej chwili Księżna.
Nasz fotoreporter dotarł również do toalety, w której Księżna miała mieć największe mdłości.
Halo!? Właśnie teraz dotarła do nas informacja, iż dwójce dziennikarzy z Australii udało się uzyskać dostęp do - uwaga - osobistej pielęgniarki Księżnej! Ponoć trochę się natrudzili, lecz to dzięki nim możemy jako pierwsi poinformować, że: “Księżna jest w stabilnym stanie, dobrze spała, przyjmuje płyny i wkrótce przygotuje się do porannej toalety”. Brawo Mel, brawo Michael!
Możemy się tylko domyślać jakie konsekwencje grożą nieroztropnym pracownicom szpitala za ich skandaliczną niedyskrecję i ewidentne złamanie wewnętrznych procedur bezpieczeństwa, ale przecież na te wiadomości czekaliśmy wszyscy, mamy więc nadzieję, że szefostwo oraz rodziny naiwnych pań wybaczą im ich gadatliwość, a nam naszą wnikliwość.

A teraz przerwa na reklamy, lecz zostańcie z nami!

[Reklamy:  przenośny imitator królewskich głosów; Barbie w ciąży na szpitalnym łóżku plus Gargamel z telefonem udający Ken’a].

Halo!? Proszę Państwa, właśnie dotarła do nas tragiczna informacja: pielęgniarka, która przekazała tajne informacje żądnym sensacji dziennikarzom popełniła samobójstwo! Cały świat jest oburzony ich bezmyślnym czynem, a dyrektor szpitala nie zostawia na dwójce szyderców suchej nitki.
Jak dowiedzieliśmy się od rodziny ofiary żałosnego telefonu, była ona cudowną matką i żoną; była również bardzo dumna ze swej pracy.

A teraz przerwa na reklamy.

[Reklamy:  laleczki voodoo z wizerunkami australijskich radiowców].

Podobne artykuły


95
komentarze: 44 | wyświetlenia: 15044
36
komentarze: 35 | wyświetlenia: 2299
35
komentarze: 94 | wyświetlenia: 3464
31
komentarze: 29 | wyświetlenia: 5928
31
komentarze: 26 | wyświetlenia: 2367
29
komentarze: 18 | wyświetlenia: 3844
28
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2612
28
komentarze: 43 | wyświetlenia: 1856
26
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2261
25
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4973
24
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1616
25
komentarze: 55 | wyświetlenia: 7557
24
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2782
23
komentarze: 75 | wyświetlenia: 2293
 
Autor
Artykuł



  swistak  (www),  16/12/2012

ten ćwikłowo buraczany humor nie przypomina klasyki Monty Pythona

  ykes,  16/12/2012

No Świstek, jeśli uważasz Monty Pythona za klasykę to pomimo wszystko nawet cię lubię. Masz plusa.

  jotko49,  16/12/2012

Wybacz Jacku że nie załapałem.
W świetle tego wydarzenia, śmierć pielęgniarki jak i żal autentyczny, sprawców GŁUPIEGO żartu, nie skłania mnie nawet do próby oceny Twego artu.
Cała ta sprawa, skłania mnie jedynie do zadumy nad ludzką bezmyślnością i pogonią za sensacją. Pozdrawiam mimo wszystko.

@jotko49:
Dziękuję, że wspomniałeś wątek zadumy nad ludzką bezmyślnością i pogonią za sensacją. Znaczy się nie jestem sam. :-)

  ykes,  16/12/2012

Komentarzy od zniesmaczonych zapewne pojawi się więcej, ale artykuł jest do bólu prawdziwy. Objawy ciąży są u wszystkich kobiet bardzo podobne, nie ma więc co przeżywać tego co dzieje się w brzuchu Katarzyny, szczególnie że ten nieistotny temat podjęły również polskie media.

Ukłony za dostrzeżenie sedna sprawy, ykes, a jeszcze większę ukłony za odwagę do tego sedna wysłowienia publicznie. :-)

@ykes: Oczywiście, że nie ma co roztrząsać...Wystarczy, że biedna Kate jest już w pazurach mediów, jeszcze jeden artykuł mija się z celem...

Czy rzeczywiście mowa tu o "biednej" Kate...?

@Jacek Wąsowicz: nawet jeśli jej przykład wskazuje na podobne zjawiska ze świata celebrytów, to jak dla mnie, wystarczy, że trąbią o tym wszystkie media, po cholerę o tym jeszcze pisać?

Kasiu,
jeśli nie widzisz w tym tekście czegoś więcej niż "tematu dla paparazzi", to ja już na to nic nie poradzę.

@Jacek Wąsowicz: Wiem, Jacku, to mój problem, nie twój:)

  ykes,  17/12/2012

@Skalny Kwiat: Artykuł nie jest jakimś tam kolejnym wałkującym ten sam temat. To krzywe zwierciadło prezentowanych nam lekko przesadzonych wydarzeń. W ramach Twojego ewentualnego sprzeciwu zagłosuję. ;)

@ykes: Vote:) I'm not your Keeper:)))

  pirx,  16/12/2012

A) Królową po rękach powinieneś całować, bo ci chlebuś dała. To raz.
A po dwa tekst prostacki.

Jakkolwiek by do treści tego tekstu podejść, nie nastraja ona przychylnie do odbioru... Jacku, w jakim celu to "puściłeś"?

@Skalny Kwiat:
Gdyż nie liczę się z tym, co inni myślą o Autorze, lecz o sprawie, o której piszę.
Pozdrowienia

@Jacek Wąsowicz: ale w jakim celu, komu przybliżenie "tej" sprawy ma cokolwiek rozświetlić?

@Skalny Kwiat:
Gdyż nie wybieram pisać tylko o sprawach pięknych i łatwych. Do piękna można dotrzeć pisząc de facto o sprawach niełatwych. Tak sądzę.

@Jacek Wąsowicz: Jacku, biorąc na tapetę "książęcy brzuch" powielasz i tak już rozdmuchaną sprawę, o której myślący ludzie mają wyrobione zdanie, natomiast mentalności Brytyjczyków nic nie zmieni, no może wyginięcie wszystkich królewskich kruków, co byłoby dopełnieniem przepowiedni o końcu monarchii ;)

Mentalności Brytyjczyków?? A to w Polsce nie mamy swoich celebrytów i swoich Żyćnagorąco?
Co zaś do "wyrobionych zdań"...
O 99% tematów eiobowych artykułów ludzie też mają wyrobione zdanie - i jakoś wszyscy nadal piszą. Różnica taka, że można pisać pod publiczkę oraz nie. :-)

@Jacek Wąsowicz: wiesz, jakoś wolę nie poruszać tematów dla papparazzi - wystarczy, że oni trzymają rękę na pulsie ;)

Hmm... pierwszą rzeczą, którą oni dostrzegą będzie ludzka ciekawskość oraz pęd do trywializmów. Jednak ostatnią rzeczą, którą oni dostrzegą, jest ich własna obłuda. I jak w lustrze, czasami w ich postępowaniu odbija się nasza własna "działalność".
Ale jak powiadam: można pisać albo "bezpiecznie", albo trochę mniej...

  pirx,  16/12/2012


Cytat:"Kasiu,
jeśli nie widzisz w tym tekście czegoś więcej niż "tematu dla paparazzi", to ja już na to nic nie poradzę."

I autor pewnie nie poradzi. Bo, jak na mój gust, cechuje go finezja słonia w składzie porcelany. Można podkpiwać sobie z niezdrowych zachowań. Ale to trzeba umieć. Bo gdy się nie umie, to się wychodzi na prostaka polaczka nie rozumiejącego tradycji. Że o

...  wyświetl więcej

CYT: "to się wychodzi na prostaka polaczka nie rozumiejącego tradycji" – jak to więc cudnie, że choć Ty tę Tradycję rozumiesz... ;-)
Czy ktoś umarł, pytasz?
Świetne pytanie, pirx: www.bbc.co.uk/news/world-asia-india-20745083

  antyk,  16/12/2012

no, miłości do swiata, to nie masz za grosz ;)

Nie, nie mam i jakoś mi z tym tak dobrze o błogo... :-)
Punkt za odwagę dla Ciebie, Antyku!

  antyk,  17/12/2012

nawzajem :---) ktoś Cię ostanio bardzo polubił.

I tobie się na czerwono dostało Antyku, już niweluję te wasze minusy;)

  wurkut,  17/12/2012

Nadstawiła, książę skorzystał, a że korzystali z kalendarzyka tak wyszło. Nic nadzwyczajnego, to działa tak samo w sferach królewskich jak i żebraczych.
Bardziej bym sie podniecał Berlusconim, sobie 27-letnią narzeczoną znalazł. Stary człowiek i może. Ciekawsze od naturalnych dolegliwości ciążowych Kate byłoby zgłębienie sekretu długowieczności, czy raczej długosztywności boskiego Silvia. Ale to wymaga lepszego warsztatu dziennikarskiego.

Wszystko na sprzedaż bo: Show must go on. Straszne czasy... Uciekam kiedy, jak i gdzie mogę. Gazet, w zasadzie, nie czytam, telewizorni, w zasadzie, nie oglądam bo czuję jak się lepię kiedy tlko zajrzę na łamy czy uruchomię pudło. Obrzydliwość, zmałpienie, chamstwo, prymitywizm. Żadnych barier, żadnych świętości, żadnych ograniczeń. Równia pochyła... Gdzie kres? Granica? Ciąża księżnej obok szamponu intymnego, śmierci głodowej i podpasek. Makabreska 24h na dobę. Mdłości...

Myślę, że Jacek nie żartuje z ciąży jako takiej, ani tym bardziej nie ironizuje ze śmierci pielęgniarki. To ironie i szyderstwo z mediów serwujących ludziom to, co najniższe, i z ludzi, którzy tego właśnie oczekują. W świecie pozbawionym prawdziwych wartości ludzie celebryci stają się "bogami". To świat, w którym - co widziałem niedawno w jednym z filmów, a co nie wydaje się dalekie od rzeczywisto ...  wyświetl więcej

  ...,  21/12/2012

@Andrzej Siciński:

Zgadzam się całkowicie!

  pirx,  21/12/2012

Ale chyba mu nie wyszło to ironizowanie, bo ja dopiero potem, dowiedziałem się się, ze zdumieniem, że samobójcza śmierć pielęgniarki, to 'fakt autentyczny' a nie dżołki pana Jacka. Ja się ironizować nie umie, to lepiej tego nie robić. I lepiej taki art odrzucić. Ponieważ autor wtedy wie, że powinien popracować and warsztatem dziennikarskim. I jest to, dla autora wiedza bezcenna.

@pirx:
Być może masz po części rację, ale nie da się pracować nad warsztatem, pisząc do szuflady. Pisanie, publikowanie i narażanie się na krytykę, taką jak np. Twoja - to prawdziwa szkoła pisania. Tylko ten, który nic nie pisze i nie publikuje, nie popełnia błędów. Pozdrawiam świątecznie:-)

Spóźnione, lecz szczere podziękowania dla wszystkich, a szczególnie dla Grzegorza M. oraz Andrzeja S. za ich komentarze, który osobiście traktuję jako swój tekst w wersji pigułkowej.
Pozdrowienia i już wracam do świata eiobowo żywych. :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska