Login lub e-mail Hasło   

Boski Test

Artykuł, choć nie wprost, a propos zbliżającego się Nieznanego.
Wyświetlenia: 1.934 Zamieszczono 18/12/2012

Boski Test

  

          Biblijna Księga Hioba, to jeden z najciekawszych fragmentów Pisma. Przynajmniej dla mnie. Ze szczegółami bowiem opowiada o Hiobie, początkowo bogatym, bogobojnym, pracowitym i mądrym człowieku, doświadczonym później okrutnie przez Niebiosa w celach… sprawdzeniowych. Hiob, będąc tylko igraszką Bytów Niebieskich, robi tu za banalnego królika doświadczalnego. Szczura laboratoryjnego.

          Nie jestem ateistą – chciałbym, by istniał Bóg Miłosierny, Stwórca, pełen nieskończonego współczucia, wyrozumiały, mądry, wszechmocny, nadający wszystkiemu Sens, będący Racją najważniejszą, jedyną. Lecz przecież jestem skonstruowany mentalnie tak jak jestem (masz mnie Boże takim, jakiego mnie stworzyłeś), i czytając, analizując po swojemu Pismo, znajduję w Nim, w Piśmie, mnóstwo rzeczy, których po prostu nie rozumiem. Nie otrzymałem też łaski wiary, więc mogę być tylko prostym, ledwie piśmiennym poszukiwaczem. Agnostykiem.

          Poniżej więc autorska próba wyeksponowania z tekstu Księgi Hioba tego wszystkiego, co mnie w nim dręczy. Przy zastosowaniu prostej, może nawet i prostackiej, logiki człowieka szarego. A zatem:

 

Hi 01,06        Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udawali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi.

 

          Kim są Synowie Boży, i dlaczego, co jest wyraźnie jakąś stałą regułą, prawidłowością, stają przed Bogiem? Okresowy raport, odprawa przed Dowódcą, Szefem, Rada Ministrów? Dlaczego Szatan nie jest każdorazowym uczestnikiem tej procedury, lecz pojawia się w niej rzadko?

 

Hi 01,07        I rzekł Bóg do szatana: Skąd przychodzisz? Szatan odrzekł Panu: - Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej.

 

          Szatan dysponuje tutaj na tyle dużą niezależnością, demonstrowaną zresztą bez skrępowania wobec świadków – Synów Bożych - że Bóg nie wie gdzie on przebywa i co robi. Po co przemierza ziemię, w dodatku bez uprzedniej Jego zgody, wiedzy? Najwidoczniej nie ma w tym niczego dziwnego.

 

Hi 01,08        Mówi Pan do szatana: - A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by tak był prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający grzechu jak on.

 

          Bóg w tym miejscu traktuje Szatana jako kogoś, komu można, należy się pochwalić swoim osiągnięciem. Kolegę, partnera w działaniu, ważnego współpracownika? Szatan wyraźnie i ciągle, nawet po incydencie z jabłkiem w Ogrodzie Rajskim, jest w Społeczności Niebieskiej kimś.

 

Hi 01,09        Szatan na to do Pana: - Czyż za darmo Hiob czci Boga?

Hi 01,10        Czyż Ty nie ogrodziłeś zewsząd jego samego, jego domu i całej majętności? Pracy jego rąk pobłogosławiłeś, jego dobytek na ziemi się mnoży.

Hi 01,11        Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego majątku! Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył.

 

          No to już jest wyzwanie. Szatan, przypuszczalnie ze względu na swoją wysoką pozycję w hierarchii niebieskiej, ośmiela się nie zgadzać z Bogiem, kwestionować wartość Jego osiągnięć, wskazywać błędność rozumowania i powierzchowność argumentacji. Przy świadkach. Bóg może więc zrobić tylko jedno:

 

Hi 01,12        Rzekł Pan do szatana: Oto cały majątek jego w twej mocy. Tylko na niego samego nie wyciągaj ręki. I odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego.

 

          Klasyczny, ambicjonalny i ewidentnie amoralny zakład. Bóg, chcąc udowodnić, że jednak ma się czym publicznie chwalić, kosztem Hioba, nieważnego w sumie człowieczka, śmiertelnika, godzi się na ten okropny test. W efekcie, wskutek celowego działania Niebios, Hiob traci cały majątek, oraz rodzinę – Bóg, czy Szatan, to nie jest jasne, zabija mu dzieci, wnuki. Tu właśnie widać, czym dla Boga (i Szatana) jest człowiek, ludzkość – tylko przedmiotem ambicjonalnych rozgrywek, nieustającego eksperymentu. Prowadzonego na Ziemi, tym skromnym poletku doświadczalnym.

          A Hiob, mimo, czy raczej z powodu braku takiego sposobu myślenia, jaki ja tu prezentuję?

 

Hi 01, 22       W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości.

 

          Później, po pomyślnej dla Boga pierwszej części testu, problem oczywiście musi być zbadany głębiej, radykalniej.

 

Hi 02, 03       Rzekł Pan szatanowi: - Zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by był tak prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający zła jak on. Jeszcze trwa w swej prawości, choć mnie nakłoniłeś do zrujnowania go, na próżno.

 

Hi 02, 04       Na to szatan odpowiedział Panu: - Skóra za skórę. Wszystko, co człowiek posiada, odda za swoje życie.

Hi 02, 05       Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego kości i ciała. Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył.

Hi 02, 06       I rzekł Pan do szatana: - Oto jest w twej mocy. Życie mu tylko zachowaj!

 

          Robi się coraz mniej przyjemnie. Bezbronny zupełnie Hiob, zrozpaczony po śmierci dzieci, dalej zdany jest na łaskę i niełaskę ambitnych eksperymentatorów.

 

Hi 02, 07       Odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego i obsypał Hioba trądem złośliwym, od palca stopy aż do wierzchu głowy.

 

Potworna choroba, upodlająca jak rzadko.

 

Hi 02, 09       Rzekła mu żona: - Jeszcze trwasz mocno w swej prawości? Złorzecz Bogu i umieraj!

Hi 02, 10       Hiob jej odpowiedział: - Mówisz jak kobieta szalona. Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy? W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył swymi ustami.

 

          Ma facet charakter w swym konsekwentnym uwielbieniu Stwórcy.          Odwiedzają go więc w tym żałosnym stanie przyjaciele, z którymi w końcu rozmawia i mocno żali się na swój los (pomijam te cytaty jako niewiele do sprawy wnoszące, i nieco przydługie), uparcie nie złorzecząc jednak Bogu. Poza tym ma dość.

 

Hi 10,01        Życie obrzydło mojej duszy, przedstawię Jemu swą sprawę, odezwę się w bólu mej duszy!

Hi 10,02        Nie potępiaj mnie, powiem do Boga. Dlaczego dokuczasz mi, powiedz!

Hi 10,03        Przyjemnie ci mnie uciskać, odrzucać dzieło swoich rąk i sprzyjać radzie występnych?

 

          I dalej, rozgoryczony Hiob uskarża się nad swoimi nieszczęściami, mając nadzieję na wyjaśniającą jego okropną sytuację rozmowę z Bogiem. Który, o dziwo, rzecz niesłychana, odzywa się wreszcie, opisując przed rozmówcą swoją wiedzę, moc, możliwości.

 

Hi 38,01        I z wichru Pan odpowiedział Hiobowi tymi słowami:

 Hi 38,02        - Któż tu zaciemnić chce zamiar słowami nierozumnymi?

Hi 38,03        - Przepasz no biodra jak mocarz! Będę cię pytał - pouczysz Mnie.

Hi 38,04        Gdzieś był, gdy zakładałem ziemię? Powiedz, jeżeli znasz mądrość.

Hi 38,05        Kto wybadał jej przestworza? Wiesz, kto ją sznurem wymierzył?

Hi 38,06        Na czym się słupy wspierają? Kto założył jej kamień węgielny

Hi 38,07        ku uciesze porannych gwiazd, ku radości wszystkich synów Bożych?

 

          I znów jest mowa o Synach Bożych. Z tekstu wynika, że są to byty [stworzone przez Boga?] godne tego, by chwalić się ich radością z dzieła stworzenia. Nie jedyne to dziwne pod tym względem miejsce w Biblii.

 

Hi 38,12        Czyś w życiu rozkazał rankowi, wyznaczył miejsce jutrzence,

Hi 38,13        by objęła krańce ziemi, usuwając z niej grzeszników?

Hi 38,15        Grzesznikom światło odjęte i strzaskane ramię wyniosłe.

 

          Najwyraźniej chodzi tu o jakichś grzeszników, istniejących na Ziemi przed jej adaptacją, dostosowaniem dla potrzeb nowych lokatorów - ludzi. Określenie „strzaskane ramię wyniosłe” może być zwięzłym wtrętem o pogromie Boskim, likwidacji mocy zbrojnej owych grzeszników.

 

Hi 38,31        Czy połączysz gwiazdy Plejad? Rozluźnisz więzy Oriona?

Hi 38,32        Czy wypuścisz o czasie Gwiazdę Poranną? I wywiedziesz Niedźwiedzicę zdziećmi?

Hi 38,33        Czy znane ci prawa niebios, czy wyjaśnisz ich pismo na ziemi?

Hi 38,34        Czy głos swój podniesiesz do chmur, by cię ulewa przykryła?

Hi 38,35        Czy poślesz pioruny i pójdą ze słowem: ”Jesteśmy do usług”?

 

          Bóg opisuje tu swoją wiedzę i możliwości kosmologiczne. Nie mówi wprost, że jest stwórcą Wszechświata, przestrzeni, galaktyk, gwiazd, jednak ma moc panowania nad nimi i nad zjawiskami fizycznymi. Przedziwna rozmowa trwa dalej:

 

Hi 40,02        Niech przeciwnik Wszechmocnego odpowie. Niech zabrzmi głos krytyka Boga!

Hi 40,03        A Hiob odpowiedział Panu:

Hi 40,04        - Jam mały, cóż Ci odpowiem? Rękę przyłożę do ust.

Hi 40,05        Raz przemówiłem, nie więcej, drugi raz niczego nie dodam”.

Hi 40,06        I z wichru odpowiedział Pan Hiobowi:

Hi 40,07        - Przepasz no biodra jak mocarz! Będę cię pytał - pouczysz Mnie.

Hi 40,08        Naprawdę chcesz złamać me prawa? Wykażesz Mi zło? Jesteś czysty?

 

          Bóg dalej opisuje obrazowo swoje jakże wspaniałe stworzenia.

 

Hi 40,15        Oto hipopotama - jak ciebie go stworzyłem - jak wół on trawą się żywi.

Hi 40,16        Siłę swoją ma w biodrach, a moc swą ma w mięśniach brzucha.

Hi 40,17        Ogonem zawija jak cedrem, ścięgna bioder ma silnie związane,

Hi 40,18        jego kości jak rury miedziane, jego nogi jak sztaby żelazne.

Hi 40,19        Wyborne to dzieło Boże, Stwórca dał mu twardy miecz.

 

Przybity, pognębiony argumentacją Hiob, odpowiada Panu skromnie:

 

Hi 42,02        - Wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić.

Hi 42,03        Kto przesłania zamiar nierozumnie? O rzeczach wzniosłych mówiłem. To zbyt cudowne. Ja nie rozumiem.

Hi 42,04        Posłuchaj, proszę. Pozwól mi mówić! Chcę spytać. Racz odpowiedzieć!

Hi 42,05        Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem,

Hi 42,06        stąd odwołuję, co powiedziałem, kajam się w prochu i w popiele”.

 

          Nareszcie, po przyjęciu przeprosin, zakończeniu rozmowy i upomnieniu obecnych przy rozmowie przyjaciół Hioba, Bóg, w łaskawości swej, rekompensuje mu z nadwyżką doznane straty i cierpienia.

 

Hi 42,10        I Pan przywrócił Hioba do dawnego stanu, gdyż modlił się on za swych przyjaciół. Pan oddał mu całą majętność w dwójnasób.

Hi 42,12        A teraz Pan błogosławił Hiobowi, tak, że miał czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, tysiąc jarzm wołów i tysiąc oślic.

Hi 42,13        Miał jeszcze siedmiu synów i trzy córki.

Hi 42,16        I żył jeszcze Hiob sto czterdzieści lat, i widział swych potomków - w całości cztery pokolenia.

Hi 42,17        Umarł Hiob stary i pełen lat.

 

          No dobrze. Ciężko doświadczony Hiob materialnie zyskuje. Ale co z doświadczonym, przeżytym cierpieniem? Tego nawet Bóg nie może cofnąć, nie chcąc bosko wymazywać pamięci człowieczka, nie ingerując w jego osobowość. Podobno cierpienie uszlachetnia, ale to wierutna bzdura. Pognębia raczej człowieka, pochyla ku ziemi. A co z tymi, których uśmiercono w ramach ambicjonalnego testu?

 

          Już tylko z powodu tego tekstu – Księgi Hioba, choć w Piśmie są jeszcze inne teksty, bardziej zastanawiające - jawi mi się Bóg, a raczej tylko Bóstwo, Byt Sprawczy, jako uwikłany w rozgrywki, układy, zależności, podchody, bitwy, wojny wreszcie, właściwe dla Jego poziomu istnienia, dysponujący niewyobrażalną dla nas ludzi wiedzą, mocą i władzą, potrafiący z nami zrobić wszystko. Nawet przeprowadzić koniec świata. O ile zechce. Byt, może i duchowy, chwilami łaskawy, wybaczający, kochający nawet swoje stworzenia, lecz w sumie bardzo, bardzo… ludzki, nieprzewidywalny. I mam tu na myśli wszystkie nasze zalety i niestety wady.

Jak na górze, tak i na dole?

 

 

Cytaty z Biblii Tysiąclecia.

 

KONIEC.

1212

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 573
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 574
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1837
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1045
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 429
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 602
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 824
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 414
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 556
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 438
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 685
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 520
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 723
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 636
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 536
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Niewielu rozumie głęboki sens w tym słynnym "jak na górze, tak na dole"... Pozdrawiam, Golesz:)

  golesz,  18/12/2012

@Skalny Kwiat: Witam, dzięki. No cóż - sens tego stwierdzenia jest bardzo obszerny. Można pod to podstawić mnóstwo różnych sytuacji. Tak sądzę.
Też pozdrawiam na chwilę... przed.

  hussair  (www),  18/12/2012

Egzekucyjny oddział kolędników z pieśnią potępieńczą jeszcze dziś stanie u Twych drzwi.
A tak serio - niech mnie piorun, po /prze-, wy-/szukiwaczu. :)

  golesz,  18/12/2012

@hussair: Dzięki. Może jeszcze być od - szukiwaczu. A egzekucja, jak egzegeza, czy inna egzema, to za co?

Księga Hioba to ksiega dydaktyczna (mądrościowa) naleząca do Starego Testamentu. Powstała prawdopodobnie między V a III w. p.n.e. Porusza problem niezawinionego cierpienia, godności i zarliwej wiary w Boga, a takze boskiej sprawiedliwości i zła istniejącego na świecie.

Główne "osoby dramatu" są tu bytami z przypisanymi im cechami charakterystycznymi:Bóg, Szatan i Hiob-człowiek. Podstawowe

...  wyświetl więcej

@Grzegorz Mniejszy: Rozumiem, że głęboka symbolika, że tekst wieloznaczny, ale w takim razie po co te wszystkie uprawdopodobniające, realistyczne szczegóły? Czy ludzie z owych czasów nie byli zdolni do właściwego odczytania symboli, ogólnego, nie wprost, przesłania. To raczej odwrotnie - my współcześni musimy mieć podane jak "kawa na ławę", by zrozumieć. I jak odrożnić taki tekst jako symboliczny ...  wyświetl więcej

@golesz:
Tak. Tyle, że, jak sądzę, każdy ma tyle zrozumienia ile mu dano. Dla każdego, na jego miarę, wystarczy. Czasem lepiej jest nie wiedzieć niż wiedzieć... Bo komu wiele dano od tego wiele się będzie wymagać. I dlatego też każdy uczciwy człowiek musi powiedzieć sobie i innym, wiele razy, "nie wiem". Strzeż mnie Boże od wszystkich, którzy mniemają, że wiedzą i każą innym "wiedzieć" tak jak "wiedzą" oni.

  greenway,  18/12/2012

Poznajemy Boga wedle stanu naszej Świadomości i wraz z jej wzrastaniem "zmienia się Jego obraz".

@greenway: Rzeczywiście czuję, coraz częściej, że On istnieje i że nieustannie miesza w tej zupie. Lecz mam takie właśnie skrzywienie, że chciałbym jednak wiedzieć na pewno. A jeśli już wiedzieć na pewno, to w konsekwencji poznać, doświadczyć wszelkich interesujących mnie szczegołów.

Inaczej mówiąc, jestem chyba skazany na "nie znalezienie", na miotanie się. I za co?
Ech, los prostaków.

  swistak  (www),  18/12/2012

i co poeta miał na myśli ? Bóg nas kocha do szaleństwa, jest miłosierny wszechmocny i sprawiedliwy. Śmierć dla człowieka wiernego Bogu jest wyzwoleniem. Hiob to bohater przypowieści a nie postać historyczna, choć w historii znajdziemy wiele analogii, chocby celebrytów, artystów jak Michel Jakson, Marlin Monroe itp

@swistak: Zazdroszczę Ci.

  swistak  (www),  18/12/2012

posłuchaj objawień które są kluczem do zrozumienia pisma http://archiwum.voxdomini.pl/m(...)p3.html

golesz - Twoja analiza przemówiła do mnie jak rzadko, gratuluję!

  golesz,  20/06/2013

@dalbert: Dzięki za pochwałę.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska