Login lub e-mail Hasło   

Homo-czytatus - wymierający gatunek

Czytacie jeszcze książki?
Wyświetlenia: 3.108 Zamieszczono 20/12/2012

Widziałam gdzieś w sieci taką historyjkę - dzieciaki dźgają leżące na ulicy książki patykami, niczym prehistoryczni jaskiniowcy, po czym wyciągają tablety i produkują na swoje Twittery wpisy językiem, który błędami potrafi przerazić każdego.

Ktoś zobrazował swój zły sen? Nie, to tylko nowa, nadchodząca rzeczywistość! Jeśli nie zaczniemy postępować inaczej...

Czy tego życzymy wszystkim „kobietą” i „mężczyzną”?

Patrząc na ten tytuł pewnie zastanawiacie się „kto tak pisze?”, przecież nikt nie robi aż tak karygodnych błędów. Muszę Was zasmucić niestety w Internecie bardzo często można natrafić na takie formy. Czemu młodzi ludzie robią tak tragiczne błędy? Ponieważ nie czytają książek, a jedyne co im serwują nauczyciele w szkołach, to w większości lekko nudnawe lektury, których streszczenia można „przelecieć” po łebkach by odpowiedzieć na oczywiste pytania zadawane na testach wyboru... Polskie znaki wydają się być w zaniku, ale czy chcemy, by tak wyglądał nasz język w przyszłości? Oczywiście są osoby którym jest totalnie wszystko jedno, na szczęście takich ludzi jest garstka, bowiem jak powiedział pewien słynny profesor: „Jest różnica czy robimy komuś łaskę, czy laskę” - i tej prawdy się trzymajmy.

Obrazy podane na tacy

Kiedyś to czytelnik kreował sobie świat przedstawiony na kartach czytanej przez niego lektury, teraz młodzi ludzie wolą ekranizacje - tak łatwiej i szybciej - ale czy lepiej? Nieużywane funkcje w mózgu zostają zwyczajnie zatrzymane, ktoś kto nie potrzebuje  wyobraźni by wykształcić obrazy, pozbawia siebie samego umiejętności kreatywnego myślenia. Jego umysł jest ospały, przyzwyczajony do pochłaniania gotowej substancji stworzonej z czyichś snów i wyobrażeń! Nie czytając tracimy szanse na ujrzenie świata takim, jakim go byśmy chcieli widzieć - dla mnie to zbyt wysoka cena i nie godzę się jej płacić.

Karabin dziecku... pod choinkę.

Czas przedświątecznych zakupów nadchodzi właśnie teraz, dlatego warto dłużej zastanowić się nad tym, jakie prezenty dać swoim bliskim, by te ich cieszyły jak również edukowały. Często widzę jak w supermarketach przez gwiazdką roi się od rodzin, które wiozą przed sobą całe wózki gigantycznych, kolorowych zabawek, karabinów, granatów, pistoletów, żołnierzy i innych znamion wojennego koszmaru... Tak się utarło, że chłopiec powinien dostać broń, tylko po co mu ona, skoro mamy nadzieję, że w rzeczywistości nigdy nie będzie musiał jej użyć? Czy cieszy nas patrzenie jak dwóch braci bawiących się w wojnę strzela do siebie i krzyczy: „Zabiłem Cię, nie żyjesz! Mamo on nie chce upaść!” Następnym krokiem jest miotacz płomieni, chcecie być konsekwentni? Nie sądzę...

Książki zamiast pistoletów

Jeśli człowiek chce, żeby jego dziecko było naprawdę silną i wartościową osobą powinien zapewnić mu start korzystny dla wyobraźni. Prezent winien rozwijać, a nie uwsteczniać - powiedzmy sobie szczerze - karabiny i tego typu rzeczy wyzwalają w dzieciakach potrzebę zaspokojenia pierwotnych instynktów i raczej nie sprawiają, że dziecko łaknie wiedzy, chociaż oczywiście zdarzają się i takie sytuacje, gdyby tak nie było nikt by nie uczęszczał na WAT-owskie wykłady. Może warto zatem zastanowić się czym naprawdę interesują się nasi bliscy i dać im coś, co pomoże im się przenieść w totalnie inny wymiar i zapomnieć o codziennych problemach.

Zaczytaj się pod choinką...

O ile nie zastanie nas koniec świata przepowiedziany w kalendarzu Majów, możemy starać się zmienić tę czarną wizję ze wstępu artykułu i starać się sięgać po dobrą literaturę jak najczęściej.  Dobrym startem okaże się pewnie Wigilia, bo wtedy jest okazja by obdarować rodzinę ich wymarzonymi pozycjami literackimi! Jeśli macie w domu sporo książek i zero pomysłu na świąteczne dekoracje to tutaj macie propozycję jak zrobić zaczytaną choinkę:

Ratujmy piękną tradycję czytania bo za parę lat nie pozostanie kamień na kamieniu z tego, co nasi przodkowie tworzyli przez całe stulecia, a co potrafi zachwycać do dzisiaj. Zaczytajcie się ze mną pod świątecznym drzewkiem!

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2004
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1758
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1162
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1081
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1016
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 997
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 310
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 928
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 738
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1070
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 598
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 917
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  20/12/2012

A ja widuję w autobusie lub tramwaju niezłomnych czytelników. :)

  swistak  (www),  20/12/2012

dziś wystarczy posłuchac zamiast czytać http://archiwum.voxdomini.pl/m(...)p3.html

A ja jestem homo-książkodarczyńcą :) 4 osoby z rodziny dostaną książki na Gwiazdkę, już nie wspomnę, że i ja swoją już dostałam od Gwiazdora:))) Jestem z Tobą:)

  ykes,  20/12/2012

Czytanie ksionżek może uhronić od popełniania błenduw. ;)

  ,  21/12/2012

@ykes:
"błenduf" jak już coś!
Gestapo nowomowy językowej ;)

  Amicus,  21/12/2012

Pójdźmy dalej: ksionrzek ;)

  JA to ja,  20/12/2012

Mam nadzieję, że i ja dostanę książkę pod choinkę w końcu byłam grzeczna :)

  hussair  (www),  20/12/2012

@JA to ja: Dostaniesz ,,Tytusa w Powstaniu Warszawskim,, i doceń to, dziewczę. :)

  JA to ja,  20/12/2012

@hussair: Zawsze doceniam, wszystko doceniam ;p

  wurkut,  20/12/2012

@JA to ja:
Kucharską :P

  hussair  (www),  21/12/2012

@wurkut: E, jak kucharską, to w sumie i my skorzystamy może. ;)

  antyk,  20/12/2012

"Jest różnica czy robimy komuś łaskę, czy laskę" właściwie to to samo. :/

  hussair  (www),  20/12/2012

@antyk: Cie pierona!

  antyk,  20/12/2012

@hussair: a! dzieki )))

  hussair  (www),  21/12/2012

@antyk: ;)

  Elba,  21/12/2012

Szowinizm męski z męskich głów bardzo trudno jest wyplenić... Różnica jest zasadnicza, czy się jest podmiotem, czy przedmiotem... Zniewolenie jednakowo rani duszę kobiety... Ale coż o tym mogą o tym wiedzieć męscy szowiniści...? Pewnie wyraz "czytaty" kojarzy im się tylko z "cycaty". Ale te skojarzenie to jeszcze nic.
Wielu mężczyzn uzurpuje sobie prawo do wiedzy, co kobieta miała na myśli mówiąc to, czy tamto, nie majac kompletnie rozeznania w światopoglądowym świecie kobiet.

  seta1212,  20/12/2012

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że masz całkowitą rację. A na półce ciągle czeka nieprzeczytana klasyka...pełne poparcie!!!

Nie trudno się oprzeć wrażeniu, że niegdysiejsi poeci ćwiczyli swój język także po to, by nim ściągać koronkowe majteczki. Choć ujednolicona polszczyzna dała duże możliwości to zanik zbyt wielu słów był jednocześnie zanikiem, myśli nimi wyrażanych. GRAMATYCY, dziś nie rozumiejący, że zasady które promują były niczym innym jak subkulturą, wobec swobodnej polskości. Można i tak na to wszystko patrze ...  wyświetl więcej

niektorzy wola dotyk i zapach papieru a inni przesuwac palcem po ekranie. czytaja jedni i drudzy. kiedys sama glosilam wszedzie, ze bez gazety nie ma udanego poranka a teraz otwieram ekranik przy pierwszej kawie i czytam newsy z calego swiata i musze powiedziec, ze wole to, bo przeciez nie kupowlabym na co dzien niemieckich, brytyjskich itd gazet. widze, ze dzieciaki, ktorych "kijem" do ksiazki nie dalo sie zagonic, znikaja na godziny przy swoim ebooku.
forma sie zmienia.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska