Login lub e-mail Hasło   

Otwarty apel do Herr Ratzingera z okazji Świąt Przesilenia Zimowego.

W tegorocznym Bożonarodzeniowym Orędziu papież wyraził nadzieję, że na całym świecie znajdzie się ziemia, z której wyrosną "miłość, prawda, sprawiedliwość i pokój".
Wyświetlenia: 11.102 Zamieszczono 26/12/2012

"Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz". - Jezus (Mat. 10, 34)

*

"Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony" - Jezus (Mk. 16)

*

"Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich."  -   Nie, to nie dyrektywa Stalina, to Księga Wyjścia 20, 2-17 

"Nie zabijaj!"  czyli o pokoju i miłości do bliźniego...

W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego…Ognia!...albo - jak usłyszałem kiedyś od pewnego rosyjskiego popa - "Bo имя Oтцa, и Cынa, и xopoшeгo вoспитaния. Рeмeнь."

 

Panie Ratzinger, słowa nic nie kosztują... nikt nie wie tego lepiej od religijnych i politycznych demagogów, handlarzy używanych samochodów... a nawet początkujących uwodzicieli... 

"Moralny majestat" Watykanu rozpada się jak domek z kart i to na Pańskich oczach... z czego zresztą doskonale zdaje Pan sobie sprawę.

W klimacie wszechobecnego wewnętrznego rozkładu - propagandowym pustosłowiem - rozpaczliwie próbuje Pan ratować "autorytet" na wskroś skorumpowanej, skostniałej, autokratycznej i pozbawionej jakiegokolwiek wewnątrz-organizacyjnego dialogu, idologicznie i moralnie nieprzygotowanej do podjęcia odważnej i konstruktywnej polemiki ze świeckimi humanistami instytucji. 

 Rozumiem, że odgrywając przed światem tą żałosną i upokarzajacą rolę okutanego w ciężkie od złota i pełne tęczowych kolorów ornaty religijnego faraona, którego nikt już nie traktuje zbyt poważnie, musi się Pan skupić nie tyle na jałowej "ewangelizacji" czy medialnym zaistnieniu (czego Pańskie orędzie jest przejawem) ale na walce o przetrwanie tej rozsypującej się w zastraszającym (nawet dla krytyków Kościoła) tempie instytucji.

Czyżby wierzył Pan, że po wysłuchaniu Pańskiego corocznego, rutynowego "przebąkiwania o pokoju" nienawidzący i wzajemnie tępiący się religijni entuzjaści w Afganistanie, Iraku, Północnej Irlandii, Somalii, Nigerii, na Cyprze, na Bałkanach a zwłaszcza w przesiąkniętej krwią religijnych fanatyków tzw. Ziemi Świętej zniszczą nagromadzone wojenne arsenały i padną sobie w objęcia? Oczywiście, że nie... siedzi Pan w religijnym biznesie zbyt długo aby być na tyle naiwnym. Jednym słowem; Pan udaje, że wierzy w to co mówi a "świat" udaje, że Pana słucha...

Teologiczny dylemat. Wydłubać mu oko czy nadstawić drugi policzek?

Pracując przez dobrych kilka lat dla organizacji humanitarnych podczas bratobójczej wojny na Bałkanach (jako pełen młodzieńczego entuzjazmu i wiary w uniwersalne ponadplemienne i ponadreligijne wartości moralne humanizmu/humanitaryzmu idealista i pacyfista) również próbowałem apelować o pokój czy nawet zwykły, zdrowy rozsądek nawiązując do wspólnych abrahamistycznych korzeni podzielonych "teopolityką” naszych południowych Braci Słowian. W odróżnieniu od Pana robiłem to z odległości pchnięcia nożem a nie z bezpiecznej wysokości komfortowego i obstawionego Strażą Watykańska balkonu czy kuloodpornego papamobilu.

Proszę mi wierzyć... trudno jest wygłaszać do ludzi płomienne apele (nawet w ich ojczystym języku) chwalące dobrodziejstwa pokoju i miłości do bliźniego kiedy zwalczające się strony w jednym ręku trzymają swoje jedynie słuszne i podyktowane przez (oczywiście) tego prawdziwego boga "święta księgę" a w drugiej kałacha lub bombę (czasami jądrową).

Uganda. Żołnierze-dzieci z ultra-fundamentalistycznej chrześcijańskiej "Lord's Liberation/Resistance Army"  (Armia Bożego Wyzwolenia/Oporu) dowodzona  przez Josepha Kony, samozwańczego proroka ponoć mówiacego głosem boga i ducha świętego 

(fot. Rueters)

Cytaty ze "świętego" Koranu były częścią umundurowania Boszniackich żołnierzy.     fot.google images

   google images

Członkowie chorwackej paramilitarnej jednostki połączeni w modlitwie w imię (wybiórczej) miłości do bliźniego. Podobnie jak polscy katolicy nacjonaliści chorwaccy zastrzegają wyłączność łask bożych dla siebie. Tutaj dodam ciekawostkę. Chorwaci po rozpadzie Jugoslawii - bez porozumienia z wyznawcami kultu maryjnego w Polsce - samowolnie ogłosili Maryję Królową Chorwatów. Napis "Bog i Hrvati" widziałem na kolbach wielu żołnierzy chorwackich (również tych poległych) w latach 90-ych. Zazwyczaj z przymocowanym medalikiem Gospy (Matki Bożej).

 Międzynarodowy Trybunał w Hadze - nie czekając na wertykt  "Sądu Ostatecznego" - skazał ruandyjskiego księdza katolickiego Athanasa Serombę na dożywocie za bestialskią zbrodnię przeciwko ludzkości  dokonaną z jego polecenia w miejscowości Nyange 16 kwietnia 1994 gdzie przy pomocy "boskiej" i... buldożerów zgnieciono na krwawą papkę 1500-2000 ukrywających się w jego (sic) kościele bezbronnych członków plemienia Tutsi włączając starców, kobiety i dzieci... wyznania rzymsko-katolickiego.

Ścigany międzynarodowym listem gończym zbiegł on do słonecznej Italii znajdując "bezpieczną" posadę jako proboszcz w jednej z podflorenckich parafii. Do końca procesu w Hadze oskarżony zbrodniarz występował w koloratce. Dodam, że obok "Ojca" Soromby na ławie oskarżonych zasiadły dwie siostry zakonne, które brały czynny udział w ludobójstwie. Otrzymały wyroki od 12 do 15 lat więzienia. No cóż, Panie Ratzinger, rodziny zamordowanych 800 000 Tutsi (wielu z nich członków Kościoła, który Pan reprezentuje na tym ziemskim padole) już prawie od 20 lat domagają się potępienia zbrodniarzy i przeprosin, tak jak wspaniałomyślnie postąpił Pan wobec tysięcy dzieci - ofiar zboczeńców w sutannach - w Irlandii i innych krajach zachodnich.

Powyżej fotografia zbrodniarzy wojennych Radovana Karadzića i Ratka Mladića. Pochodzi ona z okresu zanim bóg zaprzestał udzielać strategiczno-politycznego poparcia Serbom przechodząc w 1995 roku na stronę widocznie bardziej pobożnych...(i trzeba przyznać lepiej już wtedy uzbrojonych a raczej dozbrojonych przez NATO) Chorwatów i Boszniaków.  (fot google images)

 

Te zdjęcia, Panie Ratzinger, chyba nie wymagają komentarzy.   (fot. google images)

Określanie reżimu hitlerowskiego jako ateistyczny jest jednym z częstych argumentów apologetów Kościoła Katolickiego. 

 Hitler doszedł do władzy 30 stycznia 1933 i już 20 lipca tego samego roku zawarł konkordat z Watykanem. (fot. google images)

 

   fot. google images

"Strzeżonego Pan Bóg strzeże". Zapewne i uzbrojeni po zęby żołnierze Armii Izraelskiej modlący się przy Ścianie Płaczu wierzą, że bóg ma ich w swojej szczególnej opiece, kosztem innych "mniej wybranych" narodów.

 *

 Zresztą doktrynalne kłótnie pomiędzy głównymi światowymi wyznaniami, a nawet pomiędzy ich odłamami (protestanci, prawosławni i katolicy, szyici i sunnici) do złudzenia przypominają (również często bardzo krwawe) rozrachunki rozdrobnionych frakcji komunistycznego totalitaryzmu: leniniści, kominternowcy, staliniści, trockiści, buharinowcy, zinowjewowcy, maoiści, titoiści, eurokomuniści. Wszyscy oni twierdzą, że są tymi prawdziwymi reprezantami jedynie słusznej ideologii marksistowskiej, posiadającymi "prawa autorskie" na właściwe jej rozumienie i praktyczne egzekwowanie.

 Nikt tak wiele nie mówił o ratowaniu światowego pokoju jak Hitler po podpisaniu haniebnego Układu (Dyktatu) Monachijskiego tuż przed dawno zaplanowanym rozpoczęciem wojny. Hitler i Stalin okrzyczeli nie mniej cyniczny traktat Ribbentrop-Mołotow... pokojowym.

Większość Polaków pamięta wszechobecne transparenty o przyjaźni i pokoju między narodami świata w ogrodzonych murami i drutem kolczastym barakach komunistycznego raju? Jestem pewien, że i Pan pamięta tzw. Światowe Kongresy Pokoju organizowane przez Stalina i jego komunistycznych satrapów...

 Jak potoczyłby się Pańskie losy, Herr Ratzinger, gdyby "Herrenvolk", którego był Pan przecież wiernym synem w imię hasła "Gott mit Uns" jednak pokonał "bezbożne bolszewickie hordy" i innych "podludzi ze wschodu" w 1945 roku. Czy zostałby Pan Arcybiskupem Generalnej Guberni... archidiecezji Krymskiej a może ironicznie zamknąłby Pan koło historii zostając... papieżem? 

     fot. google images

Ciekawe z jakimi apelami wystepowałby Pan wtedy... Zapewne nadal w imię faszystowsko-watykańskiego konkordatu modliłby się Pan za duszę Fuhrera - co Kościół Katolicki w III Rzeszy sumiennie praktykował do kwietnia 1945 roku - i oczywiście mówiłby Pan o miłości odżydzonej, odslawizowanej i sponsorowanej przez tysiącletnią  III Rzeszę Zjednoczonej  Aryjskiej Europy do pokoju...

     z zasobów google images

Biskup Alois Hudal (z prawej), który pomógł wielu hitlerowskim zbrodniarzom wojennym (często przebranym za księży katolickich i zaopatrzonym w watykańskie papiery) schronić się w kelrofaszystowskich krajach Ameryki Południowej  (między innymi Adolfowi Eichmanowi z lewej).  fot.google images 

*

Współczuję Panu, Panie Ratzinger, że przyszło Panu - jako duchowemu spadkobiercy Jana XII, Benedykta IX, Aleksandra VI, Innocentego VIII*, Juliusza II, Piusów XII i XIII, Jana XXIII - zasiąść na Tronie Piotrowym w roli bezpośredniego kontunuatora 25-letniego niefortunnego pontyfikatu Pana Wojtyły, który zmożony przez chorobę Parkinsona zostawił instytucje Kościoła Katolickiego po uszy w moralnym bajorze. To właśnie za czasów "miłościwie nam Panującego na Piotrowym Tronie" Jana Pawła II polscy hierarchowie kościelni zaczęli się uważać za swoista (nietykalną) europejską katolicką arystokrację, której bóg zesłał misję dziejową przywrócenia bezbożnej Europie chrześcijańskich korzeni...  Efektem tej misji jest to, że  w Europie Zachodniej kościoły zieją pustkami...

Rozumiem, że jako stary, zmęczony człowiek nie ma Pan już siły ani ochoty aby cokolwiek zmieniać... Obawiam sie, że pokazowymi gestami nie jest Pan w stanie zatrzymać nieodwracalny proces samodestrukcji Kościoła Powszechnego, który Jan Pawel II zapoczątkował.  Ale czegoż można było się spodziewać od człowieka, któremu za życia stawiano pomniki a kończącego swój ziemski byt w roli żałosnej, rozkładającej się na naszych oczach relikwii. Do złudzenia przypominało mi to ostatnie żałosne i żenujące lata geriatrokratów ("pampersokratów") sowieckiego totalitaryzmu.

  fot. google images

Nie chcę ale znów muszę Pana zmartwić. Przewiduję, że za sprawą prymitywnych, zaściankowych demagogów reprezentujących teopolityczne interesy Watykanu w Europie Wschodniej Pańska agentura w Polsce - podobnie jak swego czasu wpychany nam na siłę przez PZPR-owskich dilerów niskojakościowy "importowany socjalizm" - ulegnie destrukcyjnym siłom odśrodkowym. Nie wykluczam możliwości, że kościoły w Polsce za 10-20 lat stopniowo zaczną być przekształcane w puby, restauracje, hale targowe/wystawowe, budynki użyteczności rozrywkowej albo w najlepszym wypadku na szkoly, ośrodki jogi/medytacji relaksacyjnej, muzea, galerie, pomieszczenia koncertowe albo biblioteki a nawet stylowe mieszkania jak ma to miejsce w wielu krajach Zachodnich. Podejrzewam, że ten problem nie zaprząta umyslów Pańskich podwładnych w Irlandii, Belgii, USA, Australii... albowiem spędzają oni ostatnio więcej czasu studiując Kodeks Karny niż tzw. "pismo święte".

  fot. google images

Panie Ratzinger... Panowie Michalik, Nycz, Skorzec, Gądecki, Rycz, Dziwisz, Kowalczyk... zupełnie nie przeszkadzają mi te - tylko wam  zrozumiałe - zaklęcia z absurdalnym wydłużaniem samogłosek i waszą ślepą wiarą, że mogą mieć one jakikolwiek wpływ na otaczającą was rzeczywistość... Czasami jednak zastanawiam się jak wy - przecież w miarę "wykształceni" (z tytułami naukowymi), doświadczeni życiowo dorośli ludzie, przebrani w kostiumy wrożbitów czy magów, żywcem ściągnięte z planu filmu o Harrym Potterze - przyglądając się sobie z nabożnie złożonymi rękoma - nie wybuchacie salwą śmiechu. 

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że nawet gdyby przed Wami (powiedzmy hipotetycznym) cudem objawił się nagle niebiański Jezus natychmiast zatelefonowalibyście (ze swoich komórek) na policję bądź do najbliższej zamkniętej lecznicy psychiatrycznej czynnie pomagając przy jego zatrzymaniu i na dodatek oskarżając Syna Bożego o zakłócanie porządku publicznego, obrażanie waszych uczuć religijnych... a nawet (sic) o antykatolicką prowokację.

Proszę mnie źle nie zrozumieć. Nikomu niczego nie narzucam. Będę bronił do upadłego prawa religijnych entuzjastów do swobodnego zrzeszania się w kółkach zainteresowań, w których miedzy innymi i  wy w swoim gronie, bez ograniczeń będziecie mogli uprawiać swoje - zgodne z prawem - rytuały łącznie z egzorcyzmami, wzajemnym obrzucaniem się klątwami a nawet zajmować się nekrofetyszyzmem.

W państwie demokratycznym zasługujecie na te same prawa i obowiązki jak pozostałe apolityczne, samofinansujące się organizacje bezdochodowe jak np.: kluby tropicieli UFO, hodowcy królików ozdobnych czy towarzystwo miłośników gry w warcaby stupolowe...

*

Panie Ratzinger, zamiast małostkowego oskarżania Pana i innych religijnych zelotów o łamanie i "profanację" podstawowych praw nauk ścisłych; przede wszystkim zasad logiki i nawet zwykłego zdrowego rozsądku, nie wspominając o arbitralnym podważaniu zasad rządzących satyrą wraz z rosnącą rzeszą ludzi, którzy nie doznali błogosławieństw religijnej schizofrenii życzę Panu i wszystkim intelektualnie i światopoglądowo osaczonym w Festung Watykan duchownym bardzo Wesołych ale i refleksyjnych Świąt Astronomicznego Przesilenia Zimowego / Nowego Roku Słonecznego czyli Święta Słońca obchodzonego przez człowieka od zarania dziejów. 

Nadmienię, że na przedchrześcijańskiej Słowiańszczyźnie znane były one pod nazwą Godowe Święto. Zatem świętujmy razem starosłowiańskie Szczodre Gody!!!

"Gdybym musiał wybierać religię; słońce - jako uniwersalne źródło życia - byłoby moim bogiem" - Napoleon Bonaparte 

* mała adnotacja dla Kasi, Hussaira i wszystkich miłośników kotów, którym ten artykuł dedykuję: w 1484 r  papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów domowych razem z "czarownicami".

Oczekuję podziękowań od Pana Palikota, albo jego zwolenników za odszukanie etymologicznych korzeni jego - intrygującego opinię publiczną - rodowego nazwiska.

Podobne artykuły


90
komentarze: 98 | wyświetlenia: 65873
37
komentarze: 41 | wyświetlenia: 6098
39
komentarze: 19 | wyświetlenia: 7017
35
komentarze: 26 | wyświetlenia: 10125
28
komentarze: 10 | wyświetlenia: 8106
26
komentarze: 27 | wyświetlenia: 5575
22
komentarze: 22 | wyświetlenia: 3669
20
komentarze: 43 | wyświetlenia: 3450
16
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2083
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Czy można wepchać się na współautora?

Witaj Zbyszku,
Dlaczego nie?
Bedzie nam na inkwizycyjnym stosie razniej...

  swistak  (www),  26/12/2012

Bóg wynagradza pracowitych, dlatego też daję punkt, bo tam gdzie nie ma Miłości wieje Sandy i rodzą się upiory mordujące niewinnych

@swistak:
Drogi przyjacielu, Zelazna logika twoich argumentow ma sile i natchnienie bogow.
Huragam Sandy rzeczywiscie byl kara dzialajacych w zmowie 2700 zarejestrowanych przez antropologow i religioznawcow bogow za moje bluzniercze artykuly na Eiobie.
Postanowili oni kolektywnie surowo ukrac mnie , moja Rodzine i wszystkich Nowojorczykow... jak rowniez powaznie uszkodzic - od ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  27/12/2012

@swistak:

akuje Ci milosci? Przykro mi z tego powodu...Moze sie ozen...zaloz rodzine... Pozostaja jeszcze katolickie agencje towarzyskie/wieczorki zapoznawcze... Nie wiem ...bardzo chcialbym Ci pomoc, Swistaku...

  Elba,  26/12/2012

Gdzie się podziali egipscy kapłani…? Polecam: http://www.jasnowidzadam.stref(...)zi.html

  ...,  26/12/2012

"Moralny majestat" Watykanu rozpada się jak domek z kart i to na naszych oczach... wie Pan o tym lepiej niż ktokolwiek inny."

A czy Watykan kiedykolwiek miał ten "moralny majestat"? Nie może rozpaść się coś, czego nigdy nie było.

Papież jest zakładnikiem własnych urzędników i kościelnych układów.

  Amicus,  27/12/2012

@Łukasz Grysiak: "Papież jest zakładnikiem własnych urzędników i kościelnych układów."
To prawda, jednak gwoli ścisłości dodać należy, że jest zakładnikiem... dobrowolnym ;)

@Amicus:
Panowie, uwzgledniajac psychologiczna zlozonosc tej kuriozalnej sytuacji proponuje nazwac ten stan rzeczy, ktory dotyczy wielu duchownych katolickich roznych szczebli: SYNDROMEM WATYKANSKIM.

Na Zachodzie od dłuższego już czasu daje się zauważyć zupełnie nowe paradoksalne i całkowicie niezrozumiałe dla przeciętnego Polaka zjawisko laicyzacji a nawet ateizacji „wierzących” (u

...  wyświetl więcej

  ykes,  26/12/2012

Dziejowa ironia losu jest taka, że w jednym z twoich artykułów (to chyba było coś o obrażaniu uczuć) ostatnim zdjęciem jest dokładnie ta sama grupka kardynałów. Miło wspominam konkurs na wymyślenie opisu do tego zdjęcia ;)

  ykes,  26/12/2012

No może "ironia losu" jest za dużym zwrotem. Przypadek. ;)

@ykes:
Witaj Ykesie.
Dzieki za uwagi.
Co do fotki z parada kardynalow (KK czyli Kolegium Kolankowego)... Jest to jedno z moich najbardziej ulubionych zdjec... Oczywiscie pamietam ten konkurs...
@ykes
CYTUJE: No może "ironia losu" jest za dużym zwrotem. Przypadek.

Widzisz, ykes, w systemach totalitarnych/totalitarnopodobnych nic nie dzieje sie "przypadkowo

...  wyświetl więcej

  ykes,  26/12/2012

Pozostaje tylko nieprzypadkowo odwzajemnić ;)

  Amicus,  27/12/2012

@ykes: "Miło wspominam konkurs na wymyślenie opisu do tego zdjęcia"
Też to wspominam z sentymentem :)

@Amicus
@ykes
Kiedykolwiek pokazuje w/w zdjecie nadwislanskich biskupow moim "bezboznym" amerykanskim przyjaciolom sa oni pewni ze jest to fotka z planu zdjeciowego jakiegos filmu kostiumowego... to wlasnie oni podsuneli mi pomysl zrobienia aluzji do planu filmowego z kolejnego odcinka Harrego Pottera w moim artykule...
: - )

Co Jezus mówił o hipokrytach religijnych jego czasów.Oto kilka jego wypowiedzi. Mat 23:25 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że oczyszczacie z zewnątrz kielich i misę, wewnątrz zaś są one pełne łupiestwa i pożądliwości.
Mat 23:26 Ślepy faryzeuszu! Oczyść wpierw wnętrze kielicha, aby i to, co jest wewnątrz niego, stało się czyste.
Mat 23:27 Biada wam, uczeni w Piśmie ...  wyświetl więcej

Jako prawie dorosłe dziecko wpadłam na myśl, że religie wymyślono po to, żeby dzielić ludzi, szczuć ich przeciwko sobie. Życie to potwierdziło.
Jako dorosła osoba swoje głębokie wewnętrzne doznania przeżywam coraz bardziej w pojedynkę, nie pozwalam, aby ktoś mi je zawłaszczył i ubrał w swoją ideologię. Czasem pobieram nauki u innych, ale zawsze po to żeby strawić je w sobie samej. Nie pozwa ...  wyświetl więcej

@skrzydlate:
Dzieki za bardzo subtelny, osobisty komentarz.
I ja ma wstret to manifestowania stadnych emocji (religijnych, politycznych a nawet towarzyskich)...
Boje sie i unikam tlumow...
Reszte znajdziesz w moim avatarze w moim profilu...
Pozdrawiam Cie serdecznie.

  zwyklak,  27/12/2012

Nie wiem jak potoczyly by sie losy Ratzingera, ale smiem zakladac, ze losy Europy byly by inne, gdyby nie zmartwychwstanie Watykanu dzieki Musoliniemu i blyskawiczny konkordat Niemiec za Hitlera. Mowmy otwartym tekstem, ze skoro konkordat Polski z KK nie jest konkordatem Suchockiej, tak konkordat Niemiec z KK nie jest konkordatem Hitlera. Jest konkordatem Niemiec.

@zwyklak:
W polityce raczej nic nie dzieje sie przypadkowo (pomijam "zbrodnie smolenska")... zwlaszcza w panstwach totalitarnych czy totalitarnopodobnych...

@_serpico_:

Nie, to nie bylo w Stanach. Nikt mnie tu nie banowal... Bylo u nas troche steroidalno patriotycznej paranoi po 9/11 ale szybko to nam przeszlo... Co do Wietnamu... antywojennych demonstracji w USA w latach 70 ych bylo bez liku. Nie przypominam sobie demonstracji w Polsce z powodu wysylania polskich jednostek do Czechoslowacji w 1968 roku....albo do Iraku/Afganistanu juz za czas

...  wyświetl więcej

"Będę bronił do upadłego prawa religijnych entuzjastów do swobodnego zrzeszania się w kółkach zainteresowań, w których (...) bez ograniczeń będziecie mogli uprawiać swoje - zgodne z prawem - rytuały (...)".
Jako religijny entuzjasta doceniam taką postawę i na nią głosuję, co nie oznacza, że podzielam wszystkie wyrażone w artykule opinie. Pozdrawiam:-)

@Andrzej Siciński:
Witaj po przerwie Andrzeju.
You are a good sport, Andy :)
Fakt, ze sa w moim tekscie pierwiastki ideowo Ci bliskie napawa mnie wielkim optymizmem... Szkoda ze to Ty nie jestes Prymasem Polski... w dzinsach i w swetrze robionym na drutach przez babcie chetnie ogladajacym i majacym ubaw na filmach takich jak np "Paul" czy "Zywot Briana" (moj ulubiony)... i ocz ...  wyświetl więcej

@youngcontrarian:
Na co dzień rzeczywiście chodzę w dżinsach i swetrze (najlepsze ubranie do redakcyjnej roboty;-), ale i garniturem, gdy trzeba, nie gardzę. W związku legalnym jestem już 29 lat (przedwczoraj minęła kolejna rocznica:-). Lubię Monty Pythona. No i płacę jakieś podatki. Ale to na prymasa chyba za mało;-)

Ponizsze linki polecam zwlaszcza Kasi... niekwestionowanej mistrzyni adaptacji architektonicznej.

Koscioly zaadoptowane do nowych potrzeb:

link1:

pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Zonnebeke_-_Molenaarelst_-_Former_chapel_1.jpg&filetimestamp=20080421195618

link2:

www.we-dwoje.pl/a;w;kosciele;hotel;dyskoteka;lub;szkola,artykul,19510.html

link3:

flojd.pl/information_link.php?information_id=3682

Wspaniały artykuł!
Chociaż osobiście uważam, że rozpad Kościoła jest po prostu nieunukniony. Postęp - najpierw naukowo-techniczny, później inne sfery, najpóźniej ideologie - jest procesem ciągłym. Religia (czyli ideologia) stworzona na potrzeby feudalnego porządku juz dawno jest nieaktualna - modyfikacje typu Luter czy Kalwin służyły dostosowaniu do nowego ładu gospodarczego.
Przepraszam za przydługie dywagacje, ale artykuł natchnął mnie do wielu przemyśleń.
Pozdrawiam

  swistak  (www),  27/12/2012

@Alicja Minicka: Chrześcijaństwo to religia serca i miłosci, a nie rozumu.To oś polaryzacji dotycząca także duchowieństwa, które w kazdej epoce zabija proroków i krzyżuje Jezusa. Dusza pragnie miłości Ojca, a ten liczy na wzajemność. Dzięki wzajemnej miłości stanie się wolna na wieczność. może warto zaryzykować ?

@Alicja Minicka

Cytuje Swistaka:
"Chrześcijaństwo to religia serca i miłosci, a nie rozumu..."

Nic dodac nic ujac.
To by wyjasnialo, Alu, dlaczego Polska jest cywilizacyjnie tam gdzie jest....

  swistak  (www),  27/12/2012

@youngcontrarian: jest w sercu Boga, a nie w oku cyklonu czy tornada

@swistak:
Świstaczku, jak się tak zastanowię, to żyję według Dekalogu - nie zabijam, nie kradnę, nie cudzołożę. Czego nie mogę powiedzieć o wszystkich wierzących. Pozdrawiam

  swistak  (www),  27/12/2012

pozdrafiam wszystkich polakuff.....

Panie Ratzinger, słowa nic nie kosztują... nikt nie wie tego lepiej od religijnych i politycznych demagogów, handlarzy używanych samochodów... a nawet początkujących uwodzicieli... Gratuluję i pozdrawiam "do siego roku!

Wiecej: http://eiba.pl/98qr

@lechu20:
"Zastanowicie się eiobowianie nad tym, co umieszczacie w internecie, czy chcecie mieć nieprzyjemności?"

I tak oto (inkwizycyjne) kolo milosci do blizniego sie zamyka:
"Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach." - Jezus (Łuk. 19:27)

@youngcontrarian: Przestępstwo jest przestępstwem. Określa to Kodeks karny, który nie jest tworem religii! Osoba, która zamieściła powyższy artykuł popełniła przestępstwo i koniec!
A ten cytat z Ewangelii... wiesz co to metafora? Ile ty masz lat człowieku? Za kogo uważasz ludzi?

witaj drogi youngcontrarian to ja konstantynopolitanczykiewicz11 . Skorzystałem z Twojego zaproszenia do "eioba".Czytam i jest ciekawie . Twój powyższy felieton smakowity. Może sam coś skrobnę. Ale muszę się mieć na baczności bo niektórzy paragrafami straszą(lechu20). Ty jak widzę mieszkasz w USA ( też spędziłem tam trochę czasu, nawet mi tzw.zielona karta na pamiątkę została) więc jesteś chronion ...  wyświetl więcej

@serpicoAno posiedziałem 6 lat: w NY i Pensylwanii.Ale to było w latach 1984-1990, wtedy o żadnych "anonymusach" nie słyszałem. Jestem tez jak najdalszy od gloryfikowania jakiegokolwiek kraju, każdy ma swoje "zady i walety". Lecz jest ciekawie je poznawać nie z książek lecz z własnego doświadczenia ( mieszkałem tez 3 lata w Szkocji) teraz Malta , a na emeryturę mam zamiar osiedlić się w kraju mojej żony tj. w Tajlandii.

Witaj Lucku,
Dzieki za mile slowa. Ciesze sie, ze tu jestes.
Jestes chyba jedynym Polakiem ( na Malcie :-). Mieszkal tam swego czasu moj mentor, nieodzalowanu Christopher Hitchens.
Wyglada na to, ze wraz z kilkoma osobami piszacymi na tym Portalu skonczysz na inkwizycyjnym stosie.
Masz racje tutaj raczej nic mi nie grozi... 9/11 krytyka religii (wszystkich religii) jest ...  wyświetl więcej

Dzieki Serpico,
Witam w nowym roku.
Ja rowniez zycze Tobie i Twoim najblizszym wszystkiego najlepszego w 2013 roku.
Trzymaj sie.

P.S.
"Hitcha jak to o nim mowisz matka miala romans z ksiedzem , popełnila samobójstwo,...."
Nie oceniam ludzi wg "grzechow" ich rodzicow.
Wybacz ale trudno mi jest darzyc szacunkiem osobe, ktora w XXI wieku nadaje jakiko

...  wyświetl więcej

@youngcontrarian: Nie jestem jedynym Polakiem na Malcie , mieszka tu "na stałe " ok. 400 rodaków, zaś latem b. dożo turystów z Polski przybywa. Tanie połaczenia Ryanairem z Krakowem i Wrocławiem., gwarantowana pogoda i stosunkowo niskie ceny (porównywalne z polskimi). Dziwny kraik bardzo kosmopolityczny , wokół słychać wszystkie języki świata. Mieszka tu np. ok 12 tys Rosjan, dużo Bułgarów, Węgrów ...  wyświetl więcej

Pozdrawiam, Young:) Jeden z moich ulubionych pisarzy akuratnie się wyraził o krzywdzeniu kotów, wspomnianych w adnotacji:)

" ...zwierzę o wyglądzie rzezimieszka (cóż na to poradzić, że koty zawsze tak wyglądają? Nie bierze się to bynajmniej stąd, że są fałszywe, lecz stąd, że obawiają się, by ktoś potężniejszy od nich - pies albo człowiek - nie uczynił im krzywdy. Skrzywdzić kota jest bardzo łatwo, ale wierzcie mi, żaden to honor, żaden!)..."
Michał Bułhakow

@Skalny Kwiat:
Witaj Kasiu w Nowym Roku 2013.
Zycze Ci wszystkiego dobrego mimo tej trzynastki :-)
Pozdrawiam rowniez Twojegio Synka i oczywiscie Twojego Ojca, ktory - jak powiadasz - czasami czytuje moje teksty.

Wyobraz sobie widzac ponizsze zdjecia natychmist pomyslalem o Tobie i o Twoim basniowym wiejskim domku, ktory sobie wyczarowalas.
Jak wyglada on zima..

...  wyświetl więcej

@youngcontrarian: Poczytam, poczytam... do Mistrza i Małgorzaty powraca się często;)

Punkt ode mnie i gratulacje za trafne ujęcie tematu.
Osobiście nie interesuje mnie rozpad KK jako taki bo jego zniknięcie nie rozwiąże problemu, a może spowodować sporo nowych.
Raczej życzę przywódcom KK opamiętania i rozpoczęcia głoszenia PRAWDY.
Te wszystkie gusła, tajemnice i "drobne przekłamania", którymi nas raczą oddalają ludzi od zrozumienia bardzo prostego zamysłu Boga - miłuj bliźniego, a będzie nam wszystkim dobrze na tym świecie.

  eugen,  09/01/2013

youngcontrarian - teraz hasło - pomóżmy Papieżowi - to niesamowite na co się odważył.
Osobiście obawiam się o jego życie.
Każdy człowiek ma prawo błądzic albowiem nigdy nie będzie doskonały - to jest podsumowanie dyskusji.
Papież na drodze do prawdy to tak jak zburzenie zwapniałej sklerotycznej konstrukcji religinej naszego Świata.
...  wyświetl więcej

@eugen:
Eugeniuszu, dzieki za maila.
Czytajac ponizszy tekst o malo co nie spadlem z krzesla...

"Papież Benedykt XVI zaskoczył dziś wiernych podczas homilii papieskiej na Placu św. Piotra, gdy ogłosił, że „Bóg jest martwy” oraz że „to wszystko zupełna bzdura”.
Dziennikarze zwrócili uwagę, że biskup Rzymu był wyraźnie wstrząśnięty i niewyspany, gdy tłumaczył gromadnie p

...  wyświetl więcej

  eugen,  10/01/2013

@youngcontrarian: teraz widzisz jak działa cenzura w kościele oraz jak łatwo jest ocenić i zniekształcić wizerunek duchowy takiego człowieka opierając się na jednostronnej informacji.
Pozdrawiam.

Przemowę do papieżyka jak najbardziej popieram, za to mieszanie do tego Jezusa i cytowanie (oderwanych od kontekstu) Jego słów odrzucam. Co robić?
Mogę tylko zarekomendować. :-)

@Jacek Wąsowicz:
Dzieki za konkretna i konstuktywna krytyke.
Rzeczywiscie poprzedni cytat byl wyjety z kontekstu... to nie byly opinie Jezusa, chociaz przez niego wypowiedziane.
Zamienilem go cytatem z Nowego Tetamentu, ktory odpowiada przeslaniu mojego tekstu

A widzisz! To i teraz nawet spokojnie zagłosuję. :-)
Notabene, to mój ulubiony cytat Chrystusa (ten o mieczu). Wielu "wannabe Christians" wydaje się o nim zapominać i chcą być wobec świata tacy, żeby i wilk był syty, i owca cała.
Pozdrawiam

@Jacek Wąsowicz:

Czyzby moj apel dotarl do abdykujacego Benedykta XVI....
Co ja najlepszego narobilem????

@youngcontrarian:
No cóż, chyba tego polskiego nauczył się na swoją zgubę... ;-)

@Jacek Wąsowicz:
Jacku, wg mnie Pan kapitan zeglugi urojonej Ratzinger w sama pore wyskoczyl z dziurawej ( i to w kilku miejscach) i szybko tonacej watykanskiej lajby... z ostatnim kolem ratunkowym jakie znajdowalo sie na pokladzie...

W ten poniedziałek wieczorem, czyli 11.02.2013r. przeczytałem artykuł i oczywiście dodałem do rekomendowanych. Zgadnijcie Kto czytał go równocześnie i do czego to doprowadziło :)

@Mariusz Godlewski:

Mariuszu, dzieki za dowcipny komentarz...
Ten czasowy zbieg okolicznosci jest rowniez zastanawiajacy... tym bardziej, ze "apel" (uzylem tego slowa nie przypadkowo ze wzgledu na wojenna przeszlosc pana Ratzingera) napisalem zaledwie 6 tygodni temu.
Prawde mowiac zaczynam sie bac swoich wlasnych "proroctw" :-)

Z najnowszych plotek slyszalem, ze Pan R

...  wyświetl więcej

@youngcontrarian: Hodowla królików ma jakość terapeutyczną:)

  hussair  (www),  13/02/2013

@Skalny Kwiat: A pytonów? ;)

@Mariusz Godlewski:
wiemy, wiemy kto. ;-)
Doszło pewnikiem do czytania w myślach...

@hussair:
Hussair, dopatruje sie w tym komentarzu alegorycznej aluzji do pierwszych Chrzescijan, ktorych - wg Sienkiewicza - rzucano lwom na pozarcie...
A wiec czy dobrze Cie zrozumialem?

@hussair: a czy Monty?

  hussair  (www),  13/02/2013

@youngcontrarian: Nie, tylko sobie żartowałem, takie ,,Monty'', jak to Kasia napisała. Już dawno nie sięgam do korzeni chrześcijańskiej doli i niedoli, nie mam takiej potrzeby. Ani nawet rozprawiać o Kościele, który i tak się za moment zawali.

Bardzo dobry artykuł. Dobrze, ze są tacy ludzie, którzy uświadamiają wszystkim moherom, że kościół katolicki ti nic dobrego, ze to tylko są ludzie czasami gorsi od tych co nie wierzą czyli takich jak ja. Pozdrawiam

Artykuł mnie rozwalił o szóstej rano. Hahahaha. Well done mister. Nie ma jak to przeczytać coś konkretnego napisanego z humorem. Teraz ju wszyscy wiemy jak to z tym palikotem bylo.Pozdrawiam

@kusrob:
Dzieki za mile slowa.
Ciekawe, ze artykul ten - tak dla przyslowiowych jaj - napisalem kilka miesiecy przed abdykacja/dezercja Pana Ratzingera z najwiekszej (niby dozywotniej) synekurki/fuchy na globalnym rynku pracy, za jaka uwazam zarzadzanie wirtualna (katolicko-watykanska) rzeczywistoscia.
Kraza pogloski, ze artykul ten - zapewne niezbadanymi drogami - dotarl do n ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska