Login lub e-mail Hasło   

Tango argentyńskie w Polsce

Tango to taniec, o którym słyszał chyba każdy. I chociaż wywołuje wiele emocji i skojarzeń, bogata tradycja i kultura tanga jest tak naprawdę słabo znana nad Wisłą. A szkoda...
Wyświetlenia: 1.936 Zamieszczono 26/12/2012

Tango to taniec, o którym słyszał chyba każdy. I chociaż wywołuje wiele emocji i skojarzeń, bogata tradycja i kultura tanga jest tak naprawdę słabo znana nad Wisłą. A szkoda, bo tango jest fenomenem związanym bardzo silnie także z polską kulturą i historią. W artykule opowiemy o tym, czym tango w ogóle jest, skąd się wzięło w Polsce i jak ważnym było zjawiskiem dla epoki międzywojennej, a także jak wygląda polska tangowa społeczność dzisiaj. Nie obejdzie się bez paru anegdot i ciekawostek:)

Tango argentyńskie - charakterystyka

Tango argentyńskie pochodzi z XIX-wiecznej... Argentyny, chociaż do miana pierwszych tangueros pretendują także Urugwajczycy. Tak czy inaczej dzisiaj sercem tanga jest niewątpliwie Buenos Aires, z którego taniec promieniuje na cały świat (w Europie jego popularność jest olbrzymia, ale nie ma problemów ze znalezieniem tangowych imprez także w Indonezji czy Tajlandii, nie mówiąc już o Japonii czy Stanach Zjednoczonych). 


Tańcu towarzyszy bardzo różnorodna muzyka, często grana przez tzw. orquesta tipica (niekiedy kilkunastoosobowe, pełnoprawne orkiestry). Tango w muzyce bywa łączone z jazzem, muzyką elektroniczną (tzw. nu-tango, popularne przede wszystkim za sprawą Gotan Project) i poważną, bywa śpiewane lub czysto instrumentalne. Wspólnym mianownikiem wszystkich kompozycji jest zazwyczaj dźwięk bandoneonu (najkrótszy opis bandoneonu dla laika: coś jak akordeon, ale nie akordeon). Tanga można zacząć słuchać od dwóch wielkich nazwisk: Carlosa Gardela (najsłynniejszego śpiewaka w dziejach tego gatunku - proponujemy włączyć jego wykonanie “Por una Cabeza”) i Astora Piazzolli (reformatora tanga, który znacznie poszerzył jego granice; tu warto puścić słynne “Libertango”). O licznych polskich wykonawcach będzie w dalszej części artykułu.


foto: Maciej Bryński

A taniec? Taniec jest przede wszystkim intymny, oparty na dużej dozie bliskości, subtelny. Doskonały do przełamywania nieśmiałości i ekspresji emocji, dla których na co dzień trudno nam znaleźć odpowiednie środki wyrazu. Wszystko oparte jest na relacji dominującego mężczyzny i uległej mu kobiety (może to już trochę nienowoczesne, ale wielu osobom obu płci odegranie od czasu do czasu takiej roli przypada do gustu...). Mężczyzna prowadzi, kobieta podąża. W przypadku tanga argentyńskiego oznacza to również dużą odpowiedzialność po stronie mężczyzny, jako że taniec jest całkowicie improwizowany. Owszem, są powszechnie uznane kroki i figury, ale ich kolejność i kompozycja całego tańca zależą jedynie od wyobraźni i umiejętności prowadzącego. Brak rzeczonych cnót zdolności i wyobraźni może zakończyć się hamowaniem na ścianie lub poturbowaniem innych par. Z drugiej strony każdy taniec jest inny, a szczególnie kreatywne osoby mogą pokazać, jak daleko sięga ich pomysłowość.

Jeszcze jedno - tak, tango jest pełne erotyki. Nie pozbawionej dobrego smaku.

Początki tanga w Polsce

Pierwsze tango zostało zatańczone w Polsce 28 października 1913 roku (zgadza się - w przyszłym roku obchodzimy stulecie jego obecności!). Właśnie tego dnia Józef Redo zatańczył tango z uwielbianą wówczas w Warszawie primadonną Lucyną Messal (zwaną Messalką) w nieistniejącym już dziś warszawskim Teatrze Nowości, podczas operetki “Targ na dziewczęta”. Tango było jednym z pierwszych tańców tańczonych w parach i zaczęło podówczas konkurować z popularnymi walcem i fokstrotem (przy czym trzeba przyznać, że uznawane było za dalece mniej przyzwoite od innych tańców).

W Polsce wielką modą stała się przede wszystkim tangowa muzyka. Szacuje się, że do wybuchu II Wojny Światowej jedna tylko wytwórnia fonograficzna Syrena Rekord wydała około 2200 polskich tang. Innymi słowy, jak dobrze poszukasz, znajdziesz kilka tysięcy kompozycji w rodzimym języku; tango było w tamtym czasie jednym z najpopularniejszych gatunków muzycznych w kraju. Tanga śpiewał chociażby Mieczysław Fogg (“Ta ostatnia niedziela...”), który zadebiutował w 1928 roku w Chórze Dana, który to chór powstał by śpiewać właśnie tanga argentyńskie, na dodatek z oryginalnymi tekstami po hiszpańsku. Jak głosi anegdota, śpiewali na tyle dobrze, że po jednym z występów ówczesny ambasador Argentyny w Polsce poszedł pogratulować im osobiście, na co Fogg zdecydował się zareagować prędką ucieczką, jako że tak naprawdę po hiszpańsku nie znał ani słowa...

W 1929 roku Jerzy Petersburski komponuje utwór "Tango Milonga", który momentalnie staje się hitem eksportowym polskiej kultury, trafiając (z angielskim tekstem i tytułem “Oh, Donna Clara”) nawet na słynne deski Broadwayu. Dziesięć lat później powstaje znany nam wszystkim utwór... “Chryzantemy Złociste”, który w oryginalnym wykonaniu Janusza Popławskiego również był tangiem, śpiewaniem zresztą na kilka dni przed wybuchem wojny. Podczas wojny naziści organizują w obozach koncentracyjnych Lagernkappellen - złożone z więźniów orkiestry, grające tzw. “tanga śmierci” jeńcom idącym na egzekucję bądź do pracy poza terenem obozu. A Fogg? Fogg podczas Powstania Warszawskiego zaciąga się do walki w szeregach Armii Krajowej, ale skoro - jak sam przyznał - strzelec z niego marny, jego służba polega głównie na koncertowaniu w schronach i na barykadach. Śpiewa tanga mimo odniesionych ran, za co zostanie później odznaczony Krzyżem Zasługi.

Tango w Polsce dzisiaj

foto: Ela Besowska (festiwal tanga argentyńskiego w Łodzi, 2012)

Tango w Polsce przeżywa swoją drugą młodość od końca lat 90-tych. Wtedy to ponownie zaczęło zyskiwać na popularności, tym razem dużo częściej tańczone, niż śpiewane. Społeczność animują tangueros zrzeszeni w licznych stowarzyszeniach i fundacjach; co organizowane są huczne, kilkudniowe festiwale (m. in. w Łodzi, Warszawie, Krakowie, Szczecinie i Wrocławiu), na warsztaty i pokazy zapraszani są czołowi tancerze z Buenos Aires i reszty świata. Chlebem powszednim dla tancerzy tanga są jednak przede wszystkim milongi. Czym jest milonga? Milonga to wieczór (w szerokim znaczeniu tego słowa, ujmującym także “do rana”), na którym tańczone jest tango. Dobra informacja - w Warszawie, Krakowie i Szczecinie milongi odbywają się codziennie (nieraz kilka jednego dnia), a w innych miastach również jest gdzie tańczyć. Na dzisiaj ogólnopolska średnia milong to około 10 dziennie, licząc jedynie milongi cykliczne, odbywające się co tydzień. O czym warto wiedzieć przed pójściem na milongę?

  • Każda milonga ma swojego gospodarza oraz DJa, który dba o właściwy dobór muzyki (polscy tangowi DJe to maniacy wciąż poszerzający swoją kolekcję płyt oraz wiedzę, przy układaniu playlisty liczą się bowiem nie tylko odpowiednio dobrane melodie, ale także ich kontekst historyczny)
  • Milonga składa się z tand przedzielonych cortinami. Każda tanda to 3 lub 4 puszczone po sobie tanga w podobnej stylistyce, a cortina to krótka, np. 30-sekundowa przerwa między tandami, podczas której puszczany jest kawałek “z innej bajki” - np. salsa.
  • Do tańca zaprasza się przez tzw. cabeceo - spojrzenie w oczy i skinięcie głową. Jeśli nie chcesz z kimś tańczyć, po prostu nie patrz w jej/jego stronę. Pozwala to uniknąć przykrych dialogów odmownych.
  • Obowiązuje zmiana obuwia. Nie musisz kupować (wcale nie tanich) specjalnych butów do tanga, wystarczy, że przyniesiesz parę na zmianę. Stan parkietu jest bardzo ważny dla tancerzy.
  • Etykieta tangowa jest ważna na milondze, ale przychodzimy tam przede wszystkim dobrze się bawić. Fantazja i własna inwencja są wskazane. Tango tańczone w trójkącie? Czemu nie, zdarza się...

Podsumowując

Tango jest fenomenem głęboko zakorzenionym w Polskiej tradycji, który mimo stuletniej już historii nie przekształcił się w skamielinę. Wprost przeciwnie - z roku na rok tańczy je w nadwiślańskiej krainie coraz więcej osób. Tu, w Polsce powstają opowiadające o argentyńskim tangu sztuki teatralne, pisane są książki, wydawane płyty. Polecamy rozejrzeć się w tym świecie wszystkim tym, którzy chcieliby spróbować się w tańcu, o którym można dowiadywać się wciąż nowych rzeczy i nadal czuć się nowicjuszem. Bo tango argentyńskie to nie jest przygoda na weekend. Zostaje z ludźmi do końca i do końca wydaje się coś jeszcze przed nami ukrywać...

Do zobaczenia na milondze!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tangu, zapraszamy na nasz portal: Tango Nuestro - tango argentyńskie w Polsce. Dowiesz się, gdzie tańczyć, gdzie się uczyć i co jeszcze można by o tangu dopowiedzieć.

Podobne artykuły


13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 12263
13
komentarze: 14 | wyświetlenia: 7685
72
komentarze: 26 | wyświetlenia: 107668
59
komentarze: 26 | wyświetlenia: 14580
36
komentarze: 21 | wyświetlenia: 8106
34
komentarze: 16 | wyświetlenia: 15106
33
komentarze: 25 | wyświetlenia: 3195
31
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2967
30
komentarze: 80 | wyświetlenia: 2182
26
komentarze: 59 | wyświetlenia: 3008
28
komentarze: 59 | wyświetlenia: 17213
25
komentarze: 3 | wyświetlenia: 4668
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska