Login lub e-mail Hasło   

Niewolnice miłości, związku czy siebie?

Dlaczego ten pałac zbudowany z cegieł miłości z czasem potrafi przemienić się w stare, puste zamczysko?
Wyświetlenia: 2.412 Zamieszczono 29/12/2012

Po przeczytaniu jednego z artykułów Teresy Rembielińskiej wpadły mi do głowy pewne myśli, które tak właściwie zaczęły w niej kiełkować po kilku rozmowach telefonicznych (i nie tylko).

Jeśli łączymy się, to tylko na zasadzie wzajemnych korzystnych warunków. Żyjemy z żoną jak dwoje przyjaciół, dwoje partnerów. Nasze wspólne życie nie jest podobne do prawdziwej rodziny, która była kiedyś. Jest to raczej współżycie. Ja pracuję, żona także, ona ma swoje obowiązki w domu ja również coś robię. Ona płaci swoje rachunki, ja opłacam swoje. http://www.eioba.pl/a/43v7/rozpad-polaczenia-miedzy-pokoleniami#ixzz2GSnH1uWT

Czym w wielu domach jest dzisiaj małżeństwo, albo chociażby konkubinat, czy partnerstwo dwojga ludzi razem mieszkających?

Kim w tych domach są współmałżonkowie (partnerzy) – dla siebie i dla tej drugiej połówki?

Znam wiele kobiet, które pod płaszczykiem miłości i przywiązania do swojego partnera dobrowolnie zrezygnowały z siebie – zrezygnowały z własnych przyjemności i nie mam tu na myśli seksu, ale swobody akceptowania własnego Ja.

Na pytanie: - Co robiłaś w weekend?

Często słyszę: - A nic, siedziałam w domu… z mężem.

Pytam: - Dlaczego nie wykorzystałaś czasu wolnego, aby pójść na spacer, do kina, do koleżanki?

– Bo on woli siedzieć w domu, wiesz po całym tygodniu pracy należy mu się chwila odpoczynku.

Ale przecież ona aż rwie się, aby gdzieś wyskoczyć, do znajomych do kina, do kawiarni na serniczek i kawusię. Dlaczego więc nie poszła sama? – zastanawiam się.

- No co ty? Przecież nie mogę go tak zostawić samego, głupio by było.

Ciekawe, co oglądali siedząc przed tym telewizorem?

- Ach nic specjalnego, tak właściwie to ja trochę kimałam na kanapie, bo on oglądał najpierw jakiś program publicystyczny, a mnie to sama wiesz mało interesuje. Potem chyba boks, a ja za sportem w TV nie przepadam, wolałabym wyskoczyć na rower, ale…

Ale jemu się nie chce. Jest zmęczony… itp… itd…

Czasami zastanawiam się, dlaczego tak wiele kobiet dobrowolnie zgadza się na uwięzienie, we własnej świadomości, że skoro jestem z nim to nie powinnam robić tego, co chcę, co lubię, co robiłam (albo robiliśmy razem) jeszcze kilka lat temu.

Czy to są oznaki starości, miłości, czy solidarności wobec partnera.

Kiedyś spotkałam koleżankę, która z euforią opowiadała mi o działce budowlanej, jaką kupili ze swoim świeżo poślubionym mężem. Znałam ich długo i widziałam jak oboje za sobą szaleją.  O budowie ich wspólnego domu potrafiła opowiadać z takimi detalami, że momentami jej zazdrościłam. Już wtedy widziała oczami wyobraźni, gdzie co posadzi w ogrodzie przed domem i jak będą szczęśliwi w tym ich małym gniazdku z dala od gwaru i smogu miejskiego.

Po kilkunastu latach znów się spotkałyśmy, ale to już nie była ta sama szczęśliwa, zakochana osoba. Mimo iż lata nie zabrały jej wiele z urody i figury, to była inna osoba.

Kiedy zapytałam o dom, męża, dzieci – bez euforii opowiadała o ich życiu, które zamieniło się w klatkę otwieraną rano, kiedy oboje wychodzili do pracy i zamykaną po ich powrocie. Wspólny obiad to były ich jedyne chwile razem, potem każdy zamykał się w swoim „kokonie”. On, albo ciągle coś grzebał przy samochodzie, albo w garażu, albo w warsztacie, który sobie pięknie wyposażył, albo siedział przed telewizorem z puszką piwa i mało go interesowała osoba, z którą kilkanaście lat temu zdecydował się połączyć świętym węzłem małżeńskim. W ich pięknym dużym domu, każdy ma swój pokój, swój telewizor i żyje tylko swoim życiem. Cichutko, aby nie „przeszkadzać” drugiemu. Samotnie, bo tak lepiej?

Warto poświęcić się dla takiego spokoju?

Z każdym rokiem coraz większa staje się bariera izolacyjna ze światem zewnętrznym. Coraz rzadziej mają miejsce spotkania towarzyskie, coraz bardziej pogłębia się samotność.

Dlaczego ten pałac zbudowany z cegieł miłości z czasem potrafi przemienić się w stare, puste zamczysko? Dlaczego zamiast w piękne księżniczki zamieniają się w Kopciuszków? Dlaczego zapominają, że żyją?

Podobne artykuły


25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4037
22
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2163
21
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1829
17
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2383
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1409
17
komentarze: 8 | wyświetlenia: 26313
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1137
15
komentarze: 78 | wyświetlenia: 1423
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 283
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 990
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 871
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 279
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1371
13
komentarze: 23 | wyświetlenia: 867
13
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1171
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  liwa,  29/12/2012

okrutna jest dobrowolna zgoda na ubezwłasnowolnienie w imię "czegoś tam"... :)

  ewfor  (www),  29/12/2012

@liwa: Okrutna, fakt - ale dlaczego tak się dzieje mimo coraz bardziej nagłaśnianej emancypacji :)

  liwa,  29/12/2012

@ewfor: wydaje mi się, że to pewnego rodzaju lenistwo emocjonalne a może i takie zwyczajne... :)
jest jak jest, życie przepycha z dnia na dzień, upływający czas mija często niezauważany...
i tak jakoś się żyje, jakby miało się kilkanaście żyć w zapasie...

  ewfor  (www),  30/12/2012

@liwa: Albo lenistwo emocjonalne, albo poddanie się woli, ale i tak uważam takie zachowania za bezsensowne.

  Remter,  29/12/2012

Kiedy żyjemy we własnych wyobrażeniach to wówczas nasze wymagania aby stać się szczęśliwą wzrastają do niebotycznych rozmiarów..Dlatego uszczęśliwienie kobiety nie jest trudne...
Należy tylko być :
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
...  wyświetl więcej

  greenway,  29/12/2012

@Teresa Rembielińska: toż to prawie artykuł. :)

  Remter,  29/12/2012

@greenway: To tylko lekarstwo na narzekanie .. ;)

  greenway,  29/12/2012

@Teresa Rembielińska: to lekarstwo otrzeźwia i chyba o to chodzi. :)

  ewfor  (www),  30/12/2012

@Teresa Rembielińska: Matko kochana, Tereso złota ja Ty potrafisz napisać krótki komentarz :) Wydaje mi się, że większość Twoich komentarzy zasługuje na miano osobnego artykułu jak słusznie zauważyła greenway.

  ewfor  (www),  30/12/2012

@greenway: Tylko, że nie każde lekarstwo działa skutecznie :)

  greenway,  30/12/2012

@ewfor: tak to już bywa z lekarstwami. :) Miłego dnia życzę. Mamy słońce, a to już coś. :)

@Teresa Rembielińska:
Teresko - jesteś GENIALNA!!! Wrzuć na "eiobkę" ten wspaniały koment jako artykuł. Ko-nie-cznie! :)

@Janusz Dąbrowski: ok .. uczyniłam.. choć w całości on moim nie jest.. Wszystkiego najlepszego w tym 2013 r życzę;)

  berni*,  16/01/2013

@Teresa Rembielińska: Cholewcia! Jak nie dużo do szczęścia potrzebne kobiecie.:)))

  Elba,  30/12/2012

Małżeństwo...? Czy przypadkiem ta nazwa nie wzięła się od małża... Gdy dwoje małży zawiera małżeństwo... nie mogą przecież żyć potem w jednej skorupie, bo byłoby im w jednej za ciasno, ni i ten brak przestrzeni do rozwoju... Otwierają więc swoje skorupy, kontaktują się ze sobą,... a po zaspokojeniu tej kontaktu, każde zatrzaskuje się w swojej, by żyć, rozwijać się indywidualnie...

  ewfor  (www),  30/12/2012

@Elba: Coś w tym jest :)

  hussair  (www),  30/12/2012

Czy to tak zawsze i wszędzie, od Zaznzibaru po Persję musi wyglądać? Kobieta cierpiętnica i facet moczący stopy w balii z chmielem? Otóż chciałbym zaznaczyć, że znam NIEMAŁO przypadków, gdy to kobieta się trylobizuje w domowej przestrzeni i hamuje inicjatywy mężowskie typu ,,pójdźmy w gości'' czy ,,co powiesz na spacer po lesie''... Ano tak, tak. :)

  greenway,  30/12/2012

@hussair: a Ty już po spacerze? :)

  hussair  (www),  30/12/2012

@greenway: Niestety, zachorowało mi się. Nadmiar ładunków tłoczących zbroję spłaszczył mój system immunologiczny do rangi obrazka dekorującego poczekalnię w przychodni. Na razie spaceruję w systemie więziennym, małymi kółkami i z dala od skał i drzew. ;) Ale pospacerujesz za mnie trochę? :)

  greenway,  30/12/2012

@hussair: witaj bracie w niedoli, przechorowałam całe święta, ale dziś idę na krótki spacer. Na słońce. :))) Trzymaj się bracie. :)))

  hussair  (www),  30/12/2012

@greenway: :)

  Amicus,  30/12/2012

@hussair: ."Ano tak, tak. :)"
Ano tak, tak...

  ewfor  (www),  30/12/2012

@hussair: No widzisz są kobiety zamknięte w klatce związku miłosnego, i są mężczyźni cierpiętnicy - każdy z nas widzi tego kogo chce, ja również znam mężczyzn, którzy zamiast TV i puszki z piwem wolą gdzieś wyskoczyć, a ich damy są temu przeciwne, ale ciekawe których jest więcej? :)

  Amicus,  30/12/2012

@greenway: I jak tam po spacerze? Zdrowaś Greenway, łaskiś pełna? :))

  gnostyk,  30/12/2012

@Amicus: Oj ryzykujesz Amicusie;) Zobaczysz że Ci się jeszcze w starym roku teściowa przyśni;)))))))

  greenway,  30/12/2012

@Amicus: pokój z Tobą Amicusie. ;) Wiało jak nie wiem co i lepiej było siedzieć w domu.

  Amicus,  30/12/2012

@gnostyk: Czeka mnie coś znacznie gorszego. W Nowy Rok ją nawet... zobaczę :(
;)

  Amicus,  30/12/2012

@greenway: Tutaj też wieje jak jasna cholera; pozostaje nam się cieszyć, że nie mieszkamy w okolicach... Kielc ;) :))

  gnostyk,  30/12/2012

@Amicus: O jej :( Współczuję ;) A ja mam więcej szczęścia;) Dostałem list miłosny
z Senegalu (nie pierwszy z resztą ;)) Mało się herbatą nie zakrztusiłem jak otworzyłem
fotkę:))) Ma się farta;)))

  Amicus,  30/12/2012

@gnostyk: Czyżby twoja teściowa była.... czarna?! :)))

  greenway,  30/12/2012

@Amicus: od razu poprawił mi się humor. ;) Jak dobrze, że Kielce daleko.;)

  gnostyk,  30/12/2012

@Amicus: Nie, ale zaakceptował bym ją gdyby miała 23 lata i była podobna do niej ;))))

  Amicus,  30/12/2012

@greenway: Też mi nastrój zwyżkuje jak z wami gadam :) Szkoda tylko, że nie mieszkamy bliżej siebie... :(

  Amicus,  30/12/2012

@gnostyk: Nawet gdyby moja teściowa miała 23 lata, też bym jej znać nie chciał. Ponieważ sporo wiem o jej... przyszłości ;) :)

  gnostyk,  30/12/2012

@Amicus: Ależ to zrozumiałe Amicusie;) No ale tej musiałem napisać że też Ją kocham,
jak znam dobrze życie to w następnym liście będzie mi chciała przelać na konto parę
milionów dolarów lub funtów, przecież się przydadzą ;)))))

  hussair  (www),  31/12/2012

@gnostyk: Pamiętaj o kumplach. :D

  greenway,  31/12/2012

@hussair: i o kumpelkach. ;)

  hussair  (www),  31/12/2012

@greenway: No pewnie! :) Ty już czy jeszcze nie śpisz?

  greenway,  31/12/2012

@hussair: i już i jeszcze. ;) Przerwa techniczna. A co u Ciebie?

  hussair  (www),  31/12/2012

@greenway: A ja właśnie idę spać. Jestem po pracy i od jutra biorę chorobowe - długie, bo mi się na 2013 rozciągnie. :)

  greenway,  31/12/2012

@hussair: wracaj szybko do zdrowia. :)

  hussair  (www),  31/12/2012

@greenway: Już za rok! ;)

  greenway,  31/12/2012

@hussair: to już niedługo.;)

  hussair  (www),  31/12/2012

@greenway: To fakt! A teraz lecę do Małego Lwa, co buchnął dwie kołdry. :)

  greenway,  31/12/2012

@hussair: to prawdziwy Lew. ;)

  hussair  (www),  31/12/2012

@greenway: Owszem. Ale ja odważnie położę się koło niego. Może mnie nie chrupnie. ;)
Z N I K A M . . .

  ananke50,  30/12/2012

A może opowiedziałabyś o swoim ciekawym życiu, bo samotny spacer, czy kawusia i serniczek w kawiarni, kino, to mało ciekawe propozycje.
Wiele kobiet woli spokój własnego domu.

  ananke50,  30/12/2012

PS
Kawusie, ciasteczka, sernik własnej roboty, można mieć w domu, jeśli lubi się w tym domu przebywać.
http://www.resizer.pl/5793.html

  ewfor  (www),  30/12/2012

@ananke50: Ja niestety należę, do tych, którym najbardziej pasuje dobra książka i święty spokój, ale takich jak ja chyba nie jest zbyt wiele, bo wiem że większość z pań - szczególnie ta, która ma za sobą kilkudziesięcioletni staż małżeński skrycie marzy o tych dawnych romantycznych spacerach, pójściu do kina, czy do teatru. Nie miałabym jednak nic przeciwko temu, gdyby mój małżonek kiedyś powiedział "kupiłem bilety do filharmonii, idziemy w sobotę na koncert". Ot i to co myślę.

  ananke50,  30/12/2012

@ewfor: Nie jesteś konsekwentna w tym, co opisałaś, bo skoro lubisz święty spokój, to dlaczego tak bardzo irytujesz się cudzym zachowaniem?Znasz nawet ich skryte marzenia, oceniasz kogoś po wielu latach na podstawie krótkiej, lakonicznej rozmowy? Uważasz się za lepszą od nich, bo czytasz książki?A może one przeczytały ich więcej niż Ty? Ponadto, dlaczego do filharmonii nie pójdziesz sama, tak jak radzisz to innym,tylko też marzysz , aby bilety do niej kupił Ci mąż?

  ewfor  (www),  30/12/2012

@ananke50: Słyszałam o ludziach, którzy potrafią "ostro dogryzać" na eiobie, czyżbyś do takich należała? Napisałam artykuł, bo takie mi wpadły myśli do głowy. Nikogo nie osądzam, ani nie krytykuję, więc nie rozumiem tego jadu w Twoich komentarzach. Czy szukasz ofiary - dziewczynki do bicia? Jeżeli tak, to miło mi było gościć Cię w moich eiobowych progach, ale może nie czytaj więcej moich artykułów, skoro Cię tak drażnią :(

  seta1212,  30/12/2012

Stawiasz pytania niemal egzystencjalne. Pytania, które stały się kanwą największych dzieł literatury światowej, a pewnie można by dorzucić jeszcze parę setek scenariuszy filmowych. Może to zabrzmi paradoksalnie,ale tu odpowiedzi nie ma, bo tylko fascynacja miłością jest twórcza, jeżeli przestaje być fascynacją -przestaje być odpowiedzią i perpetuum mobile.
Ktoś, kiedyś powiedział, że religi ...  wyświetl więcej

  ewfor  (www),  30/12/2012

@seta1212: I ja życzę wspaniałej zabawy i Szczęśliwego Nowego Roku :) A mądrość i miłość niestety nie zawsze idą w parze :)

  swistak  (www),  30/12/2012

To Bóg jest Miłością, a bez Niego, niczego jako człowiek, nie możemy zrozumieć rozumkiem

  Areva,  31/12/2012

Kobiety nie mają prawidłowego wzorca a wyniosły z domu jakie miały ich matki-niewolnictwo. Sami męscy chcą żeby kobieta-partnerka, miała pasję a tak na chama zamienia się w domową ciuciałę i jeszcze winę obrzucają na partnerów którzy tęsknią za swoimi żywymi kobietami którzy się sami pobrali. Taki Problem nie przeszkadza natomiast tylko konserwatystów, im niepotrzebny partner ale służąca i inkubat ...  wyświetl więcej

  ewfor  (www),  01/01/2013

@Areva: Smutne to ale prawdziwe :(

  *Karo*  (www),  31/12/2012

Cegły kruszeją, czas robi swoje a kobiety zapominają, że mogą coś jeszcze chcieć i lubić:(

  ewfor  (www),  01/01/2013

@*Karo*: Może warto IM o tym przypomnieć i zmobilizować?

Nie wolno zapominać i żądać więcej od życia

  ewfor  (www),  01/01/2013

@Tomasz Het: Ale czasami to chyba przerasta poczucie własnego JA.

Małżeństwo katolickie-to kara boża za grzechy popełnione w młodości,wieloletnie-to kazirodztwo

  ewfor  (www),  01/01/2013

@Szymon Bachir: Nie zupełnie się zgadzam z tą teorią, ale....

  *Karo*  (www),  02/01/2013

@Szymon Bachir: jeszcze się tak z nikim nie zgodziłam jak z Tobą;)

Pisałem już kiedyś o tradycyjnych wartościach. To prawda, że teraz ludzie coraz bardziej izolują się od siebie, co jest bardzo niepokojącym zjawiskiem. Ale czy kiedyś było tak wspaniale? Raczej nie. Ludzie żyli ze sobą nie dlatego, że tak chcieli, ale dlatego, że nie mieli innego wyjścia. Czy byli wtedy szczęśliwi? Niekoniecznie. Rozwodów nie było, bo nie mogło być. Oczywiście, skoro byli na siebi ...  wyświetl więcej

  ewfor  (www),  01/01/2013

@pasjonatpl: To prawda, ale może już nadszedł czas aby to zmienić i zacząć żyć własnym życiem?

@pasjonatpl:
Mamy wybór. Pójście własną, trudniejszą ścieżką lub pójśćie na skróty, niestety pozorne. Pozdrawiam

Ewo,
Bardzo ciekawy tekst, ale ja widzę to nieco inaczej. Są po prostu kobiety, których "poświęcanie się" jest sensem życia. Dlaczego? Bo funkcjonujące w tym temacie (mam na myśli małżeństwo, rodzinę) stereotypy występują w większej ilości i większym natężeniu w odniesieniu do kobiet. Nieraz kobietom nie przyjdzie do głowy, by spytać męża lub dzieci, czy aż tak bardzo są spragnieni tego poś ...  wyświetl więcej

  ewfor  (www),  06/01/2013

@Alicja Minicka: Masz rację, sporo kobiet (tu mam na myśli nasze pokolenie) wynosi takie zachowania z domu, naśladując starsze pokolenia, ale cieszę się, że młode dziewczyny patrzą na to już innym okiem. Patrząc na moją córkę i synową, cieszę się, że ich związki dają im dużo radości, ale i nie przywiązują jak powrozem do partnera.

  Areva,  02/01/2013

Te kobiety marnują dar jakim jest jedyne życie (i zniszczyły wartość poświęcenia kobiet które walczyły dla kobiet o przynajmnej minimum samodzielnego życia). Życie domatorki niczym się nie różni od więzienia o lekkim rygorze. I to obecnie na własne życie. Ja bym zaświrowałam od tego ,,zamknięcia", bez pasji bez zainteresowań, czy nauki w 4 ścianach. U mnie depresja murowana od zamknięcia.

  ewfor  (www),  06/01/2013

@Areva: Witaj w klubie :) Ja też nie należę do kobiet zniewolonych miłością czy związkiem. Wszystko powinno mieć swoje granice i wolność przyjemności. Ja i mąż to jedno, ale ja i ja to drugie.

bo wszystko, co ma początek, ma też swój koniec
potem trzeba od nowa

  ewfor  (www),  06/01/2013

@skrzydlate: Zatem kolejny początek, powinien być już bardziej przemyślany i dostosowany nie tylko do kogoś, ale przede wszystkim do kogoś i (!) siebie.

@ewfor: tam gdzie rządzą wielkie uczucia nie ma miejsca na myślenie. My tak naprawdę nie wiemy, czy ktoś w ogóle pociąga za sznurki i kto to jest. Czasem mamy pewność, że jesteśmy to my, cóż, pewność to rzecz mila sercu.

Życie płynie i należy cieszyć się tym co w nim pozytywne.

@skrzydlate: Czemu tak niewiele ciebie z nami? Miło, że jesteś:)

  ewfor  (www),  17/01/2013

@skrzydlate: I uczyć się tego pozytywnego myślenia. Bywaj częściej w naszych progach :))

@ewfor i @skalny kwiat: wiecie co, bywam nieczęsto, za dużo tu polityki, przypomina mi to gorączkowanie się rozhisteryzowanych kibiców na meczu który jest ustawiony, szkoda mi mojego spokoju ;)
Ale naprawdę miło mi, że mnie zachęcacie... miło poczuć się oczekiwaną.

  ewfor  (www),  24/02/2013

@skrzydlate: Jeśli chodzi o mnie, to omijam teksty polityczne i mało sensowne, staram się znaleźć zawsze coś życiowego, rób to samo.

  Tomasz Het  (www),  31/01/2013

Fajny tekst, jeszcze raz dzięki.

  ewfor  (www),  03/02/2013

@Tomasz Het: Miło mi :))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska