Login lub e-mail Hasło   

Bydgoszcz zawsze była portem rzecznym, a Kanał to dodatek.

lOd zamierzchłych czasów, z których nie zachowały się żadne przekazy pisane, losy osadnictwa w okolicach obecnej Bydgoszczy związane były z rzeką Brdą, co zdają si...
Wyświetlenia: 2.343 Zamieszczono 01/01/2013

lOd zamierzchłych czasów, z których nie zachowały się żadne przekazy pisane, losy osadnictwa w okolicach obecnej Bydgoszczy związane były z rzeką Brdą, co zdają się potwierdzać współczesne badania archeologiczne. Prawdopodobnie pierwszych osadników zwabiła na te tereny właśnie rzeka Brda, a dokładnie jej niezwykłe ukształtowanie koryta w tych okolicach. Rzeka rozdzielała się w tym miejscu na kilka odnóg tworząc wyspy i wysepki. Przy zastosowaniu techniki dostępnych w tamtych czasach nie było możliwe ujarzmienie zmiennej i potężnej rzeki płynącej jednym korytem. Dzięki temu jednak, że koryto Brdy rozdzielało się w tym miejscu na kilka mniejszych cieków, łatwiej było ją kształtować i wykorzystywać. Musieli jednak ci dawni osadnicy przywyknąć do życia zgodnego z rytmem rzeki i godzić się na straty spowodowane jej okresowymi wylewami.

Trudno sobie dzisiaj wyobrazić jakim potężnym i nieujarzmionym  żywiołem była Brda w oczach dawnych mieszkańców okolic Bydgoszczy. Pierwsi osadnicy na tych terenach i późniejsi mieszkańcy miasta musieli myśleć o niej z wielkim szacunkiem i nieustającym nabożnym strachem. Z pewnością próbowali oni zabezpieczać swoje domostwa prymitywnymi wałami przeciwpowodziowymi i z pokolenia na pokolenie przekazywali sobie wiedzę jak współżyć z rzeką.

Uparte pozostawanie dawnych osadników nad Brdą świadczy tylko o tym, że czerpali z niej niemałe korzyści: 1) Rzeka żywiła ich rybami; 2) zapewniała transport i komunikację z miastami nad Wisłą, ułatwiała znajdywanie rynków zbytu i umożliwiała handel zbożem, solą, woskiem, miodem, a później piwem, drewnem, a nawet garnkami; 3) rzeka pozwalała im korzystać ze swojej, siły gdy nauczyli się już częściowo ją ujarzmiać. 

Już od wczesnego średniowiecza wykorzystywali Bydgoszczanie siłę wody płynącej w Brdzie i zaprzęgali ją do transportu, a później także do pracy przy napędzeniu młynów zbożowych, oraz mennicy i tartaków. Doceniali korzyści, które im rzeka przynosił, pomimo że Brda była bardzo groźna i kapryśna. Amplituda wahań poziomu wody w rzece w zależności od pory roku była zawsze bardzo duża. Z niektórych źródeł wynika, że różnica pomiędzy najwyższym i najniższym w ciągu roku poziomem wody w rzece dochodziła do 7 m. W innych relacjach stwierdza się, że woda w rzece nigdy nie zamarzała. Tak pisał zakonnik z przełomu XVI i XVII wieku, który z pewnością nie znał  się na hydrologii i locji rzek, bardziej interesowało go, że ryby z Brdy są smaczne. Jednakże jego uwaga o nie zamarzaniu rzeki, wskazuje na to, że jej poziom, nawet zimą zmieniał się często i mróz nie potrafił jej unieruchomić, bo za tymi zmianami nie nadążał. Zapewne nie  każdego roku wahania stanu rzeki były ogromne. Załóżmy, że 7 m to wartość skrajna i że średnia amplituda wahań poziomu rzeki wynosiła „tylko” 4 m.

Przez cały okres średniowiecza Bydgoszcz była ważnym portem śródlądowym. Niektórzy Bydgoszczanie dorobili się sporych majątków na handlu zbożem, a dokładniej na magazynowaniu zboża i spławianiu go Wisłą do Gdańska. Oprócz handlarzy zbożem w mieście funkcjonowały jeszcze w pierwszej połowie XVII wieku browary i cech garncarzy, którzy również eksportowali swoje towary drogą śródlądową. Pracowników transportu rzecznego zrzeszały w Bydgoszczy bractwa szyprów i sterników śródlądowych, a z zachowanych dokumentów wnika, że liczyły one na początku XVII wieku po kilkudziesięciu członków. Prawdopodobnie więc w ówczesnej Bydgoszczy było około 20 – 30 dużych szkut służących do przewozu towarów. W dużej mierze handel bydgoski oparty był na spławie zboża i innych towarów Wisłą do Gdańska i żegludze na Brdzie.

Zboża z pobliskich Kujaw, Krajny, Pałuk, części Wielkopolski i części Pomorza zwozili do Bydgoszczy właściciele ziemscy oraz chłopi, którzy mieli nadwyżki. Tylko w Bydgoszczy mogli te zboża sprzedać. W średniowieczu drogi lądowe były liche, a pojazdy, za pomocą których odbywał się transport prymitywne. Z pewnością funkcjonowała sieć lokalnych dróg, która schodziła się w każdym mieście. Żeby jednak takimi drogami transportować tony zboża na znaczne odległości – na przykład z Bydgoszczy do Gdańska nikomu nie przychodziło nawet do głowy.

Jedynym dostępnym w tamtych czasach środkiem transportu dla dużych ilości towaru były statki rzeczne. Przewoziły one zboże rzeką Brdą do odległej o kilkanaście kilometrów Wisły, a Wisłą do Gdańska. Stamtąd zapewne do Niemiec, Holandii, Francji. Większość zboża, które przywożono do Bydgoszczy przeznaczona była na handel. Pewną jednakże część przywożono tu w innym celu niż eksport do Gdańska, bo w mieście funkcjonowały dość wydajne młyny wodne, w których mielono je na mąkę i kaszę dla miejscowych potrzeb..

W porze roku kiedy zwożono do miasta plony, czyli koniec lata – początek jesieni, statki rzeczne nie mogły po Brdzie pływać, ponieważ w rzece nie było odpowiednio dużo wody. W porze letniej poziom rzeki opadał i zapewne w wielu miejscach można było przez nią przejść, nie mocząc kolan.

Taki stan rzeczy wymusił budowę w Bydgoszczy wielu spichlerzy, budowano je blisko rzeki po obydwu jej stronach. Musiało być ich dużo, żeby pomieścić całe zwożone do miasta zboże. Żyjący w Bydgoszczy na przełomie XVI i XVII wieku bernardyn, którego relacja zachowała się do naszych czasów, zapisał że latem zwożono do miasta zboże z całej okolicy, żeby później „sposobną porą” spławić je szkutami do Gdańska. Słowa „sposobną porą” oznaczają drugą część jesieni, dopiero późną jesienią dzięki deszczom Brda przybierała i jej głębokość robiła się na tyle duża, że mogły nią płynąć  załadowane zbożem szkuty.

 

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 577
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 578
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1844
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1047
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 459
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 605
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 827
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 416
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 557
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 439
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 688
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 526
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 726
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 637
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 537
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  crepitus,  01/01/2013

Dużo lepiej wychodzi Ci pisanie o swoim ukochanym mieście niż teksty polityczne. Przydało by się kilka fajnych fotek, tak jak w Twoich innych tekstach o Bydgoszczy.

  barkarz  (www),  01/01/2013

@crepitus
: Może przy innej okazji, z tej historii nie zachowało się nic co dałoby się sfotografować.

@barkarz:
Widzę, że zacząłeś rok z humorem :-)

  barkarz  (www),  01/01/2013

@crepitus:
:)))

Chociaż wiele się już zmieniło, to pewne wyobrażenie tego co opisałeś, można mieć po obejrzeniu zamieszczonego tutaj filmiku i zdjęć ukazujących ulicę Stary Port, barki na Brdzie i spichrze nad Brdą.
http://www.youtube.com/watch?v(...)b6G_QcI

PS
Można znaleźć również wiele innch zdjęć obrazujących dawną Bydgoszcz, co świadczy o wielkim umiłowaniu miasta przez bydgoszczan.

  barkarz  (www),  04/01/2013

@ananke50:
Znam tę prezentację i znam osobiście jej autora, jednak mój wpis traktuje o czasach znacznie wcześniejszych.

@barkarz:
Wiem, wiem, dlatego napisałam, że może to dać jedynie pewne wyobrażenie, jak ongiś na Brdzie bywało, dla tych którzy w ogóle w temacie się nie orientują.

Także bym liczył na fotki do arty jakieś usupełnienie



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska