Login lub e-mail Hasło   

Pani domu jako profesja.

Od zarania ludzkości kobiety dbały o ognisko domowe a mężczyźni dbali, aby w tym ognisku niczego nie brakowało. W naszych czasach te role się mieszają lub zamieniają.
Wyświetlenia: 2.053 Zamieszczono 09/01/2013

Perfekcyjna Pani Domu A co byłoby gdyby kobiety nie musiały pracować na etatach? Czy wtedy uciekałyby od obowiązków domowych do pracy? Czy oddawałyby swoje dzieci na wychowanie do żłobków, przedszkoli, nianiek czy babci? Czy chciałyby, aby ich domy sprzątały inne kobiety? Czy godziłyby się na to, aby ich mężczyźni i dzieci jedli pokarm przygotowany niewiadomo, z czego i niewiadomo, przez kogo? Czy nudziłyby się w domu?

Niestety zajmowanie się domem nie jest w modzie a do tego to ciężka praca na cały etat, której nikt nie docenia. Wiele kobiet łączy pracę zawodową z dbaniem o dom. Są w ciągłym ruchu i ciągłym napięciu. Wstają rano i szykują śniadania dzieciom, mężowi i kiedy starczy czasu sobie. Później odstawiają dzieci do różnych miejsc i spieszą się, aby zdążyć do pracy. W pracy spędzają minimum 8 godzin i w drodze powrotnej często robią zakupy i odbieraj dzieci. Później wiele z nas nie może się położyć na kanapie żeby odpocząć, bo trzeba zadbać o dom, pomóc w lekcjach zrobić kolację, posprzątać i zaplanować następny dzień. Nawet, jeśli partner pomaga i odciąża kobietę w niektórych obowiązkach domowych lub tych związanych z dziećmi to i tak nasz czas pracy trwa około 12-15 godzin dziennie. Straszne!!!

Zastanawiam się, co stałoby się gdyby zajmowanie się domem i dziećmi stało się płatnym zawodem kobiety? Gdyby każda kobieta, która podejmuje decyzje o założeniu rodziny i urodzeniu oraz wychowaniu dziecka lub dzieci dostawała godziwe pieniądze, które nazwane byłyby pensją a nie zasiłkiem. Pieniądze te przysługiwałyby tym z nas, które nie pracują na etatach poza domem tylko na etacie domowym. Oczywiście obowiązywałby zakaz podejmowania jakiejkolwiek innej pracy zarobkowej tym kobietom, które zatrudnione są na  etacie domowym. Zakładam, że na stanowisku Żony (żona to kobieta zamężna niemająca dzieci) kobieta dostawałaby minimalna krajową, gdyby zdecydowała się na urodzenie i wychowanie dziecka (ci) awansowałaby na stanowisko Pani domu i wtedy otrzymywałaby pensję w wysokości np. 80% przeciętnej krajowej. Obecnie Żona mogłaby zarobić brutto około 1500zł a Pani domu około 2800zł.Od tej kwoty płaciłaby składki ZUS – emerytalną i podatek. Na rękę zostałoby Żonie około 800-900zł a Pani domu około 1900zł. Oczywiście korzystanie z NFZ przez rodzinę opłacałby pracujący mąż. Jak na każdym etacie tak i na tym byłyby przywileje pracownicze oraz zakres obowiązków. Aby było możliwe wypłacanie pensji etatowym żonom i etatowym Paniom domu, trzeba by wprowadzić dodatkowy podatek, który płaciliby wszyscy pracujący tak mężczyźni jak kobiety. Każda z nas miałaby wybór, czy chce być zatrudniona na etacie Żony bądź Pani domu, czy raczej będzie aktywna w swoim wyuczonym zawodzie. Oczywiście każda kobieta mogłaby w każdej chwili zwolnić się z etatu Żony bądź Pani domu i podjąć pracę zarobkową w swoim wyuczonym zawodzie. Pracując na etacie domowym miałaby komfort psychiczny, który zapewnia jej comiesięczna pensja. Praca w domu nabrałaby cech płatnej pracy, co mam nadzieję spowodowałoby, że byłaby pracą docenianą i szanowaną. Ponadto miałaby pieniądze na swoje kobiece potrzeby czy przyjemności i nie byłaby uzależniona od hojności męża czy też zasobności jego portfela.

Pracujący musieliby finansować te domowe zawody, ale z drugiej strony byłoby więcej miejsc pracy, spadłoby bezrobocie a każdy pracujący mógłby zarabiać więcej, bo miałby więcej pracy. Wydajność pracy Polaków nie jest imponująca, gdyż wynosi 67%. Jedną z przyczyn tak niskiej wydajności pracy są nieobecności w pracy spowodowane np. zwolnieniami lekarskimi. Cześć zwolnień lekarskich spowodowana jest z kolei opieką nad chorym dzieckiem albo chorobami wynikającymi z przemęczenia i osłabienia organizmu zmęczonych ludzi. Można tez zaoszczędzić pieniądze przeznaczone na żłobki czy przedszkola. Dzieci oczywiście mogłyby chodzić do klubików malucha na 2-3 godziny dziennie po to, aby uczyć się i bawić w gronie innych dzieci, ale zapewne koszty pobytu dziecka w takim miejscu byłyby niższe niż w placówkach czynnych 8-9 godzin. Zapewne pojawiłyby się tez oszczędności wynikające mniejszych kosztów opieki lekarskiej nad rzadziej chorującymi dziećmi. Moim zdaniem skorzystałaby tez młodzież, której start w dorosłe zawodowe życie byłby łatwiejszy, bo łatwiej mogliby znaleźć pracę. Mężczyźni odnaleźliby swój męski pierwiastek wiedząc, że nie grozi im bezrobocie i na pewno mieliby większa motywacje do robienia kariery zawodowej gdyż kobiety miałyby czas i siły, aby wspierać swoich partnerów na ścieżce kariery. Rozbudzony męski pierwiastek łowcy spowodowałby sytuacje, kiedy każdy mężczyzna starałby się, aby jego rodzina miała lepiej niż rodzina sąsiada a każda kobieta chciałaby stworzyć w swoim domu lepszy klimat niż w domu koleżanki. Taka zdrowa rywalizacja mężczyzn z mężczyznami i kobiet z kobietami mogłaby przynieść efekty w postaci skupienia całej swojej uwagi na podnoszeniu standardów i poziomu życia rodziny, jako całości.

Zapewne pojawiłyby się korzyści długofalowe wynikające z faktu, że kolejne pokolenia wychowane w cieple rodzinnym byłyby zdrowsze a ludzie szczęśliwsi.

Nie obeszłoby się bez kosztów wdrożenia takiego systemu, gdyż ktoś musiałby być pracodawcą dla domowych zawodów. Pracodawca wypłacałby wynagrodzenie swoim pracownicom i musiałby tez kontrolować, czy wywiązują się dobrze ze swoich obowiązków. Pamiętamy jak zadziałało becikowe?

Zakładam, że pracodawcą byłbRodzina Carli Bruniy Urząd Miasta lub Urząd Gminy a jednostką centralną mogłoby być np. Ministerstwo Gospodarki.

Oczywiście nie zakładam, że kobiety nie mają się kształcić w zawodach takich jak dotychczas, ale być może niektóre kobiety chciałyby kształcić się w zawodzie Perfekcyjnej Pani domu gdyż spełniają się w tej roli. Każda z nas mogłaby czasowo podjąć prace na etacie domowym i w każdej chwili wrócić do wyuczonego zawodu. Oczywiście etat Pani domu kończy się z chwilą, kiedy dzieci wchodzą w dorosłe życie, czyli kiedy kończą 18 lat i wtedy trzeba wrócić na etat Żony

Do takich przemyśleń zainspirowała mnie Carla Bruni, była Pierwsza Dama Francji, która uważa, że kobiety powinny siedzieć w domu i zajmować się dziećmi – link do artykułu. http://www.fakt.pl/Carla-Bruni-uwaza-ze-miejsce-kobiety-jest-przy-dzieciach-w-domu,artykuly,189762,1.html

Też tak uważam, ale uważam również, że za  pracę w domu kobiety powinny otrzymywać wynagrodzenie i już. A jak wy uważacie?

8Sun

www.feng-shui.net.pl

 

 

Podobne artykuły


12
komentarze: 11 | wyświetlenia: 51232
70
komentarze: 107 | wyświetlenia: 14342
24
komentarze: 55 | wyświetlenia: 6589
30
komentarze: 30 | wyświetlenia: 5354
50
komentarze: 81 | wyświetlenia: 9123
45
komentarze: 20 | wyświetlenia: 5735
41
komentarze: 17 | wyświetlenia: 35042
39
komentarze: 12 | wyświetlenia: 57115
34
komentarze: 19 | wyświetlenia: 363183
36
komentarze: 60 | wyświetlenia: 11990
31
komentarze: 24 | wyświetlenia: 2413
31
komentarze: 98 | wyświetlenia: 8263
27
komentarze: 6 | wyświetlenia: 29020
26
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1914
 
Autor
Artykuł



  hussair  (www),  09/01/2013

Całkiem interesująca teoria. :)

To utopia, co piszesz, z wielu powodów. Nie uwzględniasz różnorodności i indywidualizmu. Są kobiety, które nie znoszą prac domowych. Są mężczyźni, którzy potrafią zająć się dziećmi lepiej niż jakakolwiek kobieta. Są kobiety urodzone bizneswoman. Przykłady można by mnożyć.
Takie pomysły pachną mi uproszczeniami i schematyzmem. Przyznam, że nie znoszę takich prościutkich wizji świata.
...  wyświetl więcej

  8Sun  (www),  09/01/2013

@Skalny Kwiat:
Przecież napisałam, że każda kobieta ma prawo decydować czy tego chce czy nie. Przynajmniej te z nas, które lubia zajmować sie domem miałyby za tę cieżka pracę jakąs zaplatę. A te, które wola karierę mniejsza konkurencje na rynku pracy.

  hussair  (www),  09/01/2013

@8Sun: Ja popieram. :) Uściski. To oczywiste, że artykuł pobrzmiewa opcją wyboru, a nie narzuconego wszystkim niewiastom schematu. Ach, te szarpiące się za warkocze dziewczęta... ;)

@8Sun: Zaproponuj to rządowi i parlamentarzystom... Ciekawy byłby odzew decydentów ;)

@hussair: My się nie szarpiemy...na końcu artu było pytanie, "A jak wy uważacie?" Tylko odpowiedziałam... Peace:)

  hussair  (www),  09/01/2013

@Skalny Kwiat: No to w porzo. :)

@Skalny Kwiat:
Właśnie dlatego pisałam o utopii. Nie sądzę, aby finansowanie takiego pomysłu było realne. I wątpię, czy zyskałoby aprobatę społeczną.

  hussair  (www),  09/01/2013

@Alicja Minicka: Co do poparcia, to byłbym spokojny. Tak, utopia, bo nasz kraj to wyssany z zasobów i moralności zgniłek. Nie mniej kwestia, czy to utopia czy nie, to rzecz drugorzędna. To po prostu bardzo fajna wizja rozwiązania, które zapewniłoby harmonię w wielu domach.

@Alicja Minicka: Toż wiem... ale nie ze względu na kobiety i ich różnorodność i indywidualizm, tylko dzięki skostniałej strukturze i dziurze w budżecie...

  8Sun  (www),  09/01/2013

@Skalny Kwiat: Proponując takie rozwiązanie miałam również na celu takie jakby udrożnienie rynku pracy. Niech robia kariere te z nas, które tego chca a te z nas, które wola domowe pielesze niech maja ze swojej pracy jakąś korzyść i tym samym nie męcza sie na różnych etatach zabierając miejsca pracy tak mężczyznom jak i kobietą o innej wizji swojej ścieżki kariery. Na pewno pieniądze na takie rozwi ...  wyświetl więcej

@8Sun: Zgoda, rozwiązanie fajne, ale utopijne w naszych polskich warunkach.

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Skalny Kwiat: Z moich obserwacji wynika, że na różne spotkania najogólniej nazwałabym je - rozwoju osobistego - chodzą kobiety ( niewielu mężczyzn tam spotykam) i są to kobiety, dojrzałe, które nie pracują albo mają wolne zawody. Z tego wniosek, że te kobiety, ktre chcą się rozwijać zawsze znajda na to czas i pieniądze. Te, które nie chcą będa raczej korzystały z zabiegów upiększających i nieustających wakacji. Nie potępiam i nie oceniam, ale wnioskuję, że moja propozycja tego nie zmieni.

8Sun, nie uważam nic podobnego jak Carla Bruni... Kobieta, jako wolna istota, sama wybiera sobie swoje miejsce, a nie przyjmuje narzuconą z góry rolę społeczną...

  Paweł Malec  (www),  09/01/2013

Jestem za! ":Etat Pani domu" ( matki w domu) jest rzeczywiście niedoceniany, przynajmniej przez niektórych. Podobnych głosów będzie jednak coraz więcej. Nie tylko Twój i C. Bruni. Kobieta winna mieć prawo wyboru - wybrać drogę M.Thacher albo zostać Panią domu. Niestety, na taki wybór mogą sobie pozwolić obecnie tylko nieliczne. Chociaż gdyby np. zamknąć kilka stadionów?:)
Nie rozumiem tylko ...  wyświetl więcej

  8Sun  (www),  09/01/2013

@Paweł Malec: Bezdzietna żona kiedyś zapewne zechce ciepła domowego ogniska. Mam nadzieję, że powstanie moda na bycie Pania domu. A Pani domu musi mieć dzieci. Jest to taka ścieżka kariery.na etacie domowym. Jestem zwolenniczką starych sprawdzonych metod i nie popieram konkubinatu. Dziwie sie tym kobietom, które decydują sie na wolne związki.Mogę zrozumieć mężczyznę, który nie pali sie do małżeństwa, ale kobiety która żyje w wolnym związku i ma dziecko nie rozumiem.

@8Sun: Ja bym się nie dziwiła. Przy dzisiejszym zaangażowaniu mężczyzn, raczej lepiej kobiecie zajmować się tylko dzieckiem, niż niańczyć i często utrzymywać tego zaobrączkowanego również z racji niewolniczego związku... Wybacz, że jestem wyrozumiała dla kobiet, które kochają siebie i szanują na tyle, by nie cierpieć przez stare, sprawdzone metody w kompletnie innych czasach niż te, z których te metody się wywodzą i miały rację bytu...

  8Sun  (www),  09/01/2013

@Skalny Kwiat: Szanuję jak najbardziej szanuję. A ponieważ coraz więcej jest takich przypadków mam nadzieję, że takie rozwiązanie zdyscyplinowałoby równiez mężczyzn. Kobieta na etacie Pani domu z dochodami około 2000zł mogłaby postawić sie zaobrączkowanemu samcowi. Dlatego nazwalam to etatem bo z tej pracy wynikaja dla kobiety oprócz obowiązków również prawa i przywileje pracownicze. Trzeba tylko ...  wyświetl więcej

@8Sun: Też często zadaję sobie to pytanie:)

  8Sun  (www),  09/01/2013

@Skalny Kwiat: Chyba zapomnieliśmy kim jesteśmy i co w życiu jest najważniejsze. Błyskotki za bardzo świeca w nasze oczy :-)

@8Sun:
A co proponujesz, gdy któryś z małżonków zechce się rozwieść?

  8Sun  (www),  09/01/2013

@Alicja Minicka: Najprościej jest porównać to do likwidacji zakładu pracy. Może jakaś odprawa jeśli z winy męża. Jeśli z winy żony to tak jakby zwolniła sie z pracy. Nie ma rodziny nie ma etatu. Proste

@8Sun:
Zbyt proste.
Rozwód bez orzekania o winie. I chyba zapomniałaś o dzieciach. Co z nimi, gdy "odprawa" się skończy?

  8Sun  (www),  09/01/2013

@Alicja Minicka: Wiem, ale moja propozycja to ekwiwalent pieniężny za pracę kobiety. Alimenty na dzieci to osobna sprawa i ten temat jakoś jest obecnie rozwiązany. Nie mówię, że dobrze ale ja skupiam sie tylko na pracy kobiety na rzecz rodziny. Zapewne rozwodów byłoby mniej. Zapewne decyzja o rozwodzie byłaby trudniejsza. Kobieta nie będaca na etacie Pani domu może podjąć inna pracę, tak jak wszystkie te kobiety, które nie zdecyduja się nigdy na taki domowy etat.

@8Sun:
Rozumiem Twój punkt widzenia. Ale uważam, że ten pomysł to krok wstecz. I jego ewentualna realizacja stanowiłaby wielkie zagrożenie dla kobiet i dzieci. Jak sobie wyobrażasz możliwości znalezienia dobrej pracy (czyli dobrze płatnej), gdy kobieta traci ten domowy etat, na którym była powiedzmy 10 lat? Nie pomyślałaś też o sytuacjach typu choroba, kalectwo czy smierć któregoś z małżonk ...  wyświetl więcej

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: No tak to wszystko prawda ale, po pierwsze pracując wychowałam dwoje dzieci i wiem, że nie było mi łatwo. Z powodu bycia matką rezygnowałam ze ścieżki kariery. Z wielu lat, teraz żałują, że tak mało czasu poświęciłam dzieciom. Nie byłam na urlopie wychowawczym i żałuję.

  Paweł Malec  (www),  10/01/2013

@8Sun: Stare, sprawdzone metody? Z pewnością najlepsze warunki rozwoju zapewnia dzieciom niezmiennie trwała, pełna rodzina. Nic lepszego nie wymyślono. Twój artykuł odczytuję jako jeden z pomysłów na rzeczywiste wsparcie takiego modelu, nieudawaną politykę prorodzinną, która staje się koniecznością.
Dziwi mnie, że niektórzy widzą w pracy we własnym domu, w wychowaniu własnych dzieci coś gor ...  wyświetl więcej

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Paweł Malec: Dziękuję Pawle. Bardzo trafnie opisałeś sytuację z życia kobiet. Dokładnie o takie kobiety - te na kasach, te sprzątające i nawet te będace dyrektorami ale z priorytetem pro=rodzinnym mi chodziło. Każda z nas ma w moim modelu wybór i nie musi korzystać z tego etatu. Czas ucieka a oparcie można mieć tylko w rodzinie a nie w korporacji.

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: Alicjo, kobieta dbająca o dom i mająca swoje pieniądze ma większe możliwości zabezpieczenia sie na różne wypadki życiowe niz taka, ktróa pracuje w domu i np. na umowe zlecenie. Może oszczędzać, może sie ubezpieczyć, nawet jak dobrze będzie gospodarować swoja wyplata może przez lata takiej pracy sporo odłożyć. Nie zostanie na lodzi w wypadku- wypadku:-). Ponadto cala reszta działa jak dotychczas, niczego nie zabieram. Tylko dokładam godziwe pieniądze za cięzka pracę :-)

@8Sun:
Jeżeli miałabyś czas i ochotę poczytać, to napisałam kiedyś artykuł, który może stanowić moją odpowiedź w temacie.
http://eiba.pl/x
Natomiast wątpię, czy wśród młodych kobiet znalazłyby się chętne do wchodzenia w model, jaki przedstawiłaś. Ja sama nie reflektowałabym na niego.
Co do poczucia własne ...  wyświetl więcej

@8Sun: Niezastąpioną rolę rodziny w wychowaniu, jej przewagę nad "instytucjami" dostrzega się coraz częściej:
http://www.magazynfamilia.pl/d(...)28.html

@Paweł Malec: Oczywiście w optymalnych warunkach, przy świetnych zarobkach jednego z partnerów i przy założeniu, że rodzic(e) potrafi spędzać wartościowy czas z dzieckiem, a nie ograniczać się do czynności obsługowych i najnowszego modelu PC, PSP czy PS3 :) I nie zapominajmy, że od pewnego wieku, środowisko rówieśnicze zaczyna mieć niebywały wpływ na nasze dzieci, oprócz starań rodzicielskich...

  Paweł Malec  (www),  10/01/2013

@Skalny Kwiat: Taka jest, moim zdaniem, intencja tego artykułu. Poprawa warunków kobiet chcących poświęcić swojej rodzinie więcej czasu niż mogą obecnie. Masz, Skalny Kwiecie, jakiś swój pomysł na skuteczniejszą politykę prorodzinną?

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: Niestety coraz więcej tak kobiet jak i mężczyzn pracuja wyłącznie dla pieniędzy i to dla małych pieniędzy. Mam synów, którzy mogliby juz mieć rodziny ale ich nie zakładaja gdyz nie stać ich na rodziny.Byc może to wygodnictwo z ich strony ale cóz - presja społeczeństwa, zamiłowanie do gadżetów i wygody nie zachęca do brania na swoje barki odpowiedzialności za drugiego czlowieka. Pa ...  wyświetl więcej

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: Oczywiście poczytam z przyjemnością :-)

@Paweł Malec: To jest chyba sprawa dla rządu, ale oni wolą się kłócić niż słuchać opinii kobiet. Może na start, poprawić struktury socjalne, więcej żłobków, zaprzestanie likwidowania państwowych placówek, które na całe 8 godzin powinny być bezpłatne dla dzieci w wieku przedszkolnym, a nie na 5 h, jak teraz, a za resztę dopłacać trzeba, już nie mówię, że zajęcia podstawowe typu rytmika i jeden języ ...  wyświetl więcej

@8Sun:
A gdzie jest powiedziane, że każdy ma zakładać rodzinę i mieć dzieci? Sa tacy, którzy tego wcale nie chcą. Gdy dają się wmanewrować w tezę "Każdy normalny człowiek (a już na pewna kobieta) chce mieć dzieci", to skutki bywają opłakane. Osobiście nie uważam demograficznych lamentów za uzasadnione (nawet o tym kiedyś pisałam). Uważam, że dzieci powinni mieć tylko ci, którzy tego naprawd ...  wyświetl więcej

@Skalny Kwiat: Czyli... kasa dla Pani domu. W przeciwnym razie będą nam rosły jedynie podatki.

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: Oczywiście kobieta nie musi zakładać rodziny. Ale te z nas, które chca podjąć sie tego trudu powinny mieć lżej. Życie w związku ma swoje plusy i minusy podobnie jak życie singla.

@Paweł Malec: Nie upraszczaj...

Hussair, modliszka ciacha, powiadasz? Ja nie wiem, co to za świat, że seks, kościół, polityka i dylematy społeczne wzbudzają tak niezdrowe emocje w niektórych...

  hussair  (www),  10/01/2013

@Skalny Kwiat: Świat konfrontacji.

@Skalny Kwiat: Proste rozwiązania bywają najlepsze. W większości przypadków Pani domu lepiej zarządzi otrzymaną sumą niż zrobią to za nią urzędnicy.

  pirx,  10/01/2013

@Paweł Malec: Zgadza się. Czyli wyda je na alkohol i papierosy. Bo przede wszystkim takie będą zainteresowane etatem i idącym za nim państwowym datkiem.

  Paweł Malec  (www),  10/01/2013

@pirx: Mam na temat zainteresowanych lepsze zdanie.

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: Alicjo - przeczytałam Twój artykuł. Świetnie opisałaś los współczesnych kobiet. Moja propozycja - taka mam nadzieje mieści sie miedzy (wybacz) skrajnościami jakimi dla mnie jest postawa feministek i postawa kościoła. Zycie nie jest czarno-białe. Ja chce aby te kobiety, które maja powołanie do bycia Pania domu miały godne życie i pieniądze, z których zadbają o swoje potrzeby w tym ...  wyświetl więcej

  pirx,  09/01/2013

Utopia. I to głupia utopia(utopia, nie autorka, czyli pani 8Sun jest mądra). Z jednego z komentarzy autorki wynika, że wymyśliła taki, a nie inny system finansowania, by nie być zależna od męża. Z pensją płaconą przez miasto, można się mężusiowi postawić. Tylko co jeśli mężuś zarabia 10-15 tys. Wtedy żonina pensyjka ledwo na kosmetyki starcza:)
Napiszę truizm. Praca, to nie tylko jej wymiar ...  wyświetl więcej

@pirx: Niech:)

  8Sun  (www),  10/01/2013

@pirx: Jaka swoboda w ocenie człowieka, podziwiam. Akurat ja pracowałam całe życie na etacie Pani domu i na etacie Managera. Moje dochody były porównywalne do dochodów męża i do wszystkiego co mamy doszliśmy partnersko. Teraz chociaż nie mam wieku emerytalnego nie chce mi się już tak ciężko pracować. Być może wypracowałam swoją pulę. Stać mnie na rentierstwo i mam pasję więc nie nudzę się. Nie pis ...  wyświetl więcej

  pirx,  10/01/2013

@8Sun: Nie chciałem Pani w żaden sposób ani obrazić, ani oceniać. Nie wiem, co znaczy owo "ocenianie".
Pragnę tylko stanąć twardo na ziemi i powiedzieć, że ta propozycja to kosmos.
Po pierwsze, 2800PLN jak na nasze polskie warunki to kupa forsy. Zwłaszcza jak za niewielką fatygę, jaką jest urodzenie dziecka. Jednego. Daje to ogromne pole dla różnych nadużyć.
Co, gdy kobieta i ...  wyświetl więcej

  8Sun  (www),  10/01/2013

@pirx: Zdaję sobie z tego sprawę tzn z nadużyć. Dlatego zaproponowałam zakres obowiązków i przywileje jak na każdym etacie. Moim zdanie płatnik mąż byłby mniej sprawiedliwy jak płatnik urzędnik. Urząd działa w oparciu o procedury a nie emocje.Zawsze mąz może wziąć rozwód jeśli jego partnerka nie chce dbać o rodzinę. Oczywiście to skrajność ale teraz wiele małżeństw rozstaje sie z byle powodu więc to nie byłaby żadna nowość

  pirx,  10/01/2013

@8Sun: Jak to, kochający mąż, niesprawiedliwy?

  8Sun  (www),  10/01/2013

@pirx: Nie wszyscy mężowie są sprawiedliwi i często inaczej niż my kobiety definiują miłość :-)

  hussair  (www),  09/01/2013

Oj, tu się nie popisałaś, Kasiu: ,,Przy dzisiejszym zaangażowaniu mężczyzn, raczej lepiej kobiecie zajmować się tylko dzieckiem, niż niańczyć i często utrzymywać tego zaobrączkowanego również z racji niewolniczego związku.''

Z racji sympatii powstrzymuję się od szerszego komentarza. :)

@hussair: Hussair, są wyjątki od reguły, wiesz o tym, ale z racji swojego zawodu, obserwuję niestety coraz większy brak męskiej odpowiedzialności za rodzinę. Odpowiedź też została udzielona w kontekście wypowiedzi 8Sun, o tych metodach starych i sprawdzonych - czasy się zmieniły, a i podział ról zatarł i to tak bardzo, że teraz to już nie wiadomo, kto kogo ma utrzymywać...

  pirx,  10/01/2013

@Skalny Kwiat: Ja, jakkolwiek optuję za tradycyjnym modelem rodziny, czy li on, ona i dziecko, lub dzieci. Rozumiem pogląd Jej Kwiecistości i nawet się mu nie dziwię. Mało tego, uważam go za mądry. Jeśli jakaś kobieta trafi na człowieka nieodpowiedzialnego, duże dziecko. To po co ma się męczyć?

@Skalny Kwiat:
Kasia ma rację. Ponadto wokół spraw technicznych związanych z prowadzeniem domu robi się dzisiaj za dużo szumu. Coraz powszechniejsze staje się płacenie za usługi sprzątania czy inne, tworząc w ten sposób miejsca pracy dla innych.. Z tego, co obserwuję, wszystko idzie w kierunku tworzenia sieci profesjonalnych usług dla rodziny, łącznie z opieką nad dziećmi. Nie widzę problem ...  wyświetl więcej

  Amicus,  10/01/2013

@Alicja Minicka:
"Narządy rozrodcze do tych czynności potrzebne raczej nie są. Wystarczy głowa i para rąk."
Plus x 100! :)))

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: Ok szanuję pogląd ale nadal uważam, że sa kobiety, które wolałyby zając sie domem i dziećmi samodzielnie. Znane sa przypadki wiązania dzieci w żlobkach. Nie narzucam tego rozwiązania jako obligatoryjnego a raczej jako świadomo wybranego przez oboje rodziców.

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: A co z kobietami, które pracuja na umowy śmieciowe za 1200-1500zł. Czy te kobiety stać na opiekunkę. Moja znajoma za opiekę 8 godzinną nad dzieckiem - tylko opieke placiła 1800zl

  Amicus,  10/01/2013

Ciekaw jestem, kto mi przywalił minusem :) Jakaś wnerwiona białogłowa czy raczej jakiś facet bez głowy i bez rąk? ;)

@8Sun:
Sun, Ty piszesz o dzieciach w żłobkach, ja wyraźnie napisałam o dzieciach w wieku SZKOLNYM. Nie przeinaczaj, bo bardzo tego nie lubię.
W drugim komentarzu piszesz o zarobkach i stawkach za opiekunkę. Pomieszałaś tematy. W Twojej propozycji mowa o wieloletnim siedzeniu kobiety w domu na etacie. Dodam, że rozdzieliłam Twój projekt na dwa tematy. Płacenie przez państwo kobiecie, ...  wyświetl więcej

@Alicja Minicka: Znam faceta, który był na tacierzyńskim... trafiła mu się partnerka, która zrzekła się praw rodzicielskich i absolutnie nie miała ochoty zajmować się swoim dzieckiem, a wręcz, gdy z nim zostawała, zanim się nie zorientowano, nie dawała jej jeść, pić, ani nie przytulała...
A co do opieki, uważam, że mama powinna być z dzieckiem optymalnie przez dwa-trzy lata po urodzeniu go, ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  10/01/2013

Amicus, tak to jest, jak się pcha w ogień krzyżowy. ;)
Skalny Kwiat: może i racja. W zasadzie objawów zagubienia spodziewam się znacznie więcej (przy czym tak ze strony mężczyzn, jak i kobiet) i to szybko. Czasy próby, jakby nie było...

@Skalny Kwiat:
W sumie dobrze się stało, że nie udawała. Tak lepiej dla dziecka. A tata na pewno sobie poradzi. Gdy się kocha, można przenosić góry. Zresztą, komu ja to mówię!

@Alicja Minicka: Radzi sobie świetnie:)

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Skalny Kwiat: Ile ludzi tyle charakterów i postaw życiowych. Ale ponoć wyjątki potwierdzają regułę.

  Amicus,  10/01/2013

@hussair: Nie odniosłem się w żaden sposób do treści artykułu, ani nawet do całego komentarza Ali. "Wyrwałem" z niego tylko fragmencik, który o rzeczy oczywistej przypomina w bardzo dowcipny - według mnie - sposób. I tyle.
Dlatego rozbawił mnie czyjś natychmiastowy "atak" :))

  hussair  (www),  10/01/2013

@Amicus: Jakaś modliszka ciachnęła. :)

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: Pani Alicjo - jeszcze raz podkreślam, ze z tego etatu jak z każdego innego mozna w każdej chwili zrezygnować i w każdej chwili ( do ukończenia przez dziecko 18 lat) go podjąc . Na rok, dwa lata czy jesli ktoś chce nawet na 18 lat. Znam ludzi, którzy cale życie pracuja w jednej firmie ( mają szczęscie że firma istnieje i że ich nie zwolniono) a znam tez takich co po 3-4 latch zmien ...  wyświetl więcej

@8Sun:
Szanse na zanlezienie nowej pracy sa inne u osoby ze stażem w jakiejś firnie i inne u osoby, która przesiedziała ileś lat w domu. Dla potencjalnego pracodawcy liczy się doświadczenie w danej branzy.
"Okres dojrzewania u dzieci jest tak samo ważny jak wczesne dzieciństwo."
No i co w związku z tym? Chyba należy zadbać o dobre relacje z dzieckiem i być jego zaufanym przyja ...  wyświetl więcej

A swoją drogą, jaka się rozpętała dyskusja! Za to daję głos na artykuł, bo sprowokowanie ludzi do komentarzy to też sztuka.

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: Dzięki za plus. Widać w tej sprawie mamy cos do powiedzenbia i chcemy o tym mówić :-)

  8Sun  (www),  10/01/2013

Pani Alicjo, co znaczy przesiedziała w domu. Ja właśnie przeciwstawiam sie potocznemu określeniu - siedzi w domu. Co znaczy siedzi w domu? Czy to oznacza, że sie cofa w rozwoju, czy zajmowanie sie domem to zajęcie niegodne kobiety? Ktos to musi robić. Czyli niby kto. Roboty? A jak kobieta jest na bezrobociu to nie ma przerwy w pracy? Czy chodzenie codzienne do pracy, której się nie lubi służy kobi ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  10/01/2013

@8Sun: Zajmowanie się ogniskiem domowym to najpiękniejsza i najważniejsza misja kobiety.

  8Sun  (www),  10/01/2013

@hussair: A dbanie aby ognisko bylo dobrze zaopatrzone to najwazniejsza i najpiekniejsza misja mężczyzny :-)

@8Sun:
Przede wszystkim, nie pisz do mnie "pani", na Eiobie tak nie robimy.
Ja sama przesiedziałam w domu trzy lata, nie widzę po prostu w tym określeniu nic pejoratywnego.
Na bezrobociu może być i facet i wtedy faktycznie niech się, skubany, zajmie domem.
Jeżeli źle wybrałaś zawód, to wiedz, że mężczyznom też się to zdarza. i co, zamkniemy biedulków w domku, żeby odrea ...  wyświetl więcej

@8Sun: Hehe... ten stereotyp już nieco podupadł - wystarczy spojrzeć na listę dłużników alimentacyjnych, którzy przyłożyli się do poprawiania demografii... I Hussair, nie podnoś larum... wiesz, wyjątki od reguły;)

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: Sorki Alicja za Pani. :-) Cały czas podkreślam, że proponuję zawód Pani domu i etat tylko dla tych kobiet, które tego chcą. Niestety należę do tych kobiet, które maja więcej męskiego pierwiastka. Dlatego nie było mi łatwo znaleźć odpowiedniego partnera a teraz żyje w jedynym możliwym dla mnie związku - związku partnerskim. Nikt od nikogo nie jest uzależniony i nie wyobrażam sobie ...  wyświetl więcej

  jotko49,  10/01/2013

Najchętniej bym odrzucił bez uzasadniania, bowiem znajduje się je w komentarzach.
Przyglądając się tej dyskusji pazury mnie świerzbiły zbyt mocno, lecz powiem tylko jedno ;
gdyby Men pisząc art o przeciwnym podejściu do tematu, posłużył się w komentach stwierdzeniem "Zaobrączkowana samica"...może zawsze odejść, na zasadzie porzucenia pracy. I dalej, jeśli z jej winy, będzie płacić al ...  wyświetl więcej

  8Sun  (www),  10/01/2013

@jotko49: Po raz kolejny musze przypomnieć, że nie pisze o sobie tylko o pewnej grupie kobiet. Kobiet, które kochaja byc matka, żoną i pracuja wiele godzin dziennie aby podolać wszystkim obowiązkom. Kobiet, które wiedzą jak trudno jest pogodzić dbanie o rodzine z karierą i w związku z tym sa albo przemęczone albo nie chca zakładać rodziny. Zaobrączkowany samiec to nie jest uogólnienie dotyczace ws ...  wyświetl więcej

  pirx,  10/01/2013

@ hussair
"Zajmowanie się ogniskiem domowym to najpiękniejsza i najważniejsza misja kobiety." Piękne i wzruszające...Tylko gdzie są takie kobiety? Utopia hussair. Nie żebym się chciał z Tobą strasznie jakoś kłócić. Iść na konfrontację, jak ty to nazywasz. Nie. Tylko wydaje mi się, że dzisiejsze dziewczyny już jakieś inne są. Ja żyję, jak mi się zdaje w bardzo konserwatywnym środowisku(w mo ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  10/01/2013

@pirx: Sęk w tym, że feministki uogólniają i Ty też to właśnie robisz. Nie wiem, jakie są proporcje, fakt, ale ogrom kobiet nadal widzi swój pomysł na życie w tradycyjny sposób. Czyli dom i dzieci. I wiesz, kiedy poznaję coraz więcej kobiet i z nimi rozmawiam, to jakoś nic mi w tej sprawie nie każe wnosić weryfikacji. :)
Czy to się feministkom podoba, czy nie, natura i kosmiczna polaryzacja ...  wyświetl więcej

  Paweł Malec  (www),  10/01/2013

@hussair: Mody się zmieniają. Jeszcze niedawno wypowiedź Bruni i ten artykuł nie wzbudziłyby takiego zainteresowania. Brawo, 8 Sun!

Pirx, Hussair i Paweł Malec,
Proszę nie mówić źle o feministkach, bo będę musiała Was ukarać - umieszczę Was w jakimś kryminale, jako ofiary seryjnej zabójczyni - krwiożerczej feministki. Szczególnie Hussair zasłużył na klęczenie na grochu (no dobra, na ugotowanym).
Zwracam uwagę, Panowie i Sun, że, jak na razie, pomysł wsparli jedynie przedstawiciele płci męskiej. Panie nie za bardzo, oprócz autorki.

Nazwa "Kobieta jako Strażniczka Ogniska Domowego" to symbol mądrości pokoleniowej - scalania rodziny i podtrzymywania tradycji rodowej w przekazywaniu jej swoim dzieciom i wnukom. Proszę tego pojęcia nie utożsamiać z gosposią, żoną, tradycyjną matką poświęcającą własne ambicje i marzenia dla dobra rodziny...

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: Być może nie ma tu kobiet, które - oprócz mnie- dobrze czuja sie w roli Pani domu? :-)

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Skalny Kwiat: Skalny Kwiecie - zauważyłam, że im bardziej ja dbam o dom, męża i dzieci tym bardziej on dba o mnie dom i dzieci. To tak jakoś dzieje się automatycznie. Teraz oboje chcielibyśmy już zostać dziadkiem i babcia żeby dbać o wnuki. I nie chodzi o wyręczanie rodziców w opiece nad dziećmi a raczej o możliwość asystowania w wychowaniu i organizowania wnukom wolnego czasu.

  hussair  (www),  10/01/2013

Alicjo: Chętnie skończę jako zaszlachtowany bohater Twojego kryminału. Koniecznie przez feministki. :)
Kasiu: Tak trudno pojąć, że ,,własne ambicje i marzenia'' NIE MUSZĄ nie dotyczyć bycia gosposią, żoną, tradycyjną matką VIDE: Strażniczką Domowego Ogniska... To jest jakieś ograniczone, koźęco-zaparte spojrzenie na sprawę, przepraszam. Brak mi już słów na to wszystko i mówię PAS w tym wątku.

@8Sun:
"@Alicja Minicka: Być może nie ma tu kobiet, które - oprócz mnie- dobrze czuja sie w roli Pani domu? :-)"
Ależ Sun, ja jestem panią domu, od wielu lat i czuję się w tej roli świetnie. Ale ta rola to dla mnie tylko jedna z wielu ról, bo zarozumiale uważam, że stać mnie na więcej :):):)

@Hussair:
"Tak trudno pojąć, że ,,własne ambicje i marzenia'' NIE MUSZĄ nie do

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: Kasia nie sugeruje? Wszak posłużyłem się cytatem z jej wypowiedzi i bezpośrednio do niego odniosłem?... A ten argument o stereotypie i narzuconym wyborze, wybacz... To właśnie kierowane zainteresowanymi moralnym rozgardiaszem media rozmontowują stary, zgodny z naturą porządek. Mieszają w głowach młodych kobiet, kładąc nacisk na wartości materii i rozrywki. I uważam, że mnóstwo kob ...  wyświetl więcej

@hussair: Ja tylko wyjaśniłam znaczenie pojęcia Strażniczki Domowego Ogniska, bo zostało lekko nagięte w stronę argumentowania za przesłaniem artykułu. Nie zapieram się w niczym. Jednym odpowiada bycie w domu i zajmowanie się tylko rodziną, a innym nie. Osobiście, zanudziłabym się w domowych obowiązkach - lubię działać poza domem i poza kręgiem rodzinnym, rozwijać się w kierunku duchowym, co nieko ...  wyświetl więcej

@hussair: Hehe... i od kiedy to wierzymy sondażom??? Fakty są takie, ze piją wszyscy sfrustrowani, o niskim poczuciu własnej wartości, bez względu na stanowisko, a matki, które przebywały na macierzyńskim, z ulgą oddają swoje dzieci do przedszkola i wracają do pracy...czemu tak się dzieje?

  hussair  (www),  10/01/2013

@Skalny Kwiat: Ale co, wszystkie sondaże kłamią?

@hussair:
Oj, Hussair, gospodynie domowe mogą po prostu łatwiej ukryć swoje picie. Problem alkoholowy dotyczy obu płci. To tak, jak ze zdradami, kiedyś przypisywano skłonność do nich jedynie facetom. Teraz dochodzi się do wniosku, że jest pół na pół.
Tak piszesz o mieszaniu w głowach, jakby kobiety nie były w stanie samodzielnie o osobie decydować. A naturalny porządek rzeczy to dosy ...  wyświetl więcej

@hussair: Zazwyczaj, tak jak telewizja i internet - mają być newsem i służyć grupie ludzi, którzy udowadniają swoje racje, albo chcą coś sprzedać, albo uchwalić.... Grupa kobiet tzw. executives jest raczej wciąż mała w korporacyjnym świecie ;)

@Skalny Kwiat:
"Osobiście, zanudziłabym się w domowych obowiązkach - lubię działać poza domem i poza kręgiem rodzinnym, rozwijać się w kierunku duchowym"

Kasia, przybij piątkę!

@Alicja Minicka: High Five!

  hussair  (www),  10/01/2013

@Skalny Kwiat: Zasadniczo - tak. Czy jednak nie jest nadużyciem zakładać, że nie zdarzy nam się nigdy otrzymać prawdziwej informacji, bo nie ma ani jednego solidnego dziennikarza, reportera, ankietera itp? No troszkę to chyba przesada. Ciekawe, że jakoś tak Wami trzęsie czyjś pomysł. Widzę to tak, jakbyście miały problem z przyjęciem tego, że pewna ilość kobiet (ja bym stawiał spokojnie na większo ...  wyświetl więcej

@hussair: Hussair, ja nie mam żadnego związku z ruchem feministycznym. Mówię z doświadczenia i własnych obserwacji zawodowych, oraz z doświadczeń warsztatowych w pracy w Kręgach Kobiet. I nie zamierzam wdawać się w tą dyskusję dłużej, bo nie bardzo mi pasuje kierunek w jakim to idzie. Miłego wieczoru:)

  hussair  (www),  10/01/2013

@Skalny Kwiat: Miłego. :)

Widzę, że o czymś zapmniałam. Swój artykuł Sun rozpoczęła seria pytań. Jedno szczególnie mnie zaciekawiło.
"Czy chciałyby, aby ich domy sprzątały inne kobiety?"
Ja tak, nie znoszę sprzątania, lubię tylko gotować. Chociaż, szczerze mówiąc, wolałabym jakiegoś przystojnego sprzątacza. Już widzę, jak mu wspaniale grają mięśnie, gdy chwyta za odkurzacz albo myje okna!
Pomarzyć zawsze można...

@Alicja Minicka: Ja nie znoszę prasowania... i mycia okien, sprzątanie jakoś mi idzie, a najlepiej przed czyjąś zapowiedziana wizytą, nie da rady odkładać...:) i gdy tylko mogę, daję zatrudnienie paniom (panowie się nie zgłaszają)...

@Skalny Kwiat:
Miejmy nadzieję, że to się zmieni i doczekamy się tych przystojnych sprzątaczy:):):)

  8Sun  (www),  10/01/2013

@Alicja Minicka: A ja lubię sprzątać bardziej niż gotować. Sprzątanie domu nazywam moim aerobikiem. Sporo ruchu i zaraz widać efekt. W soboty ja sprzątam a mąż gotuje. Kiedy robię jedno i drugie w sobotę rano nazywam siebie CZAROWNICĄ bo do 12.00 latam na miotle a po 12.00 mieszam w kotle. Dla mnie ten czas spędzony z pomagającymi mi synami i mężem jest bardzo fajny. Oni też przyzwyczaili się i za ...  wyświetl więcej

@8Sun:
I tak trzymać! Pozdrawiam

  pirx,  11/01/2013

@8Sun: Mąż gotuje, synowie sprzątają i pomagają w gotowaniu, to nieśmiało spytam, co pozostaje do roboty orędowniczce zatrudnienia na etacie pani domu? Czy te 2800, to ma być za dbanie o linię? Przy pobieraniu pensji z urzędu miasta synowie, oraz mąż powiedzą: ależ mamo, przecież to tobie za to płacą.

  8Sun  (www),  11/01/2013

@pirx: Wybacz Prix ale nie mam juz siły na dyskusje z Tobą. Chyba jakaś kobieta bardzo Tobie dokuczyła. Po pierwsze 2800 brutto czyli na ręke jakieś 1900. Po drugie ja pracuje zawodowo i na drugim etacie jako Pani domu. Tak pracuje bo lubię i nie dlatego, że muszę. A moja rodzina mi pomaga bo lubi a nie dlatego, że musi. Pozdrawiam po gosposiowemu

  8Sun  (www),  11/01/2013

@_serpico_: A teraz kto dna o dom, o dzieci? Czy aby na pewno zapracowani i płacący wysokie składki mężczyźni?
Czy kobiety, które pracują na etatach bo ich mężowie nie zarabiają na utrzymanie rodziny? A później jeszcze pracują w domu. Jeśli chodzi o sprawdzanie czy Pani domu wywiązuje sie z obowiązków- przyznaję jest problem. Gdybyśmy byli zdyscyplinowany społeczeństwem nie byłoby to takie ...  wyświetl więcej

@pirx: Prix, Pani domu zawsze kosztuje. Chyba nie sądzisz, że Bruni wyszła za Sarkozy'ego, bo spodobały jej się jego przemówienia?

  8Sun  (www),  11/01/2013

@_serpico_: Cieszę się, że dopuszcza Pan myśl o tym, że ktoś mógłby wdrożyć ten projekt. Nie jestem politykiem i nawet nikogo takiego nie znam :-) To żle wróży mojej propozycji rozwiązania wielu problemów rodziny i jak sądzę uporządkowaniu rynku pracy.

  8Sun  (www),  11/01/2013

@_serpico_: Ta kobieta ( a dokładniej jej wypowiedź) była tylko inspiracja do napisania tego tekstu. Ja wolałabym aby mój mężczyzna dbał o dobre zaopatrzenie swojej jaskini a nie w niej sprzątał. Zrobiłabym wszystko aby godnie reprezentował moja rodzinę w zewnętrznym brutalnym świecie :-)

@pirx: Pirx, nie prix, oczywiście! Przepraszam za niezamierzoną pomyłkę, Komandorze.

  8Sun  (www),  11/01/2013

Cieszę się, że tak wiele osób zabiera głos w tej sprawie. Nie oczekuję, że wszyscy będa na tak. Każdy głos na nie też niesie informację. Pomoc rodzinie teraz nazywa sie zasiłkiem - to słowo żle mi sie kojarzy ( taka jałmużna), płatny czas na wychowanie dziecka - Urlopem wychowawczym - słowo urlop kojarzy mi sie z odpoczynkiem a wychowanie dziecka z wdzięczna ale ciężka pracą. Cały pomysł jak każdy ...  wyświetl więcej

  Areva,  11/01/2013

Mam nadzieję że pani pracująca w zawodzie żony lub pani domu nie będzie miała zablokowaną możliwość wydania książki lub rękodzieła (hawty, ubranka, projektowanie, rzeźba, obrazy) przez urząd lub państwo-my kobiety mamy jak mężczyźni pasję kreatywność, która może szybko się urochomić a będą panie przez ten wolny czas użyty jako pasję obrócić w pieniążki. Jak będzie blokada to znaczy że raczej znudz ...  wyświetl więcej

  8Sun  (www),  12/01/2013

@Areva: Myślę, że blokowanie twórczej kreatywności po godzinach byłoby nie na miejscu :-)

@Areva:
Ten plan jest utopią. Z wielu względów. Po pierwsze, Sun kieruje się przestarzałymi stereotypami. Po drugie, młodzi ludzie maja zupełnie inne podejście niż pokolenie starsze. I to podejście uważam za bardziej racjonalne.
Sun wyraźnie i jednoznacznie przypisuje określone obowiązki określonej płci. (teoria genderu). Ten model odchodzi już do lamusa, na szczęście.
Dziejsz ...  wyświetl więcej

@Areva: Skąd my to znamy?
"Najbardziej kobiecym miejscem w PRL-u były fabryki, słowem – załoga. Powstały nowe kategorie kobiet, które nazywały się jak maszyny: spawarki, frezarki, murarki. " M. Ogórek
Była podobno nawet idolka: kobieta traktorzystka. Bo kobieta potrafi, jeśli ją reżim zachęci. Nie znaleziono wielu następczyń, na szczęście. Pomysł odszedł do lamusa.
Za pomoc w ...  wyświetl więcej

"Za pomoc w pracach domowych płacą ci, którzy mają na to pieniądze, niezależnie od płci. "
Święta racja. Dlatego warto rozwijać się zawodowo, by mieć pieniądze.

"Co ciekawe, gdy potrzebujesz pomocy przy sprzątaniu, praniu, opieki nad dzieckiem, wciąż zgłaszają się tylko i wyłącznie kobiety"
Nic podobnego. Kobiety przeważają, bo niejeden bezrobotny facet, zamiast zgłosić się d

...  wyświetl więcej

  Paweł Malec  (www),  13/01/2013

@Alicja Minicka: Dziękuję za minuska. To też odpowiedź.
Nie wątpię i nigdy nie wątpiłem, że kobiety potrafią. W szkole uczyłem się, że Jadwiga Andegaweńska była królem Polski, czyli kimś znacznie ważniejszym niż wspomniany przez Ciebie kierownik budowy. I to w XIV wieku, a więc bez najmniejszej pomocy feministek!
Wiem też, że, jak piszesz, kobiety mogą rąbać drewno, nauczyć się hydra ...  wyświetl więcej

@Paweł Malec: Alicja nie stawia minusów;)

@Skalny Kwiat: Absolutną pewność możesz mieć, Kasiu, tylko w jednym przypadku.:))

@Paweł Malec: :))) :))

@Paweł Malec:
"Wiem też, że, jak piszesz, kobiety mogą rąbać drewno, nauczyć się hydrauliki i elektryki, latać odrzutowcami, a nawet prowadzić ciągnik ręką żylastą. Tyle że dziś, zanim zaczną to robić, zadają sobie częściej pytanie: po co?
Dla przełamania stereotypów?"

A skąd czerpiesz wiedzę na temat pytań, które zadają sobie kobiety? Niepotrzebnie nadfilozofujesz. Równie se

...  wyświetl więcej

@Paweł Malec
Dostałam minusa prawie natychmiast po ukazaniu się mojego komentarza. Jak widzisz, nie snuję dywagacji, kto mi go postawił. A pod tym artykułem dostałam ich sporo.

@Alicja Minicka:
Sporo może i było lecz szybko się zmyło. ;) :))

  hussair  (www),  13/01/2013

@Alicja Minicka: Minus podciągnięty w ramach... neutralizacji aktywizacji. ;) Za Twoje argumenty już się, Alicjo, nie zabieram, choć mnie kusi, bo sobie obiecałem już schować szablę. W ramach neutralizacji aktywizacji. Póki co, Paweł wypowiada się za nas obu.

@hussair:
Jak widzę, Paweł wypowiada się też za kobiety. Chciałam Wam panowie przypomnieć nieśmiało, że ja jestem kobietą. Wy, z tego co wiem, nie.
A co do minusów, to nie zwracam na nie uwagi. Jak już kiedyś pisałam, w czerwonym mi do twarzy.Tym niemniej, dziękuję za neutralizację.
A tak z ciekawości, jak wyjaśnicie mądrale fakt, że ani jedna kobietka (ponad 600 wyświetleń) nie zachwyciła się pomysłem?

  hussair  (www),  13/01/2013

@Alicja Minicka: :D

@Alicja Minicka:
W trosce o swą fryzurkę :))
"Kobieta żywemu nie odpuści, że a juści.."

  hussair  (www),  13/01/2013

@jotko49: O warkocz.
;D

  Paweł Malec  (www),  13/01/2013

@Alicja Minicka: Szczerze mówiąc, liczyłem na bardziej merytoryczną wypowiedź. Pozostanę nieprzekonany.
Aż policzyłem te głosujące kobiety: ja widzę przynajmniej dwie ( Areva, Ewa Suder), bo Alicji Minickiej raczej liczyć nie mogę(?).
8 Sun policzę jako trzecią, bo też jest kobietą, bez wątpienia.
Skąd taka różnica? Nie jest tajemnicą, że kobiety postrzegają świat inaczej niż ...  wyświetl więcej

@Paweł Malec:
Ja też pozostanę nieprzekonana.
Areva o ambicjach i dążeniach kobiet tak napisała: "większość kobiet chce mieć i rodzinę i rozwijać zawodową pasję". Podobnie, jak większość mężczyzn.
Nie wiem kto to jest Ewa Suder. Jeżeli liczysz głosujące panie, to Alicję możesz włączyć, bo zagłosowałam i napisałam, dlaczego głosuję, mimo, iż pomysł Sun uważam za utopijny.
/ ...  wyświetl więcej

  8Sun  (www),  14/01/2013

@Alicja Minicka: Alicjo, nie żebym była uparta i chciała postawić na swoim ale.... w tym miejscu - eioba - spotykają sie i wypowiadają ludzie, którzy raczej nie należą do większości mogącej być próbą kontrolną. Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności 2 dni po opublikowaniu mojego tekstu - przeczytałam artykuł, którego autorka w swoim życiu najpierw reprezentowała poglądy bliższe do Twoich a po pewnyc ...  wyświetl więcej

@8Sun:
No pewnie, że przeczytam. Może nawet się powymądrzam? Pozdrawiam

  8Sun  (www),  14/01/2013

@Alicja Minicka: posyłam promienny uśmiech :-)

@8Sun:
Sun przeczytałam i mogę tylko powiedzieć, że jest to po prostu jeden z wielu mozliwych scenariuszy. Bywaja i inne. Kobieta decyduje się na karierę domową i później żałuje, że nie zrealizowała swoich marzeń, np. o zostaniu weterynarzem.
Na babskim spotkaniu usłyszałam od jednej z moich szkolnych koleżanek, cytuję: "Mogłam wypłynąć na szerokie wody a pozwoliłam się udupić".
...  wyświetl więcej

  Paweł Malec  (www),  14/01/2013

@Alicja Minicka: ">>kobiety postrzegają świat inaczej niż mężczyźni.<<
A to ciekawe. Rzecz w tym, że nauka tego nie potwierdza. Potraktuję to więc, jako prywatny pogląd Pawła Malca."

Polecam lekturkę: http://lubimyczytac.pl/ksiazka(...)kobieta
I również życzę miłego dzionka.

@Paweł Malec:
"w momencie przeniesienia dyskursu w sferę społecznych interakcji, wywód zamienia się w istny bełkot. Nieustanne posługiwanie się badaniami ilościowymi i powoływanie na takie "autorytety" jak Kinsey nie uwiarygadniają tej książki, która okazuje się być tym, czego można się było spodziewać: popularnonaukową publikacją pisaną przez dziennikarzy."
To jedna z opinii o książ ...  wyświetl więcej

@Alicja Minicka: A wy dalej na wymianie komentarzowej? No, no... dobrze wam idzie - pozdrawiam oboje:)

@Skalny Kwiat:
:)

@Alicja Minicka: :)) To może chociaż w gimnazjum podają informacje dostatecznie zweryfikowane?
http://www.sciaga.pl/tekst/643(...)_swiaty

@Paweł Malec:
Autor: czekolada1112

"Pomimo zmian, jakie zaszły w społecznej pozycji kobiet, mężczyzna króluje w życiu publicznym. I podobnie jak dawniej, bardzo niechętnie przywdziewa się kuchenny fartuszek.
Kobieta chroni ognisko domowe. Poczucie władzy i zadowolenia czerpie z wychowywania dzieci i dbania o dom."

"Dziewięciu na dziesięciu mężczyzn uważa wierność za p

...  wyświetl więcej

@Alicja Minicka: Oi! To prawda, że edukacja seksualna naszej młodzieży szwankuje na całej linii, i to w dobie tak niskiej moralności - tego też generalnie nie uczymy naszych dzieci- moralność nie równa się wychowaniu w duchu dewocji i niemyślenia za siebie...

  jotko49,  14/01/2013

@Skalny Kwiat:
I tu się musze kwiatuszku z Tobą zgodzić.
Skutki potem bywają oczywista opłakane.
https://m.ak.fbcdn.net/sphotos(...)9_n.jpg
niestety...

https:

...  wyświetl więcej

@jotko49: Zastanawiam się, co ten KOT chciał ze spodniami zrobić? :)))

  jotko49,  14/01/2013

@Skalny Kwiat: Przymierzyć oczywiste, pewnie markowe;)

@Skalny Kwiat: Pozdrawiam.:)

@jotko49: Markowe, tak myślisz? Ten golas na zdjęciu nie wygląda mi na Marka. Raczej na Zenka ;) :))

@Amicus: Ja mu w pesel nie zaglądał, no i głowy też nie dam...:)

  8Sun  (www),  14/01/2013

Od Pani domu do edukacji seksualnej, tyle wątków mieści ta jedna kwestia. Ja uważam, że jeśli dzieci będą wychowywane przez rodziców a nie obcych ludzi, TV czy Internet to z biegiem być może wielu lat, to się zmieni.

@8Sun: Heh... to nie idzie w kierunku życzeniowym... Rodzice coraz mniej wychowują swoje dzieci... i rzecz oczywista, są wyjątki od reguły...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska