Login lub e-mail Hasło   

Ewolucja świadomości – teoria Zbawienia (2)

...
Wyświetlenia: 1.373 Zamieszczono 15/01/2013

Wstęp

Każdy człowiek kiedyś się rodzi, rozpoczyna prowadzony przez siebie i wieńczony śmiercią proces życia. Odnosi się on bezpośrednio do ludzkiej cielesności, bo to ciało rodzi się, rozwija, przechodzi z młodości w wiek dojrzały, starzeje się i słabnie, aby umrzeć. Ten proces życia cielesnego nie jest naprawdę istotą istnienia ludzkiego, jest on materialną podstawą rozwijania procesu wyższego rzędu. Tym wyższym procesem jest ewoluowanie podmiotowe, myślenia, rozwój świadomości Mentalności, czyli samoświadomości, który może następować dzięki ciału efektywnie. Bo świadoma siebie mentalność – jednostkowy podmiot uczy się obiektywizmu w oparciu o obiektywne, ujmowalne rozumowo doświadczenie zmysłowe i własne refleksje nad nim i sobą. Te wtórnie potwierdzają poznanie przez zrozumienie siebie i funkcjonowanie w doświadczeniu. Podmiot stopniowo przekracza subiektywizm na rzecz tego, co funkcjonuje lepiej i lepiej realizuje jego cele okazujące się być celami obiektywnymi. Dlatego celem i sensem procesu ewoluowania podmiotu przez ciało i refleksje nad doświadczeniem jest Absolut, Świadomość jako wyraz umysłu, który osiągnął obiektywizm i przez to między innymi utożsamił się z sobą, świadomością dokonując transcendencji jako absolutna Mentalność. Ten fakt i sposób rozwoju świadomości do transcemdencji ma wyjaśnić niniejszy opis procesu rozwoju świadomości ludzkiej.

Wraz z narodzinami ciało osadza samoświadomy podmiot w świecie pozwalając mu na postrzeganie doświadczeń zmysłowych i dokonywanie refleksyjnych przemyśleń nad nimi, nad wszystkim tym, co na co dzień robimy i co nam się zdarza. Te doświadczenia i refleksje w kolejności stopniowo uprzytamniają coś więcej o życiu, coraz szerzej i wieloaspektowo w jego najwyższym (metafizycznym) sensie i wszystkich codziennych, które się na niego składają. Ten proces uświadamiania następując przez przedmiotowy świat wywołuje rozwój polegający na wzmaganiu się świadomości, chcącej objąć świadomością (sobą) coraz szerszy sens Istnienia i siebie w Nim, mogący wyjaśnić coś więcej, stworzyć w podmiocie świadomość z poczucie zupełności. Proces ten jest ewoluowaniem świadomości, bo zmierza od poziomu podstawowego, nacechowanego najwyższą podświadomością i najniższym poziomem uważności (świadomości), ogólnie niewiedzy, przez wiele różnych cyklicznych i symetrycznych zmian do poznania najświadomszego wyrazu siebie mającego posiadać wieczność, zrozumienie siebie i wszelkich zjawisk w sposób absolutny i poprzez Jedność. Takie zwieńczenie uzyskuje w samopoznaniu jednoczesnym z poznaniem Absolutu, który jest żywym, dokonanym wyrazem wszystkiego tego, czym wcześniej podmiot chce dopiero stać się (w procesie życia celuje w swoją doskonałość, zawsze lepszość od stanu obecnego), niezależnie od tego, z czym się utożsamia w życiu cielesnym. Bowiem poznanie Boga nie jest tylko elementem religijnym procesu ewoluowania świadomości (życia), ale przede wszystkim racjonalnym, o czym przekonuje się podmiot poznając siebie w wyniku rozwoju, co następuje w sposób dla niego zrozumiały i wytłumaczalny.

Ewolucja świadomości następuje przez powtarzający się wgląd we własną świadomość, co zamienia się w proces poznawania siebie. Ta zdolność odnoszenia się podmiotu do siebie pozwala nazwać go samoświadomym i zdolnym do poznawania siebie, bo odnoszenie się świadomością oznacza zdolność poznawania istnienia i treści jakie je wypełniają. Poznawanie siebie następujące w procesie ewolucyjnym także za pośrednictwem doświadczenia zmysłowego rozwija siłę (nasycenie świadomością) i wysokość wglądu w siebie, co stwarza coraz większą świadomość siebie. Poznawanie siebie przy pomocy świadomej refleksji w całym procesie (życia) pozwala poznawać to, czym podmiot wypełnia swoją mentalność-umysł, co z kolei pozwala na stwarzanie coraz większego porządku, spójnego układu wiedzy w sobie, oczyszcza i uspokaja przez zrozumienie. W taki sposób coraz lepiej osadza we własnej samoświadomości (podmiotowości), rozwija wciąż większą pewność własnego istnienia i samodzielność umysłowo-cielesną. Taki rezultat procesu rozwoju świadomości czyni go procesem wyższego rzędu niż proces cielesny życia, ponieważ dzięki rozwojowi świadomości możliwe jest podniesienie jakości życia cielesnego i duchowo-mentalnego, efekt ten nie jest możliwy bez umysłu. Ponadto wyzwolony przez samopoznanie umysł uzyskując łączność z Absolutem dokonuje przekroczenia zmysłowości i odkrycia istnienia wyższej płaszczyzny realizmu, którą okazuje się Mentalność absolutna.

Z faktu możliwości osiągnięcia samopoznania i Boga wynika również to, co wykazane zostaje w dalszym opisie. Proces ewoluowania świadomości jest procesem posiadającym swój wzór jakim jest Absolut, wyznaczający własnym istnieniem także drogę powstawania Siebie – Absolutności. Zatem powinien on być w pewnym szerokim zakresie taki sam dla każdego człowieka. Powinien stanowić aprioryczny obraz schematu poznawczego, jaki przechodzi człowiek o tej samej fabule dla każdego. Tak właśnie jest, co uprzytomnić ma Czytelnikowi poniższy skrótowy opis kolejnych stopni ewolucji ludzkiej świadomości i opis mechanizmu przechodzenia ze stopni (cykli) niższych na wyższe.

 

Postać cykli i akty uświadomienia

Ewoluowanie podmiotowe jest procesem zbudowanym z cykli poznawczych, na które składają się dwa odwrócone względem siebie momenty wzrostu, podczas których świadomość podmiotu wzmaga się na bazie poznawanej wiedzy i wglądów w siebie. Pierwszy proces wzrostu w pierwszej połowie cyklu doprowadza do punktu szczytu – małego uświadomienia, środkowego dla cyklu w wyniku osiągnięcia którego dochodzi do przekształcenia tej tendencji poznawczej w odwrotną. Zmienia się ona we wzrost świadomości, który jednak względem wcześniej poznawanej (wzrastającej) wiedzy jest spadkiem, bo wiedza ta ulega zaprzeczeniu, ale świadomość rozwija się w obu przypadkach. Wiedza poznawana do środkowego punktu przejścia, w tym punkcie staje się tożsamością i nadana jej zostaje pewność. Tym samym pierwszoplanowym przestaje być poszukiwane potwierdzenia jej prawdziwości, bo to zostaje tu dokonane. Sprawia to, że przekształcony zostaje w tym punkcie małego uświadomienia proces wzrostu świadomości, zmienia się tendencja poznawcza. Teraz polega na wzroście przekonania, poznawaniu, iż utożsamiona wiedza nie jest pewna w istniejącej postaci (z subiektywną interpretacją podmiotu) i zawiera błędy. Dalszy proces rozwoju na tym samym cyklu po przejściu punktu małego uświadomienia sprawia, że podmiot stopniowo ją przekracza szukając wiedzy i zrozumienia wyższego rzędu. „Domagają się” tego doświadczenia nie-działania, w których nie potrafi osiągnąć swojego celu w oparciu o ową pewną wiedzę. Dochodzi do tego, bo rozwój świadomości podmiotu osiągnął poziom, na którym staje się on zdolny do spostrzeżenia niedoskonałości tego, co właśnie uznał za pewne i doskonałe.

Z powodu zmiany tendencji poznawczej na odwrotną każdy cykl posiada budowę amplitudy, ale jest to uproszczenie, ponieważ na tej głównej amplitudzie pojawiają się mniejsze. Owych głównych amplitud – cykli jest sześć, wszystkie połączone są w ciągły proces przy pomocy szczytowych aktów refleksji nazwanych Uświadomieniem, które wypełniają poznawczo cykl dotychczasowy i dzięki temu otwierają nowy. Wypełnienie dotyczy wiedzy tego cyklu, która uzupełniona o wyjaśnienie sprzeczności w akcie Uświadomienia przedstawia zupełny obraz naczelnego dla cyklu zagadnienia, rozszerzając obiektywne zrozumienie Bytu. Wiedza ta dzięki uzyskanej zupełności i spójności staje się jednością. Taka tworzy pewną całość, nowy i lepszy od wcześniejszego pogląd (zbiór wiedzy) na Byt, ale w zupełnie początkowej postaci, gdy znany jest tylko sens, sposób na łącznie w jedno dotychczasowych sprzeczności, ale sens nieznany powszechnie w doświadczeniu, wymagający „eksploatacji” poznawczej. Jednak jedność i spójność wiedzy świadczy o Prawdzie i jest zrozumiała, dlatego staje się zaczynem wyższej tożsamości (rozwijanej w trakcie wyższego mającego teraz nastąpić cyklu) i tym samym punktem wyjścia wyższego cyklu poznawczego. Bowiem wyższy cykl otwiera się, gdy podmiot osiąga i poznaje to, co jawiło się sprzecznie. Teraz, jako jedność staje się wiedzą wiarygodną, bo poznany sposób ustanawiania jedności wśród danej grupy zagadnień (praktycznych) stwarza wyższą funkcjonalność podmiotu w świecie i myśleniu, rozwiązuje praktyczne przeszkody życiowe w danym zakresie. Dlatego wiedza poznana w Uświadomieniu staje się fundamentem, do którego odnoszone są następujące dalej poznawane doświadczenia i postrzeżenia. Wiedzą, która uzasadniając się samodzielnie stanowi wyznacznik oceniający wiedzę, którą podmiot poznaje (zawiera wzór wiedzy: jedność, spójność, zupełność, np. posiadaną logiką oceniamy to, co poznajemy).

Zatem podmiot znajdując się w świecie i oczekując zabezpieczenia i samorealizacji własnego istnienia rozwija tożsamość w oparciu o tę wiedzę rozpoznaną w akcie Uświadomienia. Uświadomiony w sposób szczytowy sens ulega uzupełnianiu, konkretyzacji w doświadczeniach, czyli w wiedzę zdobywaną w trakcie rozwijanego cyklu. Jest on odnajdywany w rozwijanym procesie doświadczeń i refleksji w konkretnych zdarzeniach. Dzięki temu rozpoznanyw tylko zarodkowy sposób w Uświadomieniu ulega stopniowo coraz szerszemu uzasadnieniu, stając się stopniowo tożsamością podmiotu na wyższym cyklu poznawczym. Wiedza uzupełniająca to na ogół codzienne sposoby przejawiania się tego sensu, które tym samym są z nim zgodne. Ten sam sens znajdowany w różnych doświadczeniach buduje tożsamość w kolejnych „sytuacjach życiowych” wszelkiego rodzaju, zatem rozszerza pewność siebie i wiedzę na coraz to więcej dziedzin doświadczenia.

Ponad rozwijaną w trakcie pierwszej fazy cyklu tożsamością-wiedzą rozwija się świadomość i samoświadomość ujmująca coraz to nowe doświadczenia w sposób spójny i dla siebie zrozumiały na gruncie nowej wiedzy. Podmiot stara się obejmować łącznie wszystko, co poznaje, aby posiadać coraz pełniejsze zrozumienie i lepszą władzę nad rozgrywającymi się zjawiskami materialnymi i mentalnymi. Zatem wciąż nowe zjawiska sprawiają, że rozwija wyżej swoją świadomość, świadomie wywołuje siebie do wyższej uważności, aby poznając objąć zrozumieniem wszystko, czego doświadcza. Wyższy cykl, ale i kolejne doświadczenia i refleksje obejmując więcej przedmiotów i zdarzeń, o których istnieniu podmiot wie, aby zostać poznane wymagają od niego wywołania siebie do wyższej świadomości, rozbudzonej przytomności adekwatnie do przedmiotu poznania.

Budowa każdego cyklu poznawczego to zapoczątkowujący go szczytowy akt Uświadomienia, w którym w sposób spójny poznana zostaje wiedza cyklu wcześniejszego na nim rozumiana w formie sprzeczność. Sens przekraczający sprzeczność poznany w Uświadomieniu staje się istotowym fundamentem cyklu wyższego i jest od tego punktu rozwijany, poznawany w konkretnych odsłonach, jakimi są doświadczenia i refleksje nad nimi i sobą. Poznawanie sensu w różnych skonkretyzowanych postaciach w różnych dziedzinach życia buduje tożsamość opartą na tym sensie. Tożsamość, jako układ treści za pomocą, których podmiot identyfikuje siebie i sens będący dla niego najwyższą wiedzą, z jego przejawami w doświadczeniu, siebie identyfikuje z doświadczeniem, pozwala mu na uzyskiwanie orientacji i równowagę w relacji „ja – świat”. Poznając sens wielostronnie dochodzi do refleksji szczytu małego uświadomienia, w której wielostronność istoty cyklu (sensu) i wielość refleksji nad doświadczeniami potwierdza realne istnienie tego sensu w świecie i jego praktyczną użyteczność. W następstwie wywołuje w podmiocie świadomą pewność, iż wie jak właściwie interpretować Byt i Bycie.

W refleksji szczytu małego uświadomienia wyznaczającej punkt środkowy cyklu, zapoczątkowana zostaje zmiana polegająca na tym, że podmiot przestaje w przewadze poszukiwawczo odnosić się do doświadczeń chcąc odkryć i uzasadnić sens, który rozpoznał w Uświadomieniu. Ale odwrotnie uzyskując pewne przekonanie, co do prawdziwości i użyteczności swojej tożsamości – wiedzy od tego punktu twierdzi, że wie jak jest i jak „rzeczy się mają”, wykształcił pogląd. Zaczyna użytkować swoją tożsamość kierując swoją uwagę na realizację celów przy pomocy pewnego w jego przekonaniu środka-narzędzia, wiedzy o świecie opartej na względnie wszechstronnym odkryciu obecności poznanego sensu. W odróżnieniu do sytuacji przed małym uświadomieniem gdzie celem skupiającym uwagę było dopiero uzyskanie orientacji w świecie – Bycie przez pełniejsze poznanie sensu, z którym utożsamił się w refleksji Uświadomienia. Od Uświadomienia przez proces refleksji nad doświadczeniami tożsamość ta jest rozciągana na cały doświadczany Byt. Dzięki niej doświadczenie staje się zrozumiałe i pozwala podmiotowi odkryć siebie w koherencji ze światem, a nawet dominować, co chętnie podmiot zaczyna czynić. Stwarza także wrażenie bezpieczeństwa, w dużym stopniu iluzoryczne. Tożsamość reguluje relację „ja-świat” w sposób zwracający lepszość, czyli realizujący zamierzenia podmiotu w oparciu o wiedzę o tym jak świat funkcjonuje. Oczywiście nie jest to zupełna wiedza stwarzająca koherencję w każdej sytuacji, ale przekonanie jest zupełne, co prowadzi podmiot ku doświadczeniom nie-działania, niezdolności realizacji zamierzenia.

Doświadczenia nie-działania ponownie otwierają podmiot poznawczo po tym jak przeniósł on swoją uwagę z poszukiwania tożsamości na jej użytkowanie. Dzieje się tak, bo zaczyna doszukiwać się przyczyny nie-działania, które występuje pomimo tego, iż osiągnął wiedzę, która w pewnym zakresie sprawdza się, ale nie pozostaje zupełna, o czym nie wie. Nie-działanie pojawia się, gdy podmiot pewny swojej tożsamości, nie potrafiąc zrealizować zamierzenia, stara się narzucić swoją wolę doświadczeniu, nie przyjmuje postawy poznawczej, ale dominującą. Staje się tym samym nieuważny i niegotowy na doświadczenie ujmujące w sobie wiedzę, której on nie posiada. Nie odczytuje doświadczenia, ale ślepo działa pozwalając, aby niepoznane przez niego czynniki doprowadzały do nie-działania (niezdolności realizacji celu).  Wzrost tego procesu, czyli ciągłe doświadczanie nie-działania, prowadzi podmiot do szczytowego dla cyklu aktu Uświadomienia wypełniającego cykl wiedzą, której podmiotowi brakuje i skąd pochodzą doświadczenia nie-działania. Przez poznanie tej wiedzy, w bezpośredniej naoczności w Uświadomieniu, wyjaśniającej spójność w miejsce sprzeczności i nie-działania, otwarciu ulega cykl wyższy, dla którego osiągnięta w Uświadomieniu spójność i jedność wiedzy jest podstawą, której możliwości poznawane są na cyklu wyższym.

 

Szczyt Uświadomienia

Akt Uświadomienia jest bardzo silnym doświadczeniem, to refleksja szczytu, bo szczytowo wywołująca świadomość (uważność, przytomność) podmiotu pod wpływem uzyskania wiedzy, której podmiot nie spodziewa się. Ta zaskakuje go swoją nagłością i oczywistością będąc jak „dar z Nieba”. Podmiot w jednym akcie poznaje rozwiązanie dotyczące ogromnej liczby dotychczasowych doświadczeń. Ten szczytowy akt przygotowany zostaje w całym procesie, jakim jest cykl poznawczy, stanowi on ukoronowanie całego etapu rozwoju, jakim jest cykl. Sprzeczności, jakie pojawiają się i piętrzą w trakcie rozwijania cyklu, szczególnie te z drugiej jego połowy gdzie ulegają świadomszemu oglądowi, nagle i nieoczekiwanie zostają rozwiązane w jednej szczytowej refleksji. Ta kuriozalna sytuacja powstaje, ponieważ podmiot w drugiej połowie cyklu dochodzi do takiego etapu poznania, że osiągając pewne przekonanie, co do posiadanej wiedzy i tożsamości, która wciąż potwierdza się wielu doświadczeniach, jednocześnie nie potrafi rozwiązać i przekroczyć pewnych przeszkód, sprzeczności występujących w doświadczeniu i myśleniu – wiedzy. Ale nie zna lepszej wiedzy niż ta, którą ma, dlatego w świetle posiadanej stara się stopniowo coraz usilniej rozwiązać istniejące trudności. Te nie ustępując z powodu jego niewiedzy sprawiają, że stara się bardziej i coraz bardziej angażuje w działanie wynikające z tego, co wie i myśli. Jednocześnie zawęża swoje pole widzenia, bo koncentruje się na jak najlepszej jakości własnego działania (świadomiej ogląda i mocniej „naciska” na doświadczenie), które postrzega jako zdolne do rozwiązania przeszkód-sprzeczności.

W wyniku rozwijania się procesu oddziaływania na doświadczenie i otrzymywaniu zwrotnie nie-działania dochodzi do szczególnego doświadczenia, które poprzedza i wiąże się z wywołaniem wysoce świadomej refleksji Uświadomienia. Dochodzi do niego, bo podmiot w tym procesie doświadczeń i refleksji ze wzrastającą świadomością i wciąż wyższą starannością dąży do poznania rozwiązania konfliktu jaki toczy, sprzeczności. Ta w procesie refleksji doświadczeń ulega wyjaskrawieniu wraz z próbami jej rozwiązania najczęściej przez „przewrót siłowy”, który kończy się nie-działaniem, podmiot wyostrza sprzeczność.

Szczytowe doświadczenie jak każde przygotowuje Absolut, podmiot wyraża gotowość na dokonanie na tyle dokładnego refleksyjnego wglądu i starannego działania na doświadczenie, że kolejna porażka (nie-działanie) przy przywołaniu szczytu świadomości wywołuje w nim rezygnację, poddanie się i świadome pogodzenie z niezdolnością przekroczenia nie-działania. Tym samym rozbudzony poznawczo pozbawia się oporu, jaki tworzył zakładaniem istnienia sprzeczności, subiektywną interpretacją doświadczenia i dokonuje niezahamowanego takim postrzeganiem wglądu w doświadczenie. Ten stan świadomości niezakładającej sądów o tym jak ma przebiec doświadczenie pozwala wniknąć i odczytać jego przebieg od jego strony, podmiot koncentruje się na poznawczym oglądzie doświadczenia. W następstwie poznaje jak rozgrywa się ono realnie ze współudziałem elementów, które wykluczał. Gotowość poznawcza wynikająca ze szczytowego rozbudzenia świadomości stwarza sposobność postrzeżenia zależności, której podmiot wcześniej nie poznał widząc jego elementy odgórnie jako wykluczające się. Dzięki otwarciu świadomości na to, co nowe dochodzi do świadomego postrzeżenia zależności w sposób, w jaki one naprawdę następują, z postrzeżeniem nieznanej dotąd zasady regulującej współdziałanie, przekraczającej sprzeczny sposób oddziaływania, z którym utożsamiał siebie podmiot. Treść (sens, reguła) poznana w tej refleksji faktycznie ulega jedynie wydobyciu do świadomości dzięki świadomemu uczestnictwu podmiotu. Wydobyta zostaje z podświadomości, ponieważ postrzegana była już wcześniej w refleksjach doświadczeń, jedynie podmiot koncentrował się na odszukaniu w doświadczeniu własnej jego interpretacji, identyfikacji na podstawie tożsamości, dlatego nie dostrzega tego, czego jego interpretacja-tożsamość nie zakłada, czego istnienie nie jest znane w sposób świadomy.

Reguła ta, choć na każdym z cykli przejawia się na innych treściach, charakterystycznych dla cyklu, zawsze jest regułą wyższego rzędu, obejmującą postrzegane w sprzeczności elementy w jedno, jeden spójny układ. Poznanie jej, do którego dochodzi w Uświadomieniu, to poznanie klucza, rozpoznanie wyższej płaszczyzny myślenia-istnienia opartej na zrozumieniu spójnego współdziałania tych elementów doświadczenia, które były sprzeczne. Poznanie, które następuje w Uświadomieniu na każdym z cykli tłumaczy, w jaki sposób możliwe jest przejście pomiędzy elementami, dla których przejście to nie było dotąd znane. Z powodu tej niewiedzy były one postrzegane w tak dużym oddaleniu od siebie, że wydawały się oderwane od siebie i sprzeczne. Refleksja Uświadamiająca wypełnia tę lukę unaocznieniem tego jak Byt łączy te sprzeczne elementy w jedną całość, bo rozwiązanie zostaje postrzeżone w szczytowym doświadczeniu.

Warto powiedzieć o tym, że poznanie przejścia, tego jak ono funkcjonuje, zawsze rozmija się z oczekiwaniami podmiotu, co do tego jak oczekuje on, aby owe połączenie sprzeczności funkcjonowało. Jednak, gdy dochodzi do poznania, ono wyjaśnia w sposób rozumowy jak dochodzi do pogodzenia sprzeczności, dlatego przekonuje podmiot prawdziwością i urealnia jego oczekiwania (co do postaci rozwiązania), które w świetle nowopoznanego wyższego rozwiązania okazują się irracjonalne. Ale cel, jaki przyświeca aktywności myślowo-fizycznej podmiotu okazuje się możliwy, dotycząc zasadniczo poznania Prawdy i możliwości oparcia na niej własnego istnienia, utożsamienia się z nią. Zatem Uświadomione rozwiązanie – istotowy sens dokonując „rozbicia” tożsamości cyklu wcześniejszego, która do pełnej krystalizacji dochodzi w małym uświadomieniu. Jednocześnie uprzytamnia podmiotowi Prawdę i ta dokonuje „rozbicia” tożsamości, bo okazuje się realniejsza niż utożsamione sądy podmiotu (tożsamość). Poznany szerszy fragment Prawdy o Bycie będąc zrozumiały okazuje się „pomostem” pomiędzy tożsamością, która ulegał rozbiciu, a tożsamością cyklu wyższego. Bo poznany sens narzucając się jako oczywisty od razu zostaje utożsamiony, stanowiąc zaczyn i punkt oparcia dla tożsamości na wyższym poziomie.

Zatem w szczytowym akcie Uświadomienia dochodzi do odczytania doświadczenia z wysoką uwagą, rozumowo poznane zostaje, w jaki sposób działanie podmiotu rozmijało się z celem, który chciał zrealizować. Spostrzega po raz pierwszy świadomie czynniki, które występowały w doświadczeniu i niwelowały jego działanie doprowadzając do „dysfunkcji” nie-działania. W rezultacie na podstawie wglądu w doświadczenie dokonuje odpowiedniego skojarzenia, bo spostrzega jak łączą się rozbieżne elementy. Dochodzi do świadomości jedności i wywołania szczytu świadomości pod wpływem poznania oczywistego rozwiązania, które uwidaczniało się wcześniej, a teraz ulega świadomemu oglądowi. Poznana treść przekraczając sprzeczność posiada wyższy poziom abstrakcji od sprzeczności. Poziom ten zostaje świadomie postrzeżony i odkryty wywołując świadomość jeszcze bardziej. Wraz z tym w refleksji oglądowi ulega własna świadomość, istnienie na sposób mentalny w odróżnieniu do „normalnego” postrzegania istnienia cielesnego, co rozbudza świadomość i samoświadomość trwale, bo postrzeżenie siebie na tym poziomie abstrakcji zostaje zapamiętane i ulega rozwijaniu w dalszym procesie refleksji doświadczeń. Tu też dochodzi do świadomszego uobecnienia się na płaszczyźnie absolutnej Mentalności z wyższą świadomością tego faktu zależnie od cyklu. Obecnie rozpoznanie rozwiązanie, które poszukiwane było długo i z mozołem doprowadza do wyzwolenia z dotychczasowego impasu poznawczego i otwiera nowe możliwości postrzegane na razie intuicyjnie. Rozbudzenie świadomości do wyższego poziomu odkrywanego w każdym akcie Uświadomienia i postrzeżenie własnego istnienia mentalnego będąc skokowym zbliżeniem się podmiotu (świadomości) do tożsamości z sobą jako mentalnością (świadomością, podmiotowością) zawsze wywołuje zadowolenie i entuzjazm, co daje swój wyraz w postaci szczytu amplitudy jaką jest cykl. Po tym wydarzeniu amplituda opada w mniejszą z powodu początkowego na każdym cyklu urealniania wiedzy poznanej w Uświadomieniu, bo poziom entuzjazmu na początku odrealnia podmiot, on najpierw nadmiernie zawierza w uniwersalność swojego poznania.

Z kolei refleksja małego uświadomienia, gdy porównana do refleksji Uświadomienia to podobna refleksja, ale o mniejszej sile. Nie wywołuje tak silnego „wybuchu” świadomości jak Uświadomienie, wynika to z wagi wiedzy, jaka jest uświadamiana. W małym uświadomieniu dochodzi do poznania jak możliwa jest tożsamość przedmiotowa, użyteczna raczej subiektywnie, tymczasowo i w odniesieniu do świata. W Uświadomieniu dochodzi do poznania wiedzy o kluczowym znaczeniu egzystencjalnym, fundamentalnym dla rozwoju świadomości i transcendemcji, poznana zostaje wiedza kierująca do wyższej i obiektywna. Ponadto o ile Uświadomienie wzbogaca podmiot bardziej od strony duchowej (ale także w odniesieniu do świata, dokonuje prawidłowej regulacji relacji „podmiot/ja-świat”), bo uzyskiwana wiedza silnie rozbudza świadomość, podnosi wiedzę o bogactwie i zróżnicowaniu Bytu i zawsze w wyższy sposób postrzeżona zostaje własna mentalność, niejako dokonuje rozszerzenia umysłu, świadomość spostrzega siebie, że obejmuje sobą więcej treści. Małe uświadomienie to rodzaj triumfu nad materią, ponieważ uzyskiwana wiedza i pewność tej wiedzy dotyczy najbardziej funkcjonowania i użyteczności materialnej.

Ponadto w każdej refleksji podmiotu uczestniczy Absolut, bo w istocie w całym procesie ewolucji świadomości to Absolut poznaje siebie przez człowieka, na podstawie poznawania siebie, jakie dokonuje człowiek. Stąd akty Uświadomienia odznaczają się wyższym poziomem rozbudzenia świadomości, ponieważ dotyczą i realizują drogę dochodzenia do transcendemcji. Przez świadomsze postrzeżenie własnej mentalności pozwalają na postrzeżenie Mentalności absolutnej, bo rozbudzona świadomość „rozświetla” samą siebie i tym samym tożsamość z Mentalnością w ogóle, z taką substancją. Gdy refleksje małego uświadomienia funkcjonują raczej jako okresowe odwrócenie uwagi od transcendemcji. Choć w nich także dochodzi do silnej refleksji nad sobą jako samoświadomą mentalnością, dlatego są to także silne refleksje, w które wgląd dokonuje Absolut poznający przez podmiot to jak poznaje Siebie.

 

 

Oparte o szereg prac filozoficznych i psychologicznych.

W następnej części fabuła cykli poznawczych.

Podobne artykuły


43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 23054
31
komentarze: 3 | wyświetlenia: 41020
34
komentarze: 8 | wyświetlenia: 4413
17
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1877
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 20026
12
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1235
26
komentarze: 7 | wyświetlenia: 10447
19
komentarze: 9 | wyświetlenia: 13320
19
komentarze: 15 | wyświetlenia: 7680
17
komentarze: 0 | wyświetlenia: 8297
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1887
 
Autor
Artykuł



  Elba,  16/01/2013

Ma to wszystko głęboki sens. Myślę tylko sobie, że jakby tu skrócić tan cały wywód do kilku słów. Zachęciłoby to więcej osób do zapoznania się z nim i refleksji nad swoim Bytem i jego pozycji na spiralnej drodze do poznania Absolutu.
I moja refleksja: Nikt nie uświadamia ludziom, że powinni wznosić się po spirali poznania w kierunku Absolutu. Dlatego tak wielu buksuje w kółko, tkwiąc w jedn ...  wyświetl więcej

  mojra  (www),  16/01/2013

Za wiarę w Boga, bez dywagacji, dusza uswięca się bardziej.

@Elba dziękuję, skrócenie spowoduje, że temat nie będzie taki pociągający, bo pociągające jest w nim wyjaśnienie szeregu związanych ze sobą zjawisk dzięki czemu widać jak układają się one w zrozumiały racjonalnie proces rozwoju świadomości-duchowości. Proces ten jak i każde przedsięwzięcie podejmowane w życiu wymaga zaangażowania i wysiłku, choćby w tym, aby przeczytać "instrukcję" i postarać się ...  wyświetl więcej

  Elba,  16/01/2013

@Marcin Kotasiński: Chodziło mi tylko o efekt buksowania mózgu w momencie startu. Osobiście z tym nie miałam kłopotu, lecz przy tak długim filozoficznym tekście wymaga to czasu i skupienia się na czytaniu ze zrozumieniem, co w świecie szybko działającej pigułki, dla wielu jest nie lada wyczynem, a więc najczęściej bez czytania przyjmują na wiarę lub odrzucają bez dywagacji... :)

@Elba: Masz rację, ale ci od pigułek wiele w życiu nie mają, takie jest chodzenie na łatwiznę, oni nie są z siebie dumni, że podołali jakim trudom. Z drugiej strony nie znam takiego tekstu filozoficznego,który czyta się łatwo jak proste opowiadanie, zawsze trzeba ruszyć głową by zrozumieć. Ale kiedy się pojmuje odkrywa się nowy sposób myślenia, to podobnie jak przedzieranie się przez gęste zarośla ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska