Login lub e-mail Hasło   

Toksyczny pesymizm

Może ten artykuł uratuje kogoś, kogo jeszcze można uratować.
Wyświetlenia: 2.710 Zamieszczono 18/01/2013

Są takie chwile, dni, nastroje, kiedy dopada nas totalny smutek czy chandra. Musimy się wtedy z kimś podzielić tym, co zalega w naszym organizmie. Zwłaszcza, jeżeli sami nie potrafimy się tego pozbyć, a co może spowodować stan depresyjny, z którego często bardzo trudno samemu wyjść. Często taka rozmowa działa jak cudowny eliksir, chociaż bywa i tak, że mimo tego, że pozbędziemy się ciężaru, coś tam jeszcze w świadomości pozostanie.

I to jest NORMALNE.

Ale, kiedy ktoś wystarczy tylko, że otworzy oczy, a wszystko widzi w szarych lub czarnych kolorach i próbuje wszystkim dookoła wmówić, że innych kolorów nie ma, to NIE jest NORMALNE.

Życie jest, jakie jest i albo je sami zmienimy albo musimy pogodzić się z tym, że nie jest tak jak sobie to wymarzyliśmy. Człowiek nie powinien zarażać innych swoim pesymizmem, bo to nie rozwiąże problemów, może je jedynie nasilić.

Kiedy wiem, że muszę spędzić jakiś czas w towarzystwie osoby, która zanim otworzy oczy, po nieprzespanej (lub przespanej) nocy już wie, że dzień będzie do kitu, to boję się.

Tak BOJĘ SIĘ. Boję się tego, że te zalegające toksyny w umyśle tej osoby mogą przejść na mnie. Dlaczego tak wiele osób jest niezadowolonych z WSZYSTKIEGO.

Życie do łatwych nie należy, ale albo je sobie ulepszymy, albo je sobie kompletnie spieprzymy.

PRACA.

Moja praca nie należy do łatwych i przyjemnych. Pracuję za „przysłowiowe grosze” i wiem, że wiele osób nigdy nie zdecydowałoby się na " taką pracę, za takie pieniądze".Ale ja jestem zadowolona. Wprawdzie to, co robię nie zrobi ze mnie milionerki, ale daje mi sporo satysfakcji, a to już jest chyba plus. Gorzej byłoby, gdybym zarabiała tyle ile zarabiam i chodziła do pracy tylko z musu. Zdaję sobie sprawę z tego, że mimo wykształcenia, podejścia do obowiązków, i dyspozycyjności w moim wieku nie znajdę innej pracy, zwłaszcza takiej, która dałaby mi przede wszystkim duże pieniądze. Mam pracę, co już jest powodem do zadowolenia, w porównaniu z tysiącem innych ludzi, którzy żyją na garnuszku państwa albo umierają z głodu. Zatem, dlaczego mam być niezadowolona?

ZDROWIE

W ciągu pół wieku mojego życia 6 razy miałam spotkanie z chirurgicznym skalpelem. Nie mam połowy organów, ale żyję. Moja aktywność fizyczna jest jaka jest. Dzięki przestrzeganiu pewnych norm i reguł zdrowotnych staram się żyć tak, jak osoba, która nigdy nie miała okazji zachorować (mam na myśli poważną chorobę, nie przeziębienie). Dlaczego mam narzekać na moje zdrowie, skoro nie jeżdżę na wózku inwalidzkim, mam w miarę sprawny umysł, potrafię prawie wszystko wokół siebie (i innych) zrobić i nie jestem uzależniona od osób trzecich. Czuję się zdrowa, bo chcę być zdrowa. Narzekanie nie zwróci mi tego, co zabrały choroby.

DOM

Nie mieszkam w willi z basenem i ogrodem, chociaż bardzo bym chciała. Moje mieszkanie nie należy do super luksusowych. Mieszkam na peryferiach miasta, gdzie „diabeł mówi dobranoc”. Aby dojść do autobusu często muszę brnąć po kolana w błocie, ale lubię mój dom i moją okolicę. Mam dach nad głową, i w miarę ciepło - zimą, chociaż opał z roku na rok coraz droższy. Latem budzi mnie śpiew ptaków i zapach pól. Nie muszę nocować pod mostem ani w schronisku. Dlaczego mam narzekać?

Mogłabym tak wyliczać w nieskończoność, ale po co?

Znam wiele osób, które materialnie i zdrowotnie są w dużo lepszej kondycji jak ja, ale kiedy się z nimi nie spotkam, to tylko słyszę ich chroniczne narzekania. Wszystko jest złe – pogoda zła, praca do kitu, zarobki marne, rząd do d…, państwo do d…, mąż nie taki, dzieci nie takie itd.

Omijam te osoby jak mogę, i chociaż straciłam przez to kilku dobrych znajomych, to myślę, że było warto. Jeżeli po spotkaniu wracałam przepełniona całym złem tego świata i sprawami na które nie mam absolutnie wpływu, to po co mam sobie zaśmiecać głowę?

 

Podobne artykuły


16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1203
15
komentarze: 39 | wyświetlenia: 1504
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 904
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1011
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 699
14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 633
14
komentarze: 43 | wyświetlenia: 1270
14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 740
14
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1073
14
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1323
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 812
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 766
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 666
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1125
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 740
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Też unikam takich osób... wszelkiej toksyczności zresztą. Wampirów energetycznych nie brakuje, nie ma po co oddawać im naszej radości i optymizmu... Pozdrawiam:)

  ewfor  (www),  20/01/2013

@Skalny Kwiat: A może udałoby się któregoś zarazić naszym pozytywnym nastawieniem do życia i świata? Chociaż z reguły jest to chyba mało prawdopodobne.

  jotko49,  18/01/2013

Zdaje się że Churchill twierdził iż pesymizm jest przywilejem młodych, gdyż starszym brak na to czasu. Lecz jak każde twierdzenie i one ma pewnie swe wyjątki.
Ale kto jak nie Ty Ewo, z racji swych zawodowych kontaktów z ludzmi starszymi i sponiewieranymi przez los i życie,wiesz o tym b. dobrze. Ja jedynie mogę stwierdzić że z pesymistami trudno się żyje. Gdyż wydaje się im że wszyscy są do ...  wyświetl więcej

  golesz,  19/01/2013

@jotko49: Cwaniaczek!

  Amicus,  19/01/2013

@golesz: No nie? ;)

  ewfor  (www),  20/01/2013

@jotko49: Na szczęście rzadko kiedy pożyczam pieniądze od innych, ale masz rację. Optymista pożyczy je bez mrugnięcia okiem, a pesymista długo będzie rozważał wszelkie za i przeciw, z przewagą oczywiście za "przeciw". Niestety pesymiści nie potrafią zrozumieć, że można się z czegoś cieszyć :(

  hussair  (www),  21/01/2013

@ewfor: Jotko raczej żartował, ale trzeba przyznać, że metoda interesująca. :)

  jotko49,  21/01/2013

@hussair:
Pewnie że żartował choć on nie jest święty,
W tajemnicy rzeknę, na to mam patenty. :)

  hussair  (www),  21/01/2013

@jotko49:
Drogi jegomości!
Odstąp swemu bratu
chociaż pół patentu.
Nie męcz, nie katuj,
gdy do bankowości
brat nie ma talentu.

  jotko49,  21/01/2013

@hussair:
Zmieszaj żart, tynfa wart, wraz z leciutką drwinką,
dowcip okraś wiedzą oraz z słodką minką.
Opuść pewność siebie i lekkie zadęcie,
Gdy całkiem ostygniesz, pomyśl o patencie..:))

  ewfor  (www),  21/01/2013

@jotko49: @hussair: Oj Panowie, panowie, ja - poważna kobieta w poważnym wieku, z poważnym tematem wychodzę a WY sobie żartujecie :)) Ale może to i dobrze, zaraz raźniej na duszy (Żałuję tylko, że nie mam takiego talentu poetyckiego ja Wy, bo bym Wam takim sonetem odpowiedziała, że HEJ :))

  jotko49,  21/01/2013

@ewfor:
Ewo miła, chcieć to móc...
Rymnąć lepiej, niż się tłuc.
Lepszy uśmiech z żartem nieco wymieszany,
miast grymasik wściekły, wulgaryzmem utytłany.
Nie miej więc nam za złe takie zachowanie,
wzmaga to poczytność...oraz punktowanie. :)))

  ewfor  (www),  22/01/2013

@jotko49: Szkoda, że nie widzisz jak mi się gębusia śmieje :))

  berni*,  19/01/2013

Duży plus za zdrowe, pozytywne nastawienie.Wytrwałości, powodzenia.

  ewfor  (www),  20/01/2013

@Bernard: Gdyby nie to pozytywne nastawienie, to chyba nie byłoby mnie już wśród żywych Bernardzie :)

  seta1212,  20/01/2013

Święta racja Ew -toksyczny pesymizm jest najtańszym narkotykiem. Stajemy się szmelcem do wyrzucenia na własne życzenie.
Musieliśmy z małżonką pożegnać, niestety, z powodu ciągłej negacji, paru starych przyjaciół.
Dobry art..

  ewfor  (www),  22/01/2013

@seta1212: Ja niestety też ograniczyłam kontakty z ludźmi, którzy kiedyś byli mi bardzo bliscy, kiedy uświadomiłam sobie, że po każdym spotkaniu czuję dyskomfort psychiczny.

  ,  20/01/2013

Nie to jest w zyciu wazne, co nas spotyka, ale to, jak do tego podchodzimy i jak to odbieramy. Nie mowiac o prawie przyciagania.......ja tam wole byc optymistka, a wiecznie narzekajacych tez staram sie omijac ( chociaz nie zawsze sie da :-(

@palomita50: No pewnie:) Różowe okulary na nos i do przodu:)))

  ewfor  (www),  21/01/2013

@Skalny Kwiat: Optymizm zatrzymuje wiek, a my przecież chcemy żyć długo i szczęśliwie :))

  hussair  (www),  21/01/2013

Brawo, Ewfor. Wielka sztuka.

  ewfor  (www),  21/01/2013

@hussair: Dzięki :))

  ulmed,  22/01/2013

"Nie mieszkam w willi z basenem i ogrodem, chociaż bardzo bym chciała." - od tych słów każdy narzekacz powinien zaczynać poranek.
Czasem i mnie się zdarza ponarzekać,ale myślę, że raczej wiem na co narzekać warto.
Może coś da się zrobić, nasunąć jakąś refleksję, odsunąć niemoc...

  ewfor  (www),  22/01/2013

@ulmed: Każdy z nas od czasu do czasu sobie ponarzeka, ale kiedy staje się to rutyną codzienności i nie widzi się wokół nic pięknego, to już jest katastrofa :(

  bozonik,  23/01/2013

Ewfor Pięknie, jakbym czytał o sobie. Piszesz że straciłaś znajomych, ja straciłem najlepszych przyjaciół przez ich negatywne emocje. Ja od nich usłyszałem że zmarnowałem sobie życie, że jestem nieudacznikiem i że jestem złym człowiekiem. Po prostu któregoś dnia powiedziałem dość. Wystarczy mi to co sam myślę o sobie, nie potrzeba mi negatywnych projekcji ludzi którzy sami mają chyba problemy ze s ...  wyświetl więcej

  ewfor  (www),  24/01/2013

@bozonik: Myślę, że to nie byli Twoi prawdziwi przyjaciele, bo żaden przyjaciel nie dołowałby drugiego. Dzięki za ciepłe słowa. Pozdrawiam :))

No wiesz!? Tak się zachłystywać swoim szczęściem, tak się nim obnosić, podczas gdy wokół tyle biedy, tyle nędzy, tyle zła, tyle beznadziejnych rządów, tyle prac do kitu, tyle żon do d**y, tyle, tyle... ;-)
Brawo! :-)

  ewfor  (www),  28/01/2013

@Jacek Wąsowicz: Dzięki, ale polityka mnie nie interesuje, a osobiście uważam, że każdy "śpi tak, jak sobie sam pościele", więc... Ktoś dał Ci minusik, ale go skasowałam :))

Tak jest – każdy śpi jak sobie pościele! A tyle jest różnych wzorów łóżek, pościeli i poduś dostępnych w sklepie życia...
:-)

  ewfor  (www),  28/01/2013

@Jacek Wąsowicz: Plusik :)

Plusik?
Nie, pościeli w plusiki jeszczem nie widział! ;-)

  ewfor  (www),  30/01/2013

@Jacek Wąsowicz: Trochę wyobraźni i wszystko można zobaczyć :))

no masz! :-)

Żeby to takie proste było... gdyby człowiek mógł sobie powiedzieć-"Będę myslała pozytywnie" i poskutkowało. Jesteśmy duzo bardziej skomplikowanymi urządzeniami- "sto w nas mysli, sto żądz, jak uwiędłych lisci".

@Ewa Łokuciejewska:
Pani Ewo,
kiedyś powiedziałem sobie, że nie będę się garbił. Na początku pilnowałem się bardzo, później coraz mniej, aż niegarbienie weszło mi w nawyk. :-)
Wbrew pozorom, ze wszystkim innym może być podobnie. Oczywiście nikt nie mówi, że jest łatwo, lecz to tylko od nas samych zależy. :-)
Pozdrawiam!

  ewfor  (www),  12/02/2013

@Ewa Łokuciejewska: Kto mówi, że coś jest proste? Czasami to jest bardzo trudne, ale jak się człowiek postara i pozytywnie zacznie ogarniać świat i siebie, to proszę mi uwierzyć, wszystko jest możliwe. Pozdrawiam :)

  ewfor  (www),  12/02/2013

@Jacek Wąsowicz: I znów Jacku musiałam dać Ci plusik :)) za ten komentarz :)

@ewfor:
czy to przyszło Ci łatwo? ;-)

  ewfor  (www),  13/02/2013

@Jacek Wąsowicz: Zależy o co pytasz? Jeżeli o optymizm, to odpowiedź brzmi - tak, jeżeli o plusik, to odpowiedź też brzmi - Tak :)

@ewfor:
Hihi, jeszcze jedno "tak", a będziesz jak prawdziwy komunista, co to był "3xTAK". ;-)

  ewfor  (www),  24/02/2013

@Jacek Wąsowicz: Zadaj zatem kolejne pytanie, a przekonasz się czy znowu będzie "tak" :)

Kiedy non stop przebywa się z takimi ludźmi, to i samemu jest się niezłym "narzekaczem". Na szczęście jest na to sposób - infekcja pozytywną energią :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska