Login lub e-mail Hasło   

Wypalenie zawodowe

Koło życia, które zatacza coraz mniejsze kręgi, aż do momentu kiedy staje się nic nie znaczącą kropką.
Wyświetlenia: 1.431 Zamieszczono 26/01/2013

Temat tego artykułu nasunął mi się po przeczytaniu pewnego tekstu i obejrzenia wywiadu z lekarzem na filmikach jakie podesłała mi w linku Skalny Kwiat w komentarzach do artykułu http://www.eioba.pl/a/44qd/rodzic-senior. Tam właśnie ów lekarz mówił o wypaleniu się, chociaż dotyczyło to trochę innego powodu. Fakt jednak, że sens ten sam - WYPALENIE.

Są dni kiedy czuję się tak zmęczona, że zastanawiam się czy to tylko zwykłe przemęczenie, czy dopadło mnie już wypalenie zawodowe.

Kilka lat temu i to wiem na pewno, że wypaliłam się zawodowo, chociaż do dzisiejszego dnia wiele osób nie może tego zrozumieć, że ktoś, kto siedzi sobie na ciepłej posadzie w biurze ( kawka, herbatka, ciasteczka i w zasadzie niewiele do roboty – to opinia kogoś, kto nigdy nie pracował na takim stanowisku w takim zakładzie jak ja pracowałam) może SAM zwolnić się z pracy BEZ LOGICZNEJ PRZYCZYNY. Niestety prawie 30 lat pracy zrobiło swoje i coś mnie zaczęło rozkładać od środka na drobne kawałki. Aż wreszcie podjęłam decyzję i zwolniłam się z pracy.

- Głupia, nieodpowiedzialna, ryzykantka, w dobie takiego bezrobocia ona sama zostawia stałą, "fajną pracę" i zwalnia się – słyszałam od moich znajomych i rodziny.  Chociaż minęło już kilka lat, wciąż ktoś pyta mnie „jaka właściwie była przyczyna mojego odejścia (podejrzewając konflikt z dyrektorką)”.

A ja się po prostu w tej branży totalnie wypaliłam.

Według Wikipedii wypalenie zawodowe, czyli inaczej mówiąc syndrom wypalenia zawodowego, (syndrom Burnouta), to moment, gdy praca przestaje dawać satysfakcję, pracownik przestaje się rozwijać zawodowo, czuje się przepracowany i niezadowolony z wykonywanego zajęcia, które niegdyś sprawiało mu przyjemność.

I tak było ze mną.

Wypalenie zawodowe to wynik stresu, który wystąpił na skutek przepracowania. Podobno najczęściej występuje on w zawodach wymagających intensywnych kontaktów z ludźmi (psychologowie, pedagodzy, lekarze, nauczyciele, pielęgniarki itp.) Często występuje u ludzi, którzy najpierw stają się pracoholikami.

Według Christiny Maslach istnieją 3 składniki zawodowego wypalania się:

  1. Wyczerpanie emocjonalne czyli uczucie pustki i odpływu sił wywołane nadmiernymi wymaganiami psychologicznymi i emocjonalnymi jakie stawiała przed pracownikiem praca (bądź on sam stawia sobie takie nierealistyczne wymagania wobec własnych możliwości)
  2. Depersonalizacja, czyli poczucie bezduszności, bezosobowości, cyniczne patrzenie na innych ludzi, obniżenie wrażliwości wobec innych
  3. Obniżenie oceny własnych dokonań, czyli poczucie marnowania czasu i wysiłku na swoim stanowisku pracy.

U mnie zaczęło się uczuciem stopniowego wyczerpania i narastające zmęczenie całego organizmu. Pracowałam 7 dni w tygodniu, 5 dni w biurze (często zabierając część pracy papierkowej do domu z takich czy innych względów), a weekendy dorabiałam do mojej budżetowej pensji (wprawdzie tylko po 3-4 h ale z dojazdami do i z, było to około 6 h). Weekendy więc nie wystarczały mi do tego, aby wypocząć i od poniedziałku zabrać się do pracy z nową energią. Potem zauważyłam spadek mojej aktywności (to kolejny etap) coraz częściej wycofywałam się z życia towarzyskiego i wpadałam w apatie. Nie chciało mi się angażować ani w sprawy firmowe ani prywatne. W końcu  pojawiły się pierwsze reakcje emocjonalne takie jak agresja wobec współpracowników i domowników. Stałam się cyniczna i coraz częściej negowałam zdania innych. Później dopiero zdałam sobie sprawę z tego, że musiałam być trudna we współpracy. Pojawiły się wahania nastrojów od złości do smutku. Nie zdawałam sobie jeszcze sprawy z tego, że zaczyna się problem, do momentu aż mój organizm zaczął reagować psychosomatycznie, czyli pojawiły się problemy zdrowotne, które tak naprawdę były wołaniem o pomoc z przemęczonego pracą i stresem ciała. Pojawiły się problemy ze snem, częstsze przeziębienia, a nawet problemy z sercem i układem trawiennym.

Wpadł mi wtedy w ręce artykuł o wypaleniu zawodowym i kiedy przeczytałam w nim o wszystkich symptomach, oraz o skutkach, a zwłaszcza o ostatnim etapie, który jest szczególnie niebezpiecznym etapem wypalenia czyli fazą desperacji, która prowadzić może do rozwinięcia się depresji reaktywnej, uzależnień, a nawet samobójstwa zaczęłam poważnie zastanawiać się. Przemyślałam wszystkie za i przeciw i zaryzykowałam. Nie żałuję tego, co zrobiłam, chociaż moje życie zmieniło się bardzo. Wiele straciłam, ale jeszcze więcej zyskałam, bo przecież nie pieniądze są w życiu najważniejsze. Ryzykowałam mając za sobą prawie 30 lat pracy, ale chyba mi się udało, dlatego chciałabym podzielić się z innymi swoją wiedzą na ten temat i poradami, które znalazłam na http://www.praca.pl

Jak zapobiec wypaleniu zawodowemu?

Skoro codziennie doświadczamy w pracy sytuacji stresowych, które mogą doprowadzić do wypalenia zawodowego, to czy jest możliwe uniknięcie go? Czy istnieje metoda, która pozwala na pracę przez całe życie, bez zniechęcenia i spadku motywacji? Monika Włudyka uważa, że jest to możliwe, ale … „wszystko zależy od jednostki, poziomu jej samoświadomości – na ile jest w stanie nauczyć się rozpoznawać swoje potrzeby, stawiać realne cele, umiejętnie kierować sobą i organizować swoje życie. „Wsłuchanie” się w siebie, dbanie o relacje interpersonalne, rozwijanie zainteresowań  i wypracowanie własnej metody wyciszania się, to tylko niektóre ze z sposobów uniknięcia wypalenia zawodowego, które każdy z nas powinien wypracować indywidualnie.” - radzi trenerka.

Podobne zdanie ma ekspert Krzysztof Kirejczyk - „To od pracownika i tego w jaki sposób o siebie dba będzie zależeć to, czy praca, którą wykonuje w końcu go zmęczy na tyle, że nie będzie w stanie pracować, czy też przez dłuższy czas będzie dawać mu satysfakcję. Pracodawca może starać się być uważny na potrzeby pracownika, ale to pracownik musi sygnalizować przeciążenie pracą, dobrze się odżywiać, wysypiać czy potrafić odpoczywać.”

Jak pracować, by się nie wypalić – 10 porad

Skoro to, czy pracownik doświadczy stanu wypalenia w przeważającej mierze zależy od niego samego, to co można na co dzień robić, by się nie wypalić? Eksperci serwisu pracy Praca.pl radzą:

1. Higiena snu

Prawidłowy sen to nie tylko odpowiednia dla organizmu ilość godzin, ale również komfortowe warunki snu – wygodne łóżko, przewietrzony pokój, cisza. Przy problemach z zasypianiem można wspomóc się naparami ziołowymi przed snem czy medytacją.

2. Aktywność fizyczna

Przemęczenie psychiczne i umysłowe wpływa również na odczuwane zmęczenie ciała. Podczas ćwiczeń i aktywności fizycznej nie tylko dbamy o ciało i kondycję, ale również uwalniamy endorfiny, które poprawiają nastrój i zadowolenie z życia. Wystarczy już 20 minut ćwiczeń 3 razy w tygodniu, by lepiej radzić sobie ze stresem.

3. Zielone otoczenie

Przebywanie w otoczeniu kwiatów i roślin pomaga redukować stres. Badania dowodzą, że osoby które więcej czasu mogą spędzić na łonie natury mają niższy poziom kortyzolu, zwanego hormonem stresu. Jeśli nie mamy możliwości codziennego spaceru po parku, warto wnieść nieco zieloności do biura – np. w postaci kwiatów doniczkowych. Jak wynika z badań Dr.Tiny Marie Cade, w biurach z większą ilością roślin pracownicy są szczęśliwsi.

4. Przerwy w czasie dnia 

Intensywna praca może być efektywna wtedy, kiedy po wysiłku mamy chwilę przerwy. Jeśli pracujemy zbyt długo, nasz umysł męczy się, a wykonanie każdej kolejnej czynności zajmuje nam coraz więcej czasu. Zaleca się około 5-10 minutowe przerwy co godzinę pracy.

5. Śmiech w pracy

Uśmiech niesie ze sobą same korzyści – nie tylko wpływa pozytywnie na relacje z innymi, ale również poprawia humor osobie, która się uśmiecha. Badania firmy iOpener mówią też, że osoby, które są radosne w pracy są również o 155% bardziej z niej zadowolone niż ponuraki!

6. Rozsądna ilość godzin pracy

Praca powyżej 40 godzin tygodniowo szybciej prowadzi do wypalenia. A najczęściej nie jest konieczna. Działa tu bowiem spirala zmęczenia – pracując dłużej, jesteśmy coraz bardziej zmęczeni i coraz dłużej trwa wykonanie każdego zadania – zatem znów zostajemy po godzinach. Z takiej spirali może nas wyrwać jedynie dłuższy odpoczynek.

7. Wyzwania

To, co napędza nasze zaangażowanie w pracę to również chęć rozwoju. Bardzo często osoby wypalone mają poczucie tego, że od dawna nie rozwijają się w swojej pracy. Nowe wyzwania zapewnić może nie tylko pracodawca – pracownik również może ich w swojej pracy szukać. Warto przynajmniej raz w tygodniu zadawać sobie pytanie – „co rozwojowego wydarzyło się dla mnie ostatnio”.

8. Urlop

Z badań PAYBACK Opinion Poll wynika, że w 2012 roku 41% Polaków spędziło urlop w domu. Część z nich zapewnie będzie pracowało (czy to dodatkowo by podreperować budżet, czy realizując te czynności domowe, na które normalnie, w czasie pracy nie ma czasu). Ankieta przeprowadzona przez rynekpracy.pl pokazała, że 28% badanych w danym roku wcale na urlop się nie wybiera. Takie zarządzanie własnym odpoczynkiem nie może przynieść niczego dobrego – jedynie przyspiesza wypalenie. Aby móc prawdziwie odpocząć, powinniśmy przynajmniej dwa razy do roku porządnie odprężyć się – najlepiej przynajmniej raz przez pełne dwa tygodnie.

9. Hobby

Nie tylko aktywność fizyczna pozwala oderwać się od codziennych problemów. Świetne efekty daje również hobby. Dzięki pasji zachowujemy poczucie sensu i celu naszego życia. Poza pracą i domem jest w nim bowiem jeszcze coś więcej. Nie masz czasu na hobby bo musisz zająć się dziećmi? Znajdź takie, które będzie można uprawiać wspólnie – to pomoże również budować z dzieckiem relacje. 

10. Priorytety

Brak jasnych celów i priorytetów  w ramach pracy zawodowej przyspiesza wypalenie zawodowe – tracimy wtedy poczucie sensu tego, co robimy. Dlatego warto zatrzymać się i zastanowić, czy na pewno to, co robisz jest tym, na czym ci zależy. Może czas na odważne decyzje i zmiany? Jeśli robimy to, co lubimy i co nas interesuje, szanse na wypalenie są znacznie mniejsze.

 

Obrazek ze strony http://praca.wm.pl

 

 

Podobne artykuły


23
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2507
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1566
15
komentarze: 14 | wyświetlenia: 410
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 670
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1268
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1018
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 450
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 351
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1148
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1035
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 407
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1090
13
komentarze: 34 | wyświetlenia: 1056
13
komentarze: 33 | wyświetlenia: 869
12
komentarze: 11 | wyświetlenia: 886
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  aelithe,  27/01/2013

kilka lat temu jeden z zespołów medycznych prowadził badania na temat zespołu wypalenia zawodowego wśród lekarzy. Co prawda nie było tego we wnioskach artykułu, ale jednoznaczną konkluzją, znając otoczenie, że stopień wypalenia zawodowego zespołu zależy wprost proporcjonalnie od toksyczności szefa.

  ewfor  (www),  28/01/2013

@aelithe: Zgadzam się, że toksyczność przełożonego ma duży wpływ, ale wiele innych czynników również. Człowiek zbyt wiele chce osiągnąć nie zdając sobie sprawy z własnych możliwości, zwłaszcza zdrowotnych.

"Jeśli robimy to, co lubimy i co nas interesuje, szanse na wypalenie są znacznie mniejsze."? I co konkretnie: czynisz, czujesz,myślisz - teraz. Nie wypalona, rzecz jasna...Żartuje i buziaczki

  ewfor  (www),  28/01/2013

@Marcin Sznajder: Dzięki za ciepłe słowa, czasami punkt kulminacyjny przemęczenia jest osiągnięty w niewłaściwym momencie i czasie, i wtedy nawet jeżeli "robimy, to co lubimy i co nas interesuje" to klapa :( Pozdrawiam

Klapa po klapie? A głebiej skarb i buziaczki

  ewfor  (www),  28/01/2013

@Marcin Sznajder: :))

Marzę, by zostać najlepszym gitarzystą na świecie ... i to mi się ... nie udaje.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska