Login lub e-mail Hasło   

Bóg i Facebook

Który ważniejszy?
Wyświetlenia: 1.638 Zamieszczono 26/01/2013

Pokolenia ....

Ostatnie resztki pokolenia Polaków, dla których najważniejszym hasłem było: „Bóg, Honor, Ojczyzna” pisane dużymi literami, właśnie odchodzą z tego świata i jak to się ładnie mówi dołączają do grona wielkich nieobecnych. W ich czasach Polska miała tylu wrogów ilu sąsiadów, a sojuszników i przyjaciół szukała daleko, wśród krajów, dla których polskie sprawy znaczyły tyle co nic.

W czasach, w których mi przyszło żyć wszystko robiło się : „Ku chwale ojczyzny”, już bez Boga i bez Honoru, przy czym ta ojczyzna oznaczała wtedy coś więcej niż tylko nasz kraj. W słowie tym były w jakiś sposób połączone wszystkie „bratnie” narody socjalistyczne, tak jakbyśmy byli (to znaczy Polska) częścią większej całości. W istocie byliśmy jakby jedną z republik radzieckich, mieliśmy jasno określonego wroga – imperializm, EWG, Ameryka. Nie było Polakom lekko ale uważali, że każdy sukces bloku socjalistycznego jest także w jakiś sposób naszym, polskim sukcesem. Tak było na przykład z Gagarinem, czy zestrzeleniem amerykańskiego samolotu szpiegowskiego.

Z kolei o porażkach systemu, którego Polska była członkiem nie wiedzieliśmy wcale albo wiedzieliśmy mało. Tak było na przykład z powstaniem w Budapeszcie i w Czechosłowacji, tak było z oderwaniem się od bloku Jugosławii. O wojnie toczącej się w Afganistanie wiedzieli nieliczni Polacy, pamiętam rysunek, który krążył w nieoficjalnym obiegu, jego autor tłumaczył, że napis „CA” na hełmach radzieckich żołnierzy nie znaczy wcale ”Sowiecka Armia”, tylko „Camping Afganistan”. O awarii w Czernobylu dowiedzieliśmy się z dużym opóźnieniem, wtedy gdy już nie dało się jej ukryć.

Indoktrynacja Polaków trwała dopóki w rękach władz były wszystkie media. Mówiono nam, którzy to są ci dobrzy, a którzy ci źli, co jest słuszne i dobre .... itd. Radiotelefony były głównie w posiadaniu milicji, a nielegalne drukarnie opozycyjnych broszur władze dość szybko wykrywały. Polskojęzyczne rozgłośnie zagraniczne były bardzo skutecznie zagłuszane, tak że nie cenzurowane informacje przedostawały się do polskiej opinii publicznej z trudem.

W tamtych smutnych czasach naturalnym sojusznikiem każdej opozycji stawał się Kościół, który i tak już z założenia nie pasował do komunistycznej ideologii. Bardzo niechętnie był tolerowany przez władzę ludową, która nazywała go siedliskiem zabobonów. Kościół wspierał opozycję i ośmielał się krytykować władzę, stał się w pewnym sensie obrońcą wolności i niezależnego myślenia. Słowo Bóg znikło z oficjalnej propagandy ale wielu ludzi nosiło go w sercu.

Potem przyszły lata osiemdziesiąte i władzom nie udało się już utrzymać bariery informacyjnej. Chyba pierwszy wyłom powstał za sprawą coraz powszechniejszych kserokopiarek. Zaczęły pojawiać się w Polsce tak masowo, że walka z produkcją i rozpowszechnianiem ulotek przestała mieć sens. Milicja przestała mieć monopol na nowoczesny sprzęt łączności, wyposażano w niego wiele służb ratowniczych, więc zaczęli z niego korzystać również przeciwnicy władzy. Poza tym coraz więcej Polaków znało język angielski i zagłuszanie polskojęzycznych stacji nie mogło zatrzymać informacji.

Później wiadomo – nastała demokracja. Teraz żadne państwo nie jest naszym wrogiem, sami partnerzy. Nikt też niby nie cenzuruje nam informacji, ale czy wiemy, którzy to są ci źli? Kościół w każdym razie zmienił się w Polsce z obrońcy wolności, której nie ma już przed kim bronić w jedną z wolnorynkowych firm, nastawioną na zysk. Takich firm jest wiele, więc dla coraz większej grupy Polaków „Bóg” staje się pustym słowem, które znaczy znacznie mniej niż Facebook.

Podobne artykuły


12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1249
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 1071
10
komentarze: 195 | wyświetlenia: 527
10
komentarze: 75 | wyświetlenia: 653
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1017
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 701
8
komentarze: 1 | wyświetlenia: 337
8
komentarze: 110 | wyświetlenia: 740
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 679
8
komentarze: 73 | wyświetlenia: 728
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 589
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Barkarzu chyba niedoceniasz sily RWE w latach 70-80. Komunisci ja zagluszali ale czy skutecznie?... ciekawe o tym sadza inni Eiobowicze pamietajace tamte czasy...

Nasza izolacja cywilizacyjna za czasow PRL-u byla Kosciolowi bardzo na reke. Teraz owieczki wymknely sie spod kontroli i rozbiegly sie po calym - w wiekszosci SWIECKIM - swiecie.
Ogolny stopien wyksztalcenia i nieograniczo

...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  27/01/2013

@youngcontrarian:
Kościół po klęsce komunistów ogarnęła euforia, odzyskali swoje ogromne majątki. Dopiero po kilku latach zauważył,że to co przyszło do Polski z zachodu wraz z wolnością niekoniecznie musi mu służyć. Stracił coś więcej niż majątek, przestał być powiernikiem i przewodnikiem narodu.

  swistak  (www),  27/01/2013

Świat człowieka to projekt mający poczatek i koniec, Stąd wniosek, że Bóg zna przyszłość i konsekwencje naszych czynów, czyli równiez losy Facebooka. Jezeli ludzie, daja tam świadectwo wiary, to błogosławi temu projektowi tak jak sieci internetowej. Mówi o tym w orędziach współczesnym mistykom, ale mało kogo to obchodzi.

  barkarz  (www),  27/01/2013

@swistak:
Nie wiem dlaczego łączysz ze sobą Kościół i Boga sugerując, że autorzy orędzia dokładnie znają Boże myśli. Przecież Kościół już od dawna odłączył się od boga, ma swoje własne, a nie Boże przykazania, obrzędy i hierarchię. Bóg nie ma z tym nic wspólnego.
Napisałem o Facebooku, bo wielu ludzi traktuje ten portal jak bliskiego przyjaciela i powiernika.

Mam nieodparte wrażenie, iż niniejszy artykuł swą wymową sugeruje, iż jego tytuł to tak naprawdę "Kościół Katolicki i Facebook". :-> Bo czy odwrót Polaków od KK musi od razu oznaczać odwrót od Boga? W niejednem przypadku (znanym mi osobiście) było wręcz odwrotnie. :-)

A faktem jest, iż KK - jako synonim Kościoła - stał się za Komuny "ostoją Polskości i demokracji". Tyle że o jaką wolność walczyli nasi ojcowie, taką teraz mamy. No więc mamy takie wynaturzenia jak błogosławienie broni idących na front żołnierzy czy odpisy na Kościół, nie mówiąc już o Konkordacie.
Czy tak miało być? :-/

  barkarz  (www),  27/01/2013

@Jacek Wąsowicz:
Święcenie broni to już chyba pomysł samego Kościoła, który na siłę chce wszędzie zaznaczyć wszędzie swoją obecność. Zwłaszcza w wojsku polskim chciałby wykazać, że jest potrzebny. Przecież w żadnej innej armii na świecie nie ma takiej ilości kapelanów. Jest ich znacznie więcej niż garnizonów.

Ciekawy artykuł



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska