Login lub e-mail Hasło   

Przymusowa rehabilitacja

Żyjąc mamy wzloty i upadki ale mamy też plany, marzenia. Każdy w mniejszym czy większym stopniu coś sobie założył, do czegoś dąży, ma pomysł na kilka lat życia i nagle chwila ni...
Wyświetlenia: 884 Zamieszczono 28/01/2013

Żyjąc mamy wzloty i upadki ale mamy też plany, marzenia. Każdy w mniejszym czy większym stopniu coś sobie założył, do czegoś dąży, ma pomysł na kilka lat życia i nagle chwila niedyspozycji, gorsze samopoczucie i....diagnoza co powala z nóg. To co miało być gotowe na wczoraj okazało się, że spokojnie może poczekać nie dzień a nawet miesiąc; wszystko tak pierwszoplanowe i ważne przyblakło oraz straciło swoją wartość.
Sala szpitalna i patrzenie w sufit zmusza do refleksji i zatrzymania pędu karuzeli życia. Tysiące pytań: dlaczego ja, dlaczego mnie itd. Jest poczucie żalu, straty i beznadziejności. Jednak nikt tak do końca nie brał pod uwagę opcji, że choroba może być....wybawieniem. Jeżeli  człowiek nie jest w stanie sam sobie wyznaczyć granicy to czasami Los musi wtrącić swoje trzy grosze i sam zadecydować. Pewien pan miał jasną i klarowną sytuację, dawno po rozwodzie, życie na tu i na teraz, wypady, praca i tak mijał kolejny dzień za dniem. Na jednym spotkaniu źle się poczuł, ból w klatce piersiowej i szpital. Nieprawdopodobne a jednak możliwe - zawał w wieku 42 lat. Chcąc nie chcąc trzeba było zwolnić tempo, leczenie ambulatoryjne a później rehabilitacja.

Coś co było zarezerwowane w jego odczuciu dla seniorów nagle zaczęło dotyczyć jego. Po co ja tam pojadę? To nie dla mnie, ale lekarz był stanowczy i wyjazd nastąpił.Pierwsza reakcja była fatalna, ludzie w różnym wieku o różnych możliwościach ruchowych i żadnej nadziei, co pozwalałaby odnaleźć w tym wszystkim jakiś sens… Na stołówce przy stoliku siedziało kilka osób, w tym młoda kobieta jednak, gdy wstała zobaczył, że bierze kule. Jakiś ludzki odruch nakazał  mu poderwać się z krzesła i pomóc jej wstać. Była bardzo młoda i pogodna, podziękowała za pomoc, jednak on zaoferował się, że odprowadzi ją do pokoju.Zaczęli rozmawiać, rozumieli się bez słów i po chwili nie miał ochoty przebywać z nikim innym jak tylko z nią. Życie zaczęło nabierać sensu, rozmawiali o wszystkim i o niczym, ale zawsze mieli o czym. Każdą wolną chwile byli razem, brakowało mu jej kiedy sam siedział wieczorem w pokoju. Nie mógł się skupić na niczym innym jak tylko na myślach o niej.

Była po wypadku samochodowym, jakiś okres czasu w śpiączce a teraz powolny powrót do normalności. Również na stanowisku i z bagażem niezrealizowanych marzeń oraz brakiem czasu na życie uczuciowe. Teraz czego jak czego, ale czasu im nie brakowało i pomalutku oboje odnajdywali radość w drobiazgach na które do tej pory nie mieli ani czasu ani możliwości zwrócenia chociażby uwagi. Czas nieubłaganie dobiegał końca i natrętna myśl o powrocie do rzeczywistości nie pozwalała logicznie myśleć. Kiedy siedział w aucie zrozumiał, że  nie może tak zwyczajnie odjechać. Szybko wybiegł i teraz mózg miał tylko jedno na uwadze: aby nie było za późno! Jej pociąg za chwilę miał odjechać, szybko biegł między przechodniami i zobaczył ją w oknie. Wpadł do przedziału i jedną ręką porwał jej bagaż a drugą chwycił ją. Szybko wysiedli.

Nie musieli już udawać, grad pocałunków zasypał ich usta i nie pozwolił dojść do słowa, kiedy ochłonęli, szli spokojnie do jego auta. Nikt z nich nie przypuszczał, że choroba ześle na nich wielkie uczucie i gdyby nie splot okoliczności, nigdy nie dane by im było być razem.

Sztuką jest więc z pokorą brać to co daje Los i wierzyć, że wszystko co na nas zsyła ma czemuś służyć, czasami chociażby po to by odnaleźć drugą połówkę.

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1467
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1578
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2039
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1199
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2803
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2407
10
komentarze: 20 | wyświetlenia: 1135
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1435
10
komentarze: 156 | wyświetlenia: 793
10
komentarze: 123 | wyświetlenia: 969
10
komentarze: 81 | wyświetlenia: 2315
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 670
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 525
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  hussair  (www),  28/01/2013

Prawdziwa historia?

  *Karo*  (www),  28/01/2013

tak, ja pisze wszystkie prawdziwe;)

  hussair  (www),  28/01/2013

@*Karo*: Bardzo się cieszę. Dwoje wzajemnie pomagających sobie podnieść się ludzi może stworzyć wyjątkowo szczęśliwy i trwały związek. Dobrą stroną złych przejść jest to, że potem docenia się więcej, a co ponadto, los, który wcześniej cokolwiek kopał, podsuwa jednak szansę takiego spotkania (dwóch nieszczęśników) i niezwyczajnej w rezultacie miłości. Dobre i to. Bardzo dobre. :)

  *Karo*  (www),  28/01/2013

miło mi;)

  hussair  (www),  28/01/2013

@*Karo*: No to dawaj następną. :)

  ewfor  (www),  28/01/2013

Fantastyczny temat na ciekawą książkę :)) Pięknie to napisałaś "Jeżeli człowiek nie jest w stanie sam sobie wyznaczyć granicy to czasami Los musi wtrącić swoje trzy grosze".

  *Karo*  (www),  28/01/2013

Dużo podróżuję i czego jak czego ale tematów do pisania to mi nie brakuje, jednak mam ograniczenia czasowe:( ale pomalutku coś tam wyskrobię;)

  hussair  (www),  28/01/2013

@*Karo*: OK. :)

Śliczne... Troszkę Twoje?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska