Login lub e-mail Hasło   

Odgrzewane kotlety - jak telewizja karmi nas powtórkami

Filmy. Seriale. Kabarety. Nawet teleturnieje. Przepuszczone przez maszynkę do mięsa tysiąckrotnie. Oto polska codzienność telewizyjna.
Wyświetlenia: 1.085 Zamieszczono 28/01/2013

Zabierałem się za tę tematykę od dawna. Brakowało natchnienia i czasu. Wciąż mam ciekawsze rzeczy do czynienia. Ale uporczywe myśli nie dawały mi spokoju i w końcu postanowiłem wyrzucić to z siebie. Oto historia o mojej irytacji, o tym, jak media elektroniczne nas maltretują. To jest maltretowanie. Bez dwóch zdań. I w tej kwestii mogę sobie tylko pojęczeć.

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Dobiegam czterdziestki. Oh, już coraz bliżej do grobu. Jestem starym kawalerem. Los nie był dla mnie łaskawy. No nie miałem powodzenia. Spokojny, domator (nie dla mnie szalone imprezy na mieście), mało urodziwy, niezbyt rozgarnięty. I przede wszystkim - mało odważny w kontaktach z kobietami. Niskie poczucie własnej wartości tego nie ułatwiało. Jak już się jakaś napatoczyła (wybacz, damo, słownictwo), to pobyła przy mnie chwilę i zaraz uciekała. Czyli żyję sobie sam. Są plusy i minusy takiej sytuacji. Skupmy się na plusach. Mam nowoczesne, luksusowe mieszkanie. Apartament. Na obrzeżach jednego z większych miast Polski. Z widokiem. Ciepłe promienie porannego słońca przyjemnie łaskoczą moje policzki. Tak zaczynam dzień. Piję kawę, jem śniadanie, nikt nie skwierczy mi nad uchem, że przy jedzeniu nie należy czytać gazety. Poranna prasówka musi być. Właśnie przy śniadaniu. Szykuję się do pracy. Wychodzę. Wsiadam do mojej skromnej limuzyny, a nie, dziś pojadę taksówką. Kieruję się w stronę biurowca, w którym urzęduję osiem godzin dziennie. Stykam się z setkami osób. Wysłuchuję ich ględzenia. Denerwuję się z ich powodu. Przygarbiony dziadek kolejny raz przychodzi do mnie z tą samą sprawą. "Panie Zdzisławie, powtarzałem to Panu wielokrotnie - ma pan najtańszy pakiet i zejść niżej z ceny się nie da. Albo akceptuje Pan te warunki albo rezygnuje Pan ostatecznie". Gdzie ja podziałem tę melisę? Skończyła się. Ok. Dobiega szesnasta. Można się ewakuować. Jestem tak wykończony psychicznie, że nie marzę o niczym innym, jak wyłożeniu nóg na stół i gapieniu się w telewizor. W moje jedyne okno na świat. Przygotowuję przekąski i rozsiadam się wygodnie w fotelu. W końcu chcę się zrelaksować po trudnym dniu w pracy. Jedynka - jakieś reklamy. No to dajesz dwójkę - "Stawka większa niż życie". Pal licho, może na Polonii coś będzie ciekawego. Po raz milionowy "Deszcze niespokojne" zagrały w moim telewizorze. Niespokojny to ja jestem, jak mi serwujecie takie ***, taki stary serial przedpotopowy ("stary" i "przedpotopowy" chyba się nawzajem wykluczają, bo niosą ten sam ładunek semantyczny, ale nic to, ma być dobitnie podkreślone). Jakże ja się cieszę niezmiernie, że mam tę niepowtarzalną okazję i mogę obejrzeć mój "ulubiony" serial "Czterej pancerni i pies". Znowu! Swoją drogą, jak komiczna musiałaby być sytuacja, gdyby w trzech przeze mnie wymienionych stacjach równocześnie nadawali ten tytuł. Albo inaczej - o 15-tej, 16-tej i 17-tej - specjalnie dla tych, którym coś umknęło. Jakie słowa cisną się na usta, gdy przychodzisz wykończony po robocie, nastawiasz się na miły seans filmowy, a tu takie dziwy? No jakie mogą paść wtedy słowa? Stawiam milion jenów, że wyłącznie przekleństwa.

Raz, dwa, trzy - dziś na powtórkę dostaniesz "Psy". Cztery, pięć, sześć - nie obchodzi nas Twoja chęć.
Telewizjo Droga. Dlaczego znowu w wolne dni pokazujesz nam to samo?! Święta w święta to samo. Identyczny układ tytułów. Jednak najgorsze są nieustanne powtórki sztandarowych polskich seriali. Czy oni chcą w ten sposób edukować młode społeczeństwo? Przecież ci starsi znają na pamięć każdą sekwencję. Ja, który nie siedzę w tym od rana do wieczora, nie śledzę tego typu tworów, wiem, co w danym momencie się wydarzy. Wiem, że za chwilę zza rogu wyskoczy groźny gestapowiec. Że Szarik poda łapę Jankowi. Zrobi się tak namiętnie, że Maryna nie wytrzyma i rzuci się na szyję Janosikowi. O, a na Alternatywy 4 "Bitwa pod Grunwaldem" uniemożliwi wyjście profesorowi, a jego pokojówka pacnie karalucha, nie! to był karakan! Aaa, wiem dlaczego nam to robi. Przecież widzowie sami się o to proszą. To widzowie proszą w listach, mailach, by w Boże Narodzenie koniecznie wyemitowali "Kevina...". Biję się w pierś.

Lubię powtarzalne czynności. Lubię, jak dzień w dzień zasypiam u boku kochanej kobiety. Lubię, jak co ranek wita mnie z uśmiechem starsza sąsiadka spod trójki. Jak śpiew ptaków budzi mnie z rana. Lubię gdy ceremonialnie, z majestatem wręcz, parzę sobie ulubioną kawę. Taka historia może się powtarzać codziennie. Powtórkom programów telewizyjnych mówię dość! Bez przesadyzmu, drodzy Państwo. Zakup licencji na nowe filmy kosztuje? Trzeba zainwestować? Jakoś dziwnym trafem fundusze zawsze znajdą się na durnowate reality show. Płaci się "gwiazdom" za wygłupy na wizji. Takie podejście TV obserwujemy. Kluczowe jest "nachapanie się". Reszta musi zadowolić się odgrzewanymi kotletami.

Podobne artykuły


16
komentarze: 111 | wyświetlenia: 2076
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 801
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 847
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1471
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1278
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 408
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 925
10
komentarze: 298 | wyświetlenia: 950
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 664
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 641
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 688
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 962
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1108
9
komentarze: 3 | wyświetlenia: 569
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 575
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Witaj na Eiobie.
Poprawiles mi humor.
Ja bardzo lubie powtorki. "Pamietnik znaleziony w Saragossie" ogladalem chyba z 50 razy...
Znalazles we mnie swojego stalego czytelnika.
Pozdrawiam. Powodzenia i baw sie dobrze na Eiobie.

@youngcontrarian: Dziękuję za głos. Pozdrawiam.

  hussair  (www),  28/01/2013

Głosuję, bo prawdę rzeczesz: TV kręci kołowrotem na powtórkach bardzo powtarzanych, oszczędzając kasę. Przykład: w kółko Macieju masz szansę obejrzeć ,,Szklaną pułapkę'' (fakt faktem - moim zdaniem - najlepszy film sensacyjny w historii kina), a na takiego ,,Wykidajła'' ze Swayze'm. poczekasz jeszcze 50 lat. Jakby TV zrobiła pakiet zakupowy: te bierzemy, a te nie. I ,,pakiet wzięty'' siup! na koło ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  28/01/2013

A, jeszcze coś. ,,Dobiegam czterdziestki. Oh, już coraz bliżej do grobu.'' No nie przesadzajmy. :)

@hussair: Pan to się chyba już za bardzo czepiasz ;)

@hussair: Święta to nie powinien być Kevin, a rodzina.
Kanałów dostatek - a i tak powtórek w ***

  hussair  (www),  28/01/2013

@Ryszard Doroszewski: Nie czepiam, tylko wyrażam swoje zdanie, kolego.
Po pierwsze: za m-c kończę 40-kę i biegam szybciej niż 20 lat temu. Gdzie tu o grobie myśleć.
Po drugie: wspólne, rodzinne obejrzenie 2-3 tak pozytywnie oddziałujących filmów jedynie scala rodzinę, że się tak wyrażę, pożytecznie skutkującym łańcuchem endorfin. Film świąteczny wnosi taką samą aurę dekoracji jak świ ...  wyświetl więcej

@hussair: Gdybym użył tego - ;) przy "grobie" też byłaby ta uwaga?
Co do świąt - to zatraciła się ich prawdziwa wymowa. Tyle.

  hussair  (www),  28/01/2013

@Ryszard Doroszewski: Wtedy by nie było uwagi. Wprowadzenie emotikonów miało swój cel.
Jeśli chodzi o święta, oczywiście racja, bo właściwie ten kryzys zatracenia dotknął wszystkiego. I tu już trzeba to sobie indywidualnie rozwikłać. Te święta w ogóle nie są potrzebne (jakkolwiek na większość ludzi oddziałują pozytywnie i krzepiąco). Mam też zresztą przekonanie, że nawet problem sztampy i s ...  wyświetl więcej

  ewfor  (www),  28/01/2013

@hussair: Po czterdziestce, to się dopiero życie zaczyna :))

  hussair  (www),  28/01/2013

@ewfor: Tak słyszałem. :)

  seta1212,  28/01/2013

Strzał w dziesiątkę!!
Ale najbarrrrdziej wkurzają mnie powtórki teleturniejów !

  hussair  (www),  28/01/2013

@seta1212: A są takie? :) Nie oglądam takich programów, przyznam. No, jest jeden - czy może był - program z Ibiszem, gdzie losuje się koperty i mierzy z jego chwytami. To mnie całkiem wciągało.

  Gamka  (www),  28/01/2013

A ja lubię niektóre powtórki ;-)
"Anię z Zielonego Wzgórza" mogę oglądać ilekroć ją emitują w TV .... przypomina mi cudowne chwile dzieciństwa ;-)) a co :)
.....innych powtórek nie muszę oglądać !

  hussair  (www),  28/01/2013

@Gamka: ,,Ania...'' też jest cool. :)
I komedie z de Funesem, do czorta!! :)

  ewfor  (www),  28/01/2013

Są filmy, które mnie wkurzają i jak widzę któryś z nich kolejny raz, to po prostu przełączam kanał, ale są filmy które mogłabym oglądać milion razy i nigdy by mi się nie znudziły jak np."Dirty Dancing", "Zielona mila", "Wykidajło", czy serial "Crime story". Jednak co by nie mówić wolę książkę nad TV.

@ewfor: Wiadomo, kanał zmieniam i ja. O sam fakt się rozchodzi. Nie po to jest ta telewizja, by wiecznie wyświetlać to samo.

  ykes,  28/01/2013

Jaki naród, takie media. To twój problem, że jesteś w mniejszości. ;)
Płacisz abonament na oderwane od rzeczywistości seriale i prześwietlone reflektorami show, w którym aktor-łyżwiarz dostał od jurora-stylisty 9 punktów za wykonanie podwójnego kolportera, czy jak to się nazywa. A ja zostaję z niedosytem misji publicznej tefał, i każdej innej zresztą..

  wurkut,  28/01/2013

Istnieje jeszcze coś takiego jak torrenty, można sobie zassać dowolny film, na jaki ma się ochotę;) Istnieją jeszcze serwisy vod, gdzie za kwotę około 10 zł rocznie chyba można dokupić opcje oglądania bez reklam. Więc nie wiem komu do czego telewizja potrzebna...
Gdyby nie Eurosport, gdzie można zobaczyć turnieje tenisa, snookera czy niektóre gry zespołowe - to telewizorni bym sie pozbył ca ...  wyświetl więcej

@wurkut: Dobrze prawisz. A co by jeszcze od Eurosportu uciec - polecam meczyki.pl.

  ...,  03/02/2013

Telewizję publiczną oglądam rzadko. Abonamentu nie płacę bo nie mam ochoty aby z tych pieniędzy takiemu żałosnemu propagandyście jak Lis fundowano 80 tysięcy złotych wypłaty miesięcznie.

Wolę Planete lub Ale Kino. Za to mogę zapłacić comiesięczny abonament dla Cyfry Plus bo przynajmniej dostaję produkt przyzwoitej jakości i nie jestem katowany durnotą oraz reklamami w stężeniu trudnym do z

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska