Login lub e-mail Hasło   

Kobiety w Libanie

Karmel to cukier poddany działaniu wysokiej temperatury w procesie karmelizacji, w wyniku czego uzyskuje charakterystyczną brązową (karmelową) barwę.
Wyświetlenia: 1.076 Zamieszczono 28/01/2013

„Karmel” reż. Nadine Labaki

 

W bejruckim salonie piękności pracują cztery kobiety.

Layale właścicielka (gra ją reżyserka) ma romans z żonatym mężczyzną i jest uzależniona od czekania na telefon od niego i klakson samochodu. Nisrine (Yasmine Elmasri) ma muzułmańskiego narzeczonego ale nie jest dziewicą, od czego jednak chirurgia plastyczna. Jamale (Gisele Aouad), rozwódka z dwojgiem dzieci, obsesyjnie dba o sylwetkę i udaje wiecznie młodą, aby wrócić do aktorstwa. Ich koleżanka zakochuje się w klientce.

Rose (Sihame Haddad) seniorka, krawcowa wykonująca przeróbki mieszka ze starszą siostrą, która nieustannie zbiera na ulicy każdy papierek (w tym mandaty), bo od młodości czeka na list od ukochanego.

Oglądamy codzienność tych kobiet naznaczoną obowiązkiem wyjścia za mąż. Wszystkie spotkania, wróżenie z fusów, rozmowy kręcą się wokół tego. Kobiety bardzo o siebie dbają, od rana mają perfekcyjny makijaż i dużo biżuterii.

Matka Nisrine w przeddzień ślubu mówi córce, że mąż to jej pan i że każda kobieta to przechodzi. Na początku jest trudno ale potem się przyzwyczaisz – słyszy przyszła żona.

Karmelowej barwy są zdjęcia filmu, karmel służy w salonie do depilacji. Ale spod tej słodyczy przebija gorycz –  litera nazwy salonu zaraz odpadnie, bo trzyma się na jednym gwoździu, tynk z murów odpada, korki wysiadają i trzeba włączyć generator, zasoby ciepłej wody szybko się wyczerpują, a usuwanie włosów jest bardzo bolesne.

Kobiety wspierają się jak mogą nie buntując się i nie próbując uciec od oczekiwań rodziny i tradycji. Wyrosły w tych warunkach, innych nie znają i nawet nie wiadomo czy dobrze by się w nich czuły.

Główne postaci bardzo dobrze zagrały amatorki wybrane przez reżyserkę.

 

Podobne artykuły


92
komentarze: 31 | wyświetlenia: 155242
87
komentarze: 68 | wyświetlenia: 41694
40
komentarze: 28 | wyświetlenia: 7515
36
komentarze: 55 | wyświetlenia: 14421
34
komentarze: 83 | wyświetlenia: 9980
30
komentarze: 16 | wyświetlenia: 10737
29
komentarze: 18 | wyświetlenia: 80086
28
komentarze: 166 | wyświetlenia: 6982
27
komentarze: 6 | wyświetlenia: 29108
25
komentarze: 10 | wyświetlenia: 2339
25
komentarze: 19 | wyświetlenia: 2534
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 2923
22
komentarze: 29 | wyświetlenia: 1446
 
Autor
Artykuł



  Iwona Akwas  (www),  28/01/2013

Rewelacyjny film.
Najbardziej odjazdowy pomysł na podkreślanie młodości - to zakładanie na casting białej spódnicy z plamką krwi...
I ten salon, gdy się widzi te kobiety we wnętrzu - zapomina się, są jakieś wojny ideologiczne

  alodia1949  (www),  28/01/2013

a ta scena w wc polewania papieru toaletowego czerwona farbą? "Nie jestem po menopauzie, jestem wiecznie młoda"

  hussair  (www),  29/01/2013

Potrafisz zaciekawić mnie filmem, na który nie zwróciłbym uwagi, nawet wpadając na stojak w wypożyczalni. :)
Ale film kobiecy oglądam tylko z kobietą. Husarski regulamin. Chyba Żółkiewski to wprowadził. ;)

  pirx,  29/01/2013

@hussair: "Karmel" długo omijałem, bo to film "kobiecy'". Ale na szczęście odrobiłem to zaniedbanie. Świetny film. Bardzo polecam.
Od siebie poleciłbym jeszcze, trochę smutny, ale z tego kręgu kulturowego, film "Opowiadaj Szeherezado" ze śliczną Mona Zaki.
http://www.filmweb.pl/film/Opo(...)-539063

  hussair  (www),  29/01/2013

@pirx: Dobra, Pirx, Twoja rekomendacja przesądza kwestię. Zresztą ja mam mocne ciągoty do kultury arabskiej.

  alodia1949  (www),  29/01/2013

kobiety na ekranie, kobiety obok na tapczanie - miłe filmu oglądanie się szykuje :)

  hussair  (www),  29/01/2013

@alodia1949: Na razie nie mam towarzyszki do kobiecych filmów. Jestem więźniem małej mieścinki, gdzie jest większa szansa na kawę z wędkarzem, rybakiem lub dostawcą półmetrowej marchwi organicznej. I nie kwapię się do tej kawy. A oni nie kwapiliby się do ,,Karmelu'', przypuszczam. ;)
Ale tytuł zapamiętam. Przyjdzie dzień. :)

  alodia1949  (www),  29/01/2013

Na kawę z wędkarzem? wysokoprocentową raczej, przypuszczam :)

  hussair  (www),  29/01/2013

@alodia1949: Plus plaster łososia z rusztu i szklanka poitínu - lokalnego bimbru. Dlatego trzymam dystans. ;)

  ,  06/02/2013

Fajny film. O kobietach, ale chyba nie tylko dla kobiet :-)

są tam też mężczyźni - narzeczony, policjant, klient Rosy :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska