Login lub e-mail Hasło   

Sedno człowieczeństwa

według Dicka
Wyświetlenia: 1.400 Zamieszczono 29/01/2013

Niesamowity gość. Przez całe swoje życie był biedakiem i ćpunem. Współcześni mu Amerykanie lekceważyli go i pokpiwali sobie z tego co pisał. Jednak współcześni mu pisarze, którzy za jego życia uznawani byli za wielkich i odbierali prestiżowe nagrody powoli są zapominani, a o nim jest ciągle głośno. Philip K. Dick napisał kilkadziesiąt powieści, jedna z nich „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?” została zaadaptowana przez filmowców i powstał słynny „Łowca androidów”. Film chociaż wypaczył zasadnicze przesłanie autora książki został jednak przez samego Dicka zaaprobowany. Być może ze względu na honorarium.

W powieści Dick stworzył sztucznych ludzi – androidy, tylko po to żeby dociec czym jest człowieczeństwo. Według wyrażonego przez niego poglądu człowiek wyróżnia się spośród innych stworzeń dzięki empatii  - zdolności współczucia. Powieściowe androidy, chociaż inteligentniejsze od ludzi i pod wieloma względami od ludzi doskonalsze, zdolności współczucia nie posiadają. Dlatego główny bohater – łowca, żeby się upewnić czy ma do czynienia z robotem czy z człowiekiem przeprowadza test na współczucie.

Zasadniczym zadaniem łowcy androidów jest zidentyfikowanie i zniszczenie każdego androida. Zniszczenie. Początkowo Dickowski łowca nie myśli o niszczeniu sztucznego człowieka jako o zabijaniu. O tym właśnie jest ta książka. Stopniowo łowca poznaje androidy i ich naturę, budzi się w nim empatia, zrozumienie i współczucie. Wreszcie ludzka natura bierze w nim górę, zdaje sobie sprawę, że niszczenie androidów jest w istocie zabijaniem. Nie jest w stanie dalej zabijać, mimo silnej motywacji finansowej. W filmie zrobionym według kanonu hollywoodzkiego łowca do końca pozostaje beznamiętnym zabójcą, a empatia budzi się w androidzie.

Z Dickiem związana jest też historia, która ma polski akcent. Stanisław Lem wcześniej niż inni dostrzegł w nim wizjonera, nakłonił Wydawnictwo Literackie do wydania jego powieści „Ubik”. Gdy Dick dowiedział się o olbrzymim nakładzie książki sądził, że otrzyma wysokie honorarium. Jednak gdy wytłumaczono mu, że musiałby przyjechać do Krakowa, żeby otrzymać niewymienialne złotówki, stwierdził, że ta cała sprawa to spisek KGB i napisał długi donos  do FBI.

Podobne artykuły


14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 276
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 877
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 820
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 882
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 647
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 695
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1319
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1496
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1541
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 920
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 343
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 833
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 695
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 786
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 429
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Androidy sa wsrod nas... i to w najwyzszych eszelonach wladzy ;-) (Zawsze podejrzewalem ze jest nim Pan Macierewicz....)
Dzieki za przyblizenie tego troche zapomnianego amerykanskiego autora tym bardziej, ze "wychowalem" sie na powiesciach Lema....

  barkarz  (www),  29/01/2013

@youngcontrarian:
Taaak, Maciarewicz chyba tak.
Również zaczytywałem się w Lemie, Fiałkowskim, Zajdlu no i oczywiście w Strugackich. Często nawet do nich wracam i używam nawet przekleństwa "masaraksz" z Przenicowanego świata.

  hussair  (www),  30/01/2013

KGB... :)

Dzieki za przypomnienie Strugackich. Co sadzisz o ekranizacjach Lema i Strugackich?

P.S.
Znalazlem innego androida ( w tym przypadku nie mam zadnych watpliwosci) :
http://www.youtube.com/watch?v(...)en&NR=1

  barkarz  (www),  30/01/2013

@youngcontrarian:
Strugaccy to ewenement, a właściwie fenomen radziecki. W powieści "Poniedziałek zaczyna się w sobotę" tak sparodiowali system komunistyczny, że nawet Bułhakow nie potrafiłby lepiej. Film "Stalker" trochę wyprzedził katastrofę w Czarnobylu ale nie był kręcony zgodnie z duchem książki.
Podobnie resztą jak powieści Lema, z których ekranizatorzy próbowali zrobić sensację.

Stalkera pamietam. Profetyczny film.
Solaris radziecki byl lepszy od Amerykanskiego... moim zdaniem...
Uwielbiam przekladanca z Kobiela w roli glownej....

  swistak  (www),  31/01/2013

barkarz ! Polecam "Gwiezdne wrota Wszechświat" . W serialu tym nauka najbardziej zbliża się do Boga, traktując swiadomośc tak jak religia duszę. Dusza może żyć po fizycznej śmierci w komputerze statku kosmicznego "Destiny", jak i przenosić się z ciała na statku do ciała na Ziemi pokonując natychmiast miliardy lat świetnych. Jest to zgodne z NDE przy którym blednie każda science fiction. Jak Lem to Cyberiada !

  barkarz  (www),  31/01/2013

@swistak:
Trudno mi się do tego odnieść, bo nie oglądam żadnych seriali. Podobno ogłupiają.

  swistak  (www),  31/01/2013

@barkarz: skoro geniusz ci się wylewa drzwiami i oknami to tak trzymaj

  barkarz  (www),  31/01/2013

@swistak:
???

Ciekawy tekst - a cyborgi nas otaczają nie koniecznie z metalu ale z ducha to fakt.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska