Login lub e-mail Hasło   

Urzędasy chcą euro

... i wcale się im nie dziwię
Wyświetlenia: 2.344 Zamieszczono 31/01/2013

Gdybym dostawał pewną i nie zagrożoną niczym pensję, premię kwartalną, premię uznaniową i do tego trzynastkę, też chciałbym, żeby mi to wszystko wypłacali w euro. Nic się tak szybko w naszym kraju nie zwiększa jak liczba urzędników. Urząd Miejski w mieście, w którym mieszkam mieścił się kiedyś w dwóch budynkach, teraz zajmuje siedem. Powstawanie nowych agend rządowych i samorządowych oraz rozrost administracji trudno nazwać rozwojem gospodarki, a mówią że tylko dla państw z prawidłowo rozwijającą się gospodarką  korzystne jest wprowadzanie waluty euro. Polska gospodarka rzekomo się rozwija rząd twierdzi, że nieźle. Sadzę jednak, że to mit, ten rozwój polega głównie na dzieleniu i konsumowaniu unijnych dotacji.

Kolejny mit  naszego rządu dotyczy liczby urzędników, których jest w Polsce oficjalnie około pół miliona. Niestety nie jest to prawdą, jest ich milion albo nawet więcej. Zapewne wiąże się to za sposobem liczenia, przecież urzędnicy są zatrudnieni nie tylko w urzędach,  których zresztą jest o wiele za dużo. Dzięki sporom kompetencyjnym między różnymi urzędami mają zatrudnienie sądy i całe rzesze prawników. Urzędnicy są również w ZUSie, w szpitalach publicznych, spółkach gminnych, takich jak na przykład ADM.

Rozrost administracji to nie tylko wzrost kosztów zatrudnienia. Nowe budynki trzeba przecież kupować, remontować, budować, adaptować, a później ogrzewać, oświetlać, sprzątać, ochraniać. Każdy urzędnik ma biurko, komputer, czasami telefon służbowy, każdy urząd ma samochody, czasami kilkanaście. Urzędy mają się w naszym kraju dobrze, gorzej z gospodarką. Dlatego wejście Polski do strefy euro niekoniecznie musi się dobrze dla nas skończyć. Wprawdzie mamy ogromne masy urzędników gotowych brać pensje w euro, ale czy ci wszyscy urzędnicy są w stanie chociaż jedno euro wypracować?

Nie dajmy więc się zwieść tym pięknym wizjom, że niby po wprowadzeniu euro nasza gospodarka tak przyspieszy, że aż się wszyscy poprzewracamy od tego pędu, a nasz eksport nagle odżyje jak podlana roślinka. Zauważcie kto chce za wszelką cenę nam udowodnić jakim dobrodziejstwem jest dla nas to euro. Urzędnicy i media aż wychodzą z siebie przedstawiając dowody, że rozrusza to naszą nie najmocniejszą gospodarkę, jakby zapomnieli, że tylko dla silnych gospodarek wejście w euro jest korzystne. Jakoś nie wypowiadają się ci przedstawiciele gospodarki, których euro ma rzekomo uszczęśliwić

Podobne artykuły


16
komentarze: 110 | wyświetlenia: 690
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 960
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 387
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 900
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 964
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 521
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1665
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 736
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 501
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 434
11
komentarze: 24 | wyświetlenia: 494
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 451
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 992
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 922
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 783
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Remter,  31/01/2013

W ustroju jaki panował przed 1989r - urzędnicy stanowili 150. tyś zatrudnionych i wydawało nam się , iż jest ich za dużo .. dzisiaj ta liczba sięgnie niebawem 800 tyś. Jest to wszystko celowa robota.. gdyż niebawem ci urzędasy zmuszeni zostaną do okradania pod pretekstem nieczytelnego prawa stworzonego pod osiąganie dochodów , jak chociażby mandaty nakładane na kierowców , a później zaczną wylicza ...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  31/01/2013

Od 1 lipca zatrudnienie urzędników znacznie wzrośnie w związku z wejściem w życie ustawy śmieciowej.

  Remter,  31/01/2013

Urzędas to człowiek zatrudniany z tzw klucza partyjnego.. kiedyś to rodziny kacyków zatrudnione były w urzędach.. pożyjemy i zobaczymy do czego te urzędasy posłużą .. oby to nie było sztormowe komando ..

"...ale czy ci wszyscy urzędnicy są w stanie chociaż jedno euro wypracować?"

Pytanie retoryczne. Oczywiście, że nie są. Pomijając to, iż wiekszość z nich, urzędasów, to normalni, porządni ludzie, tworzą razem, jako grupa, klasę pasożytniczą. Podobnie, jak politycy, pożal się Boże. To obciążenie, rak. A wydawałoby się, iż komputeryzacja, cyfryzacja, rozwiąże ten problem. Jakimś cudem jest odwrotnie.
To paranoja, koszmar systemowy, przedzieranie się przez mgłę, kręcenie w kołko.

  hussair  (www),  04/02/2013

Słowacy też bardzo chcieli euro.

  mugol  (www),  04/02/2013

jastem za, a nawet przeciw

  ewfor  (www),  05/02/2013

I to wszystko nazywa się "budżetówką". Wejście w życie komputerów miało ułatwić i uprościć pracę urzędniczą, a tymczasem...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska