Login lub e-mail Hasło   

Czy istnieje grawitacja dualna? Uniwersalność i pierwotność grawitacji

To pierwszy z serii artykułów źródłowych traktujących (trzeba przyznać, że w sposób niekonwencjonalny) o grawitacji.
Wyświetlenia: 1.202 Zamieszczono 06/02/2013

     Zapytajmy w sposób bardziej konkretny: Czy istnieje odpychanie grawitacyjne? Należałoby oczekiwać, że odpowiedź będzie zdecydowanie negatywna. Przecież czegoś takiego nie wykryto. Poza tym, "gdyby grawitacja miała charakter dualny (jak elektromagnetyzm, to istniałoby ekranowanie grawitacyjne, czyli możliwość odseparowania się od wpływu grawitacji. Opuszczenie Ziemi nie byłoby problemem. A jednak jest.  

   Choć siły elektryczne są o niebo mocniejsze od grawitacyjnych, kompensacja elektrycznych sił przyciągania i odpychania w skali mikroskopowej sprawia to, że większość ciał jest elektrycznie obojętna pomimo, że wszędzie istnieją protony i elektrony.

A przyciąganie grawitacyjne sobie działa i usunąć go niesposób.

   Mimo wszystko, jeśli zadano pytanie (w tytule) o istnienie grawitacji dualnej, to nie wystarczy już odpowiedź (negatywna) bez uzasadnienia...

   Zacznijmy z innej beczki. Pamiętamy ze szkoły zasady dynamiki. Niejeden z nas, nawet jeśli już zapomniał o swej szkolnej edukacji, potrafi wyrecytować zasady Newtona. Tu skoncentruję się na drugiej: Jeśli ciało uczestniczy w oddziaływaniu, to porusza się z przyśpieszeniem proporcjonalnym do wielkości siły nań działającej, a odwrotnie proporcjonalnym do masy (w zbiorze ciał o różnych masach, przy założeniu, że masa danego ciała nie ulega zmianie).To jedno ze szkolnych sformułowań. A teraz zwróćmy uwagę na to, że zasada ta nie precyzuje rodzaju sił. Mogą to być siły elektryczne, magnetyczne, jądrowe i oczywiście grawitacyjne. W każdym przypadku jednak mowa o przyśpieszeniu ciała o określonej masie, a nie np. o ciele posiadającym określony ładunek elektryczny, magnetyczny (lub jakiś ładunek jądrowy), rzutujący na wielkość przyśpieszenia pod działaniem określonej siły. To coś mówi. Masa jest wielkością uniwersalną, gdyż decyduje o wielkości przyśpieszenia ciała pod działaniem siły dowolnego rodzaju. Jakoś nie zwraca się na to uwagi. A przecież masa jest także parametrem ciała będącego ze swej natury źródłem pola grawitacyjnego, parametrem, od którego zależy natężenie tego pola w określonym punkcie. Z jednej strony bezwładność, a z drugiej grawitacja.

   Jak wiemy, Einstein zapostulował, i słusznie, równość masy grawitacyjnej i masy bezwładnej. To była baza. W zamiarze Einsteina ogólna teoria względności (OTW) miała być teorią uniwersalną. Zdania tuż powyżej mówią dlaczego ta uniwersalna teoria jest właśnie teorią grawitacji. To już jest argument dosyć ważki za tym, że grawitacja jest oddziaływaniem podstawowym, a pozostałe – wtórnym (nawet jeśli to brzmi rewolucyjnie). Tę rewolucję zapoczatkował oczywiście Albert Einstein, choć dziś raczej się o tym nie myśli, nawet na najwyższym szczeblu. My pójdziemy tym pierwotnym tropem. Jak daleko zajdziemy? Dziś do grawitacji podchodzi się inaczej, nie koniecznie zgodnie z pierwotnymi zamysłami Einsteina. Dziś rzeczywistość modeluje zakrzywienie czasoprzestrzeni. Może i słusznie. W zasadzie problem pojawia się tylko wtedy, gdy pragniemy opisać Wszechświat, a także, gdy chcemy poznać i zrozumieć materię w warunkach dużej jej koncentracji. W obu tych przypadkach OTW jakby nie spełnia oczekiwań. Rzadko się o tym słyszy, jeszcze rzadziej pisze.

   W fizyce cząstek o grawitacji nie ma mowy. Jest zbyt słaba, a w obliczeniach prowadzi do nieskończoności (nie poddaje się renormalizacji – tak to się mówi). Dużo głębiej w hierarchii małości grawitacja staje się dosyć silna (o tym innym razem). Tam gdzieś jest w zasadzie oddziaływaniem jedynym. Może to prawda, że pozostałe oddzialywania sa wobec niej wtórne. Jeśli siły elektryczne pochodzą z grawitacji, a są dualne (przyciąganie i odpychanie), to może i grawitacja jest dualna... Ale przecież nic nie wiadomo o możliwości istnienia plusa i minusa w grawitacji.

   Nie przekreśla to jednak możliwości istnienia grawitacji dualnej. Wcale nie muszą istnieć ładunki masowe dodatnie i ujemne i mimo wszystko możliwe jest odpychanie grawitacyjne. Jak? Zobaczymy w następnym artykule.

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 486
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1144
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 289
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 670
6
komentarze: 81 | wyświetlenia: 325
6
komentarze: 58 | wyświetlenia: 2478
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1036
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141782
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 239777
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111166
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122175
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  08/02/2013

Dusza nasza, może przechodząc przez czarna dziurę, znależć się w lustrzanym do naszego, świecie z antymaterii.To antymateria ma przeciwną polaryzacje grawitacyjną.

Nic z tych rzeczy. Materia w lustrze pozostaje materią, z tym wyjatkiem, że neutrino staje się antyneutrinem,w związku z jego skrętnością. Zgodnie z pewnym modelem Wszechświata oscylujacego, w fazie kontrakcji (zapadania się) materia będzie antymaterią: elektrony będą pozytonami, protony - antyprotonami, itd.
Dualizm grawitacji polegać powinien na czymś zupełnie innym. Zamierzam wyjaśnic tę rzecz w następnym artykule.

  swistak  (www),  11/02/2013

Skoro mistycy lewitują, to grawitacja może byc zaprogramowanym algorytmem dla naszej czasoprzestrzeni.

  ulmed,  11/02/2013

@swistak: Temat mi trochę obcy, ale myślę, że cały świat, cały wszechświat jest skonstruowany na algorytmach, które nam się udaje czasem troszkę zrozumieć.
Wielki, Największy Matematyk - to Bóg, tylko matematyk mógł te wszystkie algorytmy połączyć w cudownej harmonii.
Jedne w drugie wchodzą, przenikają się i tworzą kolejne. To jest nieogarnione nawet dla najlepszego programisty- człowieka.
Bóg zadbał, by być tym Pierwszym Programistą.

A czy Ktoś (nad Ktosiami) także Jego zaprogramował? A tego Kogoś jakiś inny Ktoś? I tak dalej... Z całym szacunkiem, chyba nie tędy droga. A ten algorytm, to prawa przyrody, które próbujemy zgłębić, przy tym, pomimo, że częściej się mylimy, niż mamy racje, częściej pudłujemy, niż trafimy. jakoś idziemy do przodu. A On? Może uśmiecha się życzliwie i z satysfakcją patrząc na swoje dzieło, czyli na nas.

  Romancad,  18/03/2013

Bardzo zainteresowały mnie Pana artykuły. Szkołę skończyłem dawno, więc i fizyka się rozwinęła, ale i w pamięci luki.
Szczególnie świetny wydaje się być pomysł z artykułu 8. o energii wiązania grawitacyjnego i niedoborze masy. Czy taka modyfikacja sił grawitacji jest równoważna oddziaływaniom silnym na poziomie kwantowym ?
Intuicyjnie nie mogę się zgodzić z artykułem 3. o promieniu g ...  wyświetl więcej

  Romancad,  20/03/2013

Zrobiłem przeliczenia dla jądra deuteru. Dla neutronu promień grawitacyjny jest 2,5e-54. Brakująca masa w układzie p-n wynosi 1,3e-66 kg lub 8,3e-40 u, jak kto woli. Mikrokosmos jest jeszcze bardziej pusty niż w skali makro. Stała do przeliczania w mikrokosmosie jak G zupełnie nie adekwatna. Nie można przyjąć ubytku masy grawitacyjnej jako energii wiązania. Musi to być odpowiednio przeskalowane. J ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska