Login lub e-mail Hasło   

Pamiętam wiejską drogę...

Wrócić tam...
Wyświetlenia: 1.770 Zamieszczono 09/02/2013

Pamiętam wiejską drogę biegnącą od szosy,

za wierzbami przydrożnymi - pastwiska i łąki,

po drugiej strony drogi domy i obejścia,

za nimi pola uprawne sięgające horyzontu.

 

Na końcu tej drogi, jeszcze przed zakrętem

mieszkały dwie ciotki - mojej babci siostry,

a jedna była szorstka i budziła mój respekt

a druga łagodna z uśmiechem na ustach.

 

To były moje pierwsze wakacje bez mamy.

Lękałam się rozległych wiejskich przestrzeni,

więc wabił mnie niewielki ogródek przy domu

z wdzięcznymi malwami, białymi i różowymi.

 

Dojrzewał tam agrest, była słodka marchewka.

Zostawiona sama sobie, próbowałam pocieszyć

małe strwożone, zdziwione, dziecięce serce

i oswoić się z zastanym porządkiem rzeczy.

 

Pomagał mi w tym sprytny pies gospodarski,

całkiem nieurodziwy kundel imieniem Mrozik,

co posiadał władzę absolutną nad krowami,

wieczorami zaganiając je z pastwiska do obory.

 

Powoli oswajałam się z tym nowym światem,

pałaszowałam świeży, biały ser na śniadanie

i chleb wiejski w piecu chlebowym pieczony,

o smaku, którego nie sposób zapomnieć.

 

Uroda tamtych poranków wprost porażała,

błękitna kopuła nieba jasna i wysoka.

Zieleń wokoło domu przyjazna i świeża,

wśród której ukryła się niewielka ścieżka.

 

Biegliśmy tą ścieżką razem z moim kuzynem

do pobliskiego lasu na słodkie jagody,

po drodze mijając niewielki strumyczek,

pełen płochliwych rybek w przezroczystej wodzie.

 

Pokochałam tę przestrzeń, przyrodę i ciszę.

Zachowałam ją w sercu - cenny skarb dzieciństwa,

smak prawdziwego jedzenia, zapach ścierniska.

Jednak bolesne porównanie jak się zgubiliśmy.

Zdjęcia z zasobów Google

 

 

 

 

 

 

 

Podobne artykuły


46
komentarze: 53 | wyświetlenia: 3708
19
komentarze: 29 | wyświetlenia: 1272
38
komentarze: 19 | wyświetlenia: 31303
34
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1746
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 17987
29
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4104
29
komentarze: 36 | wyświetlenia: 1363
88
komentarze: 20 | wyświetlenia: 21410
25
komentarze: 19 | wyświetlenia: 2398
23
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2601
22
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1617
22
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1572
22
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1722
22
komentarze: 61 | wyświetlenia: 1100
21
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1665
 
Autor
Artykuł



Przywolalas i moje wspomnienia z dziecinstwa... moje wakacje u Dziadkow...we wsi Redziny pod Czestochowa...
Gdzie ja zjem dzis taki chleb, ser, maslo, pierogi ruskie i nalesniki z domowymi konfiturami, zsiadle mleko z mlodymi kartofelkami posypanymi koperkiem i zurek, zupe grzybowa, warzywa i owoce, lesne jerzyny, poziomki i maliny...

Jak ja nie cierpie Nowego Jorku po przeczytaniu Twoich wierszy....

@youngcontrarian, Greenway:
To są i moje wspomnienia z dzieciństwa. Babcina krówka dająca boskie mleko - najpierw prosto z udoju, jeszcze ciepłe, a później chłodzące się w kanie w studni, na sznurze, twaróg bialusieńki i rozpływający się w ustach, masło ubijane w maślenicy - aż do bólu małych rączek, maślanka z pływąjącymi grudkami masła, gęsi pasione na ugorze pełnym chwastów - niby bezuży ...  wyświetl więcej

  greenway,  09/02/2013

@Janusz Dąbrowski: jak dobrze, że są takie wspomnienia. Te cudne światy, które w nas żyją. :)))

@greenway:
Bo te światy nie umarły, kiedy istnieją w naszych sercach... :)

  greenway,  09/02/2013

@Janusz Dąbrowski: tak właśnie Januszu. :) Pozdrawiam serdecznie. :))

  hussair  (www),  10/02/2013

@Janusz Dąbrowski: Że też wspomnienia dzieciństwa tak mocno łączą się z jedzeniem... Ano tak jest.

Różni ludzie, różne miejsca, różny czas, a wspomnienia, jakże piękne i wzruszające - takie same. Czyż to nie wspaniałe, że mimo tylu różnic i rozmaitych "przpaści" mamy ze sobą tyle wspólnego...
A jednocześnie żal, że to wszystko już daleko poza nami i nigdy nie wróci ....

  greenway,  06/03/2013

@burlasino: miło odkrywać podobieństwa, jeszcze wspaniałej, że odnoszą się one do szczęśliwych chwil dzieciństwa. :) Żal za tym co nie wróci zamieniłam na delektowanie się tymi wspaniałymi wspomnieniami.

@greenway:
Wspomnieniami z dzieciństwa delektują się ludzie spełnieni i szczęśliwi, można więc tylko pogratulować ....:)

@burlasino: dziękuję, ale daleko mi do jednego i drugiego stanu. W ogóle delektuję się życiem, nawet skromnym. :)

  hussair  (www),  06/03/2013

@greenway: I to jest esencja, Green - delektować się tym skromnym. :)

  hussair  (www),  09/02/2013

Przywołalaś i moje wspomnienia z dzieciństwa... moje wakacje u Dziadków..w Rybniku koło Katowic...
Gdzie ja zjem dziś taki chleb, ser, masło, pierogi ruskie i naleśniki z domowymi konfiturami, zsiadłe mleko z młodymi kartofelkami posypanymi koperkiem i żurek, zupę grzybowa, warzywa i owoce, leśne jeżyny, poziomki i maliny...

Jak ja nie cierpię Irlandii po przeczytaniu Twoich wierszy....

@hussair:
Hussair, ty malpiszonie jeden :-)

Don't rub salt in my wound...
Chyba z rozpaczy upije sie dzis Guinessem... :-(

  hussair  (www),  09/02/2013

@youngcontrarian: To taki salut do Twojego komentarza, bo poczułem dokładnie to samo. I jakoś smutno na duszy, do pioruna...

@hussair:
Wyglada na to, ze upijemy sie razem... Teraz rozumiem dlaczego wybrales Irlandie ;-)

P.S.
Czy wiesz, ze tu w Stanach "dowcipy irlandzkie" (czyli o "Irlandczykach") od lat konkuruja o palme pierwszenstwa z "Polish jokes". To musi byc jakis syjonistyczny spisek...

Polecam Twojej uwadze fascynujacy art w dzisiejszej GW o percepcji Polakow na Wyspach. Komentarze

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  09/02/2013

@youngcontrarian: Właśnie, cokolwiek się wydarzy, she's gonna be guilty. ;)
No, chyba że dołączy do nas. :)
Sprawdzę ten art - ale chyba link już mnie nie zaprowadzi, może wykasowali? Dasz mi inny?
A w Irlandii już mi do reszty smętnie.

@hussair:
Art autorstwa niejakiego/niejakiej mk w dziale "najnowsze artykuly". Idz googlem do Gazeta Wyborcza - wydanie internetowe i z latwoscia znajdziesz
"Polak w oczach Brytyjczyka: zrzędliwy, niechlujny, śmierdzący"

"Hе получилось, ничего...не падай духом...
Ну давай, попробуй ещё разочек..." - jakby powiedzial Dima...

...  wyświetl więcej

  seta1212,  09/02/2013

@hussair:,yong...: Panowie wobec powyższych tęsknot, po powrocie z emigracji zapraszam Was do ostatniego baru mlecznego" Smakosz" w Łodzi na w/w menu (w zestawie dodatkowo kołduny i kluski śląskie),
potem pojedziemy do Greeni na jej słodkie maliny i poziomki.. a po drodze wykąpiemy się w jej niewielkim leśnym strumyczku... choć istnieje duże prawdopodobieństwo, że tam już jest zapora :))
Ej Greeni szarpiesz serca globtroterów ....

  hussair  (www),  09/02/2013

@seta1212: Serca globtroterów są kruche i miękkie. Jak słynne PRL-owskie serca z czekolady. Jak to jest, że nikt ich już nie produkuje? Hańba cukiernictwa polskiego!
Do ,,Smakosza'' musimy zajrzeć, to pewne, a potem do Green, całą bandą serdeczną. ;)

  greenway,  09/02/2013

@hussair: Oczywiście zapraszam do siebie i do wędrówek po uroczych zakątkach. I pierogami własnej roboty też poczęstuję. :)))

@hussair:
Ja ci dam - "guilty"!!! :)) Kajaj się i proś Green o wybaczenie... :)

@youngcontrarian:
Taaa.... Czytałem już ten art...

  hussair  (www),  09/02/2013

[Hussair ucieka w panice, łamiąc krzewy]

Co z dzień nagonki na husarzy, cie pierona...

@hussair:
Ale też i husaria pogonić kota goniącym potrafi... :)

  hussair  (www),  09/02/2013

@Janusz Dąbrowski: Well... ;)
Green, w ramach odszkodowania za straty moralne narąbię Ci drew, węgla naniosę, pozmywam, ogród wypielę i zrobię porządek w antrejce. :)
A co to jest antrejka, panienka wie? :)

  greenway,  09/02/2013

@hussair: nie wie. :))

  hussair  (www),  09/02/2013

@greenway: No, no, afront dla jazdy wielkopolskiej!
;)

@hussair:
CYT:
[Hussair ucieka w panice, łamiąc krzewy]

A jusci ucieka na golasa przez wiejski malinowy chrusniak...

( BTW, I am not gay... not that there's anything wrong with it...)

  hussair  (www),  09/02/2013

@youngcontrarian: Sam miałem napisać, że na golasa. ;)
[odniosę się do tamtego artykułu wieczorem, jak z pracy wrócę... A Ty sypiasz kiedyś?? W nocy aktywny, w dzień aktywny?... Cyborg? ;-)]

  greenway,  09/02/2013

@hussair: już podejrzałam tę antrejkę na Wikipedii. :))

  hussair  (www),  09/02/2013

@greenway: Dobra, siodłam konia, TEJ. ;-)

@hussair:
Dobre z Ciebie chłopię, dobre... :))

@hussair:
Wizja, ktora poprzednio opisalem...spedza mi sen z oczu... :-)
pomijajac gory papierkowej roboty, ktora musze skonczyc do poniedzialku.... :-(

  hussair  (www),  10/02/2013

@youngcontrarian: Muszę przyznać, że trochę niechętnie odpowiadam... Nie dlatego, że temat nieistotny, bo kwestia międzynarodowej reputacji zawsze będzie nas dotykać. Ale to już taki wymęczony temat, poza tym niewiele można zrobić z tym wizerunkiem. To jest można - i trzeba - ale będzie z tym mozół. Bo to jest silny zwał stereotypów - i nie tylko, niestety. Obraz Polaków zaczął spadać po wojnie, k ...  wyświetl więcej

@hussair:
Super wypowiedź, Tomku! Brawo! Róbmy swoje i wszystko. Bo jak można inaczej? Przekonywać, spierać się, dawać - z przeproszeniem - po mordzie? Choć, oczywiście, rozumiem i youngcontrarian'a. I mnie często wkurza postawa niektórych przedstawicieli obcych nacji, ten ich ton wyższości itd. A przecież często to zwykłe - po raz wtóry z przeproszeniem - zwyczajne i nieobyczajne, źle wych ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  10/02/2013

@Janusz Dąbrowski: Pra! - jak to mówi moja babcia Ślązaczka. Po mordzie w miarę możności nie dajemy, tylko w spokoju działamy. :)

  greenway,  10/02/2013

@hussair: Uśmiechajmy się i pracujmy zgodnie, tym świat zadziwimy niezawodnie. :)))

  hussair  (www),  10/02/2013

@greenway: No ba, tylko trzeba uważać, żeby się nie zapędzić... Muszę się pochwalić, że posiadłem umiejętność meczenia zabiedzonej kózki; wczoraj meczałem tak w pracy z ukrycia, aż w końcu mnie capnęli. I tu się rodzi pytanie, czy podciągnąłem wizerunek Polski, czy jednak... ;-)

  greenway,  10/02/2013

@hussair: na pewno podciągnąłeś, jako performance. Z taką nadzwyczajną zaskakującą wyobraźnią. ;)))

  grazaa,  09/02/2013

Twoje słowa również przywołały moje wspomnienia. Wakacje u dziadków... Babcia piekła najlepsze ciasto, a dziadek... odkrywał ze mną tajemnice ogrodu. Zawsze tak chciałam żyć, ale to było jedyne takie miejsce... To pewnie dlatego teraz wybieram życie wśród drzew, łąk, lasów... Moi chłopcy nie mają takich dziadków, ale mają mnie i moje miejsce :)

  greenway,  09/02/2013

@grazaa: wspaniała pasja, Twoi chłopcy mają wspaniałą mamę. :)))

  grazaa,  09/02/2013

@greenway: To cudowne wiedzieć, że oni kochają to co ja i akceptują moje wybory. Są dla mnie ogromnym wsparciem w trudnych chwilach i źródłem ciepła, którego ja im też staram się dawać jak najwięcej :)))

  greenway,  09/02/2013

@grazaa: wzruszyłam się, wsparcie od dzieci to naprawdę dodaje skrzydeł. :)) Wiem coś o tym. :))

  grazaa,  09/02/2013

@greenway: Oj, Green... gdyby nie one... Wiem, że to rozumiesz :)

  greenway,  09/02/2013

@grazaa: rozumiem. :)) I trzymam za Ciebie kciuki. I za Twoją rodzinę. :))

  grazaa,  09/02/2013

@greenway: Dziękuję, za dobre słowo i ciepło... Ja za Ciebie i Twoją rodzinę też trzymam kciuki :-)))

  Noemi*,  09/02/2013

Ach …wiem jak to jest wędrować taką polną drogą, albo miedzą pośród falujących łanów zbóż, lub wysokich traw, czy po leśnych dróżkach, gdzie można natknąć się na leśne oczka wodne lub leśne strumyki, czuć zapach skoszonych traw, widzieć gdzieniegdzie stojące snopy zboża (coraz rzadszy to widok). Z okolicznych rowów i kęp wysokich traw dobiega muzyka świerszczy, czasem z chaszczy dobiega cichy szel ...  wyświetl więcej

  greenway,  09/02/2013

@Noemi*: dziękuję, że nam o swym wędrowaniu opowiadasz. :))) Polne lub wiejskie drogi to poezja sama w sobie, są niepowtarzalne, urocze, przecudne.:)))

  Paweł Malec  (www),  09/02/2013

"Jednak bolesne porównanie jak się zgubiliśmy"
Takie drogi jeszcze są, ale naszego dzieciństwa już nie ma.
Chociaż gdyby dobrze w sobie poszukać...

  barkarz  (www),  09/02/2013

@Paweł Malec:
Chyba masz rację, każdy nosi w sobie swoje dzieciństwo.

  greenway,  09/02/2013

@barkarz: właśnie opowiedziałam o dzieciństwie, które noszę w sobie i na pewno je idealizuję, ale chyba tak już jest. :))

  gnostyk,  09/02/2013

@greenway: Jak zawsze u Ciebie Green, słowa subtelne, myśli ciepłe i przyjazne :)
Ja też miałem Babcię na wsi, na Dolnym Śląsku, podobnie wspominam te lata:)
Pozdrówka :)))

  greenway,  09/02/2013

@gnostyk: miło mi. Dziękuję. :)

  berni*,  09/02/2013

Tą drogę widziałem wielokrotnie w swoich wspomnieniach, teraz widzę realne zdjęcie.:-) Te zapachy! Oj potrafisz wprowadzić nastrój, dziecięcych lat! :-)

  greenway,  09/02/2013

@Bernard: Dziękuję.

  Amicus,  09/02/2013

Ech, Greenway...

  ewfor  (www),  10/02/2013

Zamknęłam na chwilę oczy i też znalazłam się znów na wsi, gdzie mieszkała moja babcia. Dlaczego babcie już nie mieszkają na wsiach? Dziękuję Ci za to ciepłe wspomnienie :)

  Gamka  (www),  11/02/2013

Och...Green...piękna droga, piękne wspomnienia....

Piękny jest wiejski świat, jakże inny od miejskiego blokowiska. Pozdrawiam serdecznie Zielona Dróżko :))))

  hussair  (www),  06/03/2013

@nokiaasia: Cześć. :) Czy Twój remont domu się skończył? To był jakiś Plan Pięcioletni? ;)

@hussair: Nie chcę spamować ale jak pytasz... Remont się skończył, ale dzieci zaczęły chodzić do szkoły, więc codziennie trzeba się z nimi uczyć.

  hussair  (www),  06/03/2013

@nokiaasia: No tak... Rozumiem i popieram. I zazdroszczę zresztą bardzo.
Ale klawo, że zaglądasz. :)

  greenway,  06/03/2013

@nokiaasia: witaj słoneczko. :) Jak miło, że się pojawiłaś. Gorąco Cię pozdrawiam. :)

@nokiaasia: jak miło że jesteś:))) Brakowało tu ciebie:)

Gdzieś tam polną drogą, między drzewami
Idzie dziadek stary, z chłopakami
Nad bajorkiem żaby głośno kumkają
A w zaroślach ptaki wesoło śpiewają

Hej żaby nam zagraja!
Nad wielkim stawem
Hej ryby zaczną brać!
Nad ranem

Hej słońce wysoko!
Woda szumi wkoło
Hej jak nam wesoło!
A karaski biorą ...

@gwizdek: i to jest życie, tylko przyroda i radość. :)

@greenway: to wiem, to pamiętam i tego już nie ma ... we mnie. Dzięki Greenway za dobre słowo.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska