Login lub e-mail Hasło   

Polak-cierpiętnik.

Cierpiętnictwo, cierpiętniactwo, cierpiętmaniactwo… Jak to jest z Nami-Polakami?
Wyświetlenia: 2.434 Zamieszczono 15/02/2013

Jak to jest, że papież-Niemiec, mówi-„Sorry, ale już nie daję należycie rady. Wybierzcie sobie sprawniejszego.” A papież-Polak, mówi:” Z krzyża się nie schodzi?”
Jak to jest? Mutacja genetyczna? Te wszystkie zrywy i powstania, a potem klęski, gwałty, masowe mordy, wywózki, konfiskaty…Może trzeba było temu wszystkiemu nadać jakiś sens? Polska Mesjaszem narodów… Czy „Pawiem i papugą”. Cierpimy, ale zmartwychwstaniemy… Cierpienie ma wyższy duchowy aspekt. Cierpienie wyszlachetnia.
A rzeczywiście, ma? A uszlachetnia?  Czy raczej upadla, czyni z nas pełzające w bólu potwory? Pytam siebie nieśmiało… Tak miałam. Tak właśnie się czułam. I nie było to wzniosłe szlachetne uczucie, a dno den, ciemny parszywy lej pełen nienawiści do siebie samej…
A Matka- Polka?
Czy to nie ta, pochylona nad grobem syneczka- ułana?
A Matka Niemka- szczęśliwie uśmiechnięta, na tle rodziny smarująca chleb najlepszą z margaryn?
Nikt mi nie dał znieczulenia podczas porodu. To trywialny przykład? Żadna kobieta tak nie powie. Nawet jak siedzę u dentysty, to zastanawiam się, czy czasem nie powinnam trochę pocierpieć, zamiast wywalać kasę na znieczulenie. Jeszcze trywialniej? Nie powinnam chorować, nie powinnam iść na zwolnienie, nie powinnam narzekać. Nie śmiem marudzić nawet. Oburzamy się na eutanazję. Ale też chętnie skaczemy z mostu. Choć i tego nie wolno. Polak- Katolik. Kato- lik. Kat dla samego siebie. Rodzimy się w bólach skazani na cierpienie. Od razu z grzechem śmiertelnym na maleńkim karku. Nasze dzieci też. A może tak unikać cierpienia, ile tylko można?  Starać się, by świat był piękny i bez krzyży? Bez wojen, zabijania, gwałtów, wysiedleń?

Oczywiście, że wiem... Cierpienie jest odwieczne i z życiem związane i pewnie jakiś sens posiada... Ale... Ile z tych cierpień tworzymy sobie sami? Skazujemy na klęski, ból i poniewierkę?

Podobne artykuły


14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 991
14
komentarze: 45 | wyświetlenia: 1809
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 536
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 532
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 697
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 833
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 569
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 578
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 706
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 692
13
komentarze: 26 | wyświetlenia: 1072
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 589
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 862
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 668
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 756
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Unikam, Ewo ;)... i nie wnikam ile cierpień sobie sprawiamy - mamy wybór i zawsze jest to po coś, zawsze jest to lekcja której w danym momencie potrzebujemy.

@Skalny Kwiat: Chciałabym w to wierzyć, ale nie potrafię.

Ja nie wierzę, tylko przeżywam i z każdą lekcją jestem spokojniejsza, że jest jak być powinno na danym etapie mojego duchowego rozwoju.

@Skalny Kwiat: Zazdroszczę- mówię to szczerze i bez sarkazmu. Mnie cierpienie tłamsi i dusi, ląduję na samym dnie bez nadziei i potem juz nigdy nie odbudowuje się do końca. Za każdym razem urywa kawałek mnie i już nie wracam do dawnej sprawności...Zostaje tylko strach. Podły strach o to marne życie, które zostało.

@Ewa Łokuciejewska: Każdy z nas ma inna konstrukcję emocjonalną, ale rozumiem, co przeżywasz, bo dopiero niedawno zrozumiałam, że tylko we mnie samej jest moc sprawcza i myślowe projektowanie wydarzeń przyciągających takich, a nie innych ludzi w moje życie by mogły się realizować marzenia. Jestem wdzięczna za każdą lekcję cierpienia jaką w przeszłości przyciągnęłam pośrednio czy bezpośrednio do mo ...  wyświetl więcej

@Skalny Kwiat: No tak... Róznica miedzy tańcem chocholim a chochlikowym-zasadnicza...

Ewo, to był wiersz napisany dla mojego syna i innych "wzrastających" przede wszystkim w sferze rozwoju duchowego. Poniższe wersy zachęcają do tańca życia, bez oglądania się na innych i trudności z jakimi się stykamy, bo tylko marzenia i pomysły, których nie zarzucamy pod wpływem presji społecznej, mają szanse urzeczywistnienia i poprawy jakości naszej egzystencji.
"Tańcz mój Chochliku cudny ...  wyświetl więcej

@Skalny Kwiat: Oj tak. Zrozumiałam przesłanie.

  Amicus,  15/02/2013

Kaśka, ale cię tłuką! ;) Podrzuciłem skoro świt trochę zieleniny, ale "wiele jeszcze zostało do zrobienia" :))

@Amicus: Już od wczoraj... ale cóż, pamiętaj Amicusie, że wszyscy dzielimy się z innymi i obdarzamy tym, co w nas najlepsze, więc akceptuję, że minusatora tylko na tyle stać, by"tłuc" anonimowo. Milego dnia, Ziellony:)

  Elba,  15/02/2013

Bo my Polacy jesteśmy "twardzi"... no i wiemy, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nie skupiamy się więc na złym, tylko rozglądamy się dookoła, gdzie jest to dobre...
Świat, a więc i każdy człowiek, aby był kompletny zawiera w sobie po połowie i "dobro" i w "zło" (są to jednak pojecia wzgledne!). Jak z ta szklanką w połowie pełną lub w połowie pustą. Na czym się skupiasz, to wi ...  wyświetl więcej

@Elba: Słowiańskie Krzyże?

@Ewa Łokuciejewska: Uhm... znaki solarne były wykuwane w kamieniu jako krzyże lub bardziej ornamentalnie z zakrzywionymi końcami (i wykorzystane przez hitlerowców jako "ich" swastyka)... Były symbolem słowiańskiego Kultu Słońca
http://eiba.pl/z

  Iwona Akwas  (www),  15/02/2013

MNIE cierpienie nie uszlachetniło, ani na jotę. Się zdarza, ale nie wierzę, żeby miało jakiś sens.
I od razu dodam: mogę sobie wyobrazić cierpienie na krzyżu, cierpienie pod krzyżem. Dla mnie jedynym przesłaniem z tego wynikającym jest: są idee ważniejsze od bólu i za takie idee warto poświęcić życie.
Migrena (i parę innych cierpień), której nie koi się farmaceutykiem - nie wydaje mi się godna porównania z "godnym noszeniem krzyża".

@Iwona Akwas: To myślimy podobnie...

  swistak  (www),  15/02/2013

@Ewa Łokuciejewska: też cierpię, bo nie mam Ferrari

@swistak: Świstak w ferrari?

  swistak  (www),  16/02/2013

@Ewa Łokuciejewska: wielu by cierpiało z zazdrosci

  swistak  (www),  16/02/2013

@Iwona Akwas: dlatego postępactwo polityczne cierpi, że jest dobrze, ale mogłoby byc lepiej

@Iwona Akwas:
A propos krzyża i cierpienia - inne spojrzenie: "Krzyż i zbawienie"http://eiba.pl/h

Krótko i mocno. Zadaję sobie podobne pytania. Czasem mam wrażenie, że w naszej Polszcze inkarnują się sami cierpiętnicy z całych zaświatów :). Zamiast żyć i pracować, sensownie, godnie - my szukamy tylko pretekstów, aby ciągle narzekać, męczyć siebie i innych.

I tu wątek wojenny. "Jak słodko jest umierać za Ojczyznę..." - takie to kabotyńskie hasełko, wzięte z nagrobka hetmana Żółkiewskieg

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  16/02/2013

@Janusz Dąbrowski: wystarczy żle io Polaku, a już zlatuja się padlinożercy i szydercy

@Janusz Dąbrowski: Otóz to! Ale nie tylko niepodległosć, skądinąd wrtościowa, My to mamy we krwi- pławimy sie w cierpieniu, wynosimy na piedestały ascetów i innych popaprańców. Matka Polka ściąga z wycieraczki męża pijusa, bo go kocha? Nie. Bo tak trzeba, bo to Krzyż, bo co ludzie powiedzą. Lekarz czule pochyla się nad żulem w szpitalu, a y, jeśli stoisz na nogach, znaczy dajesz radę.

  ulmed,  16/02/2013

"Mutacja genetyczna? Te wszystkie zrywy i powstania, a potem klęski, gwałty, masowe mordy, wywózki, konfiskaty..."
czy pomyślałaś, że bez tych, których wyśmiewasz, nie mogłabyś powiedzieć - 'niepodległość, skądinąd wartościowa".
Szkoda, że napisałaś to z błędem, ale bez ofiar życia za tę niepodległość, dziś nie mówiłabyś po polsku! Może po rosyjsku, albo po niemiecku mówiłabyś kocham.
Polskości trzeba się uczyć, tak samo jak języka ojczystego.

@ulmed: Nie mam nic przeciwko swojej ani czyjejś polskości. Tak samo jak nie mam nic do niemieckości, rosyjskości itp. Nikogo nie wysmiewam, a już na pewno nie mojej walecznej rodziny. Kocham mówic po polsku, a nawet skończyłam polonistykę. A cierpiętniactwo nie ma sensu i już.

  swistak  (www),  16/02/2013

@Ewa Łokuciejewska: widocznie jesteś zadwolona z bytu, który tylko lemingom wpływa na swiadomość

@swistak: Albo świstakom...

@swistak:
O ile wiem - świstaki za padliną nie przepadają, a Ty przybyłeś... Bo uczta darmowa?

@ulmed:
Klęski, zrywy, powstania, wywózki... Ulko - a dlaczegóż to utraciliśmy niepodległość, o która należało ciągle walczyć? Polska była kiedyś europejską potęgą. I co? Jedynie złych sąsiadów mamy oskarżać, że dokonali rozbiorów? A jak powstały np. Prusy - jeden z naszych późniejszych rozbiorców ?Sami jesteśmy bez winy? I dzisiaj również?

@Janusz Dąbrowski:
Oho! Kogoś prawda w oczy kole. Niech kole.

  ulmed,  16/02/2013

@Janusz Dąbrowski: Jaką prawdę masz na myśli? I kogo? Jeśli mnie, to odpowiem tak: masz rację dzięki sobie utraciliśmy wolność, uległości wobec obcych, dbaniu o pozory, dzięki swojej pysze, lenistwu. Tak się kończy niedbanie o dobro wspólne.
Polski sejm, swoją własną uchwałą, zrzekł się własnego państwa!
I stało się. Czy lekcja odrobiona? Kiedy te lekcje miały być odrobione? Zabory, ...  wyświetl więcej

@ulmed:
Jaką prawdę mam na myśli, Ulko? A prawdę taką, jak to Ty właśnie wyraziłaś w tym komentarzu. I podpisuję się pod nim.
A na pytanie; "I kogo?" Akurat miałem na myśli tego, kto od razu walnął mi "-" po moim komencie - CYT.: "Klęski, zrywy, powstania, wywózki (...)" Bo ten ktoś uważa, że nas, Polaków, nie wolno krytykować, bo nie ma między nami zadnej szui, żadnego srzedawczyka, ...  wyświetl więcej

  mugol  (www),  16/02/2013

swistak! Zostaw to intetelektualne bagno i bierz nogi za pas!

@mugol: Popieram!

  mugol  (www),  16/02/2013

@Ewa Łokuciejewska: Miało byc satyrycznie, a wyszła ekskumacja Zółkiewskiego i rozszarpywanie patriottów przez sępy

@mugol: No właśnie.

  erase,  16/02/2013

1 Polak to nie zawsze katolik ja nim nie jestem a Polakiem się czuję
2 Cierpienie ani nie uszlachetnia a nie nie upadla jest i tyle i jest nierozerwalnie związane z tym że jesteśmy grzeszni
3 Nie rodzimy się z jakimś tam grzechem tylko mamy grzeszną naturę a to trochę co innego
4 Na tej ziemi czeka nas cierpienie ale czeka nas lepsza niebieska ojczyzna do której zdążam

O tak. Wiele z tych zrywów nie powinno mieć miejsca, bo nie było najmniejszych szans na zwycięstwo. Wielu wartościowych ludzi oddało życie za ojczyznę w walkach z góry skazanych na porażkę. Teraz sytuacja w Polsce również pozostawia wiele do życzenia. Oczywiście my sami niczemu nie jesteśmy winni. Wszystko przez historię i nasze położenie geopolityczne. Ciekawe. Irlandczycy jakoś dali sobie radę p ...  wyświetl więcej

@pasjonatpl: Położenie położeniem, a nasze narodowe skazy swoją drogą. Pewnie jedne wynikaja z drugich. Przystosowalismy. Do tolerowania pijaństwa też- bo jak tu nie wybaczyć powstańcowi, że sobie chlapnął? Sama bym polała... A bdw. Turcja była krajem, który nie zaakceptował rozbiorów. A sam Sobieski żałował victorii Wiedeńskiej, bo powinnismy się zjednoczyc z Turcją przeciwko Habsburgom...

@Ewa Łokuciejewska:
To druga strona medalu. Turcy w okupowanych krajach byli pozbawionymi skrupułów rzeźnikami (wystarczy powiedzieć, że dominacja radziecka była dla Bułgarów wyraźną zmianą na lepsze), ale mieli też honor. W przeciwieństwie do tych, którym uratowaliśmy skórę. Niestety sojusz z Turkami nie wchodził w rachubę. Nie ta kultura . Nie ta mentalność. Oni nie uznawali czegoś takieg ...  wyświetl więcej

Dla mnie cierpienie stanowiło informację, bodziec do działania mającego na celu uniknięcie go, albo poradzenie sobie z nim po to, aby żyć dalej, ale żyć dalej nie oznaczało cierpieć, a rozwiązywać problemy, uczyć się i cieszyć się życiem

:)

@skrzydlate: No to chyba właśnie uszlachetniło...

@Ewa Łokuciejewska: a bo ja wiem? cierpienie często poniża, osobiście nie lubię :)

@skrzydlate: Osobiście też bardzo nie lubię :)

  hussair  (www),  19/02/2013

Absolutna, 92%-owa racja. 8% należy obiektywnie zostawić na kwestie losów Polski, które niestety cierpięctwo w silnym stopniu niosły same przez się. Zdaje się bowiem, że narody jak ludzie, swoja karmę mają.
Jednak w 92% zgadzam się, że hej.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska