Login lub e-mail Hasło   

Załapalem się po nieboszczyku

Zycie emeryta,nim wyciągnie kopyta może być pełne wrażeń i nadzwyczajnych wydarzeń..
Wyświetlenia: 829 Zamieszczono 15/02/2013

Czekają latami na sanatorium, w międzyczasie odchodzą do bozi, ich miejsce inni. załapują , do kurortu tylko na nieboszczykach można wcześniej się dostać , za forsę w Ciechocinku siedzieć można do znudzenia. Poznałem takiego, willę wynajmuje agencji towarzyskiej w stolicy,a w kurortach,wesołe życie staruszka pędzi.

Za dolary zarobione w Iraku ją budował w czasach Gierka , żonka w międzyczasie w siną dal frunęła , córka męża znalazła za granicą. Nie ma tego złego co na dobre nie wyjdzie-, na każdym turnusie masz inną ,powiedziałem ,na deptaku w Ciechocinku więcej cipek niż twojej emerytury odparł z uśmiechem. Sprywatyzowane kurorty kuszą bogactwem ofert- na wszelkie boleści gwarantują ulgę. Byczą się tam nadziani, z kochanicami ,obcokrajowców tez nie brakuje ,w przeliczeniu na złotówki -dla nich taniocha, wyjaśniał, na dotacjach kulejącej służby zdrowiała są  tylko państwowe kurorty ., pani . doktor , niejaka Kopacz miast ich  usprawnić , laskę marszałka w sejmie woli trzymać i  wymachiwać  ją, nagród sobie i kolesiem sypać , w tym ta zgraja zwana wybrańcami narodu,klawa,hrabia Komorowski nim poszedł harować za prezydenta, też zgarnął kasę w sejmie ,a teraz szykuje wyprawę na Litwę, obaczyć jak uprawiają ziemie magnacką przodków jego i gadkę religijną wstawić o miłości bliźniego dodałem.

,Dla  takich  jak on  troski nasze w tyłku   leżą,,ze,kolejki się wydłużają do sanatorium ,w łapy biznesu prywatnego oddają socjalny dorobek tamtej władzy, ,to małe piwko!Obok kapliczki dziewicy pałacyk -wskazał,,dasz zakonnicy 200 złoty, dobę całą możesz się tam kokosić. Smutna prawda serce ścisnęła- nie na moją kieszeń ten luksus , nie tylko czas rożni nas,ale i kasa , tobie jej nie brakuje sarknąłem Wolisz wśród cienkich bolków jednak biznesem błyszczeć,kuracjuszki po remoncie kapitalnym podrywać?..Takie,jak wino wieloletnie, więcej pijesz bardziej smakuj , taniej kosztuje ,doświadczenie czyni mistrza-odrzekł

Myślami poleciałem do Ani ,co robi dziś w dużym pełnym przygód mieście? Jeździła  ze mną,. z parasolką  przy tężniach ..czekała,a teraz telefonicznie słów  kilka rzeknie,jak się czujesz i takie inne ble,ble , a kiedyś pocałuj,pocałuj mnie,nie zostawiaj itp-zamrugały gwiazdy, księżyc wychylił się za zadrzew i jakby mówił czas robi takich z was, ,samotnie każdy wędruje na tamten brzeg... Z kawiarni rozlegały rzewne melodie” w Ciechocinku zakochałem się pierwszy raz ,śpiewał baryton,a odpowiadał mu tkliwy sopran „turnus mija,a ja nie czyja”-skierowaliśmy tam swoje kroki, po drodze opowiadał -

z sanatorium żona dzwoni do męża , Jasiu kwiatki podlewaj,nie wychodź do knajpy,stolik zaczarowany powie wszystko. Siedział w domu -,aż kumpel na kielicha namówił

Ile wypiłem zapytał po powrocie z knajpy?Stolik w mig podniósł nogę i stuknął jeden raz!Psiakość,mądrala,to powiedz co robi teraz żona? Przewrócił się na podłogę,rozłożył nogi,a szuflada chodzić zaczęła w te i nazad. Nie martw się to nie mydło i tobie starczy-pocieszał kumpel. .Za rok pojechał mąż do kurortu ,dzwoni do żony,kochana przyszli tysiąc zloty przedłużają mnie , nie pozwoliła dokończyć myśli, kochanie ,przyszłe ci dwa tysiące , tylko niechaj ciut i pogrubią, to taka mała drobnostka, a wiesz jaka będzie przyjemność,jak twój koń nie zmieści się w moją dłoń, wreszcie chłopa w domu, będę mieć,a w duchu myślała, u sąsiada pożyczać sol przystanę

Minął rok.,obaczył jak żona wkładała do walizki paczkę kondonów, głupia-myśli,że do niej przyjadę w odwiedziny,sąsiadka przez okno ŁYPIE i czeka  , pożyczać sol będzie każdego wieczoru,ale na wszelki wypadek kupił żonie wibrator, wolę naturalny-fuknęła . .Na ławeczce w parku trafiła takiego, ale robił po bożemu i zwarł się. Gdybyś to robił od tyłu-jak chciałem,to gęsiego doszlibyśmy do sanatorium karciła nieszczęśnika. Nieco dalej głuchawe weterani gwarzyli jakby nigdy nic..Głośniej mów,nie słyszę , spieprzyłem się dziś , z kim?/,z Kasią z pod 123 ?Nie,ze schodów..

Pocieszenia dla duszy tez tu multum,kościół pracuje pełną parą,a niezależnie od tego w każdym sanatorium  bożnica i kapelan, wróciłem z balangi ,w świetlicy zamienionej w kapliczkę modlitwy trwały ,ten ,głuchawy dziadek  usłyszał  modły ,kościołek nie daleko ucieszył się,nie naruszajcie mojej ciszy,w spokoju ,z bogiem chcę  pogadać-prosił .

.Wróciłem do Warszawy niebawem ,w kolekcje stanę o szóstej rano przed zamkniętymi drzwiami lecznicy, po numerek do rodzinnego lekarza ,potem miesiącami czekać zacznę na badania specjalistyczne,na skierowanie ,a może znów ,na miejsce umarlaka się załapię,a jak będzie odwrotnie..wolę o tym nie myśleć..

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1803
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1712
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1124
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 971
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1048
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 969
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1037
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 690
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 885
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 415
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 572
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 882
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 578
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  eugen,  16/02/2013

No widzisz, mało kto z Twojej grupy emeryckiej doczekał się turnusu w Sanatorium. Pewnie emeryturka licha albo już umarlaki. Gośc pomyślał o kapitale na starośc, nie dał się złapac na ofertę "filarków z lichej cegiełki" na wakacje pod palmami (wieńcami). Taki to pożyje a co użyje to tylko zawdzięcza swojej mądrości.

@eugen: Lepiej z mądrym zgubić niż głupim zaleście,pozdrawiam

  eugen,  16/02/2013

Nawet skromniutki kapitał włożony w maleńki letniak na skromnej działeczce (który w razie czego może byc całoroczny) zawsze będzie procentował na starośc. Żadnej łaski i proszonego chleba. Liczy się godnośc i fantazja.

@eugen:A no nieźle dałaś

  eugen,  16/02/2013

@Szymon Bachir: Nie zamierzamy się załapać na dom starców - umieralnia. W 2000 r wbiłem łopatę w ziemię i zacząłem realizować niemożliwe przedsięwzięcie. Systematycznie co roku krok lub dwa do przodu - zawsze w urlopie. Nasz biznes plan opracowałem realny - ile można co miesiąc odłożyć. Po 12 latach jestem pod dachem i zakończone tynki.Tężyzna i kondycja jak się patrzy. Oczywiście, zawsze zdrowie ...  wyświetl więcej

@eugen: Podzielam twój pogląd,tak trzymaj jak najdłużej... to przedsięwzięcie i mnie nie było obce./..

  eugen,  16/02/2013

Z przyjemnością czytałem Twój artykuł. Wiele wątków które opisywałeś znałem, po prostu opisałeś samo prawdziwe życie. Może to będzie jakąś wskazówką dla innych aby się na koniec życia nie zagubić i nie utknąć w niebycie z bezczynności i w starczej bezradności.

@eugen: No właśnie-trafnie zauważywszy-najgroźniejsza choroba -starcza bezczynność!Pozdrawiam serdecznie!

  wiesio,  20/02/2013

Po przeczytaniu tego tekstu wypowiadam starości wojnę!

@wiesio: I bardzo dobrze,im wcześniej tym lepiej,dłużnej pożyjesz



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska