Login lub e-mail Hasło   

Pan Tadeusz

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?(...)zwa=158
Na wesoło,
Wyświetlenia: 2.937 Zamieszczono 18/02/2013

 

PAN TADEUSZ

INWOKACJA 
O czymże dumać na paryskim bruku? 
Siędę, napiszę jaką rzecz do druku, 
Niedługą wszakże, gdyż szkolne reformy 
Nie preferują zbyt rozwlekłej formy. 
Oto - na dowód - list najświeższej daty 
Z podpisem Pani Minister Oświaty: 
" - Panie Mickiewicz, ogromnie mię wzrusza 
Epicki patos "Pana Tadeusza", 
Nie mam też żadnych uwag co do treści, 
Lecz w gabarytach szkolnych się nie mieści,
Bo polska młodzież, chociaż nader bystra, 
Dźwigając nadmiar wiedzy w swych tornistrach 
Nie zdąży nawet poznać Mistrza Jana 
Dobraczyńskiego, cóż dopiero Pana? 
Chcąc przeto zyskać u nas popyt szerszy, 
Skróć każdą księgę gdzieś do ośmiu wierszy, 
Piętnując przytem alkoholizm szlachty 
I prozachodnie, niezdrowe konszachty..." 
Do ośmiu wierszy... zabieg dość ponury... 
Lecz mamże wypaść z ram literatury? 
Nigdy! Doczekać muszę takiej chwili 
By te komiksy pod strzechy trafili!

KSIĘGA I: Gospodarstwo
Cichy wieczór na Litwie, owczarz owce maca
A Tadeusz po studiach do domu powraca
Chce usprawnić rolnictwo, do pracy aż wzdycha
Ale Wojski natychmiast daje mu kielicha
Pod wpływem alkoholu Tadzio czując Wenę
Podrywa własną ciocię, starą Telimenę
A Asesor z Rejentem kłócą się przy wódce
Wreszcie wszyscy posnęli. Dalszy ciąg już wkrótce.

KSIĘGA II: Zamek
Pośród krat, baszt i różnych innych dupereli
Siedzi Hrabia po mieczu, pochwie i kądzieli
Zaś Gerwazy oparty na swym Scyzoryku
Opowiada mu serial o starym Stolniku
Co Jackowi Soplicy nie chciał dać swej córki
Więc tamten go - i słusznie - uwalił z dwururki
Hrabia pije z Gerwazym i zemstę przysięga
Zaś Woźny pędzi bimber. Tu kończy się księga.

KSIĘGA III: Umizgi
Wszyscy idą na grzyby. Wybucha panika
Bo krótkowzroczny Sędzia zeżarł sromotnika
Szczęściem kapitan Ryków co tam był akurat
Wrzasnął : "Wy jemu dajtie skorje dienaturat.
Na truciznu - trucizna." Sędzia chwycił flaszkę,
Ucałował odbitą na niej trupią czaszkę
Wypił, huknął jak wszystkie pułki artylerii
I wyzdrowiał. Niestety, koniec trzeciej serii.

KSIĘGA IV: Dyplomatyka i Łowy
Lud prosty w wiejskiej karczmie szykuje powstanie
Zaś Hrabia z Tadeuszem robią polowanie
Lecz że obaj pijani kiepsko im się wiedzie
I każdy zamiast jednego widzi dwa niedźwiedzie
Aż dopiero ksiądz Robak wybiegłszy zza krzaka
Wygrzmocił misia pałą jak Ryndszus Polaka
Pałą ? - zdziwił się Wojski - A gdzie ksiądz ją znalazł?
Dał mi ją przeor Kiszczak. Dalszy ciąg już zaraz.

KSIĘGA V: Kłótnia
Asesor pił Jarzębiak, Rejent ćpał Wiśniówkę
Jankiel z Woźnym Protazym chlali Pejsachówkę
Telimena Vistulę obciągała bratu
Gdy Klucznik wleciał z okrzykiem : Biorą do Senatu!
Zaraz tam pogonili wypluwając płuca
Płócienniczak, Gargamel, brat Glempa i Guca
Z tym, że jakoś do Izby Wyższej nie trafili
Więc są w izbie wytrzeźwień. Dalszy ciąg po chwili.

KSIĘGA VI: Zaścianek
Słynie szeroko w Litwie Dobrzyński Zaścianek
Spożyciem alkoholu, ilością skrobanek
Pieśniami, które nuci lud prostolinijny
Czasem jakaś głodówka, strajk protestacyjny
Lud przyciśnięty nędzą, szlachcic mazowiecki
Za kilka marek pacierz odmawia niemiecki
Zaś miejscowej starszyźnie profesor Wisłocka
Doradza, jak dać dupy. Teraz dobranocka.

KSIĘGA VII: Rada
Szlachta radzi jakby tu pozbyć się Moskali
Nadjeżdża pędem Hrabia, strasznie konia wali
Wiezie wieść, że jak słychać z plotek i przecieków
Ksiądz Jankowski masowo nawraca Ubeków
Jezu! - krzyknął ksiądz Robak - To dopiero kino!
To przez to pół kościoła mam zapchane gliną!
Wzburzona tym niechlujstwem szlachty cała zgraja
Wyrusza na Soplicę. Teraz będą jaja.

KSIĘGA VIII: Zajazd
Podkomorzy miał właśnie obalić Pershinga
Gdy wleciał cwałem Hrabia, w dłoni lśni mu klinga
Za nim szlachta szturmuje dwór, kuchnie, piwnice
Gerwazy lewą dłonią pochwycił Soplicę
I z okrzykiem Soplico! Giń kanalio chytra!
Odbiwszy główkę wypił Soplicy pół litra
Ale zaraz uczciwie wszystko zwrócił z pluskiem
Padł i zasnął. W następnej księdze przyjdą Ruskie.

KSIĘGA IX: Bitwa
Szlachta związana w pęczki leży chłop przy chłopie
Patrząc, jak brzydki Moskal polską wódkę żłopie
Major Płut Telimenę już dosiadał gwałtem
Gdy kwestarz Robak wjechał swoim starym autem
I wykrzyknął basem: "Zciągnąć z niej tę carską glizdę!"
Za późno! Płut wystrzelił. Salwa poszła w izbę
A cała rota jegrów poszła spać do piachu
W następnej księdze nasi będą wiać na Zachód.

KSIĘGA X: Emigracja
Nazajutrz wszyscy zbiegli do Napoleona
Tylko ksiądz Robak nie mógł, bo akurat kona
Kona, kona, aż zgłodnał. Zerwał jabłko z krzaka
Nadgryzł je i w środku też ujrzał robaka
Cześć kuzynie - rzekł robak. Ksiądz zasłonił lica
I wyszeptał Spierdalaj, jam Jacek Soplica
"Wiedziałem - mruknął Sędzia - już od pierwszych kartek"
Koniec księgi. W następnej wkroczy Bonaparte.

KSIĘGA XI: 1812
O roku ów! Kto cię widział na Litwie i w Rusi
Ten wiedział, że ten burdel źle się skończyć musi
Tłok, że nie ma na czym usiąść, co najwyżej w kucki
Poniatowski, Dąbrowski, Wałęsa, Piłsudski
Jankiel miast poloneza majofesa grzmoci
Zosia płacze, bo Tadzia złapała na cioci
A z RFN-u już wraca stara wołowina
Co ją kiedyś skradł Hitler. Łoj, zbliża się finał!

KSIĘGA XII: Kochajmy się!
Pije szlachta przy Wiejskiej ulicy skupiona
Zdrowie Sędziego, Zosi i Napoleona
Wiwat Sejm, wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany!
I prezydent tych Stanów, pan Clinton kochany
Nikt nie chodzi do pracy, wszędzie dzwony dzwonią
Towarzysze pancerni do spowiedzi gonią
Bonaparte ocipiał i na Moskwę rusza
No, tu na szczęście koniec Pana Tadeusza.

KSIĘGA XIII: Geopolityka
Już się przed Litwą przyszłość rysowała lepsza
Gdy nagle krzyk się podniósł : "Napoleon spieprza!"
Faktycznie, cesarz nawiał w kapciach i w negliżu
"Aj, waj - zmartwił się Jankiel - uciekł do Paryżu"
W tejże chwili od wschodu wśród gromkich okrzyków
W kufajce i walonkach wszedł kapitan Ryków
I rzekł patrząc życzliwie na szlachtę struchlałą :
"Nu, wot my znowuż razem" I tak już zostało.

 
 

Podobne artykuły


24
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1544
16
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1048
15
komentarze: 9 | wyświetlenia: 870
15
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1768
15
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1267
14
komentarze: 1 | wyświetlenia: 906
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1379
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 965
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2470
13
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1198
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 902
13
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1038
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1071
13
komentarze: 14 | wyświetlenia: 964
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 706
 
Autor
Dodał do zasobów: berni*
Artykuł

Powiązane tematy





  Amicus,  18/02/2013

Waligórski to był Gość! :)

  berni*,  18/02/2013

Może próbować :-))) Taka forma zawsze łatwiej się przyswaja.

  berni*,  18/02/2013

@Amicus: Szkoda, że był!

Moja corka pyta sie czy mozna sie posluzyc proponowana przez Ciebie skrocona wersja "Pana Tadeusza" w charakterze sciagi do matury z jezyka polskiego?

  berni*,  18/02/2013

@youngcontrarian: Odpowiedź trafiła piętro wyżej.?

  eugen,  18/02/2013

Bernard: to się nie da czytac na poważnie - to jak kielich z dobrym "szlachetnie odwodnionym" trunkiem...

  berni*,  18/02/2013

@eugen: Więc czytaj z przymrużonym okiem! :-)))

  grazaa,  18/02/2013

@berni*: ... i od końca ;-)))
Berni, dzisiaj czas na uśmiech, właśnie go rozdajesz :)

  berni*,  18/02/2013

@grazaa: Staram się jak mogę, jak nie mogę też się staram. :-)))

  swistak  (www),  18/02/2013

smutne to i żałosne jak cały PRL i jego kontynuacja

  Amicus,  18/02/2013

@swistak: Ale Waligórskiego lubisz?

  berni*,  18/02/2013

@Amicus: No cóż Ty taki ciekawski jesteś? :-))) Może Swistak nie lubi chłopców! :-)))

  berni*,  18/02/2013

@swistak: To miało być na wesoło! Ciebie zaś smutki dopadły.:-)

  swistak  (www),  18/02/2013

@berni*: czy jest jeszcze w Polsce jakieś sacrum ? Opluto wszystkie powstania, Westerplatte, Armie Krajową. Waligurski zakpił z MENu, jego prymitywnego gustu podporządkowanemu polityce.

  berni*,  18/02/2013

@swistak: Sacrum wymiera - profanum przoduje! :-) Wyluzuj Swistak! Gdybyśmy wszystkim w koło się przejmowali, musiałby powstać ogromny budynek bez klamek. Oczywiście masz racje, na wiele czynników wpływu nie mamy. Więc dołóżmy iskierkę radości do naszego szarego, zabieganego życia. Z radością w sercu, uśmiechem na twarzy, łatwiej się funkcjonuje.:-) Pozdrawiam.

Faj,a satyra dobra

  wiesio,  19/02/2013

Doskonały tekst,ponadczasowy. Ludziska, czytajcie klasykę!

haha, dobre!

: )

Księga XIV. Przemiany.
Tak minęły dwa wieki w pełnym błogostanie
Nawykł Moskal do myśli, że to tak zostanie
Nawet pop-batiuszka większość spraw uładził
Wtedy jakiś wariat - Socjalizm - wprowadził!
I trzyma za mordę, bardzo groźna mina
Nagle gwar się podniósł, ktoś rozróbę wszczyna!
Cały strach gdzieś umknął jak perkoz w tatarak
Rozróbę rozpoczął: „Najweselszy barak”. :)))

  zakopiec  (www),  21/02/2013

Dobre, podoba się.

  ewfor  (www),  21/02/2013

Musiałam udostępnić to na facebooku. Szkoda aby takiego dzieła nie przeczytała większość :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska