Login lub e-mail Hasło   

Z cyklu PeKaeS: El Hierro - Opowiadanie o niczym

...tylko w miłości kompletne zero może być dla kogoś wszystkim... (zasłyszane)
Wyświetlenia: 1.178 Zamieszczono 10/03/2013

 Nazywał się Zero.

Krzysztof Jakub Zero.

Był człowiekiem bez szczególnego wyrazu. Najbardziej lubił kiedy wpadała mu w ręce ankieta nakazująca zakreślić x, lub zostawić rubrykę pustą.

Wolał dla zasady to drugie. Brak odpowiedzi nie powodował w nim wyrzutów sumienia, bo miał o sobie zdanie, że jest nieudacznikiem o niskiej samoakceptacji.

Mieszkał pod 10-tką i jedynka przed zerem była jedynym wyróżnieniem, jakie zgotował mu los .Z tego też pewnie powodu banki nie atakowały go specjalnymi ofertami. Niczego nie rokował. Był statystycznie małoopłacalny. Nawet roczne podatki, które płacił w corocznym PIT opiewały około zera. Jadał w barze mlecznym, a potem wracał do swojej kawalerki, gdzie zamykał się otoczony stosami książek i było mu z tym dobrze.

Kobiety jego życia też praktycznie nie istniały lub znikały po usłyszeniu jego nazwiska. Żadna z nich nie czułaby się komfortowo mając romans z zerem.  To zresztą pozwalało mu ograniczyć kontakty towarzyskie niemal nomen omen do zera. Przyjaciół też nie miał. Można powiedzieć,  że był singlem zerowym (czasem chodził na mecze Legii).

 Ale najbardziej cieszył się z tych rozgrywek, kiedy wynik był bezbramkowy. Z jaką drużyną był mecz, nie miało to już w zasadzie żadnego znaczenia.

A jednak, jednak… spotkał tę kobietę.

Siedziała na trybunie obok niego, była mała, piegowata, bez wyrazu. Wyszli razem ze stadionu. .Niewiadomo dlaczego razem ..

Długo szli nie mówiąc do siebie ani słowa. Kiedy sytuacja stała się nie do zniesienia, spojrzała na niego spłoszona i wyszeptała: chodźmy do kina.

Weszli do małej sali kinowej nie wiedząc, ani on ani ona, na jaki film przyszli. Zgasły światła.

 Film (polski) nosił tytuł „Zero”,  reżyserował Paweł Borowski….

Seks, samotność, zagubienie. O ludziach którzy w biegu tracą coś istotnego

Zero – katharsis .

Po filmie poszli do kawiarni. Zapamiętał jej nazwę  „Cafe – POŁUDNIK ZERO i adres: Wilcza 25 …

Przesiedzieli tu parę seansów. Niewiele mówili, właściwie nic – zero tematów i zero wspólnych zainteresowań. Ale w tej ciszy było im dobrze

Powiedziała jak się nazywa -  Matylda.

 Matylda Jedynka.

Już po kilku dniach zrozumieli, że są sobie bliscy. Zero przypadku. Ich spotkania prawie beż słów zamieniały się w romans – w miłość zero-jedynkową.

- Jak to się stało?- zapytał ją kiedyś.

- Wiesz, myślę że połączyło nas prawo przypadku. Ono tkwi w naszej podświadomości.
Im bardziej jesteśmy zdeterminowani tym bardziej jest zaskakujące i…celniejsze Ono jest zapisem gwiazd...

Została przy swoim nazwisku.

Po ślubie państwo Krzysztof Jakub Zero i Matylda Jedynka wyjechali w podróż poślubną do Hiszpanii. Wyspa nazywała się El Hierro

- Dlaczego mnie tu przywiozłeś ?

- To magia. Przyjeżdża tu tysiące turystów. Południk, który tędy przebiega dzieli świat na półkulę wschodnią i zachodnią. Musiałem ci go pokazać

- Co to za południk?- zapytała patrząc mu ufnie w oczy.

To południk ZERO…

obrazki z google

* el Hierro - najmniejsza i najdalej od lądu położona wyspa w archipelagu Wysp Kanaryjskich

© Janusz. D.

Podobne artykuły


12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 790
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1306
9
komentarze: 154 | wyświetlenia: 1064
9
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1927
9
komentarze: 618 | wyświetlenia: 1112
8
komentarze: 39 | wyświetlenia: 638
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1988
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1026
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 516
6
komentarze: 2 | wyświetlenia: 499
6
komentarze: 1 | wyświetlenia: 432
294
komentarze: 62 | wyświetlenia: 104728
181
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1185331
153
komentarze: 44 | wyświetlenia: 130749
105
komentarze: 29 | wyświetlenia: 114434
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Hihi... fajne:)

Jedynka i zero to dziesięć. :)

  seta1212,  10/03/2013

@Adam Szczepański: Słusznie Adamie.Zapomniałem dodać, że mieli 10-cioro genialnych dzieci i żyli długo
i szczęśliwie, ale nie chciałem przynudzać... ))

  hussair  (www),  13/03/2013

Opowiadanie o niczym. :)
Mało kto intryguje mnie tak jak Ty, i to od samego początku.

  grazaa,  13/03/2013

To ładne... naprawdę :)

  ewfor  (www),  15/03/2013

Zero satyry, i jedno wzruszenie :))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska