Login lub e-mail Hasło   

Jakże mi brak . . .

Czyli nostalgia stosowana
Wyświetlenia: 1.251 Zamieszczono 25/03/2013

Jakże mi brak beztroski i głupoty młodości , tego pozazmysłowego postrzegania wszystkiego i wszystkich. Jakże mi brak fontanny nastrojów i pomysłów , śmiałych planów i ich radykalnych zmian ; planów wyprawy na Księżyc i na Marsa .

Jakże mi brak łatwości dostrzegania stokrotek i zapachu wiosennych fiołków ; zbierania jaskrów i wypraw na kaczeńce .

Jakże mi brak robienia łuków z wierzbiny i strzał z leszczyny ; żmudnego wyrabiania trąbki z kory młodych gałązek wierzbowych i bitwy na kije .

Jakże mi brak przemoczonych butów i dżinsów ukradkiem czyszczonych z zielonych śladów ; samodzielnego (w ukryciu przed mamą) cerowania koszul i spodni .

Jakże mi brak zbierania złomu i makulatury aby móc kupić model szybowca do sklejania albo trzy tomy przygód Tomka Wilmowskiego ; wymieniania się egzemplarzami „Tytusów” i potajemnego czytania Van de Veldego.

Jakże mi brak tęsknego wpatrywania się w okno tej jedynej , „przypadkowego” dotykania jej ręki i „głowoszumnej” izolacji podczas tańca . . .

Jakże mi brak gorących dyskusji na tematy filozoficzno-społeczno-polityczno-różne

i losowych zmian tematów dyskusji – na co niewątpliwie miała wpływ konsumpcja słodkiego wina Lacrima.

Jakże mi brak łazęgi po okolicach rodzinnego miasteczka o różnych porach dnia i nocy ,

wypatrywania kształtów w chmurach i wróżenia z nich tego co serce chciało a rozum obawiał się powiedzieć.

Jakże mi brak prostoty osądów i kategorycznych wniosków zmieniających się najdalej po dwóch dniach.

Jakże mi brak wielopoziomowego i symbolicznego postrzegania świata i rządzących nim reguł .

Jakże mi brak . . . tego, że nie da się do tego wszystkiego wrócić , bo „drugi raz do tej samej wody . . . itd.” Całym sobą jestem przeciwny przemijaniu mając bolesną świadomość, że jest ono fundamentem naszego bytowania , że bez następstwa nie ma ciągłości.

Zrozumienie nie wyklucza żalu i tęsknoty , może są one konieczne i potrzebne jak różnica potencjałów do przepływu energii . . . ale i tak mi żal .

Poruszamy się plecami w kierunku przyszłości (pomysł Kurta Vonneguta) , widząc tylko przeszłość , więc siłą rzeczy właśnie tę przeszłość ciągle oceniamy , wspominamy i kolorujemy .

Jonasz Kofta napisał : „przyszłość jest sprawą jasną , tak jasną , że nie pozwala zasnąć”, a przecież mi żal , że tu w drzwiach nie pojawi się . . .

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1776
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 1040
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1324
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1009
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1185
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 693
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 549
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 943
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1224
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1105
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 574
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 800
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1057
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 885
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Proponuję więc projekcję przyszłości - sprawia tyle samo przyjemności, co powracanie wspominkami w przeszłość - wystarczy tylko marzyć:)))

  Amicus,  25/03/2013

Patrzeć trzeba w przyszłość, ale czasem można posłuchać...
http://www.youtube.com/watch?v(...)nYo7jlc
...a jeszcze lepiej pośpiewać przy dźwiękach gitary :)
A potem znowu "z żywymi naprzód iść" ;)

@Amicus: Dzięki . Dawno temu zdarzaóo się to grać i śpiewać. No cóż my słowianie lubimy zadumę i sentymentalizm , ale to wg mnie zalety.
Pozdrawiam

  Remter,  25/03/2013

Brak każdemu życia w pięknie jego właściwej istoty.. to dzisiejsze wynika z cywilizacji technicznej .. prościej mówiąc - robotów ludzkich manipulowanych przez przez tych, którzy boją się pozwolić ludziom na normalną egzystencję wynikającą z ich potrzeb własnych a nie towaru im sprzedawanego w pięknym puzderku , które po otwarciu - cierpieniem zapachnie. Boją się zderzyć z człowiekiem.. gdyż wówczas ujrzeliby własną marność.. pozdrawiam;)

@Teresa Rembielińska: Dlaczego chcesz zaprzeczyć inteligencji mrówek, nazywając je robotami?

Idzie mrówka polną drogą
Wlecze nogę swą za nogą
Gdy wypełni zadań moc
Umrze cicha i spokojna
Gdy nadejdzie noc

Po co więc ta wrzawa!
Po co krzyki i obraza!
Wszak wystarczy spełnić
Natury proste prawa ...

  Remter,  25/03/2013

@gwizdek:
Och jak mało tej mróweczce już zostało,
Zanim się spełni .. nawet się nie obejrzy..
Kto ją tak zaprogramował ..
I dla kogoś miała być nauczką ..
A że sama z wyczerpania omdlewała ..
To i swojego losu z braku czasu nie poznała..
Cóż nie dla mnie jest jej rola .. bo ja lubię lotne myśli ..
W niebie wypatrywać i po ziemi je rozsyłać.. ;)

@Teresa Rembielińska: Oj Teresa, Teresa! Korzystasz na co dzień z różnych programów i nie narzekasz: a to w lodówce, a to w automacie do mycia naczyń, a to w komputerze, internecie, że o samochodzie i innych dobrodziejstwach jak klimatyzacja - nie wspomnę. A dziwisz się i buntujesz, że istnieje programowanie jednych przez drugich, które jest naturalną cechą człowieka ... a nie tylko jego technicznych wytworów.

@Teresa Rembielińska: Zobacz na relacje mąż - żona. Kto kogo i dlaczego programuje, żeby szyja wiedziała to co pomyśli głowa? Już w najmniejszej jednostce organizacyjnej jaką jest rodzina są iluminati - sprzysięgłe siły, które rządzą humorem niewiasty, gdy mąż wróci trochę za późno do domu. I nie trzeba iluminacji wałka do ciasta, by zobaczyć kto tu rządzi .... !

  Remter,  25/03/2013

@gwizdek: Tak korzystam i dzięki temu mam czas popatrzeć w niebo .. a i mój automat ostatni wiele radości daje .. gdyż chleby niecodzienne o różnych smakach w nim wypiekam .. i to tylko zajmuje mi 3 minuty pracy .. wkładam co trzeba i włączam program a za 3 godziny mam gotowy chlebuszek .. ziaren i otrębow mu nie żałuję .. kminu dodam i siemienia , oraz słonecznika .. zakwas przygotowany dodam .. ...  wyświetl więcej

  Remter,  25/03/2013

@gwizdek: Znam tą niemoc w odwrotną stronę.. lecz to jest chore .. i my również.. bo wpierw nas kręci czyjaś zazdrość.. a później doskwiera .. a przecież tym sposobem niszczy się miłość .. to przecież brak zaufania , pazerność.. znieczulica i nie powiem.. kocham wolność i kreatywność.. wciąż coś wymyślam , wciąż coś odkrywam i cieszyłabym się .. gdyby mój mąż cieszył się z tego .. a on się złości ...  wyświetl więcej

  greenway,  25/03/2013

Można uśmiechnąć się do takich wspomnień.
:)

  greenway,  25/03/2013

Z jakimż rozmachem napisane. Pogratulować. I można delektować się tym wspaniałym co było i kruszyć tę skorupę zgorzkniałej dojrzałości, takiej co już wie, co jest grane, ale umie tęsknić i żałować tego co nie wróci. ;)

  Amicus,  25/03/2013

@greenway: Dzisiaj mam wprawdzie "dzień bez plusowania", ale dla tego komentarza zrobię wyjątek :)

  greenway,  25/03/2013

@Amicus: sam jesteś takim wielkim Plusem. ;)

  Amicus,  25/03/2013

@greenway: Uważaj, bo cię oskarżą o kryptoreklamę... sieci telefonii komórkowej :))

  greenway,  25/03/2013

@Amicus: takie ciężkie pieniądze im płacę, że mogę ich reklamować. ;)

@greenway:
Czy to dostrzeżone z tej "drugiej strony"? :-)

.

Dziękuję wszystkim czytającym i wszystkiego mokrego . . .

@blackader: Tobie też i mokrego i radości.:) Z czasem być może to "jakże mi brak..." zmieni się w "jak dobrze, że było mi dane..." :)

  barkarz  (www),  29/03/2013

Takie wspominanie to oznaka starzenia się, chyba. Na eiobie nie ma starych ludzi tylko mniej lub bardziej doświadczeni. Przekazywane tu jednym przez drugich myśli, poglądy i słowa wieku przecież nie mają. Dopóki więc tutaj będziesz możesz sam ustalać swój wiek.

@barkarz: Barkarzu ! Niewątpliwie czas płynie i nie jestem już młodzieńcem. Czy się zestarzałem ? może trochę. Bardziej chodziło mi o przemijanie , o to że wszystko staje się czasem przeszłym ; i że (mimo zagnieżdżenia w pamięci) nigdy już nie nie będzie tak samo. Ale tego ,że nie będzie tak samo akurat mi nie żal.
Właściwie sam nie wiem dlaczego tu piszę , nie jestem samotny , ale myślę że troche mi dodaje sił , że ktoś to czyta i chociaż trochę jest dla kogoś interesujące.

Pokuszę się o streszczenie powyższego, bardzo ujmującego atekstu, w jednym zdaniu-parafrazie:
"Jakże mi brak …Boga".
:-)

@Jacek Wąsowicz: a mi nie .
pozdrawiam

@blackader:
Bez obrazy! Ja tylko właśnie tak odczytałem Twój artykuł. :-)

@Jacek Wąsowicz: ależ ja się nie obraziłem.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska