Login lub e-mail Hasło   

Blamaż REPREZENTACJI - koszmar z EURO 2012 powrócił !

Szok i niedowierzanie, te słowa w pełni oddają nastroje polskich kibiców po klęsce z Ukrainą. Ogółem, w porównaniu do ostatniego eliminacyjnego meczu z Angl...
Wyświetlenia: 491 Zamieszczono 25/03/2013

Szok i niedowierzanie, te słowa w pełni oddają nastroje polskich kibiców po klęsce z Ukrainą. Ogółem, w porównaniu do ostatniego eliminacyjnego meczu z Anglią, na placu gry pojawiło się aż pięciu nowych graczy, z czego obronił się tylko jeden - wrócił po kontuzji Kuba Błaszczykowski i w swym 60. występie w barwach narodowych wypracował bramkę Łukasza Piszczka. Poza tym przemeblowanie przyniosło nam demolkę.Końcowy wynik 1:3 może okazać się początkiem końca szans naszej reprezentacji na awans do przyszłorocznego Mundialu w Brazylii. Nie oszukujmy się jednak – z taką grą jak w tym meczu wśród najlepszych drużyn świata po prostu nie mamy czego szukać.

Każdy kto choć trochę zna się na piłce wie,że takie mecze się zdarzają i dlatego tak nas to fascynuje,bo nigdy do końca nie można przewidzieć jaki będzie wynik.

Tylko dlaczego to Polacy są znowu przegranymi?
Czego tym razem nam brakowało?

Odpowiedz na te pytania dają sami zawodnicy,choć każdy z nich rozumie porażkę inaczej.Dlatego też jak na razie jesteśmy przegranymi!
Teodorczyk i Celeban są zadowoleni.Ale z czego?

Marcin Wasilewski jest dobitny i wyrazisty w ocenach.
„Musimy sobie zdać sprawę z tego, że w naszym zespole nie ma żadnych wielkich gwiazd. Dopóki nie będziemy walczyli jak kolektyw, nic nie osiągniemy. Zabrakło takich cech jak ambicja i walka. O tym w ogóle nie powinniśmy rozmawiać w przypadku meczów reprezentacji. W tych elementach zespół ukraiński zdecydowanie nas przewyższał. Po piątkowym meczu nie możemy powiedzieć, że jesteśmy zespołem, ale trzeba się jak najszybciej pozbierać”
Według Kuby Błaszczykowskiego, REPREZENTACJA POLSKI nie potrafi się odnaleźć jako faworyt.  "Historia pokazuje, że w roli faworyta nie potrafimy grać. Najpierw zacznijmy grać w piłkę, a potem myślmy o awansie.Skupmy się na tym, co najważniejsze,nie ma co wybiegać daleko w przyszłość."

Waldemar Fornalik na konferencji nie bardzo potrafił określić, czy jego zespół walczy o awans na mundial, czy raczej budowany jest pod przyszłe eliminacje mistrzostw Europy.Wydaje się, że sam selekcjoner nie ma zdania w tej kwestii. 

"Nasza reprezentacja przechodzi ewolucję. Wiemy, gdzie mamy luki i ciągle szukamy różnych rozwiązań, czasem dzieje się to kosztem wyniku. Myślimy o przyszłości. Przed nami spotkanie z San Marino. Będą zmiany w składzie, dostaną szansę zawodnicy, którzy dziś nie grali".

Porażka z Ukrainą nie musi przekreślać szans Biało-Czerwonych na wyjazd do Brazylii,jednak najpierw sami piłkarze i trener muszą wiedzieć o co grają.Miejmy nadzieje, że REPREZENTACJA POLSKI w kolejnych spotkaniach eliminacji Mistrzostw Świata będzie chciała zatrzeć to tragiczne wrażenie jakie pozostawiła po sobie. Nie pozostaje nam w tej chwili nic innego, niż ta właśnie nadzieja…

Grzegorz Idzikowski

www.grzegorzidzikowski1975@blogspot.com

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1295
12
komentarze: 93 | wyświetlenia: 795
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1426
12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2074
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1625
12
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1025
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 510
11
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2139
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 458
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1007
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1034
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1531
11
komentarze: 72 | wyświetlenia: 803
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska