Login lub e-mail Hasło   

Tresowanie katolika

Ford oferował kiedyś auta w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to czarny. W Polsce dziecko ma prawo do własnego światopoglądu, pod warunkiem że będzie to katolicyzm.
Wyświetlenia: 23.928 Zamieszczono 26/03/2013

Statystyczne dziecko statystycznego Polaka-katolika jest już od niemowlęctwa deformowane umysłowo poprzez tresurę, jakiej nie powstydziliby się nawet wybitni artyści cyrkowi. Niebawem po urodzeniu dokonuje się na bezbronnym dziecku przemocy polewając mu główkę zimną wodą i - nie pytając go o zdanie - wcielając je w szeregi wyznawców katolicyzmu. Następnie, kiedy tylko zacznie ono komunikować się otoczeniem, podejmuje się tresurę - każe się składać rączki, kreślić w powietrzu tajemnicze znaki, klękać na kolanka przed obrazkami i powtarzać niezrozumiałe dla dziecka słowa - zaklęcia. Zanim dziecko owo zacznie cokolwiek rozumieć z otaczającej go rzeczywistości, wbija mu się do główki system pojęć i znaków, a także gestów i zachowań, które w rezultacie wywołują u dziecka odruchy warunkowe, jak u słynnego psa Pawłowa. Wprowadza się do świata dziecka fikcyjne postaci, jak "bozia", której musi ono oddawać cześć i która jest uniwersalnym instrumentem do tresury w rękach rodziców. Za pomocą tego instrumentu wymusza się na dziecku wszelkie czynności i postawy strasząc, iż "bozia" pogniewa się lub przeciwnie - nagrodzi za uległość.

Niezdolne więc jeszcze zupełnie do myślenia abstrakcyjnego dziecko umie już bardzo dobrze składać rączki, żegnać się, klękać i klepać niezrozumiałe paciorki oraz operować takimi pojęciami jak bozia, pacierz, modlitwa i pochodne z tego leksykalnego "skarbczyka". Kiedy więc owo dziecko zaczyna wreszcie coś "kumać" ma już gotowy obraz świata i nie musi dociekać co, jak i po co. W następnej kolejności dowie się niechybnie na lekcji religii w przedszkolu, a potem w szkole o raju, Adamie i Ewie, grzechu pierworodnym, arce Noego oraz wszystkiego pozostałego, co niezbędne jest do objaśnienia rzeczywistości. W rezultacie, wchodząc w wiek dojrzewania, polskie dziecko jest niemal całkowicie pozbawione własnego, krytycznego spojrzenia na świat, a podporządkowane jedynie słusznej jego wizji, zarządzanej przez rodziców i Kościół Katolicki.

 

Nic więc dziwnego, że uzyskując pełnoletność nie przyjdzie mu nawet do głowy, że owa "bozia" to tylko hipoteza, a wszystko, co z nią związane to wyobrażenia, gdyż nikt nigdy żadnej "bozi" nie widział, nie słyszał ani w żaden inny sposób nie stwierdził wiarygodnie jej istnienia.

Dorosły już człowiek, po kilkunastoletniej katolickiej tresurze, nie jest więc w stanie wychylić się poza klapki umysłowe, które mu zafundowano u zarania życia i zreflektować się, że Bóg, życie wieczne itp. to, owszem, bardzo pociągająca, atrakcyjna idea, jednak będąca wynikiem myślenia życzeniowego, marzeń człowieka, które skutecznie tłumią lęk przed śmiercią i nicością.

Że w rzeczywistości, w której żyjemy, nic nie jest wieczne, nawet gwiazdy i cały Kosmos, że na żadne "niebo" nie ma po prostu miejsca w pustej, zimnej przestrzeni, i że nawet zjawiska niematerialne jak np. magnetyzm czy promieniowanie też są ograniczone w czasie i przestrzeni. Wyśniony i utęskniony "raj" oraz wieczność musiałyby w sensie dosłownym być nie z tego Wszechświata, a przecież o istnieniu jakiegoś innego nic nie wiadomo.

Dla „poprawnie” ukształtowanego czyli wytresowanego i ułożonego katolika Bóg to jakby realna istota, obecna w jego świadomości i otoczeniu "od zawsze", w dzieciństwie jako "bozia", a następnie jako Bóg-ojciec, stwórca wszystkiego i najwyższy sędzia. Przeświadczenie to jest tak głęboko zakodowane w mózgu przeciętnego katolika, że nawet bezsporne osiągnięcia nauki, negujące niemal w całości sens i wiarygodność przekazów biblijnych, na których opiera się religia katolicka oraz detronizujące po kolei wszystkie cuda-niewidy, służące za dowody działania "sił nadprzyrodzonych", nie są w stanie zbić z tropu takiego osobnika i wywołać u niego proces myślowy weryfikujący wbite mu do głowy aksjomaty i dogmaty.

A jeśli nawet przez niewielką chwilę błyśnie mu czasem jakaś heretycka myśl, to ów katolicki "software", którym został sformatowany i zaprogramowany, natychmiast kasuje wszelkie wątpliwości i rozterki przywracając "porządek" i przeświadczenie, że normą jest niewątpliwie teologiczny obraz świata, a wszelkie odmienne poglądy herezją i barbarzyństwem, bądź – w najlepszym razie - głupotą.

Stąd też właśnie bierze się taki niewstrzymany speed oraz zasoby energetyczne, jakie prezentują na różnych forach niektórzy dyskutanci, zaangażowani czynnie po stronie klerykalno-katolickiej. Ja nawet wierzę, że część z nich kieruje się dobrymi intencjami mając poczucie misji do spełnienia. Bieda cała w tym, że także oni dotknięci są przypadłością, która ogranicza im pole widzenia i nie pozwala wyjść poza horyzont własnej, uformowanej trwale i niezmiennie umysłowości człowieka zaprogramowanego na jedną "melodię".

Obecnie, w teokratycznym niemal państwie polskim, do Kościoła dołączyły też inne instytucje "zarządzające" człowiekiem, jak np. wojsko czy policja, gdzie obrzędy religijne są już w porządku niemal wszystkich uroczystości i gdzie wykonuje się je po prostu na rozkaz.

Trzeba ogromnej wyobraźni oraz niezwykłego hartu ducha i siły woli aby przeciwstawić się temu zniewoleniu światopoglądowemu i podjąć walkę o faktyczną wolność słowa i sumienia, zapisane w polskiej ustawie zasadniczej.

Do walki takiej większość populacji nie ma po prostu kwalifikacji intelektualnych i charakterologicznych, jest z góry skazana na powielanie tego schematu z pokolenia na pokolenie.

Tym bardziej, że w sprawie wychowania dzieci niemały zamęt wprowadza konformistyczna i kunktatorska w wielu kwestiach Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, która już w sprzecznym wewnętrznie art.48 o brzmieniu: "Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania" tworzy karkołomną, paradoksalną konstrukcję logiczną czyniąc ten przepis czysto retorycznym i niewykonalnym.

Jak bowiem pogodzić wpajanie dziecku własnych przekonań religijnych zapewniając mu jednocześnie wolność wyznania i prawo do przekonań odmiennych? A skąd niby owo dziecko ma brać te odmienne przekonania, skoro od niemowlęctwa wbija mu się do głowy tylko jeden model świata, a za wszelki opór w tej materii grozi kara najwyższa, czyli "szlaban" na komputer i gry?

Pod tym względem moje pokolenie miało o niebo lepiej, bo za odmowę pójścia w niedzielę do kościoła dostawałem tylko pasem w dupę, ale pieczenie tyłka po kwadransie przechodziło i dalej miałem już święty spokój, aż do następnej niedzieli :)

Obłudni konstruktorzy polskiej Konstytucji z 1997 r. nie poprzestali bynajmniej na hipokryzji artykułu 48, ale kontynuowali ten sposób myślenia również w art. 53 pisząc:

1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.

3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.

4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.

Przeczytawszy ten kolejny fragment ustawy zasadniczej, która jak chyba żadna inna – w demokratycznym świecie - poświęca tyle miejsca religii, chciałoby się ponownie zapytać:

- W jaki sposób można zapewnić dziecku, gwarantowaną w art.48 oraz w pkt.1 art.53, "wolność sumienia i religii", skoro jednocześnie rodzice mają prawo lepić dziecko jak glinę na swoją modłę, izolując je od wszelkich konkurencyjnych poglądów i przekonań?

- Jak w warunkach szkolnych, gdzie presja psychologiczna, biorąca się z "praw stada", tłamsi wszelkie odmienności światopoglądowe, a religia - przedmiot zajmujący się hipotezami i  wyobrażeniami - jest traktowana jak obowiązująca norma społeczna, można uniknąć naruszania tejże wolności sumienia, w tym również prawa do wolności od wszelkich religii?

Mnie, osobiście, te nielogiczne i kunktatorskie konstrukcje konstytucyjne przypominają słynne niegdyś rozporządzenie peerelowskiego ministra przemysłu spożywczego, który w latach 80. w dobie kryzysu zaopatrzeniowego, spowodowanego zachodnimi sankcjami handlowymi wobec Polski, jako "kary" dla polskich władz za wprowadzenie stanu wojennego, zarządził aby "producenci wyrobów czekoladowych ograniczyli udział kakao w wyrobach, podnosząc jednocześnie jakość tychże wyrobów". Która to jakość, jak powszechnie wiadomo, zależy głównie od … ilości kakao w czekoladzie. J

Podobnie jest z religią w polskiej Konstytucji, która np. w pkt.1 art.25 stanowi, że

"Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione", ale już w pkt.4 stwierdza: "Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy."

Jakaż więc jest to równoprawność, skoro katolicy i ich organizacja mają zabezpieczone wszelkie przywileje i interesy ustawowo oraz w drodze umowy międzynarodowej, a tacy np. wyznawcy Kościoła Latającego Potwora Spaghetti muszą pokornie czekać na werdykt Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji czy urzędnicy uznają ich wiarę za godną legalizacji i urzędowej pieczątki, czy za fiksum dyrdum i każą im "spadać na drzewo"?

Z kolei z pkt.2 art.25 w brzmieniu: "Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym" wojujący katolicy czytają tylko drugą część zdania złożonego, interpretując je w dodatku jako prawo do stopniowego opanowywania całej przestrzeni publicznej - stawiania kapliczek i wieszania krzyży gdzie tylko się da.

W tym przypadku jest to również wynikiem zgniłego, konformistycznego sformułowania, które brzmi sprzecznie, bo jak można zapewnić bezstronność władzy, obwieszając urząd, w którym ta władza pracuje i decyduje, symbolami religijnymi, nie pozostawiającymi wątpliwości kto tu naprawdę rządzi?

Niestety, nikt z luminarzy nauk prawniczych nie ośmielił się dotąd wyprowadzić opacznych interpretatorów prawa konstytucyjnego z błędu i wyjaśnić, że swoboda wyrażania własnych przekonań światopoglądowych w życiu publicznym, nie oznacza uprawnienia do zawłaszczania przestrzeni publicznej i naruszania tym samym identycznego prawa innych osób. Publiczne wyrażanie przekonań to możliwość organizowania publicznych uroczystości religijnych – nabożeństw, mszy, procesji, pielgrzymek itp. W życiu powszednim obowiązuje natomiast art.5 kodeksu cywilnego, który mówi o obowiązku przestrzegania zasad współżycia społecznego, czyli m.in. poszanowaniu przekonań i praw innych ludzi, z czym zawłaszczanie przestrzeni publicznej przez jedną grupę wyznaniową, nawet bardzo liczną, jest rażąco sprzeczne.

Tak, oto, z kwestii wychowania (a właściwie tresowania) dzieci w duchu katolicyzmu przeszedłem niechcący do „wychowywania” przez bigoterię katolicką reszty społeczeństwa polskiego, które – zdaniem sfanatyzowanych „obrońców” religii powinno się im podporządkować.

Ale czemuż się dziwić – czym skorupka za młodu nasiąknie …. Ponieważ sami zostaliśmy wytresowani, będziemy „jak Bóg przykazał” tresować następne pokolenia!

Podobne artykuły


27
komentarze: 26 | wyświetlenia: 7000
20
komentarze: 100 | wyświetlenia: 7269
16
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1012
16
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1157
16
komentarze: 37 | wyświetlenia: 447
16
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2464
16
komentarze: 22 | wyświetlenia: 663
15
komentarze: 6 | wyświetlenia: 656
15
komentarze: 18 | wyświetlenia: 727
15
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1179
14
komentarze: 47 | wyświetlenia: 795
14
komentarze: 20 | wyświetlenia: 941
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Gratuluje zelaznej logiki i spojnosci.
Ten tekst powinien byc odczytany z mownicy sejmowej.
Wlasnie tylko kto by na to sie odwazyl?
Twoje odnosniki do Polskiej Konstytucji zaszokowaly mnie. Dopiero po ich dokladnym przeczytaniu uzmyslowilem sobie w jak glebokim (any-)cywilizacyjnym bagnie ugrzezla IIIRP...

Problem, ktory poruszasz w artykule dotyczy rowniez innych "swi

...  wyświetl więcej

  eugen,  27/03/2013

@youngcontrarian, burlasino - Jedyne co na Ziemi można nazwac prawdziwie boskie to "złota boska proporcja".
Chowanie się dorosłych ludzi, uważających się za wykształconych "pod płaszczykiem Boga " gdy jest "trwoga" poniża każdego z nich do poziomu zwykłego zwierzęcia.
Mamy istniec i doskonalic siebie a tym samym doskonalic naszych następców oraz wiedziec, że każde życie jest cenne - ...  wyświetl więcej

  Amicus,  27/03/2013

@eugen: Witaj, gratuluję komentarza. Ponieważ mój plus natychmiast został skasowany, znak to niechybny, że "trójca" nie tylko jest w komplecie, ale też.... czuwa. Zupełnie jak kiedyś ORMO :)

  eugen,  27/03/2013

@Amicus: Ja też dobrze pamiętam swoją "tresurę" - "perfidnie" dopracowana ingerencja w umysł. Pomysł zasługuje na Nobla, a jednocześnie poddaje pod wątpliwośc naszą ludzką doskonałośc...

  lewin44w2k14  (www),  21/06/2016

@youngcontrarian: spójność jest tu owszem, ale to spójność alogiczna :/

W każdej kulturze za wychowanie dzieci (w tym kształtowanie światopoglądu) odpowiadają rodzice, a nie konstytucja.

Moje dzieci od lat nie chodzą na religię, a inne dzieci tylko moim zazdroszczą, więc znaczy to, że nie zostały jeszcze "wytresowane"... choć mają już po kilkanaście lat.

W tym tekście zgodz

...  wyświetl więcej

Opowieści biblijne odczytywane w kościołach w obecności rodzin z dziećmi moga doprowadzić te ostatnie do histerii. Szczególnie Stary Testament jest pewien krwawych sytuacji, nierzadko zainicjowanych przez samego biblijnego Boga.

@eugen, @Amicus:
A ja Wam także gratuluję komentarzy i serdecznie pozdrawiam! :)
Mnie też gięto, mięto,rozpulchniano i może właśnie dlatego wymiksowałem się na dobre z KK. I teraz jestem tu, gdzie jestem i tym, kim jestem.
Wielu było i jest tam ludzi wielkich i małych, wspaniałych i podłych. Jednak jako instytucja KK jest dla mnie nie do przyjęcia, przeżarta nienaprawialnym złem, pełna hipokryzji. Zresztą Jezus, zdaje się, nie ustanowił tej instytucji?

  mugol  (www),  26/03/2013
  Amicus,  26/03/2013

@mugol: Świstaku drogi! Życzę ci Wspaniałych Świąt Wielkanocnych!
Twój ulubiony Amicus vel Buraczek Ćwikłowy :)

  mojra  (www),  26/03/2013

@dla Amicusa zimnego dyngusa z chrzanem

  Amicus,  26/03/2013

@mojra: A wiesz co, Świstaku? Zimny prysznic naprawdę by mi się przydał! Dzięki za - z serca płynące - prawdziwie chrześcijańskie życzenia!
Tobie również Wesołego Zająca i Mokrych Jajek! :)

  Amicus,  26/03/2013

...a co do chrzanu...
Chrzanić wszelkie animozje! Kochajmy się - jak mawiał Pan Tadeusz! ;)

@mugol:
Mugol, Ja też życzę Ci Wesołych Świąt (bez związku z seksem, kasą i korytem).

@mugol:
Mugol, ja też Cię kocham!

  garm,  30/09/2013

@mugol:
Ok. koryto, kasa rozumiem. Ale sex? Jezus powinien spłodzic wielu "herosów" z ziemiankami i wtedy było by "przepięknie". Pozdrowienia dla " mocherków" :)

  swistak  (www),  27/03/2013

@swistak: I tu się mylisz, świstaku. Bojaźń boża - to pojęcie nie dość, że wymyślone, to jeszcze mało dokładne. Brak precyzyjnego określenia - o co w nim chodzi. W dodatku, stosowane jest do określania czegoś, co nie istnieje! Dlaczego? Bo jeśli nawet przyjąć, że jakiś bóg istnieje, to czego ta – bojaźń – miałaby dotyczyć? Ludzkiego strachu przed bogiem, czy też boskiego strachu przed oświeceniem ...  wyświetl więcej

  Amicus,  27/03/2013

@Robert Molnar: "I tu się mylisz, świstaku."
Co ty opowiadasz, Robercie? Przecież Świstak jest nieomylny! Nie wierzysz? To zapytaj Mugola albo Mojry, na pewno to potwierdzą ;))
Wesołych Świąt! :)

@Robert Molnar:
Robercie, po Twoim "pigulkowym" komentarzu-podsumowaniu prosciej i dosadniej okreslic sie juz tego zjawiska (tresury religijnej) nie da.

Pozdrawiam Cie serdecznie
P.S.
Wszystkim Eiobowiczom zycze wszystkiego najlepszego z okazji pozorowanej smierci Jesusa Chrystusa...

  swistak  (www),  27/03/2013

@swistak: przypominasz towarzysza Władysława Gomułkę z 1968 roku. Podobny styl, retoryka i intelekt.

Co prawda to prawda ale:
- przecież każda religia opiera się na tym, ze rodzice przekazują ją dzieciom (+ ew. dodatkowe instytucje, które o to dbają),
- ateiści co ciekawe nie działają wcale inaczej :) wpajają dzieciom brak jakiejkolwiek religii - żadna to różnica - tylko zasady ciut inne,
- o ile wiem islam jest jeszcze bardziej restrykcyjny. W Arabii Saudyjskiej porzucenie i ...  wyświetl więcej

  eugen,  27/03/2013

@taddyjkofee: między ludźmi jest wyraźny podział na tych co chcą całe życie przebywac w "zagrodzie" i na tych wolnych, co kochają i czują Naturę - dla nich religie są zbędne albowiem na codzień bezpośrednio są ze swoim Bogiem. Zaganianie ich siłą do zagrody to rewolucja w zagrodzie, a tego mądry "nadzorca zagrody" sobie nie życzy.

  Skalny Kwiat  (www),  27/03/2013

@eugen: Pełna zgoda, Eugeniuszu:)

@taddyjkofee: Ateiści nic nie wpajają, ateista wskazuje dziecku drogi którymi może pójść, próbują zaszczepić w dziecku racjonalne myślenie i odwagę zadawania pytań.

@taddyjkofee:
Wybacz, ale komentujesz mój tekst "obok tematu". Ja nie twierdziłem, że przedstawiciele innych religii nie indoktrynują swojego potomstwa. Nie usprawiedliwia to jednak w żadnym razie "tresury" katolickiej.
Braku religii nie trzeba nikomu "wpajać", jest on "stanem naturalnym" każdego człowieka. Wystarczy nie wmawiać dziecku, że istnieją jakieś bóstwa, a zostanie ono atei ...  wyświetl więcej

  Dorota.,  28/03/2013

Świetny artykuł. Jakbys zebrał moje rozproszone mysli w całość. Podpisuję się pod tym obiema rękami!

Świetny artykuł - GRATULUJĘ. Osobiście to już nie mam siły walczyć z głupotą ludzką, w końcu wbijaną im od dziecka do głowy. Marzą mi się tylko czasy gdy nie będę musiał wbijania tych głupot do ludzkich umysłów sponsorować z własnej kieszeni płaconych w podatkach. Oddzielmy wreszcie kościół od państwa. Dlaczego ludzie o innym światopoglądzie mają być okradani? Czy to przypadkiem nie jest sprzeczne z którymś z przykazań?

  Elba,  28/03/2013

@Mariusz Godlewski: Poszłabym dalej - zrzućmy jarzmo cesarstwa rzymskiego!

  mojra  (www),  29/03/2013

CYT.1: "o raju, Adamie i Ewie, grzechu pierworodnym, arce Noego oraz wszystkiego pozostałego, co niezbędne jest do objaśnienia rzeczywistości".
No masz! I żeby byli choć w tym konsekwentni i rzeczywiście wierzyli w te wydarzenia. Katolik to pierwszorzędny narybek dla ewolucjonistów. Klasyczne zobrazowanie porzekadła "Bogu świeczkę, Diabłu ogarek".
CYT.2: "Dorosły już człowiek, po kil ...  wyświetl więcej

Świetny artykuł. Chciałbym zamieścić cytat idealnie pasujący do jego treści:

" Religia to coś, co wbijają ludziom do łba od dziecka i co nigdy całkiem stamtąd nie wychodzi. Ponadto dostarcza ona motywacji, która daleko wykracza poza granice rozumu". (Glen Cook - "Kroniki Czarnej Kompanii).

Cytat pochodzi z pewnej książki fantasy, ale w niektórych prócz magii i potworów jest zawartych całkiem sporo prawd filozoficznych i życiowych.

  swistak  (www),  29/03/2013

Na świecie jest wiele religii i ich wyznawcy są święcie przekonani, że akurat ich bóg bądź bogowie są prawdziwi i objawili im jakąś prawdę. Ja wiem tyle, że oni w to wierzą, co nie oznacza, że jakikolwiek Bóg istnieje naprawdę. Prawda obiektywna? Nie ma takiej. Tak samo jak nie ma zupełnie obiektywnych ludzi. Nie mam dzieci, świstaku, ale jeśli będę miał, to będę ich uczył tego, że są na świecie r ...  wyświetl więcej

@swistak:
Swistaku i inni Religijni entuzjasci,
Kultywujcie i realizujcie w średniowiecznych skansenach swój pomysł na "życie" i dogmaty oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i skrzydlatymi i rogatymi facetami(?). Bawcie się w egzorcyzmy, ekskomuniki i relikwijny fetyszyzm rodem ze Średniowiecza. Do woli obrzucajcie się wirtualnymi klątwami. Jestem ...  wyświetl więcej

  eugen,  29/03/2013

Religie "wymusiły " na ludziach zerwanie harmonii z Naturą, której niezaprzeczalnie jesteśmy nierozłączną cząstką od chwili poczęcia do chwili śmierci. Mały człowieczek na spacerze z rodzicami podbiegający do dużego drzewa i starający się objąć go rączkami, po chwili przytulając główkę do pnia zadaje pytanie Mamo, Tato co mówi drzewo?
Czy w tej chwili zadajemy sobie pytanie, co my dorośli u ...  wyświetl więcej

  Elba,  29/03/2013

@eugen: Czasami przekonanie o własnej wyższości bywa niezłą ochroną przed rzeczywistością ...

@Elba: ..., a może ochroną przed umiejętnością postrzegania rzeczywistości ??

  Elba,  01/04/2013

@Mariusz Kajstura: Nigdy nie patrz na świat bez światła, które jest w Tobie. W Tobie jest prawdą, która wie o wszystkim i wszystko. Nie musisz się odwracać, aby zobaczyć bliźniego, nie trzeba obserwować rzeczy z zewnątrz - bo wszystko jest w Tobie. Wszystko, co widzisz, to tylko dublowanie prawdy, są to refleksje i interpretacje - nie są prawdą absolutną. Nigdy więc nie patrz na nic bez Światła, k ...  wyświetl więcej

  ,  30/03/2013
  eugen,  31/03/2013

@viverti: Doskonały przykład efektywnej "tresury", inteligencja nie uszkodzona.
Czy potrafisz rozwinąc swój "cieniutki bełkocik" ponad minusorki i odrzucenie? a może skrobniesz arykulik kontra? Z ciekawością przeczytamy...
Artykuły to tylko wymiana osobistych spostrzeżeń, nie są zaleceniami do przestrzegania zawartych w nich myśli i tak należy je traktowac.
Dałem pusik (zielony) za odwagę.

@viverti:
Kliknąć przycisk "odrzuć" jest łatwo, podobnie jak przedrukować cudzy tekst i zbierać zań punkty. (Np. wywiad z prof. Baumanem. Notabene, to jakaś paranoja w zasadach Eioba.pl)
Nie maiałbym nic przeciwko temu, gdybyś odrzucił mój tekst dokonawszy uprzednio jego analizy rzeczowej i wykazawszy jego merytoryczną "bełkotliwość". Niestety, niczego takiego nie zrobiłeś, nie przed ...  wyświetl więcej

@burlasino:
Przyjacielu,
Fakt, ze Twoj tekst zostal odrzucony przez dwoch religijnych entuzjastow (i to w krotkim odstepie czasu) swiadczy, o tym ze dotknales ta instytucje w bardzo czule miejsce (a jest nia zawsze KIESZEN).
Zamiast sie zbytni tym przejmowac... odbierz to jako komplement :-)
Serdecznie Cie pozdrawiam z okazji Swiat Rownonocy Wiosennej...

@viverti:Artykuł pięknie napisany z ciekawą argumentacją, komentarzami, etc. Szkoda tylko, że to merytoryczny bełkot

Wiecej: http://eiba.pl/d4 może się zdecyduj czy ciekawy czy bełkot, bo to chyba się wyklucza
Piękny, merytoryczny z wyraźnym zaakcentowaniem problemu, gratuluję i zazdroszczę

Viverti, regularnie czytam Twoje artykuly. Na wiele z nich zaglosowalem.
Tym razem bardzo mnie rozczarowales swoim (w zamysle) inteligentnym komentarzem...
Zauwazasz w artykule burlasino "ciekawą argumentacje" a potem robisz oksymoronistycznego kleksa twierdzac, ze to "merytoryczny bełkot"...

Zamiast mowic jednozdaniowymi ogolnikami proponuje Ci napisac MERYTORYCZNY artykul p

...  wyświetl więcej

  eugen,  01/04/2013

@burlasino: Zrobiłeś niezaprzeczalnie „Wielki Krok” pokazując to co wszyscy wiemy ale nie widzimy. Z wiekami stało się to tak oczywiste i normalne, że na to nie zwracamy uwagi tak jak na puste miejsca między wierszami. Umiejętnie dobrałeś religię w miarę elastyczną jako wzór. Nie operujesz na wzorze religii rygorystycznej.
Możliwość manipulacji ludźmi stwarza ułomność naszego umysłu i wpojo ...  wyświetl więcej

@eugen: Religia jest pożywką dla organizmu. W sensie dosłownym. Stan uwielbienia, powoduje bowiem produkcję endomorfin niezbędnych dla homeostazy człowieka. Optymizm jest potrzebny naszemu organizmowi po to by nie tylko trwał ale także się rozwijał. Homeostaza oznacza równowagę pomiędzy tym co dla nas dobre i tym co dla nas złe. I te dwie wzjamenie zwalczające sie sprzeczności nosimy w sobie. Ważn ...  wyświetl więcej

  greenway,  01/04/2013

@gwizdek: wyjątkowo to do mnie przemawia. :)

@eugen:
Eugen, mniej wiecej od 12 roku zycia jestem na "bezboznej" diecie i czuje sie z tym swietnie.

Pozniej pracujac dla organizacji humanitranych w roznych regionach swiata od Bosni poprzez Bliski Wschod/tzw Ziemie Swieta do Wschodniego Timoru doszedlem do wniosku, ze religia/religie byla/-y czesciej zrodlem problemu niz jego rozwiazania...
(Polecam Ci moj "Apel otwarty do

...  wyświetl więcej

  eugen,  01/04/2013

@youngcontrarian: Czytam Twoje artykuły ale nie wiedziałem, że w tak młodym wieku udało się Tobie wyłączyc z "zagrody". Ciekawie i rozsądnie temat podsumował "gwizdek".
"Na miejscu Bogów bałbym się powtórnie wylądowac na planecie Ziemia... chyba, że z zamiarem wywołania ogólnego kataklizmu" - to słowa rozmówcy z podróży, które wiele dają do myślenia. Wojny, cierpienia ludzi, niedola i głód ...  wyświetl więcej

  barba13,  01/04/2013

To prawda, że artykuł świetny. Zbiera do kupy argumenty używane w rozmowach światopoglądowych. Chcę jednak zwrócić Autorowi uwagę na jeden szczegół: jak myślisz, czy wszyscy, którzy są "za" i komplementują ten tekst nie urodzili się katolikami? Czy po prostu nie ulegli tresurze? A jeśli to drugie, to może nie jest tak źle? Czy nie jest tak, że tresurze poddawana jest zdecydowana większość, a Ci kt ...  wyświetl więcej

@barba13:
Ależ jest oczywistym, że nie wszyscy dają się wytresować; jedni wykazują organiczną odporność na tresurę, inni są przekorni, wreszcie niektórzy po prostu myślą - analizują, porównują, wysnuwają wnioski i konkludują. Nie chcę nikogo konkretnego urazić, ale w moim przekonaniu nie można być dorosłym, rozumnym człowiekiem i jednocześnie wierzyć w te wszystkie cuda-niewidy, jakie wmawi ...  wyświetl więcej

Oby więcej takich "odtruwaczy mózgów". Serdecznie pozdrawiam

Dobrze napisane ! Dla mnie sprawa jest oczywista : chodzi o pieniądze i to o BARDZO DUŻE pieniądze. I oczywiście , jak to w przypadku bardzo dużych pieniędzy, chodzi o WŁADZĘ. Niestety zawsze będą ludzie , którzy przyjmą coś NA WIARĘ i będą tego krwawo i zażarcie bronić. I zawsze będą cwaniacy , którzy to wykorzystają. Cest la vie

Gratuluje inteligentnej analizy tego światowego "wrzodu", który w Polsce rozlał się już poza granice rozsądku. Dotychczas delektowałem się literaturą Sama Harrisa, Richarda Dawkinsa i oratorskiego talentu Christophera Hitchensa, ale muszę wyrazić swój podziw, że wśród rodaków też mamy ludzi trzeźwego rozsądku i dziękuję Ci za dodanie mi nadziei, ze koniec świata nie jest znów tak bliski. Sam pamię ...  wyświetl więcej

@Mariusz Wasilewski:
Mariuszu, witaj na Eiobie.
Serdecznie gratuluje wspanialego budujacego komentarza...
Ciesze sie, ze jest nas - podobnie MYSLACYCH - na tym portalu znacznie wiecej niz podejrzewalem :-)

  Skalny Kwiat  (www),  22/05/2013

@youngcontrarian: :)

@youngcontrarian: Bardzo dobry artykuł , pogratulować pracy autorowi, serce rośnie, na wieść o tym, że człowiek nie sam w opozycji do tego (jak napisał kolega wyżej) WRZODU , ropiejącego od 2 tys lat. i zakażającego młode, kolejne pokolenia, i co najprzykrzejsze za pośrednictwem własnych rodziców, dziadów. Najgorsze jest to, że ...jak pięknie to zostało w art. ujęte, ubrane w słowa..."Do walki tak ...  wyświetl więcej

Świetny artykuł! Ciekawe kiedy ludzie dojdą do prostego wniosku: bogowie nie istnieją.

Tresura czasem się przydaje i niektórzy ludzie wręcz potrzebują. Jedyne, co nie podoba mi się w katolicyzmie to wpajanie poczucia winy, od niemowlęcia- grzech pierworodny, potem seksualność itd.

@matimef: Twierdzenia wypowiadane przez wierzących nie zmieniły się także od setek lat, wierzący ojcowie uczą swoje dzieci kpiącego stosunku wobec poglądów naukowych niezgodnych z nauką KK, tak samo jak ateiści uczą dzieci racjonalizmu. Co w tym dziwnego? I istotnie trzeba być osobą co najmniej ograniczoną by nie zdawać sobie z tego sprawy. Nie wiem co do tego mają funkcje rodziny (np. edukacyjne) ...  wyświetl więcej

@Hamilton Starszy: Jeżeli wiara opiera się według Ciebie na kpiącym stosunku do nauki to Ci współczuje. Twierdzenia nie zmieniły się od wielu lat bo i to w co Katolicy wierzą jest niezmienne, czy nie ? A ateiści ? Widocznie też wierzą w to co powtarzają! Choć ateista nie powinien wierzyć w nic...czego nie można kupić. Czyż nie ? Czy nie tak staracie się definiować pojęcie ateizmu ? Czy nie działac ...  wyświetl więcej

@matimef: Wiara i religia to dwie różne sprawy. To, że ktoś ma sceptyczny stosunek do Biblli, nie oznacza, że jest ateistą. Zawłaszczamie moralności, uczciwości , wolności i tego typu pojęć jest śmieszne. Te pojęcia istniały wiele wieków przed Chrystusem.

@Hamilton Starszy: W pełni popieram,a artykuł jest świetny,gratulacyjne autorowi!

@matimef: "TO NIE ATEIZM TWORZYŁ CYWILIZACJĘ, TO NIE ATEIŚCI UCZYLI WASZYCH PRZODKÓW PISAĆ, TO NIE ATEIŚCI ZAKŁADALI UNIĘ EUROPEJSKĄ"
Chrześcijanie też nie wymyślili pisma, podstaw prawa, filozofii, sztuki, muzyki.
Nie wymyślili nawet religii, adaptując judaizm. Jedyne osiągnięcie to zahamowanie cywilizacji przez około tysiąc lat.

  eugen,  12/02/2014

Mój komentarz nie ma na celu zdyskredytowania jakiejkolwiek wiary czy religii. Uważałem i nadal uważam, że te sprawy są osobistą rzeczą i decyzją każdego człowieka.
Natrafiłem na komentarz, który dla mnie ostatecznie wyjaśnił pojęcie „Ateista”, czyli w pojęciu ogólnym bezbożnik. Za zgodą autora (autorki) tu go zamieszczam albowiem tylko on oddaje ukryty sens określeniu „Ateista” (ktoś przew ...  wyświetl więcej

@burlasino:
Drogi przyjacielu i sojuszniku,
Niezmiernie sie ciesze, ze Twoj wspanialy artykul zostal doceniony przez Administratorow i zajal nalezne miejsce w Eiobowym Panteonie. (Panstwo Administrzatorzy, jest to dobitny dowod tego, ze jednak nie tylko liczycie nasze artykuly ale rowniez regularnie je czytacie.

@eugen:
>>>"Ateiści" to ludzie w prostej linii w

...  wyświetl więcej

  eugen,  15/02/2014

@youngcontrarian: ten komentarz dotyczy skuteczności wielowiekowego tresowania...
Moje życie, a raczej droga ziemskiego istnienia jest oparta na „eksperymentalnej medycynie naturalnej” a tym samym na nierozłączności istot żywych od natury.
Eksperymenty (a było ich wiele) potwierdziły, że to słuszna droga rozumowania zarówno do leczenia - naprawy organizmów żywych jak i pouczających t ...  wyświetl więcej

@eugen:
Dzieki za odpowiedz... trudno sie z Twoimi tezami nie zgodzic...
Pozdrawiam Cie przyjacielu.

  eugen,  15/02/2014

@youngcontrarian: To co opisałem - stwierdziłem wynika z wieloletniej praktyki zdrowotnej z pogranicza natura a człowiek oraz uważnej a nawet wnikliwej obserwacji "uzależnionych"...
Ziemia czeka na swoje "naturalne" córki i synów... - może się doczekamy. Patrząc na zachowanie dzieci dostrzegam już zmiany , są szybko samodzielni oraz myślą analitycznie - logicznie.
Również Pozdrawiam

  embios  (www),  19/02/2014

Gdyby teza powyższego artykułu była prawdziwa, w wyniku kilkunastoletniej tresury, wierzylibyśmy w krasnoludki i czarownice. A co szanowny autor sądzi o wierze w czarne koty i inne zabobony? Po raz kolejny przedstawiona została karykatura wychowania chrześcijańskiego w postaci jakiejś strasznej "bozi", o której żaden rozsądny chrześcijanin nigdy nic nie słyszał. Z tego, co wiem, to oprócz pielgrzy ...  wyświetl więcej

  ,  19/02/2014

@Piotr Warych: Autor na fali antyklerykalnej propagandy na eiobie uzyskał dużo głosów i myślał, że na sąsiednim portalu jego artykuł również zrobi furorę - niestety sromotnie się pomylił. http://www.wykop.pl/i/link/com(...)tolika/
Inna sprawa to charakter portalu eioby. Chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, ż ...  wyświetl więcej

@embios: Aby nie slyszec o strasznej "bozi" nie trzeba byc rozsadnym chrzscijaninem
lecz chrzescijaninem fanatycznym bo strasznej, czy jakiejkolwiek bozi nie ma sa tylko straszni,
fanatyczni ludzie, ktorzy ta bozie stworzyli ! Czytaj ponizej !
--------
385 r. - Po raz pierwszy katoliccy biskupi polecili ściąć innych chrześcijan z powodów wyznaniowych. Miało to miejsce w ...  wyświetl więcej

@embios:
w czarne koty i inne dziwne rzeczy ludzie wierzą cały czas, katolicy też... dysfunkcja jak każda inna


Artykul powinien nazywac sie ! Trenowanie NA katolika !!

@zakrawarski:
Przyjacielu, trenowane zawiera w sobie element dobrowolnosci... trenowanego i tej osoby, ktora sie treningowi poddaje.
Wybacz ale indoktrynowanie religia dzieci w wieku przedszkolnym, inaczej jak tresura nazwac nie mozna.

Z wiary w św. Mikołaja się wyrasta, z innych też się zdarza... to normalna kolej rzeczy. A że niektórzy nie chcą dorosnąć - to już inna bajka.

OMG! Wpadłam po latach (dosłowie!) na EIOBĘ i... nic się nie zmieniło. Jak świat stary, daleki i szeroki, zawsze religia nas dzieliła, dzieli i dzielić będzie.
Kolego od "tresowania katolika"- czy naprawdę uważasz., że Człowiek to tak podły gatunek, że podlega tresurze?
Poczytaj Newmana, poczytaj mądrych ludzi. Dziecko ma niesamowicie plastyczny umysł, ale wciąż analityczny. Rodzina ...  wyświetl więcej

@Something like this:

CYTUJE:
"Wiem, jak to jest. Wiem jak pisać o kwestiach, o których ma się znikome pojęcie, więc posłuchaj rady starszej koleżanki - doucz się."

Burlasino - niedouczony grzeszniku,
Mam nadzieje, ze ten komentarz/rada/argument "starszej kolezanki" powolujacej sie po angielsku na swojego boga ... i wiedzacej JAK PISAC O KWESTIACH, o ktorych MA SIE ZN

...  wyświetl więcej

@youngcontrarian:
Mogłeś sobie zadać trud i przeczytać artykułu tej pani , to może byś zrozumiał o co jej chodzi, a nie jak zwykle wykorzystał.
Jednak poszerzę twoją światłą wypowiedź.
"Ważnym elementem tożsamości integrującej się przestrzeni postradzieckiej ma się stać zapewne szczególna duchowa i cywilizacyjna wspólnota, wobec której używana jest nazwa „Rosyjski Świat” (Russ ...  wyświetl więcej

@youngcontrarian:
". Sobór moskiewski w 1620 uznał oficjalnie katolików za niechrześcijan i orzekł, że należy ich chrzcić na nowo."
http://pl.wikipedia.org/wiki/R(...)%82awny
W tym samym czasie w Rosji haha ....
I to jest tresura prawosławna.
p.s.
hahaha, na "swojeg ...  wyświetl więcej

  mwgdk,  27/09/2014

Katolicyzm to parodia chrześcijaństwa. Kult obrazów i posągów czyli bałwanów tak potępianych przez Boga oraz kult "świętych" czyli między innymi psychopatów, rzeżników, degeneratów i zboczeńców jakimi była większość papieży. Z Bogiem nie mieli oni nic wspólnego, za to z diabłem i szatanem jak najbardziej.
Nauka nie zaprzecza Biblii, wręcz odwrotnie. Nauka potwierdza, że wszechświat miał poc ...  wyświetl więcej

Wladimir Putin :
"Obecnie nie ma – jak w czasach KPZR – kolektywów pracowniczych i podstawowych organizacji partyjnych w zakładach pracy, nie ma wychowawców i opiekunów, a to oznacza, iż tylko religia może wpoić człowiekowi ogólnoludzkie wartości. "

Wszystko w temacie tresury.
Zawojowanym antywtatykanistom, proponuje wycieczkę na POLSKĄ ścianę wschodnią, mogą być okolice Biał

...  wyświetl więcej

Polecam krytykom katolicyzmu krótką odpowiedz na eioba.pl i jej siostrze http://justpaste.it/mareklipski
http://eiba.pl/16

  Ciastek 2000  (www),  20/12/2015

"Obecnie, w teokratycznym niemal państwie polskim," - chyba żyjemy w 2 różnych krajach. Ja nie byłem indoktrynowany, na religię nie chodziłem, do kościoła nie chodzę i nie czuję się w żaden sposób osaczony przez katolicyzm. Koledzy i koleżanki którzy na religię w szkole chodzili, dziś też żyją po swojemu (na pewno nie po kościelnemu)i żaden jakoś nie został, jak to autor ujął "zdeformowany". ...  wyświetl więcej

  lewin44w2k14  (www),  21/06/2016

@Ciastek 2000: i dlatego dostałeś minusa (ja Ci dam plusa) ten tekst, to stek bzdur!! Póki co, to jeszcze w tym kraju można mieć własny światopogląd i spokojnie sobie żyć! Ja mam maturę z religii i probosz mnie wyklął... i co z tego!! Kilka "srebrników" i moja ex ochrzciła dzieci :D

panstwo teoretyczne i panstwo teoretycznie katolickie ccccccombo!

U mnie ta tresura się nie udała. Moja chrześcijańska "miłująca bliźniego rodzina" zmieszała mnie za to z błotem i uwaga: oskarżyła o brak samodzielnego myślenia (!), mówiąc najpierw, że sekty wygrały mi mózg, a kiedy milion razy powtórzyłem, że nie mam z nimi nic wspólnego, a kierowała mną tylko nauka oto, że "jak zdanie kogoś kto jest heretykiem, ale i tak się kiedyś nawrócić może być dla mnie ważniejsze niż wiara przodków, której nasz naród tyle zawdzięcza"



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2016 grupa EIOBA. Wrocław, Polska