Login lub e-mail Hasło   

Są nienawidzący Polski i Polaków "rodacy"

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://marucha.wordpress.com/2013/04/01/(...)e-31662
To głównie postępaccy "inteligenci", wykształciuchy bez mądrości, jaką jest przyjażń z Bogiem, służenie Jemu i bliźnim.
Wyświetlenia: 791 Zamieszczono 02/04/2013

Żydzi mają pojęcie “self-hating Jew” na określenie swych ziomków, którzy z takich czy innych powodów nie kochają polityki Izraela czy wyłamują się z plemiennej sztamy. Nie jest ich wielu, natomiast zjawiskiem powszechnym w wielu kręgach polskich, zwłaszcza tzw. inteligencji, są nienawidzący własnego narodu i swych krajan Polacy.

Jest to o tyle dziwne, że przecież jesteśmy narodem, który był w stanie urodzić Solidarność przez duże “s”. Najwyraźniej jednak, choć zdolni do narodowej kohezji od zrywu do zrywu, w życiu codziennym mamy z solidarnością spore trudności.

Nienawidzący swoich model Polaka to zazwyczaj osobnik “po szkole” (wykształcony), który zaczyna w życiu odnosić sukcesy osobiste (pracuje w Warszawie, przyjął się do pracy na lotnisku w Wielkiej Brytanii lub zapisał na kurs językowy w Nowym Jorku…), zna co najmniej jeden język obcy, a przez udział w sobotnich imprezach ma poczucie udziału w kulturze świata.

Jest to model osobowy, który wie, że już do czegoś w życiu doszedł, a jeśli jeszcze nie doszedł, to idzie we właściwym kierunku; ma też poczucie, że zdołał się wyrwać.

Szacunek do przeszłości, tradycja, uczucia narodowe – wszystko to kojarzy z kulą u nogi, z czymś archaicznym, zacofanym, co przeszkadza w osiągnięciu pełni człowieczeństwa i samorealizacji; w byciu nowoczesnym – choć może tego pojęcia rzadziej się dzisiaj używa niż jeszcze 30 – 40 lat temu.

Opisany gatunek Polaka przypomina ludzi z awansu społecznego w czasach komunistycznych. Bo też twór ten jest efektem zastosowanie podobnego zabiegu propagandowego i dotyczy “migracji” – ludzi wyrwanych z dotychczasowych “leży” rodzinnych, z uskokiem pokoleniowym. Dawniej masowo migrowano ze wsi do miasta, dzisiaj są to migranci z małych miast do dużych, z mniejszych środowisk do korporacyjnych czy wreszcie, są to typowi gastarbeiterzy.

Mimo że większość z nich nadal obraca się wśród Polaków, korzysta z polskich siatek znajomości i pośrednictwa, są do polskości jako takiej nastawieni wrogo, wyśmiewają się z polskich odruchów samoorganizacji, cynicznie przyglądają się przejawom polskiej kultury i religii katolickiej. Nienawidzący swoich Polacy to nie tylko produkt procesów ekonomicznych – klęski projektu pokomunistycznej odbudowy Polski, milionowych fal gastarbeiterów, którym postkomusza biurokratyczna czapa uniemożliwia bogacenie się w Polsce (a wcześniej ograbiła z publicznego majątku); jest to również efekt celowej propagandy antypolskiej prowadzonej przez kosmopolityczne środowiska salonowych elit; elit usiłujących nie dopuścić do erupcji rzekomego polskiego nacjonalizmu skutego przez kilka dekad lodową skorupą narzuconego reżimu komunistycznego… Jest to w końcu efekt propagandy projektu europejskiego mającej sfolkloryzować i zohydzić wszystko co narodowe i związane z heroiczną przeszłością. Tak jeden, jak i drugi wysiłek propagandowy bardzo przypomina wcześniejsze zabiegi komunistów, chcących postponować “sanacyjną” przeszłość i ulepić “nowego człowieka”, najlepiej bez historycznych “obciążeń”.

O ile tatusiowe dzisiejszych propagandystów pokroju Jakuba Wojewódzkiego używali w tym celu obozów pracy, ZMP i Kroniki Filmowej, dzisiejsi nadają TVN-em, uderzają po oczach pstrokacizną miękkiego porno i wieszają swoje przekazy na wymóżdżonych, acz podpompowanych “celebrytkach”. A że jest to wroga antypolska propaganda pod płaszczykiem modernizmu kulturowego, nie ulega wątpliwości.

Dlaczego taka propaganda jest na tak szeroką skalę prowadzona z Warszawy? – Proszę sobie samemu dopowiedzieć. Dlaczego jej celem jest próba likwidacji narodowej wspólnoty i “odebranie” Polakom ich dzieci? No chyba staje się to dzisiaj oczywiste.

Tak więc, nasi nienawidzący siebie Polacy są “rannymi” w wojnie propagandowej; są ofiarami, którymi my jako walczące wciąż szeregi powinniśmy się zaopiekować, opatrzyć rany, podać leki. Ich antypolskie wymóżdżenie to również efekt naszej bierności, klęski naszych wysiłków państwowo- i narodowotwórczych.

Mimo że oni nas odtrącają, otoczmy ich wsparciem naszych ramion, niech poczują siłę wspólnoty, niech się do Polaków na powrót przekonają. Wiem, że nie jest łatwo, więc cieszmy się z każdego nawróconego na Polskę Polaka, wielu naszych rodaków nie jest bezpowrotnie straconych, a sytuacja zewnętrzna sprzyja powrotom na łono macierzy. Nie naśmiewajmy się z ich ślepoty, nie wyszydzajmy jak kiedyś oni nas; tłumaczmy, pokazujmy, objaśniajmy, powoli, spokojnie, stanowczo, obnażając mechanizmy wrażej propagandy i przytaczając przykłady pozytywne. Uświadamiajmy, że żyjemy w czasach wojny i w tej wojnie nie ma neutralnych pozycji, tę wojnę nam wydano i dlatego musimy się wspólnie solidarnie bronić.

Andrzej Kumor Mississauga http://www.goniec.net/

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1308
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1633
12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2107
12
komentarze: 93 | wyświetlenia: 805
12
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1044
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1438
11
komentarze: 72 | wyświetlenia: 811
11
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2203
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1048
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 528
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1164
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1535
10
komentarze: 40 | wyświetlenia: 1470
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 595
 
Autor
Dodał do zasobów: mojra
Artykuł

Powiązane tematy





  Areva,  02/04/2013

Zależy u kogo to polska kula przeszkadza. Najbardziej przeszkadza rozbiórców ten narodowy patriotyzm. Tymi rozbiorcami są żydy udających wierzących katolopolaków (zdradza ich wystawianie kk/watykanu lub odłamy kulturowe judaizmu nad wolnością i wartościami kulturowymi kraju. Patriota nigdy niebedzie bardziej miłował obcego państwa niż swój, to tylko hipokryta i pojeb może głosić że wartością polak ...  wyświetl więcej

Nie do końca się zgadzam z sugestią, że należy bezwarunkowo lubić Polskę za to, że jest, a nie za to, jaka jest i podobnie kochać wszystkich rodaków. Z artykułu przebija postawa Autora, która właśnie stwarza podziały w Polsce, polegająca na określaniu "jako złych Polaków" tych, którzy nie są katolikami, ale za to są trochę wykształceni i nie przepadają za Solidarnością. Ja właśnie do takich osób n ...  wyświetl więcej

  mojra  (www),  02/04/2013

@Wiesław Henryk Lipski: Dopóki nazwanie w Polsce Żyda Żydem, jest dla niego obraźliwe, to jeszcze Polska nie zginęła



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska