Login lub e-mail Hasło   

Parę słów o depersonalizacji

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://cloudymind.pl/wordpress/ucieczka-od-siebie/
Wpis o sprytnym mechanizmie obronnym i trochę mniej sprytnym, ale powiązanym z nim zaburzeniu.
Wyświetlenia: 2.161 Zamieszczono 08/04/2013

Może, by wprowadzić do tematu, zadam trochę podchwytliwe pytanie. Skąd wziąłeś pewność, że to, co przydarza Ci się każdego dnia, nie jest tylko złudzeniem? Nie zastanawiałeś się nad tym. Pewnie, jak większość ludzi, czujesz to intuicyjnie, tak jak czujesz, że jesteś jedną osobą. Co staje się, gdy człowiek z jakiegoś powodu traci tę pewność?

zdjęcie:bobbyfiend


Zaburzenie, które opiszę, jest znane w kręgu osób zmagających się z różnymi rodzajami zaburzeń lękowych. Moim zdaniem jest jedną z bardziej wstrętnych przypadłości i mimo względnej powszechności, jest całkowicie zaniedbywane przez specjalistów. Nosi nazwę Depersonalization disorder (DPD) i zalicza się do niego zarówno uczucie derealizacji lub w przypadku zaniku poczucia tożsamości (to bardziej skomplikowane, za chwilę wyjaśnię)- depersonalizacji.

W gruncie rzeczy samo odczucie jest dość powszechne. Często towarzyszy ludziom pod wpływem narkotyków, alkoholu czy w silnie stresujących okolicznościach. Jednak regularnie (lub stale) towarzyszy 1-2% populacji i potrafi naprawdę uprzykrzyć życie.

Dlaczego o tym piszę? Wiele osób walczących z depersonalizacją twierdzi, że na początku nie miała pojęcia z czym ma do czynienia. Myśleli, że wariują, nikt nie chciał ich słuchać i dlatego tak trudno było walczyć. Gdy ja jej doświadczyłam, wpadłam w dezorientację. Sęk w tym, że dobrze znałam ten mechanizm i wiedząc, że to nic groźnego, mogłam obserwować ten stan i po chwili zająć się czymś innym.

Osoby narażone na ciągły lęk, mogą doświadczyć uczucia depersonalizacji i właśnie taką reakcję chciałabym polecić (jakkolwiek by to nie brzmiało). Ale do tego potrzebna jest wiedza.

Świat jak makieta

Więc czym jest derealizacja? Kryteria diagnostyczne opisują ją jako uczucie odłączenia od swojego ciała lub procesów mentalnych, zmianę w percepcji lub doświadczaniu siebie (DSM-IV). ICD-10 kładzie nacisk na nierealność, oddalenie lub zautomatyzowanie procesów mentalnych, poczucia ciała i/lub otoczenia.

Patrzyłeś kiedyś na swoje dłonie lub odbicie w lustrze z żywym zaciekawieniem (może lękiem), tracąc intuicyjne poczucie, że to Twoje ciało? To coś podobnego. Innym przykładem, pewnie mniej powszechnym będzie rozproszenie się w trakcie wykonywania jakiejś czynności. Trudno nam skupić się na nowo, świat wydaje się inny, ale ciężko powiedzieć w jaki sposób, poziom zaangażowania spada i w końcu zaczynamy się zastanawiać, „czy to się naprawdę dzieje?”.

Osoby z depersonalizacją opisują doświadczenie jako poczucie obcości własnego ciała, oddzielenia od siebie, czucie się jak robot. Warto zwrócić uwagę na to, że mimo zadawanych w myślach pytań, osoba z DPD wie dokładnie, że to tylko złudzenie. Nie zmienia to jednak faktu, że czuje się jakby naprawdę była „odłączona”. Desperackie próby doświadczenia czegoś realnego mogą prowadzić nawet do samookaleczenia. Jeden z użytkowników forum o DPD pisze:

Ten kontrast do dziś mnie zadziwia, 7 dni wcześniej, przez 5 lat wcześniej, drapałem się igłami, nożyczkami, nożami po ciele żeby go poczuć i bałem się patrzeć z podniesioną głową bo wszystko było wiecznie obce (przez te 5 lat wyhodowałem nawet małe skrzywienie głowy w dół).

Jak wygląda derealizacja otoczenia? Moje doświadczenia nasuwają taką wizję: ulica wydaje się sztuczna, stworzona na potrzeby jakiegoś filmu. Jestem dużo większa w swoim odczuciu niż naprawdę, ulica wydaje się być podłogą, niebo sufitem, a wszystkie rzeczy rekwizytami. Charakterystyczne jest uczucie sterylności wszystkiego w polu widzenia. Wydaje się, że nawet brudne rzeczy są po prostu ucharakteryzowane na takie- błoto, kurz, bród. Kolejna wypowiedź z forum:

Odrealnienie otoczenia jest dalej. Tak samo bajkowe wszystko i nierealne, jak z jakiegoś snu. [nick użytkownika: Derealizacja]

Często opisuje się je jako patrzenie przez szybę lub z wnętrza swojej głowy, w izolacji od rzeczywistości.


zdjęcie: Prof Shorthair

Towarzyszące odczucia


Poza uczuciem odrealnienia, bardzo często pojawia się zaburzona percepcja czasu. Dni zlewają się w całość i czasami trzeba zastanowić się naprawdę mocno, by przypomnieć sobie, co działo się tydzień wcześniej, wczoraj, nawet dwie godziny temu.

To wychodzenie z ciała, brak związku emocjonalnego z rodziną, przedmiotami, całkowite zagubienie w czasie i przestrzeni. Wrażenie jakby przeszłość czy przyszłość nie istniała, wrażenie, że już coś podobnego/daną sytuację odczuwaliśmy itp.
W sumie to daję całą masę objawów okropnych, czujemy jakbysmy wariowali, czemu trudno się dziwić…

Co do przeszłości czy przyszłości to często mam tak, że ostatni dzień albo dwa dni to jest jakby snem, nie poczuwam tego jakby się te dni wydarzyły. Często czuję jakbym w ogóle nie miał przeszłości.

Poza tym osoby z DPD, podobnie jak osoby z zaburzeniami nerwicowymi czują, że to, co ich spotyka może doprowadzić do choroby psychicznej. Ale podobnie jak przy nerwicy, to jest tylko złudzenie i same lęki, choćby nie wiem jak silne nie doprowadzą do psychozy.

Dlaczego Twój mózg nie chce czuć?


 Depersonalizacja to jedno z zaburzeń dysocjacyjnych. Choć czasami trudno w to uwierzyć, są one definiowane jako mechanizmy obronne. Jednak wystarczy chwila zastanowienia, by to zrozumieć. Nasz organizm w reakcji na szok, może zareagować w naprawdę dziwny sposób, by nam pomóc. Przykładami są stupor dysocjacyjny, gdy w chwili szoku pozostając w świadomości, przestajemy mieć kontrolę nad naszym ciałem lub amnezja dysocjacyjna w reakcji na silny stres.

Samo uczucie depersonalizacji jest więc naturalnym przejawem lęku. Ma odwrócić naszą uwagę od wydarzeń, które nas przerażają. Odizolować od świata, czasami od nas samych. Bardzo często występuje w rezultacie PTSD (zespół stresu pourazowego). Jeśli macie znajomych, którzy przeżyli szok, na przykład w wypadku samochodowym, bardzo możliwe, że doświadczyli czegoś podobnego.

Co możesz zrobić?


Przede wszystkim chciałabym, żebyś był świadomy istnienia takiego zaburzenia. Czytałam opisy wielu osób, które nie miały pojęcia przez długi czas, co się z nimi dzieje. Bo jak to właściwie przekazać? „Dziwnie się czuję” czy bdquo;Świat nie wydaje mi się realny”. To nie oddaje tego stanu w najmniejszym stopniu i zdecydowanie nie wzbudza takiego zainteresowania, jakie powinno.

Chciałam też trochę wystraszyć i trochę uspokoić. Nie chcę, żebyś teraz zaczął się bać depersonalizacji i wyszukiwał u siebie objawów wgapiając się w lustro przez dwie godziny. Zdecydowanie lepiej jest zdawać sobie sprawę z tego, że takie eksperymenty, zwłaszcza w obliczu zaburzeń lękowych to nie jest najlepszy pomysł. I nie bać się. To może wydawać się (zwłaszcza dla osób z nerwicą lękową czy hipochondrią) objawem ciężkiej choroby. Ale nim nie jest, to pewne. Tak samo jak fakt, że im szybciej zacznie się z tym walczyć, tym większe szanse na powodzenie. Co więc polecam osobom, które zaczynają czuć się nierealnie? Po prostu przestać o tym myśleć, automatycznie. I zająć się swoim życiem, codzienną aktywnością. Jeśli już wiesz, że to derealizacja- to jedyna informacja, jakiej potrzebujesz. Więc zmień bieg swoich myśli, nic Ci nie grozi, po prostu zaakceptuj uczucie i przestań się tym zajmować.

Tę radę można zawrzeć w jednym zdaniu, które znalazłam na stronie dostarczonej przez osobę zmagającą się z derealizacją. Mianowicie „PAY THEM NO MIND!”:)

Nie chcę dawać rad osobom, które już długo cierpią na depersonalizację. Ich wiedza jest zdecydowanie większa od mojej, a doświadczenie pewnie zapewnia więcej niż wiedza specjalistyczna, w posiadaniu której obecnie jesteśmy. Ale całkiem możliwe, że za jakiś czas, pewnie w porozumieniu z takimi osobami, zbiorę najskuteczniejsze metody w walce z DPD.

Na koniec link do świetnego filmiku. Chłopak opowiada bardzo ciekawie o pokonanej (no, prawie) depersonalizacji. Moją uwagę zwróciła jedna wypowiedź. Stwierdzenie, że DPD jest gorsze niż wszystkie złe doświadczenia w życiu. Pewnie wiele osób się z tym nie zgodzi, ale to w dobry sposób ukazuje chyba najgorszy aspekt DPD- cokolwiek by się nie działo, nie czujesz jakby działo się naprawdę, nie jesteś w stanie przeżywać tego w pełni.

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1308
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1633
12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2106
12
komentarze: 93 | wyświetlenia: 805
12
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1044
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1438
11
komentarze: 72 | wyświetlenia: 810
11
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2203
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1048
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 528
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1164
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1535
10
komentarze: 40 | wyświetlenia: 1470
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 595
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



  swistak  (www),  08/04/2013

Odłączenie duszy od ciała jest doświadczeniem 10 % populacji, zwłaszcza podczas znieczulenia, narkozy. Skoro mamy duszę to odczuwa on dyskomfort doczesności życia w ubranku ciała.http://www.nderf.org/Polish/tw(...)ish.htm
jest też zjawisko paraliżu sennego gdy ciało fizjologicznie śpi a dusza się rozbudzi wcześnej

@swistak: Ja akurat w duszę nie wierzę, ale jeśli Ty tak, w porządku. Inną sprawą jest jednak wiara w życie poza ciałem, inną tłumaczenie na własny sposób zaburzeń psychicznych, które mają uzasadanienie. Tj, rozumiem, jeśli masz własną interpretację, ale nie pisz, że to "dyskomfort doczesności życia", bo to nieprawda;) Depersonalizacja jest mechanizmem obronnym, który pojawia się w sytuacji silneg ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  08/04/2013

@Agnieszka Pietruczuk: Gdybym tego nie doświadczył, nie burzył bym Twojego dobrego samopoczucia. Od tego momentu z ateistycznego szydercy zmieniłem się w poszukiwacza prawdy. Wróżę Ci, że też ją znajdziesz i nie będę odbierał Ci przyjemności i satysfakcji z szukania!

@swistak: ja nie kwestionuję Twoich prawd. Ja mówię tylko, że depersonalizacja nie jest na pewno przykładem tego, co uważasz za efekt niewygody. Dokładnie zbadano kiedy występuje, co wywołuje i jak wpływa na nasz organizm i to nie jest to, co nazwałbyś doświadczeniem religijnym.
Zaczynam mieć wątpliwości, że przeczytałeś tekst:) To jest trochę tak jakbyś zignorował fakt, że mruganie jest po coś i uznał, że jest to powiązane z faktem posiadania duszy. Szukasz jej nie tam, gdzie trzeba.

  swistak  (www),  09/04/2013

Tu jest cała strona o depersonalizacji http://www.nderf.org/Polish/index.htm amen!

@swistak: Przykro mi, ale mylisz pojęcia. Gdzie dokładnie widzisz powiązanie?

  mojra  (www),  09/04/2013

@Agnieszka Pietruczuk: na stronie tej opisano inne zjawiska jak świadome śnienie, Musisz się jej przyjrzeć dokładniej a poszerzysz wiedzę o kreacjonizmie, bo ewolucji nikt naukowo nie udowodnił.

@mojra: Mam dość duże doświadczenia i wiedzę o LD, hipnagogach, paraliżu sennym itp. Tylko ciągle pomijacie sedno sprawy. Czemu nie powiedzieć "depersonalizacja jest darem od Boga, który nie chciał, żebyśmy zwariowali w chwili mocnego szoku"? To by miało jakiś sens w przeciwieństwie do "depersonalizacja to uczucie niewygody", bo to po prostu... no to jest kłócenie się z definicją. Nie wiem jak to nazwać inaczej:)

  mugol  (www),  12/04/2013

@Agnieszka Pietruczuk: W objawieniach jest mowa o przedstawicieli obcych cywilizacji, co biorą udział w wymianie duchowej i międzygatunkowej. Posłuchaj radia http://radio.paranormalium.pl/(...)?aud=12
audycji 21,22,23 z Ewą.

  koobe  (www),  09/04/2013

Świadomość czy samoświadomość a dusza to różne pojęcia, których nie powinno się utożsamiać. Z faktu istnienia zaburzeń tożsamości nie wynika, że mają one charakter konfliktu między duszą a ciałem. Myślenie w kategoriach religijnych bywa skądinąd częstym źródłem zaburzeń, bowiem projektuje nierealistyczne normy, które w nieuchronny sposób prowadzą do kolizji doświadczenia i norm.

  mojra  (www),  09/04/2013

@koobe: dla psychologa nie żyda myślenie o Bogu jest zaburzeniem psychicznym. Dla żyda wyzwaniem, by goj pozbył się wiary



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska