Login lub e-mail Hasło   

Dwie chwile

Jeżeli istnieje jedno słowo, którym mógłbym się określić, to będzie nim rzeczownik "brak".
Wyświetlenia: 1.732 Zamieszczono 24/04/2013

Cóż. Nie jestem doskonały. Właściwie, jeśli się dobrze przyjrzeć, nie tylko nie jestem doskonały, ale jestem zupełnie ułomny. Jeżeli istnieje jedno słowo, którym mógłbym się określić, to będzie nim rzeczownik "brak".

 

Brak.

Nie umiem już kochać tak, jak jeszcze do niedawna umiałem. A może tylko mi się zdawało? A może było zawsze tak jak jest, tylko ja o tym nie wiedziałem, zastępując racje rozumu i decyzji, uczuciom? Kłamliwym i oszukańczym.

Czy uczucia zawsze, czy tylko do czasu do czasu, kłamią? Nie umiem odpowiedzieć, na tak postawione pytanie, w odniesieniu do całego świata. Ale umiem w odniesieniu do mojego. I odpowiedź brzmi, tak. Tak, uczucia zawsze kłamią.

Te, które są przyjemne uznawałem za prawdziwe. Bo tak jest wygodniej. Bo to nie mąci dobrego samopoczucia i powoduje zaciesz paszczęki. Co z tego, że dla ewentualnego obserwatora, musi być, ten zaciesz, głupkowaty, skoro dla jego posiadacza, czyli mnie, taki jest zajefajny?  Taki zajefajny zaciesz...

Te, które były nieprzyjemne, odrzucałem. Uznawałem za nieważne, często, za nieistniejące. Idota wybrakowany... A do tego pośledni tchórz.

Tak dalece je odrzucałem, że, z czasem ( z bardzo krótkim czasem) zakopywałem je w grobie własnej podświadomości. Z braku posiadania cudzej do wykorzystania.

Ta taktyka jest dobra, ale do czasu. Bowiem grobowiec podświadomości nie jest, jak się może zdawać, bezdenny. Ma swoją pojemność. A kiedy się przepełni to się rozlewa. I nie wydziela przy tym zapachu porannej, świeżo parzonej, kawuni. O nie...

A marzenia? Tak niedawno jeszcze mówiłem, że żeby żyć trzeba marzyć. Ba! Szczerze w to wierzyłem. Tak szczerze, że naprawdę myślałem, że tak myślę. I co? I dupa blada. Albo i gówno prawda, jak kto woli... Bo to jest, w istocie, jedno z najbardziej podstępnych oszustw, jakie powstają, nie wiedzieć czemu, pod kopułą. No, kopułką chyba...

Marzenie zawsze jest pragnieniem. Zawsze. A jak pragnieniem to i chceniem. A jak chceniem... No właśnie.

Przecież większość nieszczęść na tym świecie, moim świecie, wynika z tego, że ktoś (ja) coś lub czegoś chce. Tak. Wiekszość nieszczęść jest skutkiem chcenia.

Dlatego lepiej jest nie marzyć. Nie chcieć, nie pragnąć.

Być.

Czekać co przyniesie czas. I cokolwiek by przyniósł, dobrego czy złego, olać to ciepłym moczem. Unieważnić i rozbroić oddziaływanie. Po co mi ono? Po co?

Co robią kamienie? Trwają, są kiedy tylu innych już nie ma. Tylu innych. Osób, idei, wiar.

Nie wiem wprawdzie po co trwają? Po co? Ale przecież nie muszę wiedzieć.

Nie muszę.

Po co w ogóle coś wiedzieć skoro lepiej jest nie wiedzieć. Tak jak lepiej jest nie słyszeć, nie widzieć i nie czuć.

Bo zdecydowanie lepiej jest nie istnieć niż istnieć. Każde istnienie to ból. Każdy oddech to kradzież, a każda ludzka myśl musi być pomyłką. Sądze, choć jeszcze nie wiem tego na pewno, że człowiek sam jest pomyłką. I nie ważne przy tym czyją, ważne czy zamierzoną, czy też tak po prostu wyszło. Fatalnie wyszło...

Tak. Człowiek to jest arcykompromitująca pomyłka. A jeśli nie jest pomyłką tylko skutkiem zamierzonego działania, to jest desygnatem arcyskurwysyństwa.

Nie sądzę także, bym był komuś jeszcze potrzebny. Nawet sam sobie nie jestem ani potrzebny, ani konieczny. Po co mi ja? Dużo lepiej było by mi beze mnie. O kosmosy całe lepiej. Tylko, że chcenie ma taką samą wartość jak niechcenie. Ta sama prosta, jedynie wektory skierowane przeciwnie...

Ale niechcenie wyłącza emocje. A to już jest dużo. Bardzo dużo...

Niczego już nie lubię tak jak lubię już wszystko. Inaczej się nie da, żeby już nie marzyć, nie chcieć, nie pragnąć...

Czegokolwiek i kogokolwiek.

I spokojnie poczekać na koniec. Nie oddalać go i nie przyspieszać. Czekać aż przyjdzie pora. Nie żebym tego chciał czy nie chciał. Ale sczeźnięcie czyjegoś wszechświata bardziej mnie fascynuje niż wszechświatów kreacja. Bo jest zawsze naprawieniem błędu, pomyłki bądź zamierzonego działania sadystycznego demiurga-kreatora. I zawsze jest dobre. Zawsze. Jest uwolnieniem i wyzwoleniem.

Jest jedyną dobrą rzeczą jaka może mnie jeszcze spotkać. Jedyną dobrą rzeczą, która może także ciebie spotkać. I jest kompletnie nieistotne czy w to wierzysz albo czy tego chcesz, czy nie chcesz.

Istnieją tylko dwie prawdziwe chwile. Moment naszego złego zaistnienia i chwila naszej dobrej śmierci.

To wszystko, co w „międzyczasie”, to ściema.

PS

Palomito! Wielkie dzięki. Przeczytałem i... I już nie chcę.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1305
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1049
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 969
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 735
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 756
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1015
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 552
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 418
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 850
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 397
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1359
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 960
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 616
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 536
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 440
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  seta1212,  24/04/2013

Grzegorzu - siła twej osobistej, jak wnoszę, wypowiedzi tkwi w stawianych pytaniach. Nie należysz do autorów tuzinkowych przez to ta wypowiedź nabiera szczególnego znaczenia.
Gdyby ktoś napisał ją wierszem i dodał do tego przepis na danie wegetariańskie.-pewnie wiele kobiet nie pozwoliłoby ci na oświadczenie, że już nie umiesz czy też nie chcesz kochać.
Twój problem tak postawiony je ...  wyświetl więcej

@seta
"Twój problem tak postawiony jest niemal prowokujący." No, dla mnie też...
"Natura jest zawsze po stronie ukrytej usterki- .więc bądź dobrej myśli." Ależ jestem. Nareszcie.
Pozdrawiam serdecznie:-)

  mojra  (www),  24/04/2013

Grzesiu! Niech te depreche zaleje krew Jezusa, byś wypłynął na powierzchnię. Nie gardż wiecznością, daj Abbie szansę. Wypij kawunią brudzia ze swoją duszą i swoim aniołem. Zaraz będzie z górki! Myślę ciepło o Szkocji, bo mam tam dwójką pracujących dzieci! Pozdrawiam Szkocje

@mojra:
Mojro Droga. Dzięki za słów przyjaznych garstkę... DZIĘKI!!!!
A Szkocji to ja już mam serdecznie dość. Liczę dni do powrotu. Tyle, że dni tych jest jeszcze bardzo dużo. Przecież jak nie dopilnuję moich, porąbanych dzieci, z których synuś daje mi najmocniej w dupę, to nie zasnę spokojnie. A spokojny sen, po dziele skończonym, to rzecz jest bezcenna...
Pozdrawiam ciepło, choć tu jest paskudnie, zimno i wietrznie. Taki, porąbany, kraj:-)

  ulmed,  24/04/2013

"Nie sądzę także, bym był komuś jeszcze potrzebny." - źle sądzisz, błądzisz! Mnie jesteś potrzebny, czekałam na Ciebie.
ja, co tam ja, Bogu jesteś potrzebny!

  JA to ja,  24/04/2013

Mocne! Ale czasem trzeba pojechać mocno.

  greenway,  24/04/2013

Ja też na Ciebie czekałam, Grzesiu. :))

Nie umiem już kochać tak, jak jeszcze do niedawna umiałem. A może tylko mi się zdawało? A może było zawsze tak jak jest, tylko ja o tym nie wiedziałem, zastępując racje rozumu i decyzji, uczuciom? Kłamliwym i oszukańczym.

Po mistrzowsku,lapidarnie,przekonywujące i na temat,nic ując,nic dodać,możne tylko to,że największym błędem było zejście papra człeka z drzewa-a potem to się za czelo dąż

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  25/04/2013

A ja do Ciebie przekręcę, bro. :)

  Elba,  25/04/2013

Czy wszechświat, z tym wszystkim, co w nim istnieje, powstał przypadkowo, czy też został celowo i z rozmysłem powołany do istnienia przez Boga?
„Głupi już z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy (...)”
(Mdr 13, 1).
Poznaj Boga, poznaj siebie... i masz zajęcie na całe życie, które nie będzie wtedy udręką tylko poznaniem!

  ,  26/04/2013

Być może nie pasujesz do współczesnego świata, tak jak bohater tego artykułu: http://wiadomosci.onet.pl/kios(...)sc.html
A reszta. Reszta znajduje się w komentarzach pod artykułem.

  elena  (www),  26/04/2013

Bardzo smutne Twoje słowa Grzegorzu, przecież nie może być aż tak źle...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska