Login lub e-mail Hasło   

Singielka w wielkim mieście

Kiedyś stara panna, dziś singielka - ponadczasowo znaczy to - bez męża! Obiekt kpin, podziwu i ... no właśnie...
Wyświetlenia: 1.185 Zamieszczono 26/04/2013

Spokojnie... Wiem, wiem, może się wydawać, że dziś pisze o sobie, ale to TYLKO tytuł książki. Po kilku "poważnych" lekturach sięgnęłam po tzw. literaturę kobiecą. Nie mam zielonego pojęcia, czy taka klasyfikacja istnieje, ale w księgarni tak właśnie oznaczona była owa półka. Książka kosztowała 9 zł. i przeczytałam ją w dwa wieczory... Muszę szczerze powiedzieć, a raczej napisać, że śmiałam się głośno, bo Liz Tuccillo  trafnie opisuje życie singielki. Każdy może się odnaleźć w którejś z bohaterek. Ale nie o tym chciałam pisać. 

Co znaczy dziś być singielką? Lektura skłoniła mnie do zastanowienia się ponownie nad pojęciem "stara panna". Niby już dziś się go nie używa, ale każdy wie, co oznacza, a tysiące kobiet wolą mówić o sobie singielka, choć znaczy dokładnie to samo. A może jednak nie? A ja sobie myślę, że tak jak w przyrodzie woda ma różne stany skupienia (tyle jeszcze pamiętam z fizyki), tak w życiu kobieta ma kilka twarzy, różne pragnienia i swój czas. Kiedy na urodzinach dziadka kolejny raz kochane ciotki pytają "no to kiedy nam przedstawisz narzeczonego" można wpaść na szalony i błyskotliwy pomysł, żeby zaprosić kolegę z pracy i poudawać zakochanych. Ale co zrobić, kiedy mówisz, że poznałaś kogoś, a ciotki nie uwierzą nawet, gdybyś pokazała pierścionek zaręczynowy? ja na szczęście nie mam takich dylematów. Od dawna w rodzinie mam opinie singielki i lepiej nie prowokować mnie pytaniami :) No cóż - ma to swoje plusy... Ale samo życie pisze scenariusze równie zabawne, jak te w książce Liz Tuccillo. No bo co można zrobić, gdy na kolejnym weselu, jesteś sama do łapania welonu??? Można tylko zdjąć szpilki, szeroko się uśmiechnąć i krzyknąć "nareszcie! rzucaj!".  
Anna M.
zapraszam ;)

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1305
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1049
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 968
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 734
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 756
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1015
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 552
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 418
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 850
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 397
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1359
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 960
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 615
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 536
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 440
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  vivi91,  26/04/2013

Singiel/singielka - to nie ,,stara panna'' , ale osoba prowadząca życie w pojedynkę również po rozwodzie, czy śmierci partnera. Bez męża z kolei - nie oznacza, że nie jest w związku i to na dodatek szczęśliwym:)

  mojra  (www),  26/04/2013

Zapominamy, że mamy oblubieńca i kochanka na wieczność a jest nim Jezus, wierny, zawsze gotowy pomóc
http://archiwum.voxdomini.pl/m(...)p3.html polecam, bo to romans pełen ekstazy, przy której orgazm to pikuś!

@mojra: kojarzy mi się to z nekrofilią.

@mojra: daj spokój z komentarzami!

"Obiekt kpin, podziwu i no właśnie..." - singielka jest również obiektem zazdrości lub podziwu (zależy, kto patrzy), że można żyć niezależnie od narzuconych wzorców - i mieć wolność osobistych wyborów decyzyjnych, nie musieć się tłumaczyć drugiej osobie w związku ze swoich decyzji i postępowania, nie musieć pytać o pozwolenie czy czekać na nie... :)

zapraszam na mój blog i do pozostawienia również tam komentarza

annamatysiak.blogspot.com

dziękuję :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska