Login lub e-mail Hasło   

UE chce zakazu krytyki polityki finansowej

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.pch24.pl/ue-chce-scislej-regu(...),i.html
Co roku ginie z budżetu UE 4 mld euro. Audytorzy od 18 lat nie chcą zaakceptować księgowości unijnej, a urzędnicy, którzy ujawniają korupcję i defraudacje tracą stanowiska
Wyświetlenia: 603 Zamieszczono 27/04/2013

Unia Europejska wydaje miliony na propagandę pro-unijną i chce - podobnie jak w ZSRR - zakazać krytyki swojej polityki finansowej. Być może już wkrótce dziennikarze nie będą mogli negatywnie wypowiadać się na temat skandalicznych posunięć niektórych polityków.

 

W tej chwili władze w Brukseli wydają miliony na dotacje dla organizacji, które zajmują się wyciszaniem negatywnych doniesień na temat członków administracji europejskiej. Zdaniem brytyjskiego dziennikarza śledczego Andrew Gilligana z dziennika „The DailyTelegraph”, jest to kolejny dowód na „orwellowski charakter instytucji unijnych”.

 

Jedna z takich organizacji Mediadem otrzymała prawie 2,5 mln funtów na działalność. Mediadem opisuje swoją misję, jako „odzyskiwanie wolnych i niezależnych mediów”. Organizacja postuluje, by w przypadku pomówień polityków przez gazety wprowadzić surowe kary. Poza przeprosinami i sprostowaniami, media musiałyby płacić bardzo wysokie odszkodowania. Mediadem chce także, aby zawód dziennikarza nie był zawodem wolnym. Surowe regulacje w tym zakresie miałaby być wprowadzone na poziomie europejskim.

 

Przedstawiciel Mediadem, dr Crauford Smith napisał w specjalnym raporcie, że „mimo liberalnych koncepcji wolności mediów, państwa powinny móc podejmować pozytywne działania w celu ograniczenia wpływu potężnych grup ekonomicznych oraz politycznych. (...)To oznacza, że ani media, ani osoby, które posiadają lub pracują dla mediów, nie powinny cieszyć się bezwzględnym prawem do wolności wypowiedzi”.

 

W 2001 r. Europejski Trybunał Sprawiedliwości wydał skandaliczne orzeczenie, stwierdzając, że UE ma prawo do tłumienia krytyki politycznej dotyczącej jej instytucji i czołowych postaci. Sąd uznał, że UE ma prawo legalnie karać tych, którzy „szkodzą wizerunkowi i reputacji instytucji unijnych”.

 

Rzecznik generalny Trybunału, Damaso Ruiz-Jarabo Colomer, stwierdził, że nie jest dopuszczalna krytyka polityki finansowej UE. Porównał ją do bluźnierstwa. Jego zdaniem winna ona podlegać takim samym ograniczeniom (sic!).

 

Bruksela stale poszerza zakres obszaru, który nie może podlegać krytyce. Na przykład w 2011 r. jeden z urzędników UE zaproponował wprowadzenie zakazu wystawiania ratingów kredytowych dla krajów, które negocjują pakiety ratunkowe.

 

Michel Barnier, komisarz ds. europejskiego rynku wewnętrznego mówił: „Myślę, że jest to zgodne z prawem, aby kraj, który jest w trakcie negocjacji międzynarodowego czy europejskiego programu ratunkowego, mógł być traktowany w sposób wyjątkowy”.

 

Ubiegłoroczny raport lorda Levesona, który badał tzw. aferę podsłuchową w Wielkiej Brytanii i zajmował się kontaktami biznesmenów z politykami, wzywał UE do ściślejszej regulacji mediów. Stwierdzono w nim, że UE powinna mieć nowe uprawnienia do egzekwowania kar i pozbawiania zatrudnienia dziennikarzy.

Eurokraci, poważnie zaniepokojeni powszechnie utrzymującą się krytyką UE w mediach, wydają miliony na funkcjonowanie „niezależnych” organizacji, które zajmują się propagandą pro-unijną i postulują uregulowanie rynku prasy. W 2012 r. przeznaczono na ten cel ponad 682 mln funtów w samej Wielkiej Brytanii.

 

Wydano m.in. komiks dla dzieci „Kapitan Euro”, w którym europejski super bohater walczy z „imperium zła”. Konserwatywny europoseł Brytyjczyk Daniel Hannan dopatrzył się w nim nawet wyraźnie antysemickiego charakteru. „Wróg” Kapitana Euro, Doktor Vilder ma wyraźnie zakrzywiony nos i korzysta z wolnego rynku, aby zarabiać pieniądze, „bez względu na cierpienia innych”. „Doktorowi” udało się uniknąć aresztowania, mimo zaangażowania w skandal finansowy.

 

Unijni eksperci chętnie kierują reklamę do dzieci i młodzieży, ponieważ – jak napisano w wewnętrznym raporcie – „dzieci mogą pełnić funkcję posłańca w przekazywaniu pewnych wartości w środowisku domowym. Młodzi ludzie często w praktyce pełnią funkcję pośredników, pomagając starszym pokoleniom zaakceptować integrację”.

 

Unijni urzędnicy chętnie korzystają z Internetu w celu rozpowszechniania propagandy pro-unijnej. Chcą jednak regulacji zawartości sieci. W 2012 r. UE zaproponowała „harmonizację” ustaw we wszystkich 27 państwach członkowskich, która zmusza poszczególne kraje do usuwania i blokowania treści, których blokady mogą zażądać konsumenci. Oprócz tego przedstawiciele komisji unijnych wydają znaczne środki na tropienie i blokowanie „treści groźnych dla bezpieczeństwa”.

 

Podsumowując zapędy eurokratów dziennikarz Sholto Byrnes napisał na łamach gazety „The Independent”: „Wszystko to musi rodzić głębokie podejrzenie wobec UE, chciwie pożądającej władzy”. Dodał, że państwa w żadnym wypadku nie powinny wyzbywać się suwerenności i przekazywać władzę międzynarodowemu organowi, który nie podlega wyborowi ani kontroli.

 

Read more: http://www.pch24.pl/ue-chce-scislej-regulacji-zawodu-dziennikarza-i-zakazu-krytyki-polityki-finansowej,14413,i.html#ixzz2RdnyYmee

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1317
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 981
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 743
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1054
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 559
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1024
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 770
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 425
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 541
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 855
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1371
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 403
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 621
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 464
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 966
 
Autor
Dodał do zasobów: mojra
Artykuł

Powiązane tematy





  ulmed,  27/04/2013

Niedawno gdzieś przeczytałam zdanie jakiegoś profesora, nazwisko mi umknęło, ale sens był taki; jak zawłaszczysz 1000 to jest kradzież i jesteś przestępcą, a jak miliard to jest to operacja finansowa i ...nic.

  mojra  (www),  27/04/2013

@ulmed: To co znika to pewnie kasa na homo propagandę, parady miłości, festyny, koncerty, fundacje promujące aborcje i eutanazje.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska