Login lub e-mail Hasło   

Quo vadis?

Klerykalizacja Polski dokonywała się przez ponad dwadzieścia lat. Społeczeństwo biernie się temu przyglądało, chociaż skutki można było przewidzieć.
Wyświetlenia: 2.284 Zamieszczono 27/04/2013

Zauważyłam ostatnio sporo artykułów antyklerykalnych, poruszających nawet te tematy, które do niedawna były tematami tabu. Okazuje się, że i w polskich serwisach można teraz znaleźć niepochlebną ocenę pontyfikatu Jana Pawła 2 czy informacje o grzechach i grzeszkach naszych rodzimych hierarchów. Można pisać o tuszowaniu pedofilii i podważać kościelne przywileje. Można ubolewać z powodu działalności Komisji Majątkowej czy analizować konsekwencje podpisania Konkordatu. Wystarczy poczytać komentarze pod jakimkolwiek artykułem poruszającym okołokościelne tematy. Powszechne oburzenie na kler i polityków włażących mu w wiadome miejsce.

Tylko czy mamy prawo aż tak się oburzać? Pomstowanie na chciwość i hipokryzję kościelnych urzędników na nic się nie zdadzą, jeżeli nie zastanowimy się, jak doszło do takiej sytuacji.

Klerykalizacja Polski dokonywała się przez ponad dwadzieścia lat. Społeczeństwo biernie się temu przyglądało, chociaż skutki można było przewidzieć. Jak Kościół zdołał aż tak mocno i na tak długo zapewnić sobie powszechne niemal wsparcie?

W jednym z ostatnich artykułów wspomniałam o próżności. Własnej. Ale uważam ją za najbardziej pospolitą ludzka cechę. To próżność motywuje do działań, które mają nas wyróżnić spośród innych. Chcemy być lepsi. To normalne i może stanowić konstruktywny bodziec, pod pewnymi jednak warunkami. Ludzi genialnych jest bardzo mało. Pozostali, aby się wybić, muszą niestety solidnie się do tego przyłożyć.

Próżność i chęć pójścia na skróty stanowią bardzo podatny grunt dla wszelkiego rodzaju działań marketingowych. Wystarczy spojrzeć na reklamy. Czy musimy stosować dietę i katować się ćwiczeniami, by mieć wysmukłą figurę? Nie, wystarczy zakupić cudowny specyfik. Reklamy adresowane są w większości do kobiet, bo to one z reguły zarządzają domowymi budżetami. I w niejednej reklamie kobieta uciera nosa gapowatemu facetowi. Jest mądrzejsza, bo stosuje reklamowany produkt.

W gruncie rzeczy to dosyć prosta zasada. I skutecznie zastosował ją wobec Polaków Kościół. Oferowanym produktem była LEPSZOŚĆ. Bezwysiłkowa  i automatyczna. Hasło „Wkraczamy z nową moralnością do Europy” dzisiaj brzmi niemal żenująco, ale kiedyś wygłaszano je z dumą. Bo wiadomo było, że moralność katolicka jest tą najlepszą a nie-katolik występował w roli reklamowej gapy. Ochoczo sięgnęliśmy po czapkę z pawim piórem.  

Kościół zawsze dążył i dąży do dwóch celów: władzy i pieniędzy, które zresztą są ze sobą ściśle związane. Nie ma możliwości formalnego udziału we władzy w państwie demokratycznym, jako, że oficjalnie nie jest instytucją polityczną. Jedynym sposobem było sterowanie za pośrednictwem spolegliwego społeczeństwa. I ta spolegliwość, a nie Episkopat czy politycy, stanowiła fundament klerykalizacji. Skorzystał na niej nie tylko Kościół. Mnóstwo osób zbudowało wokół niej swoje kariery. Nie mam na myśli wyłącznie polityków.

Inna sprawa, że proces ten obnażył kościelne dążenia i Polacy zaczynają po tych ponad dwudziestu latach budzić się z ręką w mało szlachetnym naczyniu.

Pluralizm światopoglądowy zaczyna wypierać następną jedyną słuszną ideologię, którą daliśmy sobie wcisnąć. Wystarczy zrobić przegląd partii w sejmie. Kiedyś ZChN, Liga Polskich Rodzin, dzisiaj Palikot. To znamienne, bo lubimy popadać z jednej skrajności w drugą. Potrzebę wyraźnego zaakcentowania zwrotu najlepiej zaspokoiła właśnie formacja, która przebojem zdobyła poparcie wyborców dzięki wyrazistemu antyklerykalizmowi i zagospodarowaniu wyborczego potencjału tkwiącego w mniejszościach (homoseksualiści, feministki).

Skłonność do skrajności motywuje niektórych do radykalnych postulatów, takich, jak delegalizacja Kościoła katolickiego. Byłoby to wylewanie dziecka z kąpielą. Skrajności nie są dobrym drogowskazem. Kościoły i związki wyznaniowe maja prawo istnieć w publicznej przestrzeni. Uzdrowić natomiast trzeba ich relacje z państwem, zwłaszcza w kwestii finansów. Z drugiej strony klerykałowie podają przykład chociażby kościoła anglikańskiego, który jest finansowany przez państwo. To przykład chybiony. Istnieje bowiem zasadnicza różnica. Mówiąc bez ogródek, kościół anglikański nie płaci watykańskiego haraczu. Jego głową jest brytyjska królowa.

Przed nami długa droga, zakładając, że większość społeczeństwa chce żyć w państwie demokratycznym. Obyśmy jej nie wydłużali, schylając się po kolejne czapki z pawimi piórami.

 

Alicja Minicka

http://mysli-o-ludziach.blog.onet.pl

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1483
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1632
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1060
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1010
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 894
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 921
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 975
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 816
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 604
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 948
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 802
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 819
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  mojra  (www),  27/04/2013

Katolicyzm od judaizmu różni się tylko paroma dogmatami i sakramentami. Dziś obserwujemy apogeum walki kleru z Jezusem, by usunąć te różnice, jak kult Świętego Piotra, Matki Boskiej, Jezusa, spowiedż, eucharystię. Kościół traci wiernych, bo ci nic nie czują. Żadnych ekstatycznych uniesień, zapomnieli o obowiązku odwzajemniania Bogu Ojcu Jego Milości do Stworzenia. Strażacy w sutannach gaszą wszyst ...  wyświetl więcej

@mojra:
Wyrównałam Ci minusa. Mnie jest wszystko jedno, jaki światopogląd reprezentuje dany człowiek. Byle potrafił pogodzić się z istnieniem innych poglądów i nie licytował się, który jest lepszy.
Główną tezą mojego artykułu jest konieczność uporządkowania relacji Państwo-Kościół. I mam nadzieje, że polskie społeczeństwo dojrzało już, by obejść się bez "jedynych słusznych" ideologii i wkroczyć na drogę wiodącą do pluralizmu i poszanowania każdego, bez względu na religię.

@Alicja Minicka: Pozdrawiam,masz rację!

  swistak  (www),  27/04/2013

@Alicja Minicka: Trudno jest wierzyć bez dowodu doświadczonego osobiście lub członka rodziny. Ja wiem, że każdemu towarzyszy Jezus i czeka na otwarcie serca i rozkochanie w Sobie naszej duszy. Bóg ma nieskończone poczucie humoru, bo to przeciwności i cierpienia uszlachetniają i dowartościowują duszę, by mogła w niebie prezentować zasługi jak medale. Wiara bez pewności jest wyżej ceniona przez Boga ...  wyświetl więcej

@swistak:
Ja jestem ateistką i nie szydzę z niczyjej wiary.

  swistak  (www),  27/04/2013
  Amicus,  27/04/2013

@swistak:Masz rację Świstaczku - to kpina! Ponieważ określenie "potencjał" jest znacznie bliższe ludziom, a "potencja"... gryzoniom ;)

  swistak  (www),  27/04/2013

@Amicus: nie będę się odgryzał choć mam duży potencjał, znacznie większy od leminga!

  Amicus,  27/04/2013

@swistak: Nie przechwalaj się tak, z twojej eiobowej aktywności wynika, że prezentujesz jednak bardziej potencjał (-cję) kopisty niż rozpłodnika ;)

@Alicja Minicka: Już kiedyś pisałem, dyskusje na tematy światopoglądowe skończą się jak nożem uciął, w momencie rozdziału kościoła od państwa i jego finansowania przez nas wszystkich. Ja jestem ateistą i wzorem mojego mentora Christophera Hitchensa, szydzę i pogardzam wszelkimi religiami bo są odpowiedzialne za największe zbrodnie i sianie nienawiści i mam do tego prawo.

@Krzysztof Mrozowski:
Krzysztofie, to konkretni ludzie wykorzystują w tym celu religię. Zresztą po to ją twoirzą.

  mojra  (www),  28/04/2013

@Krzysztof Mrozowski: vel youngocośtam. Z haneczką 129, Michelle Wayne i Krzysztofem Mrozowskim oraz zakrawarskim to sekta i orgia kont, prawie kościół Spaghetii!" Można by rzec koszerna "loża szyderców"

@swistak:
Ty, co tyle wiesz: "Jezus czeka na otwarcie serca. Bog ma nieskonczone poczucie humoru.
Cierpienia dowartosciowuja dusze. Wiara bez pewnosci jest wyzej oceniana przez boga.
Ja ktory wiem musze tyrac ewangielizujac"................ i jestes za pan brat z bogiem, czy to dlatego,
piszesz rzeczy OD RZECZY.
Im bardziej przyblizasz sie do boga, tym badziej oddalasz sie od rzeczywistosci.

TO JEST IRONIA LOSU!!!!!!!!!!!!!!!

@mojra:
Mojra masz mojra ???? pytam jeszcze raz !!!!

Alicjo, gratuluje wspanialej analizy. Swietny tekst...
Poruszalas tematy dotyczace religijnej hipokryzji na dlugo zanim staly sie one rzeczywistoscia we wszystkich rodzajach dziennikarstwa zarowno tego "mainstreamowego" jak i tego niszowego. Dzisiaj krytykowanie fatalnego pontyfikatu JPII na Zachodzie to powszedniosc. Wielu krytykow KK widzi w nim poczatek kryzysu w jakim po uszy tkwi dzis ...  wyświetl więcej

  mojra  (www),  28/04/2013

@youngcontrarian: Z haneczką 129, Michelle Wayne i Krzysztofem Mrozowskim oraz zakrawarskim to sekta i orgia kont, prawie kościół Spaghetii!" Można by rzec koszerna "loża szyderców"

@mojra: Kościół Latającego Potwora Spagetti, bardzo fajny i przyjazny kościół-polecam :)

Dobre... :-)
Możnaby oczywiście polemizować do czego dąży kościół jako Organizacja, a do czego kościół jako zbiorowość ludzi wierzących po katolicku, ale to tu są szczegóły. Ważne, że poruszony jest aspekt ludzki. Tak, to MY jesteśmy temu winni i nasze "uspołecznienie", niechęć do wyróżniania się, "inni chodzą, toi ja będę". Zobaczmy co naród będzie wyprawiać choćby w nadchodzące komunie: n ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska