Login lub e-mail Hasło   

Podróże w czasie są możliwe

Chciałbym zapewnić wszystkich i przestrzec jednocześnie, że podróże w czasie są możliwe, aczkolwiek niebezpieczne.
Wyświetlenia: 1.562 Zamieszczono 28/04/2013

W bezsenną marcową noc roku 2013, zapaliła mi się żarówka pomysłu zbudowania wehikułu czasu wraz z rozwiązaniem konstrukcyjnym takiego przedsięwzięcia. Chciałbym wyraźnie podkreślić, że skonstruowanie wehikułu czasu nie jest skomplikowaną sprawą dla firm dysponujących odpowiednim potencjałem i doświadczeniem w budowie maszyn czy silników elektrycznych. Również odpowiedni strój nie wymaga zaawansowanej technologii. W wehikule czasu jedną z niezwykłych rzeczy jest obrotowa podłoga. Strój natomiast powinien być wykonany raczej z lekkich metali lub stopów. Najważniejszym urządzeniem pokładowym jest oczywiście pokrętło czasu. Kręcąc w prawo podróżujemy do przyszłości w lewo do przeszłości. W sumie żadna filozofia. Przejdę więc do szczegółów, zaczynając od gabarytów i kształtu wehikułu. Otóż nie musi mieć on, co może wielu zaskoczyć, opływowego. Najoptymalniejszym jest - wbrew logice - sześcian. A wielkość zależna od ilości osób. Wehikuł dwuosobowy powinien mieć wymiary średniego pokoju. Napęd - bardzo ważne - wyłącznie elektryczny. A teraz - jak sklecić taki wehikuł? Samemu niestety się nie da. Uprzedzam chętnych, że nie jest to inwestycja na kieszeń przeciętnego obywatela. Trzeba by się liczyć z kosztami rzędu kilkuset tysięcy złotych. No i przed jego zamówieniem dobrze jest mieć zaplanowane podróże. Według mojej instrukcji, zbudowania takiego pojazdu może się podjąć każda(!) firma obrabiarkowa. Jest to tylko kwestia dogadania się, bo mogą oponować, że jest to niemożliwe, albo że takich rzeczy jeszcze nie robili, albo też podadzą jakieś inne wykręty. Przemawia się w takim przypadku tylko kasą oraz zapewnieniem, że postępując ściśle według dostarczonej instrukcji i rysunków technicznych, zwolnieni zostaną od odbioru technicznego urządzenia. Wystarczy, że zleceniodawca będzie na bieżąco sprawdzał kolejność i terminowość montowania poszczególnych podzespołów. Rzeczą oczywistą jest, że najtaniej jest zamówić jednoosobowy wehikuł czasu, bo spadają gabaryty. Ale oszczędność w stosunku do dwuosobowego wyniesie jedynie ok. 15%, więc warto się zastanowić z wyborem. Przypomniało mi się jeszcze  o instruktażu podróżowania – bez tego ani rusz. Otóż wszyscy teoretycy od podróży w czasie, nie wiedzą o jednej rzeczy. Ich pojazdy nigdy nie będą zdolne do odbywania takich podróży, bo żeby udać się do przeszłości, warunkiem koniecznym jest odbycie najpierw podróży do przyszłości! Inaczej się nie da! Zresztą to wszystko jest dokładnie opisane w mojej instrukcji. Aby już nie trzymać ewentualnych chętnych w niedomówieniach, pora na to, co najważniejsze. Wiadomo – szczegóły konstrukcyjne. Mógłbym je podać natychmiast, ale ja przecież muszę z tego mieć jakąś korzyść. Więc dla zachęty i bez podawania szczegółowych szczegółów, podam tylko ogólne szczegóły, żeby przekonać chętnych, że nie wpuszczam w przysłowiowe maliny. A więc: 

- Proszę sobie wyobrazić mikrofalówkę wielkości średniego pokoju. W niej podłoga obrotowa. Pokrętło rzecz jasna musi być wewnątrz.

- Zanim wejdziemy do środka, musimy się przyodziać w metalowy strój. Jak ktoś ma zbroje w kolekcji albo po przodkach, to może zaoszczędzić sobie sporego wydatku na taki strój. Po co te zbroje lub metalowe stroje? Otóż po to, aby się nie ugotować.

- Jak się już wygodnie rozsiądziemy w środku, nastawiamy pokrętło na dowolny czas podróży do przeszłości, pamiętając o tym, że musimy najpierw wybiec w przyszłość. Po nastawieniu pokrętła na wybrany czas podróży nie musimy się już o nic martwić.

A teraz oferta specjalna dla tych, których nie stać na opisaną wyżej inwestycję. Otóż mało kto wie, że możemy sobie zafundować wiele podróży w czasie pojazdami najzwyklejszymi. Oczywiście, na to też trzeba mieć pieniądze, ale to już nie ta skala wydatku. W zależności od tego czym chcemy podróżować i w jakich warunkach, o tyle będzie się różniła nasza podróż pod względem ceny, szybkości i komfortu. Poniżej parę przykładowych opcji na każdy dzień tygodnia:

- podróż w czasie – jedzenia. Praktycznie każdy środek transportu
- podróż w czasie – picia. Każdy pojazd, którego nie trzeba prowadzić samemu
- podróż w czasie – spania. jw.
- podróż w czasie – czytania. jw.
- podróż w czasie – załatwiania potrzeb fizjologiczny. Każdy pojazd spełniający warunki
- podróż w czasie – opalania się. Każdy mający do tego warunki
- podróż w czasie – przerwy w podróży. Wysiadamy – niedziela!

Podobne artykuły


8
komentarze: 79 | wyświetlenia: 1075
111
komentarze: 32 | wyświetlenia: 60570
54
komentarze: 68 | wyświetlenia: 31236
54
komentarze: 56 | wyświetlenia: 32518
50
komentarze: 27 | wyświetlenia: 63427
49
komentarze: 18 | wyświetlenia: 64900
39
komentarze: 30 | wyświetlenia: 28755
39
komentarze: 50 | wyświetlenia: 23206
37
komentarze: 9 | wyświetlenia: 28452
36
komentarze: 37 | wyświetlenia: 23338
34
komentarze: 21 | wyświetlenia: 26278
32
komentarze: 76 | wyświetlenia: 12441
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Gratuluję optymizmu i pewności siebie.
Już czołowi fantaści np. Isaac Asimov, dostrzegli, że podróże w czasie to utopia.
Jeśli nadal piszą wprowadzając taką aparaturę do swoich powieści to wcale nie po to, żeby dowodzić możliwości ich realizacji, ale raczej pokazać jakiś ciekawy problem, najczęściej ludzki. Świetnie udało się to Rafałowi Kosikowi w jego opowiadaniu "Staruch" zamieszc ...  wyświetl więcej

@Andrzej P Urbański:
Ja napisalem krótki artykul a nie opowiadanie. Co do ostatniego zdania w Pana komentarzu:
"Na pewno ma to więcej sensu niż absurdalne rojenia w tym artykule. "
mam uzasadnione podejrzenie, ze nie doczytal Pan mojego artykulu do konca :D

@Andrzej Lechowski:
Mam wrażenie, że sam koniec został dopisany po moim komentarzu.
Chociaż oczywiście mogłem przeoczyć.
Rozumiem, że zrobił się z tego słowny żart.
Niech i tak będzie, chociaż nie jest to humor zbyt wysokiego lotu.

  swistak  (www),  30/04/2013

@Andrzej P Urbański: Przyszłość zna i modyfikuje Bóg. W przeszłość może się udać każdy rezydent Nieba.
Bez znajomości przyszłości życie ma większy sens i urok. Miewamy prorocze sny które potwierdzają, że projekt "cywilizacja" ma początek i koniec. Dowody mamy w ST i NT.

@Andrzej P Urbański:
Artykul opublikowalem w calosci.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska