Login lub e-mail Hasło   

Ten wstrętny konsumpcjonizm

Odgrzewany kotlecik. Dedykuję Annie Dziedzik
Wyświetlenia: 2.307 Zamieszczono 02/05/2013

Co jakiś czas natrafiam na potępieńczą wypowiedź o dzisiejszym, rzekomo "rozbuchanym", konsumpcjonizmie.

Oto, co można się o nim dowiedzieć z Wikipedii.

Konsumpcjonizm – postawa polegająca na nieusprawiedliwionej konsumpcji dóbr materialnych lub pogląd polegający na uznawaniu tej konsumpcji za wyznacznik jakości życia (lub za najważniejszą, względnie jedyną wartość) – hedonistyczny materializm.

Uważam, że pierwsza część powyższej definicji jest bezsensowna, ponieważ opiera się na nieścisłych sformułowaniach. Jak, na przykład, ocenić, czy dana konsumpcja jest usprawiedliwiona? Przecież będzie to zawsze ocena subiektywna.

Natomiast założenia, na jakich opiera się hedonistyczny materializm, są absurdalne i nie uwzględniają ludzkiej natury. Człowiek jest istotą społeczną i jego celem jest zajęcie jak najwyższej pozycji w danej grupie. A materialny status to jeden z jej elementów.

 Krytykujący taką postawę tracą z oczu prostą prawdę. Nieustająca między ludźmi konkurencja jest głównym motorem rozwoju.

W artykułach potępiających powtarza się pewien charakterystyczny wątek. Przypisywanie konsumpcjonizmu czasom współczesnym, co zresztą wielu autorów wiąże z rzekomym upadkiem moralnym, jaki ma obecnie miejsce. A tymczasem konsumpcjonizm jest wpisany w ludzką naturę od tysięcy lat. Zmienia się jedynie rodzaj dóbr materialnych, do których konsumpcji człowiek dąży.

Ciągle są na Ziemi miejsca, gdzie nawet proste jedzenie jest dobrem luksusowym. W Europie z głodu raczej nikt nie umiera. Przynajmniej nie z przyczyn obiektywnych (braku żywności).  Jest więc rzeczą oczywistą, że zainteresowanie skierowane jest ku dobrom innego rzędu. Problem polega na tym, że dóbr jest zawsze mniej niż chętnych do ich konsumpcji. 

Co mi się najbardziej nie podoba, to automatyzm myślowy, łączący poziom materialny z wyznawanym systemem wartości.  Ograniczoność dóbr i, związane z nią, niezadowolenie tych, którzy nie mają do nich dostępu, generuje konieczność stworzenia ideologii, zniechęcającej do manifestowania chęci konsumpcji. Stąd gloryfikowanie ubóstwa.

Odgórne i totalne potępianie konsumpcjonizmu jest zwykłą demagogią. W skomplikowanych społecznych układach może on przecież przybierać różnorakie oblicza. Może mobilizować do racjonalnych działań – zdobycie lepszego wykształcenia, przedsiębiorczość. Może też mieć destrukcyjny wpływ na daną jednostkę. Czy można porównać kogoś, kto, dzięki własnym zdolnościom i wytrwałej pracy, podniósł swój materialny status na wyższy poziom z kimś, kto w tym celu wszedł na drogę przestępstwa? Więc, nie generalizujmy.

Poziom materialny i poziom moralny to dwa oddzielne zagadnienia i łączenie ich w związek przyczynowo-skutkowy jest nieuzasadnione. Podobnie, jak łączenie poziomu moralnego z wyznawanym światopoglądem. Każdy z nas dąży do poprawy swojego materialnego statusu. Deklarowanie czegoś innego, to zwykła hipokryzja.

Pojęcie biedy i bogactwa jest względne w czasie i w przestrzeni. Traktowanie ubóstwa, jako inspirującego w kierunku szczególnych cnót, nie znajduje odzwierciedlenia w faktach. Jest wręcz przeciwnie. To głównie z biedy wyrasta patologia.

Nie wstydźmy się konsumpcjonizmu. Jest jak najbardziej ludzki i w niczym nie przeszkadza. To, jakimi jesteśmy ludźmi, zależy tylko od nas samych. A kiedy przyjdzie nam ochota pokrytykować tych bardziej od nas majętnych za brak zalet, których my jesteśmy pełni a których pozbawił ich rozbuchany konsumpcjonizm, to zastanówmy się nad jednym. Czy przypadkiem nie kieruje nami pospolita zazdrość. 

 

Alicja Minicka

http://mysli-o-ludziach.blog.onet.pl

 

Podobne artykuły


14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 819
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 766
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 829
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1291
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 657
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1355
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 583
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1211
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 624
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 506
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 880
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 737
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 640
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 287
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 787
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  vivi91,  02/05/2013

Brawo! Świetny tekst, których tu od dawna brakuje.

Dobry Artykuł, Pani Alicjo ma Pani rację jednak.
Istnieje coś takiego jak chorobliwy konsumpcjonizm pozdrawiam

@wolfandgujil:
Istnieje. Ale istniał zawsze. Zmieniają się tylko dobra, które stanowią przedmiot pożądania. Dziękuję za komentarz i też pozdrawiam

  Elba,  02/05/2013

W naszych czasach wszystko jest towarem, wszystko jest na sprzedaż, lecz wszystko ma swoją cenę... Podaż spora, popyt też! Człowiek z homo sapiens, zmienił się w homo consumens. Zastanawiam się tylko, czy jest to ewolucyjny skok w górę, czy w dół. Co to dla nas oznacza? Czy wydorośleliśmy bardziej, czy może wręcz odwrotnie – zostaliśmy zdegradowani do roli dziecka bawiącego się w hipermarketach, w ...  wyświetl więcej

@Elba: U nas to raczej homo sovieticus

  jotko49,  02/05/2013

Wszystko jest dla ludzi, powiedzenie dość stare.
Rzecz w tym by z rozumem, a także z umiarem. ;)
Pozdrawiam.

  swistak  (www),  02/05/2013

Konsumpcjonizm, to marnowanie tego co dobre i bezrefleksyjnie dla środowiska i kosztów, zastępowanie "lepszym". Wyprodukowanie samochodu ekologicznego zatruwa "gdzieś" środowisko bardziej niż eksploatacja zwykłego benzyniaka. Utylizuje się dziś setki tysięcy ton komputerów, komórek, telewizorów. Używa miliony samochodów, zamiast lepiej zorganizować życie społeczeństwa, codziennie przemieszczającyc ...  wyświetl więcej

  jotko49,  02/05/2013

@swistak:
Gdy zdań normalnych kilka, łaskawie już sklecisz,
kolejnym w głupotę swą znowu polecisz.
Gdyż taka już widać jest twoja natura,
iż elokwencji twej, towarzyszy bzdura.
Jakbyś po głaskaniu nie pogryzł blizniego,
nie byłbyś gryzoniem i nie dopiął swego.
Czas ząbki spiłować dla ogółu dobra,
byś mógł być świstakiem a nie rajska kobra.

  Elba,  02/05/2013

@jotko49:
Świstak czuje się powołany,
by słowem miotać jak kamieniem,
lecz w swej naiwności nie przewidział tego,
że ono odbija się od nas jak od ściany
i wraca do rzucającego...

  swistak  (www),  02/05/2013

@jotko49: imponuje ci blondynka co ma mózg jak sardynka wali na oślep ze strzelby do jeszcze głupszej elby

  jotko49,  02/05/2013

@Elba:

Tłumaczyć to można brakiem pokory,
także arogancją, do której jest skory.
Wszak trzeba odwagi by odmówić Ci racji,
choćby uwzględniając prawo grawitacji...
Ponadto w swym chamstwie prześciga szatanka,
wierny i bezmyślny uczeń to Natanka.

@jotko49 i Elba,
Hej, wiersz Jotki nie jest zaskoczeniem, ale nie wiedziałam, że Elba wierszuje. Proszę, Elbo o więcej. :)

  ryh,  06/05/2013

@swistak: Świstaku, dlaczego lepszą organizacją życia społeczeństwa nie zajął się bóg kiedy społeczeństwo liczyło dwie osoby tzn. w raju, lub po potopie, kiedy zostało osiem osób? Jeśli jemu się nie udał to nie miej pretensji do nas, maluczkich że radzimy sobie jak potrafimy.

  Elba,  02/05/2013

Czy zdajemy sobie sprawę z tego, co „robi” z nami wszystkimi ten mroczny program babiloński „wgrany” w ludzkość kilka tysięcy lat temu o nazwie: „Czas to pieniądz.”?
Czy dostrzegamy, jak wypacza praktycznie wszystko, co spotka na swej drodze, nie wyłączając związków międzyludzkich? Nie łudźmy się, że nas on nie spotka...!

@Elba:
Elbo, czy nie patrzysz zbyt pesymistycznie?
PS. Wyrównałam Ci przed chwila minusa. Ktoś się trudzi...

  ,  03/05/2013

Z konsumpcjonizmem jest jak z postępem. Jeżeli posiada cechy ewaluacji to ma on sens. W przeciwnym wypadku cofamy się w rozwoju.
"Jak, na przykład, ocenić, czy dana konsumpcja jest usprawiedliwiona?"
Wg mnie indywidualnie, na zasadzie bilansu. Jeżeli konsumpcja przynosi więcej strat niż korzyści to jest nieusprawiedliwiona.

Widzę, że określenie "odgrzewanego kotleta" się przyjęło ;)

Nie przepadam za niczym "odgrzewanym", ale skoro to mnie zadedykowano ten artykuł ( nie wiem, czym zasłużyłam sobie na taki zaszczyt), to pozwolę sobie odnieść się do niego. Autorka popełniła w całym swoim rozważaniu formalny błąd utożsamiając konsumpcjonizm z konsumpcją. Nie można również utożsamić konsumpcjonizmu z bogactwem. Nie są to wyrażenia synonimiczne. Jak można zaobserwować wokół, konsum ...  wyświetl więcej

@Anna Dziedzik:
1. „Autorka popełniła w całym swoim rozważaniu formalny błąd utożsamiając konsumpcjonizm z konsumpcją”. Proszę wskazać, droga Anno, w którym to miejscu mojego artykułu znalazłaś to utożsamienie. Moja teza jest taka, że konsumpcjonizm jest częścią ludzkiej natury, od tysięcy lat. Zmieniają się jedynie przedmioty pożądania. Jaskiniowiec raczej nie pożądał plazmy czy BMW, ale b ...  wyświetl więcej

@Alicja Minicka: Jeżeli coś jest częścią ludzkiej natury, to nie znaczy automatycznie, że jest dobre. Po to mamy rozum, by ocenić. Ja mam swój, więc staram się nim posługiwać. Jeżeli kogoś moralizuję, to zawsze przede wszystlim siebie, a ocenę innych pozostawiam im samym.

@Anna Dziedzik:
"Jeżeli coś jest częścią ludzkiej natury, to nie znaczy automatycznie, że jest dobre." Nic takiego nie napisałam. Stwierdzenie faktu i wartościowanie to dwie różne sprawy. A ludzka natura implikuje różne skutki. To nie jest takie proste, jak usiłujesz przedstawić.

Anno, ja zanegowałam jedynie powszechną tezę, że są to zjawiska chrakaterystyczne dla dzisiejszych czasó

...  wyświetl więcej

  mojra  (www),  06/05/2013

@Anna Dziedzik: Dyskusja z tą blondynką to jak kopanie się z koniem! Ten koń jak pinata jest nafaszerowany pychą i próżnością!

@mojra:
ŚJ w ofensywie.

  mojra  (www),  09/05/2013

@Alicja Minicka: PB w defensywie!

  koobe  (www),  07/05/2013

Trochę tropem Adorna:
Konsumpcjonizm polega na tym, że świat, inni ludzie, a w konsekwencji i człowiek sam dla siebie staje się tylko przedmiotem, narzędziem, środkiem do celu - bogacenia się. Paradoksalnie, w pewnym momencie pieniądze i dobra stają się fetyszem, celem samym w sobie. Człowiek chce się bogacić dla samego bogacenia, a sam zapomniał już, po co mu to było, bo stracił kontakt ze ...  wyświetl więcej

  Matwiej,  08/05/2013

Prawdą jest, że konsumpcjonizm odpowiada ludzkiej naturze, ale ja oceniam ją negatywnie. "Człowiek człowiekowi wilkiem", a konsumpcjonizm tylko potwierdza tę prawdę. Skrajny konsumpcjonizm, a tylko takim być może (-izmy są zawsze skrajne) sprowadza istotę ludzką do jednego wymiaru - ekonomicznego.

@Matwiej:
Tylko widzisz Matwiej, tak to jest, że z tym dostrzeganiem skrajnego konsunpcjonizmu jest zazwyczaj tak, jak ze źdźbłem i belką w oku :)
Łatwo przychodzi nam zarzucać go innym...

@Alicja Minicka: Tak, to prawda. Ja także konsumuję i to więcej niż mi potrzeba (na tym polega konsumpcjonizm), ale przynajmniej mam świadomość tego, że to wcale nie jest mądre.

@Matwiej:
Matwieju, a skąd wiesz, czy inni nie są tego swiadomi bardziej niż Ty? Taka nasza natura, że zawsze zakładamy swoją lepszość :)

  Rotek  (www),  09/05/2013

Mówisz, że rywalizacja sprawia, że świat idzie do przodu? Może i tak, ale co ze współpracą? Poza tym co to znaczy, że świat poszedł do przodu? Rozwinął się technologicznie, co w zalożeniu miało z nas uczynić szczęśliwszymi. Czy uczyniło? Rosnąca ilość samobójstw zdaje się temu przeczyć.

Tak, egoizm jest wpisany w naturę ludzką i co za tym idzie - zaspokajanie potrzeb materialnych. Problem

...  wyświetl więcej

  Rotek  (www),  09/05/2013

@Rotek: Właśnie doczytałem na Wikipedi, że według Światowego Indeksu Szczęścia społeczeństwo Butanu należy do najszczęśliwszych na świecie. A PKB na mieszkańca to 1,3tys dolarów.

Do tego chciałbym dodać, że Amiszów charakteryzuje podobny poziom odczuwanego szczęścia jak 100 najbogatszych Amerykanów. To daje trochę do myślenia, prawda?

Rotek,
"co to znaczy, że świat poszedł do przodu? Rozwinął się technologicznie, co w zalożeniu miało z nas uczynić szczęśliwszymi."

A czy ja pisałam o założeniach? Rozwój naukowo-techniczny jest procesem nieuniknionym. Nie da się go zahamować, bez względu na czyjekolwiek założenia.
Dla mnie zamiana życia w europejskiej cywilizacji na zycie wśród Amiszów czy Królestwie Buthanu

...  wyświetl więcej

Artykuł słuszny, ale momentami mało precyzyjny co grozi nieporozumieniami.
Czy sformułowanie "Problem polega na tym, że dóbr jest zawsze mniej niż chętnych do ich konsumpcji" zostało zaczerpnięte z encyklopedii realnego socjalizmu? Przecież w kapitalizmie dobra, które są limitowane są rzadkością. Większość dóbr konsumpcyjnych można wyprodukować w praktycznie nieograniczonej masie. Jedynym p ...  wyświetl więcej

@Andrzej P Urbański:
Andrzej, nie dostrzegasz względności w czasie. I w Europie bywały czasy, gdy brakowało żywności (nie tak dawno). Dobra deficytowe zawsze były, są i będą.
Podawałam komuś przykład z podróżą promem kosmicznym. Dzisiaj to dobro jest dostępne dla nielicznych i za grubą kasę. Jutro dobrem deficytowym stanie się co innego.
Gdybyś przeniósł jaskiniowca do którego ...  wyświetl więcej

@Alicja Minicka:
Myślę, że krytyka "konsumpcjonizmu" polega właśnie na tym, że wszystko
jest dostępne wystarczy tylko mieć środki finansowe. Są oczywiście takie
luksusy, które występują w tak ograniczonej dostępności, że nie pieniądze
albo nie tylko pieniądze decydują o dostępności np. obraz vanGogha, lot
na stację kosmiczną. A niektóre nie są nawet w ogóle dostę ...  wyświetl więcej

@Andrzej P Urbański:
"A niektóre nie są nawet w ogóle dostępne np.lot promem kosmicznym (bo Amerykanie je zlikwidowali) czy naddźwiękowym samolotem pasażerskim (bo Concorde wycofano). Powtarzam jednak, że to rzadkość."

Powrócę do względności. Oceniasz temat przez pryzmat dzisiejszych realiów. Jutro realia będą inne. I bilet na prom kosmiczny nie będzie niczym nadzwyczajnym. Rzadkość

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska