Login lub e-mail Hasło   

Przeciętny

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://babiszon.blog.onet.pl/2013/02/21/(...)cietny/
Oto i nasze prawdziwe życie przeciętnego Polaka -... takie sobie !...przeciętne życie !
Wyświetlenia: 1.898 Zamieszczono 10/05/2013
W pięknym kraju, na skraju ruczaju, żył sobie pewien facet.
Facet był przeciętny.
Przeciętnej urody, przeciętnego wzrostu, przeciętnie zarabiał i mieszkał w przeciętnym domku.
Ożenił się z przeciętną dziewczyną, urodziło mu się dwoje przeciętnych dzieci.
Niby historia jak każda inna.
Przeciętna.

Dla podniesienia dramatyzmu dodam, że mieszka w Polsce, kraju w którym dobro obywatela jest sprawą nadrzędną i najważniejszą. Gdzie broni się płody, a każdą inność obrzuca zgniłymi jajami.

Powiem więcej, nie wymyśliłam tej historii, zdarzyła się naprawdę.

Przeciętny był dobrym mężem i ojcem. Niczym wielce się nie wyróżniał. Kochał swoją rodzinę i starał się postępować zawsze sprawiedliwie. Lata mijały, dzieci rosły. Pewnego pięknego dnia Przeciętny postanowił wraz z żoną założyć firmę. Nic wielkiego. Ona piekła wspaniałe ciasta, on miał kilka uli. W planach mieli otwarcie własnej cukiernio-kawiarni. Sprzedaż miodu i ciast szła coraz lepiej. Zdobyli stałych klientów, biznes zaczął się kręcić.

Pewnego feralnego dnia zdarzyło się, że żona Przeciętnego dostała gorączki. Przecież dla głupiej gorączki nie będzie latała do lekarza!
Wzięła pyralginę i wróciła do swoich ciast.
W ten sam dzień ogłoszono wszem i wobec początek wielkiego kryzysu. Krach na giełdzie w Nowym Jorku pociągnął za sobą inne giełdy i się zaczęło.

Miody nadal dobrze się sprzedawały. Ciasta może trochę gorzej, ale stali klienci dalej brali. Po trzech tygodniach łykania ukradkiem pyralginy gorączka nie przechodziła. Co zabawne katar ani kaszel się nie pojawiał. I całe szczęście! Tak wtedy myślała żona Przeciętnego. Po sześciu tygodniach gorączkowania przy okazji odwiezienia ciast do miejskiej cukierni, wstąpiła do przychodni. Jedno badanie, drugie, trzecie. Lekarze smętnie kiwali głowami i nic nie mówili. Wysłali do szpitala.

Po dwóch tygodniach pobytu w szpitalu Przeciętny odebrał ciało swojej żony z kostnicy i pochował na parafialnym cmentarzu. To by było na tyle jeżeli chodzi o gorączkowanie.

Przeciętny kochał swoją żonę, więc jej strata była dla niego ciosem. Podobnie ciężko przeżyły stratę matki ich dzieci. Przeciętny stał się teraz dla nich matką i ojcem. Oprócz prania, sprzątania i gotowania musiał teraz sam utrzymać rodzinę. Początkowo nie było źle. Miody ładnie schodziły, ilość stałych klientów nawet się powiększyła. Długo to nie trwało.

Rok później z rzeszy klientów zostało kilku. Zielona wyspa okazała się wyspą wulkaniczną.
Przeciętny zlikwidował firmę, bo nie stać go było na podatki i ZUS, a co dopiero mówić o pieniądzach na życie.
I tak zalegał już ze składkami w ZUS-ie za pół roku. Żeby spłacić choć część kredytów zaciągniętych kiedy firemka prosperowała dobrze, sprzedał co się dało. Samochód, biżuterię, srebrną zastawę i dwa cenne obrazy po babce.
Zasiłek z urzędu pracy dostawał pół roku. Dobiegał już pięćdziesiątki i pracy nie mógł znaleźć.
Był za stary.
Tak powiedziano mu kilkakrotnie, bez ogródek. Po co mają zatrudniać kogoś przed emeryturą, jak mogą zatrudnić kogoś 20 letniego na śmieciowej umowie? Kogoś, kto nie choruje i nie ma dzieci, więc jest dyspozycyjny.
Opieka społeczna widziała jedynie, że córka ma w pokoju bałagan, a syn dredy na głowie. Przyznali zasiłek na żywność w wysokości 300 zł na miesiąc i parę złotych na rachunki.
Gaz odłączyli, bo rachunki były za wysokie i opieka społeczna odmówiła ich spłaty.
Przeciętny sam musiał przerabiać instalację grzewczą z gazowej na węglową.
Poradził sobie. Piec też sam zbudował ze śmieci na złomowisku.
Obiady dzieciom gotował na maszynce elektrycznej. Nie zawsze obiady były, bo nie zawsze były pieniądze. Czasem musiał wystarczyć suchy chleb z powidłami, które latem sam zrobił.

Kiedy przyszła sroga zima, a nie miał pieniędzy na węgiel, spalił meble, drzewka ozdobne, które żona sadziła. Rąbał świerczki i płakał, ale dzieciom nic nie powiedział. Nie chciał ich jeszcze bardziej stresować.

Opieka społeczna wpłacała jałmużnę na konto Przeciętnego piątego każdego miesiąca. Już czwartego siadali z dziećmi i robili długą listę zakupów. Starczało tylko na podstawowe produkty żywnościowe, ale cieszyli się z tego, że wreszcie się najedzą. Takie małe święto raz w miesiącu, kiedy nie trzeba liczyć ile już się zjadło kanapek.

Piątego pewnego miesiąca Przeciętny z wcześniej spisaną listą pojechał z dziećmi na zakupy. Najpierw poszli do bankomatu. Okazało się, że pieniędzy na koncie brak. Poszli zapytać do banku, czy przelew ma opóźnienie.
Nie miał. Konto zostało zablokowane przez ZUS, który w ten sposób ściąga swoje należności.

Tego dnia Przeciętny i jego dzieci szli głodni spać. ZUS może wypłacić kilkudziesięciotysięczną nagrodę dla jednego z całej rzeszy prezesów za wybitne osiągnięcia w ściąganiu należności. Albo zamówić nowe marmury do nowej siedziby.

Witamy w Polsce, krainie mlekiem i miodem płynącej!

Podobne artykuły


20
komentarze: 11 | wyświetlenia: 32087
16
komentarze: 4 | wyświetlenia: 3518
24
komentarze: 55 | wyświetlenia: 6543
24
komentarze: 20 | wyświetlenia: 13023
50
komentarze: 81 | wyświetlenia: 9098
36
komentarze: 60 | wyświetlenia: 11957
36
komentarze: 36 | wyświetlenia: 3373
33
komentarze: 20 | wyświetlenia: 2750
43
komentarze: 98 | wyświetlenia: 51609
31
komentarze: 24 | wyświetlenia: 2394
30
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2096
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 4629
28
komentarze: 20 | wyświetlenia: 3770
27
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1765
27
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2279
 
Autor
Artykuł



Przygnębia i boli ta nasza rzeczywistość, właściwie to wszyscy jesteśmy przeciętni, prócz prezesów.....

  Elba,  10/05/2013

Jedyna sensowna rada - nigdy nie godzić się na bycie przeciętnym!

@Elba: Ja też jestem z tych przeciętnych !
No i taką przeciętność przeżyłam na własnych kościach !
Tylko, ze zdążyłam zlikwidować swoją małą firmę na czas ! na szczęście:-) rodzina nie głodowała !

  mojra  (www),  11/05/2013

Czy ten leming pomodlił się choć raz do Boga, czy dalej jajkami rzucał na kościół?

  oculus,  12/05/2013

@mojra: Katole, to rasa pasiastych, bez rozumu, honoru, odwagi. Jesteście jak te barany na pastwisku życia.

  Noemi*,  12/05/2013

Bardzo bym chciała aby twój glos nie był kolejnym głosem wołającego na puszczy, czego życzę i dzieciom i starcom i wszystkim tym, którzy są w grupie "wykluczonych". Najbardziej przeraża bieda wśród dzieci. Nie ma chyba bardziej chwytającego za serce widoku, niż głodne dziecko, które marzy tylko o jakimkolwiek posiłku, i to nie o ciepłym raz dziennie, ale w ogóle. I w tym morzu ignorancji nasze „elity” wylewające krokodyle łzy z powodu braku przyrostu naturalnego.:(

  arturant,  12/05/2013

Jakie to jest zakłamane . Miłosierdziem bożym sobie mordy wycierają , wartości rodzinne pielęgnują , sejmowe komisje do walki z laicyzacją kraju , krzyże już nawet w kiblu wiszą , wszędzie tylko święty i przenajświętszy -słychać. Rodziny się broni , wartości chrześcijańskich, spermę z tapicerek samochodowych z różańcem w ręku zeskrobują ,bo życie poczęte chronią. Krzyża bronią . Ale jak już żyjesz ...  wyświetl więcej

  mojra  (www),  12/05/2013
  arturant,  12/05/2013

@mojra: Kościelna prostytucja być może poprawia ci humor ale świata nie naprawi.

  jotko49,  12/05/2013

@mojra:
Czas odkryć tu karty, mojra jest facetem
"hasbary" wiodącym lecz oślepłym kretem.
Co rusz podpuszczając, pewna w swym obłędzie
promuje i ośmiesza zmyślone orędzie,
którym się podpiera niby Bożym słowem
irytując wiernych i mieszając w głowie.

Podszywa się przy tym pod postać kobiety,
chamstwem swym wulgarnym szkalując zalety
kt

...  wyświetl więcej

@arturant:
No cóż, mocne to, lecz jakże prawdziwe.
Tak się jednak kończy gdy miłośćią i miłosierdziem Jezusa podciera się zadnią część ciała, a nawet nią walczy o pobożność kraju. Chciałbym tylko widzeć zdziwienie na twarzach owych pobożnych, gdy staną przez Chrystusem, a ten ich objaśni, że Zbawienia dostępuje się nie na zasadzie przynależności do "narodu wybranego", a na podstawie ...  wyświetl więcej

  oculus,  12/05/2013

Coś mi tu nie pasuje, Przeciętny i firma, ZUS i podatki. Za dużo seriali. To coś z "Rancza" zaczerpnięte?

@oculus: a dlaczego Tobie coś nie pasuje ?
Przeciętny facet, ma przeciętne życie, na przeciętnym poziomie, postanawia założyć firmę! Aby utrzymać rodzinę na przeciętnym poziomie! CZY TO TAK TRUDO? założyć firmę ?
Każdy przeciętny obywatel w naszych realiach może mieć przeciętną firmę. przeciętnie prosperującą, aby starczało na przeciętne życie, na wysokie podatki, na opłacenie ZUS-u, ...  wyświetl więcej

CYT: "Niczym wielce się nie wyróżniał. Kochał swoją rodzinę i starał się postępować zawsze sprawiedliwie."
Mirko, bój Ty się Boga! Oby tylko TAKA "przeciętność" nas spotykała. :-)
A sama historia poraża. Dziękuję za podzielenie się nią i pozdrawiam serdecznie.

  ewfor  (www),  12/05/2013

Niestety takich Przeciętnych w naszym kraju jest wielu, szkoda każdego, który próbuje żyć normalnie. Ktoś przez 30 lat pracuje jak wół a potem coś zrobi "ciach" i koniec normalności, jego kraj go odstawi na boczny tor, i dobrze jeżeli zna język obcy, to może chociaż spróbować poszukać chleba za granicą.

Nowe elity nie potrafiły nic poza tym, że otworzyły szeroko drzwi do kraju spekulacyjnemu kapitałowi,Niestety mamy system społeczny o charakterze oszukańczo- złodziejskim. Dopóki to się nie zmieni rozwarstwienie społeczne będzie rosło wprost proporcjonalnie do zadłużenia państwa i społeczeństwa.

  Elba,  15/05/2013

@Skalny Kwiat: Słusznie SK, szkoda gadać! A może by tak obejrzeć filmik, który wyjaśnia wiele, dlaczego tak się dzieje: http://www.youtube.com/watch?v(...)Z0JD7Rw



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska